† Leliel † @sokuuu
Nothing happens without a reason.
RSS Answers
,,Gdy ci smutno gdy ci źle...''- No właśnie co wtedy robisz?  ✞กระต่ายของ✞
Słuchawki, muzyka na full i wychodzę. Chodzę ulicami, oglądam miasto, w którym mieszkam. Nie słyszę otaczającego mnie życia. Wsłuchuje się w muzykę i tekst piosenek. Chodzę z reguły tymi samymi ulicami, za każdym razem zauważam coś czego wcześniej nie dostrzegałam. Czasem skręcę w jakąś nową uliczkę, poznam nowy kawałek miasta. Potem szukam swojego odosobnienia. Miejsca, którym usiądę sama. W którym będę mogła w spokoju zapalić i pomyśleć... Myślenie przy muzyce jest dużo bardziej przyjemne. Nie skupiam się aż tak na problemie, a muzyka łagodzi mój smutek. Gdy już emocje opadną będę mogła znaleźć rozwiązanie na mój zły humor. Mam jedno takie miejsce, do którego wracałam bardzo często. Z tego miejsca widać piękną panoramę miasta. Ostatnio rzadko tam bywam gdyż zaprowadzałam tam dwoje ludzi, którzy kiedyś byli ważni w moim życiu, ale to idealne miejsce do takich rozmyślań na zły humor.
Czy potrafisz przyjąć komplementy? Jak reagujesz na miłe słowa? Wywołują one na Twojej twarzy uśmiech? A może czujesz się przez nie nieswojo?  שAlways Positive
Komplementy są bardzo miłe, ale ja ich nienawidzę. Peszę się, nie wiem co odpowiedzieć i jak się zachować. Robi mi się głupio, że ktoś zwraca na mnie uwagę. Że ktoś ma zdanie na temat mojego zachowania/wyglądu. W głębi duszy jest mi bardzo miło i takie słowa są bardzo motywujące, ale na zewnątrz jestem kłębkiem nerwów. Moi bliscy wiedzą, że mnie się nie komplementuje i już. Wpadam z reguły w panikę i zastanawiam się co jeszcze we mnie ten człowiek zauważył. Myślę czy to co mi powiedział było szczere i prawdziwe. Zdecydowanie wolę krytykę, uzasadnioną oczywiście.
4 people like this
Wielu ludzi mówi o dewaluacji wartości słów oraz zadaje sobie pytanie, czym jest to spowodowane. Ja jednak chciałabym zapytać, co według Ciebie należy zrobić aby ocalić wypowiadane przez ludzi słowa od tracenia ich wartości?  שAlways Positive
Skupię się na ostatnim pytaniu. Aby słowo nie traciło swojej wartości, należy poprzeć je czynami. Co nam z tego, że kandydaci na prezydenta obiecują lepszego życia i perspektyw, skoro potem nic nie robią? Obietnice bez pokrycia powodują, że ludzkie słowa tracą na wartości. Ludzie przestają sobie ufać. Problem siedzi też w nas. Jeżeli nie potraktujemy własnych słów poważnie i zaczniemy używać ich dla własnych korzyści, stracimy wtedy zaufanie i poparcie ludzi, którzy się na nas zawiedli. Bądźmy słowni, zważajmy na wypowiadane słowa, obietnice.
12 people like this
"Moja wolności, nie znał cię Żaden niewolnik, żaden pies Dla nich obroża - zwykła rzecz. Dla mojej szyi pętlą jest... Dla mej wolności..." czym jest dla Ciebie wolność?
Wolność jest moim celem. Pragnę jej. Wolność to szczęście. Życie. To coś czego wielu ludzie nie ma. Wolność wielu osobom jest bezprawnie zabierana. Zabierają ją, ponieważ to drugie powietrze dla każdego człowieka. Człowiek bez wolności jest smutny i nieszczęśliwy. Niczym ptak w klatce. Wolność to możliwość godnego życia. Podejmowania własnych decyzji. To w jaki sposób wykorzystamy szanse życia jako wolnu człowiek to wyłącznie nasza sprawa. Niektórzy boją się tej wolności. Boją się podejmować samodzielnych decyzji. Boją się być szczęśliwym człowiekiem. Wolność potrafi nam uderzyć do głowy, czasem powoduje też zawroty głowy, tak jak nadmiar powietrza. Kiedy zachłannie coś konsumujemy, może to nas zaszkodzić...
15 people like this
Czy człowiek może wszystko?  Butterfly
Teoretycznie tak. Ale robiąc co chcemy musimy mieć świadomość, że konsekwencje i tak nas dopadną. Można na siłe uciekać przed zasadami, obowiązkami i prawem, ale to, że czegoś nie zauważamy nie oznacza, że tego nie ma. Można mieć przysłowiowo "wyjebane" ale ile można uciekać i buntować się przed czymś co nieuniknione? Przez realiami, do któeych trzeba się dostosować, bo po coś one zostały wymyślone? Bądźmy wolni, róbmy co uważamy za słuszne, ale nie zapominajmy o innych. Nie bądźmy egoistami, wyślącymi tylko i wyłącznie o sobie. Życie nie na tym polega. Myśląc tylko i wyłącznie o sobie, "bo ja mogę wszystko" w pewnym momencie zatracimy się. Olewając wszystko dookoła zostaniemy sami. Ludzie, których skrzywdziliśmy odejdą, a tak długo unikane konsekwencje dopadną nas w mgnieniu oka.
10 people like this
Istnieją rzeczy bezcenne, czy może jednak wczystko ma swoją cenę?  Butterfly
Niestety, ale moim zdaniem wszystko ma swoją cene. Za każdą przyjemność w życiu musimy zapłacić. Czy to pieniędzmi czy pracą i staraniami. Często przypłacamy zdrowiem, czasem, uczuciami lub zaangażowaniem. Tracimy życie, a nawet kawałek siebie, aby być w posiadaniu tej upragnionej rzeczy. Nic nie dostaniemy za darmo. Nic nie jest łatwe i "na pstryknięcie palcem" Aby coś zdobyć zawsze ktoś musi włożyć w to swoją ciężką prace. Jak to mówią nawet w ryj nie dostaje się za nic.
19 people like this
Witaj Leliel. Dzisiaj postanowiłam napisać każdemu, kogo obserwuję coś miłego, coś, co będzie tylko dla tej jednej jedynej osoby. Cenię Cie za Twój gust muzyczny oraz za Twoje nastawienie do świata. Pozdrawiam!  שAlways Positive
Jaka miła wiadomość. Bardzo dziękuję za tą wiadomość. Myślałam już, że ten dzień będzie do końca ponury, a tu taka miła niespodzianka. Nie spodziewałam się, że ktoś czyta moje odpowiedzi i jest wstanie coś takiego o nich napisać. Dziękuję z całego serca. :) PS: Przeglądałam stare pytania i dokładnie rok temu napisałaś do mnie pierwsze pytanie z notką, że zaczynasz obserwować moje aska ^^.
2 people like this
Czego potrzebujesz w tym momencie?  שAlways Positive
Mhm. Zrozumienia i spokoju. Zabrałabym najpotrzebniejsze rzeczy i wyjechała. Moim pierwszym przystankiem byłby Poznań. Byłam tam jako małe dziecko. Odwiedziłam rodzinę. Chciałabym trochę pozwiedzać i obejrzeć poznańskie koziołki na ratuszu miejskim. Później pojechałabym stopem do Warszawy. Zatrzymałabym się po drodze na jakimś polu i spędziłabym tam noc przy ognisku oglądając gwiazdy. W Warszawie odwiedziłabym chińskie centrum handlowe. Niby tandeta, a jednak takie zakupy cieszą :3 Z Warszawy kierowałabym się jak najbardziej na południe Polski. Nie ważne gdzie. Ważne, żeby mieć spokój i być zdala od Gdyni. Zdala od rutyny jaka otacza mnie na codzień. Przydałoby się trochę słoneczka, żeby nie było zimno no i gitara! Uwielbiam grać i śpiewać na ulicy. Czuję się wtedy wolna i niezależna. Uwielbiam zwiedzać obce miasta i być tą nieznajomą. Idziesz miastem i wiesz, że nie spotkasz nikogo znajomego, a wręcz możesz poznać kogoś innego i miło spędzić z nim czas. Na świecie jest tylu ciekawych ludzi, których jeszcze nie poznałam i tyle pięknych miejsc, których nie zwiedziłam. Tak, tego mi trzeba. Nowych znajomości, nowych miejsc i horyzontów. Określenia tego co w moim życiu jest ważne i wartościowe.
4 people like this
Czy jawnie wyznane wzajemne uczucie wystarczy do tego, by ludzie byli razem?  שAlways Positive
Jasne, że nie. Jest tyle innych czynników, które wpływają na to czy dwie osoby ze sobą będą. Owszem, można się kochać, ale jeżeli dwoje ludzi ma inne aspiracje życiowe, inny pomysł na siebie to niekoniecznie może udać im się być ze sobą. Często zdarza się tak, że jedna osoba ma schorowanych rodziców i rezygnuje z kariery lub edukacji, aby wesprzeć rodzinę. Druga osoba ma plan na siebie, ma dobrą prace czy jest przyzwyczajona do swojego miejsca zamieszkania i nagle *bum* koniec związku. Ile to razy słyszy się o sytuacjach (lub czyta o nich w książkach/ogląda w filmach) kiedy osoby, które się kochają są od siebie tak różne, że jedna ze stron dla dobra drugiej rezygnuje z miłości i wyjeżdża. Przykład takiej sytuacji wezmę z mojej ulubionej serii kryminałów autorstwa Jo Nesbo. Harry Hole - policjant, alkoholik, człowiek samotny, zgorzkniały, nienawidzący ludzi, zawsze mający racje. Pokochał kobietę, zaopiekował się nią i jej synkiem. Kochali się przez całą serię, ale ona musiała odejść. Musiała zakończyć tą relacje, ponieważ jego trudny charakter i problem z alkoholem przytłaczały również ją. Jego choroba alkoholowa przejęła jego i jej życie. Nie czuła się szczęśliwa pomimo tego, że go mocno kochała i był on nowym, lepszym ojcem i autorytetem dla jej synka.
10 people like this
Jakie rzeczy powodują u Ciebie euforie? ~Astra~  ✞กระต่ายของ✞
Wyjazdy! Zbliżają się wakacje. Tak bardzo chciałabym poznać nowych ludzi. Chciałabym ponownie odwiedzić Warszawę, w której byłam w ubiegły weekend i w której po prostu się zakochałam. Marzy mi się kolejna podróż do tego miasta. Nocne spacery, siedzenie do późna nad Wisłą (przyzwyczajona jestem do Bałtyku, więc to na prawde duża zmiana!:D) chcę oglądać te piękne ulice nocą. Oglądać puste zakamarki, po których chodzi już coraz mniej ludzi. Chcę kogoś poznać. Z kimś spędzić taką wycieczke. Potem może odwiedzę Kraków, któż to wie. Wzięłabym plecak i gitare. Gitara! O tak, zawsze uda się coś na niej zarobić. Jestem podekscytowana wakacjami. Uczuciem wolności. Będę tylko ja. Ja bez szkoły, bez problemów. Słońce, inne miasto, wakacje.
Jakie rzeczy powodują u Ciebie euforie? ~Astra~
14 people like this
Dzisiaj chciałabym się Ciebie spytać z czym najtrudniej jest Ci sobie radzić? Życzę miłego wieczoru :)  ~Effy
Najtrudniej jest mi radzić sobie z samą sobą. Mam wielki mętlik w głowie. I widać to na pewno po moich wypowiedziach. Mam trudności z własną osobowością. Często wypowiadam się na jakiś temat i zastanawiam się czy aby na pewno to moje zdanie? A może gdzieś je usłyszałam i nie potrafiłam się do niego ustosunkować, więc ślepo powtarzam je po kimś. Mam wiele wad. Wiele do naprawienia w życiu. ( i nie mówię tu tylko o sobie) Wiele zła w życiu wyrządziłam. Sobie i bliskim. Z każdym porankiem, z każdym zrobionym krokiem, czuję jak ziemia za mną się kruszy i znika. Jakbym niszczyła się z każdym wypowiedzianym słowem, z każdą wykonaną czynnością. Mam trudność z uczuciami. Nie rozumiem ich. Ani tych kierowanych w moją stronę, ani tych wychodzących ze mnie. Ile to już razy źle odczytywałam uczucia jakimi zostawałam obdarowywana. Tak samo z uczuciami, które siedzą we mnie. To wszystko to jeden wielki bałagan. Nie rozumiem tego co siedzi w mojej głowie. Czasami robię coś i zastanawiam się czy na prawdę tego chcę czy jakiś debil siedzi w mojej głowie i sterują mną. W takich momentach staram się słuchać muzyki. Długo i głośno. Muzyka zagłusza te niepewności. Nie słyszę nic prócz tekstów piosenek, a przecież one mają sens i są logiczne. Mówią o czymś. Czegoś uczą. Dają wskazówki. Tak, muzyka to jedyny poukładany i zrozumiały element mojego życia.
Tobie również życzę miłego wieczoru :)
PS: Przepraszam za kolejną pokręconą odpowiedź, ale dziękuję za to pytanie. :)
__________________________________________________________________________
"Gdy zbudzi nas dźwięk potłuczonego szkła"
2 people like this
Czy gdyby w naszym kraju lub na całym świecie panowała anarchia, jakby swiat wygladał bez norm? potrafisz go oposać?  Calineczka
Na początku byłoby świetnie. Ludzie kradliby ze sklepów, nie chodziliby do szkoły i pracy. Każdy robiłby co chce. Ludzie na pewno byliby szczęśliwi i wolni. Ale w pewnym momencie powstałby bałagan. Powiedzmy, że pan A wchodzi do domu pana B i zabiera do chce. Pan B się wkurza i chce wymierzyć sprawiedliwość, ale jak skoro nie ma policji? Zapewne pan B załatwiłby sprawę pięścią. Wtedy koledzy pana A wróciliby do pana B i odpłaciliby się tym samym. I tak w koło. Ludzie rozwiązywaliby sprawy przemocą i awanturami. Mimo tego, że nasza Polska policja to nie temat do chwalenia się, w pewnym sensie jesteśmy "chronieni". Kto musi ten siedzi w więzieniu, kto musi ten płaci mandaty, wiele przestępstw nie jest wykonywanych z obawy przed konsekwencjami. Na pewno ludzie straciliby do siebie szacunek. Każdy robiłby dobrze tylko sobie. Owszem, teraz w wielu miejscach jest tak samo. Ale mimo wszystko obecnie ci biedni trzymają sztamę. W momencie kiedy będzie można robić wszystko, każdy zechce zagarnąć dla siebie jak najwięcej. Nie będzie ograniczeń, nie będzie trzeba trzymać z nikim sztamy. Anarchia jest fajna, ale do momentu. Do momentu, w którym będziemy mogli wrócić do normalności i żyć zgodnie z zasadami. Znam wielu punków. Wszyscy żyją zgodnie z zasadą "fuck the system, no future!" Ale co im z tego przyjdzie kiedy wszędzie będzie wolno robić wszystko? To ich "fuck the system" będzie rutyną, czymś normalnym i nudnym. Staną się tak samo szarym społeczeństwem jak my teraz...
3 people like this
Opowiesz mi, proszę, o ostatnim śnie, którego udało Ci się zapaniętać? Myślisz, że jest w nim jakieś przesłanie.  Butterfly
Ostatnio śniła mi się osoba, którą kiedyś kochałam. Oczywiście pojawiły się pewne zakłócenia. Jak zawsze zresztą. Dawno o tej osobie nie myślałam. Wykluczyłam ją ze swojego życia. Tfu. Sam odszedł. Sen był bardzo realistyczny i przypominał to co już spotkało mnie w życiu i co prawdopodobnie znowu nastąpi (ahh. złe informacje przychodzą bardzo szybko) Tak więc myślę, że mój umysł podświadomie pokazywał to co nieuniknione. Coś czego bardzo nie chcę i co mnie ponownie zrani. Wydaje mi się, że w pewien sposób próbuje sprawdzić czy zamknęłam już ten etap w życiu. Wydawało mi się, że już dawno to ode mnie odeszło, ale ten sen uświadomił mnie, że tak nie jest. Przeszłość zawsze gdzieś w nas pozostaje. Nawet zamknięta w najgłębszej kieszeni potrafi do nas powrócić i na chwile zawirować naszym umysłem. :)
2 people like this
Napiszesz dla mnie krótkie opowiadanie? Temat dowolny. ^•^  Butterfly
Kate była kolejną szarą uczennicą Band Collage. Urodę miała przeciętną, duże błękitne oczy, nijaką budowę ciała i włosy farbowane na wszystkie kolory tęczy. Pochodziła z biednej rodziny, nigdy nie zwracała się do rodziców o pomoc, była dla nich obojętna. Pomimo braku wsparcia wśród bliskich, umiała sobie ze wszystkim poradzić. Któregoś piątkowego wieczora, wracając z uczelni, natrafiła na ulotkę koncertu.
- A co mi tam... I tak nie mam co robić. - pomyślała.
Na koncercie poznała Kevina. Wysoki skin o pięknych karmelowych oczach. Oboje od samego początku wpadli sobie w oko. Zespół był na prawdę zajebisty. Kevin zaciągnął Kate w pogo. Dziewczyna czuła się wreszcie wolna, mogła chociaż na moment zapomnieć o otaczającym ją świecie. Po koncercie Kevin i Kate wylądowali w klubowej toalecie. Kevin tak zmysłowo całował dziewczyne, najpierw w usta, a potem po szyi i dekolcie... Wychodząc z klubu chłopak zaproponował dziewczynie, że oprowadzi ją po swojej melinie i pokaże czym zajmuje się w nocy. Oprócz picia taniego wina Kevin lubił od czasu do czasu pobić jakiegoś czarnucha. Uwielbiał słuchać jęków gdy jego wielka kosa przebijała czarnucha na wylot. Patrzał na swoją ofiarę do samego końca. Podobno widział w oczach jak z człowieka uchodzi życie, Kate bardzo to imponowało. Przy swoim nowym chłopaku czuła się wolna.
Kate bardzo lubiła spędzać czas ze swoim nowym chłopakiem. Całe dnie spędzali w łóżku, natomiast noce poświęcali na "czarną zabawę" - tak Kevin nazywał to co robili. Kate miała dopiero 17 lat, Kevin 25 lat. Dziewczyna uwielbiała zadowalać swojego chłopaka. Traktowała go trochę jak nauczyciela, ponieważ chłopak odkrywał przed nią wszystkie tajemnice życia erotycznego. Kate bardzo chciała eksperymentować. Traktowała to jak zabawe, nie angażowała się. Jej życie nabrało kolorów. Koncerty, alkohol, narkotyki, seks i czarna zabawa. Jednak Kevin widział to inaczej. Kate była dla niego bardzo ważna. 10 minut przed końcem każdego koncertu umawiała się w tej samej kabinie, w której wylądowali na pierwszym koncercie. Kevin jak zwykle udał się do tej toalety. Jeszcze na holu było słychać jęki, Kevin otworzył drzwi i ujrzał swoją dziewczyne z obcym facetem. Tak, Kate pieprzyła się z kimś innym. Robiła to w ICH toalecie, w ICH miejscu. Kevin nie wiedział co ma ze sobą zrobić. Wyciągną Kate za szmaty na zaplecze klubu, brutalnie gwałcił i podduszał, nie mógł się opamiętać. Jego kobieta, której ufał, i którą kochał przyłapał na zdradzie. Wyjął z kieszeni nóż i zaczął ranić Kate. Po około 10 minutach dziewczyna przestała krzyczeć i płakać. W jej oczach było widać ulatniającą się duszę. To koniec
6 people like this
Jakich zachowań nie jesteś w stanie tolerować?  שAlways Positive
Próby za wszelką cenę zwrócenia na siebie uwagi. Brzydzę się tym. Nienawidzę "zranionych" dzieciaków, które specjalnie okaleczają się, żeby "przypadkiem" ktoś to zauważył. Wstrętnych bajek "jaka to jestem źle traktowana przez rodziców" kłamania w żywe oczy, aby tylko pochwalić się czymś przed innymi. Popisywania się przed starszymi "bo ja też jestem dorosła!" Chwalenie się swoim życiem seksualnym, starszymi partnerami (którzy wcale tacy starsi jak się okazało nie są) bajeczki odnośnie wielkich imprez, litrów alkoholu i wielodniowych ucieczek z domu. Ja rozumiem, że można czuć się zagubionym. Rozumiem, że każdy potrzebuje uwagi drugiego człowieka. Też byłam w gimnazjum i też chciałam być "fajna" ale nie takim kosztem. Nie poprzez okłamywanie bliskich, nie przez zmyślone historie i ciągłe rozmawianie o sobie. Kłamstwo i tak wyjdzie na jaw. Ludzie i tak dowiedzą się jak jest na prawdę. A wtedy odejdą i nie wrócą. Bo kto chciałby być notorycznie okłamywany i traktowany jak idote? Jak pewnie domyślasz się, swoją wypowiedź kieruję do jednej konkretnej osoby. Może wydać się, że to tchórzostwo, że piszę o tym tutaj, a nie w wiadomości prywatnej do tej osoby. Niestety pewni ludzie w pewnym wieku nie zrozumieją tego, że chcemy ich dobra. Wolą żyć po swojemu "bo jestem duża i sobie poradzę" Mimo wszystko warto czasem posłuchać innych. Ale oni wrócą. Te zagubione dusze jeszcze wrócą i będą przepraszać, bo ich "łatwe" życie doprowadzi ich do dna...
11 people like this
Jak zminimalizować zjawisko znieczulicy? c:  Butterfly
Myślę, że wystarczy mówić o swoich uczuciach. Opowiadać, rozmawiać na ten temat, ogłaszać gdzie tylko się da. Może to skruszy nieco serca osób obojętnych i znieczulonych. Pomagajmy potrzebującym, pokazujmy innym jakie to dobre. Jak ci ludzie są wdzięczni i szczęśliwi dzięki naszej pomocy. Przekazujmy sobie dobro, wspierajmy się i mówmy głosno o tym co nam w sercu leży. _________________________ Przy okazji chciałabym zaprosić was na mojego bloga. Zbiór kilku myśli, przemyśleń. Spontaniczne wypowiedzi, czasem jakieś opowiadanie. http://nieokreslonazmiana.blogspot.com/?m=1
2 people like this
Dlaczego nie mówimy otwarcie o tym, co nas boli?  שAlways Positive
" Dlaczego nie mówimy o tym, co nas boli otwarcie? Budować ściany wokół siebie - marna sztuka  Wrażliwe słowo, czuły dotyk wystarczą Czasami tylko tego pragnę, tego szukam" Może to strach? Obawa przed pokazaniem swoich uczuć...
13 people like this
Wielu ludzi pragnie kreatywnych pytań oraz odpowiedzi. Jednak samo słowo "kreatywność" jak i większość określeń czysto teoretycznych jest pojęciem względnym. Dlatego chciałam zapytać, czym dla Ciebie jest kreatywność?  שAlways Positive
Kreatywność to odmienność. Możliwość wyrażenia siebie w sposób inny, ciekawy, własny. Kreatywne pytania to takie, na które możemy się wypowiedzieć dłużej na dany temat. Tzn. "rozpisać się". Ostatnio moja kreatywność gdzieś uciekła. Brak mi chęci na rozmyślanie nad tymi pytaniami. Brak mi chęci na pisanie długich odpowiedzi. Widzę pytanie, odpowiadam na nie i zaczynam pisać o czymś innym. Brak mi tego wyśrodkowania, tego złotego środka, który jest moim zdaniem. Ostatnio za często zmieniam zdanie, albo po prostu nie wypowiadam się na dany temat, bo zwyczajnie w świecie nie obchodzi mnie coś i nie chce o tym rozmawiać.
9 people like this
,,Kiedy ten czas przeleciał? I jak to jest, że dni dłużą się w nieskończoność, a lata mijają niezauważenie?''  Butter can't fly.
Chcesz wiedzieć czemu tak się dzieje? Ponieważ żyjemy w ciągłym biegu. Gnamy na przód, bo szkoła, obowiązki, brak czasu. Nie zauważamy tych pięknych i małych rzeczy, które stale są wokół nas. Które mogłyby nas uszczęśliwić. Szczęście jest tak blisko, ale aby je dostać trzeba zdobyć się na odwagę i stanąć. Stanąć w miejscu, wziąć głęboki wdech i mieć przysłowiowo wyjebane. Wystarczy skupić się na sobie, nie ma otaczającym nas świecie. Nie ma nic prócz ciebie. Czemu te cudowne momenty życia tak szybko mijają? Już tłumaczę. Okej, udało nam się znaleźć "chwilkę" na odrobinę przyjemności. Ale co z tego, skoro stawiamy sobie kolejne ograniczenia? "Dobra, 2 godzinki poczytam książkę i wracam do sprzątania" Nie! To nie tak ma być. Siadasz z książką i czytasz, nie ważne ile. Idziesz na spacer, zakładasz słuchawki i nie przejmujesz się niczym. Bierzesz plecak i jedziesz, jedziesz gdzieś w świat po szczęście, szukając samego siebie. Żyj chwilą, bądź szczęśliwa, rób to co chcesz lub zawsze chciałaś robić. Steruj swoim życiem tak, aby było ono T W O J E.
,,Kiedy ten czas przeleciał? I jak to jest, że dni dłużą się w nieskończoność, a lata mijają niezauważenie?''
1 person likes this
Wopowiedz się na temat aborcji. W jakich sytuacjach, według Ciebie, powinna mieć miejsce?  Butterfly
Bardzo trudny i drażliwy temat. Osobiście nigdy nie zabiłabym swojego dziecka. Zastanawiam się czasami czy to aby na pewno zabójstwo. To dzieciątko żyje, ale z drugiej strony nasz wiek liczy się od dnia narodzin, a nie poczęcia. Jedyne czego mogę być pewna to to, że każde dzieciątko ma prawo się narodzić i nigdy nie przyczyniłabym się do śmierci drugiego człowieka. Każdy ma swoje sumienie i póki co nie mam podstaw, aby bardziej rozpisywać się na ten temat.
Wopowiedz się na temat aborcji. W jakich sytuacjach, według Ciebie, powinna mieć miejsce?
4 people like this
Każdy ma w sobie coś z szaleńca?  Hєяoinє.
Owszem. Niektórzy są szaleni cały.czas, inni potrzebują tak zwanego "pchnięcia", które uaktywni w nich szaleństwo. Osobiście jestem typem sztywniaka. Wszystko planuje, zawsze jestem punktualna, przechodzę przez ulice tylko na przejściu i zawsze na zielonym świetle, jestem poukładana. Moje życie jest zaplanowane i codziennie takie same. Rzadko robię coś szalonego i spontanicznego. Ostatnio do mojego życia wkradli się pewni ludzie, którzy zmienili je o 180 stopni. To było coś niezaplanowanego. Odnalazłam się w ich sposobie na życie i szaleję. Robię co chce, a nie to co słuszne i zgodne z prawem. Takie zmiany są potrzebne. Szaleństwo jest potrzebne. To nas oczyszcza i daje nam wolność i pewność, że jesteśmy w pełni sobą. NO FUTURE.
5 people like this
#Obs. Czym jest dla Ciebie szczęście?  Weronika .
Szczęście jest dla każdego inne. Szczęście wyobrażam sobie w postaci poukładanego życia, zdrowej psychiki, paczki prawdziwych przyjaciół, dobrej sytuacji materialnej w domu, szafy pełnej książek, dobrych ocen w szkole i zapewnionej przyszłości. Dla kogoś innego szczęściem może być dach nad głową, zdrowie lub zwykła gra komputerowa. Myślę jednak, że dla każdego szczęściem będzie druga, kochająca osoba. Ktoś kto nas pokocha j kogo my pokochamy. Życie bez miłości lub z nadmiarem jej w sobie na pewno odbiera to szczęście. Sytuacja kiedy nikt nie odbarowuje nas uczuciem, albo my mamy tego uczucia za dużo i nie mamy kogo nim obdarować...
3 people like this
Wyobraź sobie, że najważniejsza osoba w twoim życiu trafia w bardzo ciężkim stanie do szpitala. Jest przez cały czas nieprzytomna, jednak, kiedy do niej przychodzisz wybudza się na chwilę. Wiesz, że ostatni raz będziesz z tą osobą rozmawiać. Co jej powiesz?  Butterfly
Powiedziałabym, że nadal kocham tą osobę. Z całego serca. Że każdego dnia zakochiwałam się w każdym kawałeczku jego ciała. Że znam wszystkie wady tej osoby i akceptuje je, chociaż często mnie wkurzały. Że każdy wspólny dzień, każda rozmowa na żywo i każdy dotyk był lekarstwem. Że dziękuję za każdą kłótnie i każde złe słowo, bo to one pozwalały mi się zmieniać i pracować nad sobą. Że dziękuję za tą znajomość, czymkolwiek ona była. Że jeszcze się kiedyś spotkamy, bo to takie psie przyzwyczajenie.
8 people like this
Czas mija szybko. Nie boisz się stać się kiedyś niedołężnym, starym człowiekiem; codziennie cierpieć przez rozmaite bóle, nie móc wychodzić na świerze powietrze?  Butterfly
Nie, nie boję się. Każdego dnia jestem przygotowywana do starości. Kontuzje, choroby, ból. To dzieje się już teraz. Pomimo młodego wieku, rozsypuje się już teraz. Odwiedziłam w życiu więcej specjalistów niż moja 50letnia mama. Sypię się. Każdego dnia umieram coraz mocniej. Czy dożyję wieku starczego? Tego nie wiem.Życie niszczy nas każdego dnia. Możliwe, że połowa z nas zginie już teraz. Wypadek,morderstwo, śmierć przez chorobe. To nieuniknione.
____________________
Jadę właśnie na pogrzeb. Zamordowana dziewczyna - motyw rabunkowy. W tym roku obchodziłaby swoje 18 urodziny. Życie jest takie kruche...
2 people like this
Przyjaciółka napisałam mi, że jej nienawidzę. Kiedy do niej zadzwoniłam miała roztrzęsiony głos i powiedziała, że zaraz odzwoni. Odzwiniła i jej głos był już normalny. Twierdziła, że miała chrypę przez grypę. Ja wiem, że to nieprawda. Boję się. Co mogło oznaczać jej zachowanie?
I myślisz, że pisząc do mnie z anonima będę wstanie ci pomóc? Jeżeli się znamy to napisz na fb, jeżeli nie to pogadaj z przyjaciółką. Zapewnij ją, że ją wspierasz i zawsze będziesz przy niej. Niech wie, że może ci zaufać. Nie naciskaj, poczekaj aż sama się wyżali.
5 people like this