† Leliel † @sokuuu
† Leliel † @sokuuu
Gdynia i Gdańsk
Rock | Metal | Gdańsk | Gdynia | Mam dwa koty | ZHP <3 | 1998 | GG: 2020130 | 4w3 | XII LO GDYNIA |
Nothing happens without a reason.
RSS answers
Czas mija szybko. Nie boisz się stać się kiedyś niedołężnym, starym człowiekiem; codziennie cierpieć przez rozmaite bóle, nie móc wychodzić na świerze powietrze?  Butterfly
Nie, nie boję się. Każdego dnia jestem przygotowywana do starości. Kontuzje, choroby, ból. To dzieje się już teraz. Pomimo młodego wieku, rozsypuje się już teraz. Odwiedziłam w życiu więcej specjalistów niż moja 50letnia mama. Sypię się. Każdego dnia umieram coraz mocniej. Czy dożyję wieku starczego? Tego nie wiem.Życie niszczy nas każdego dnia. Możliwe, że połowa z nas zginie już teraz. Wypadek,morderstwo, śmierć przez chorobe. To nieuniknione.
____________________
Jadę właśnie na pogrzeb. Zamordowana dziewczyna - motyw rabunkowy. W tym roku obchodziłaby swoje 18 urodziny. Życie jest takie kruche...
2 people like this
Spotkałam się ostatnio z ludźmi wyśmiewającymi harcerzy i całe ZHP. Jak myślisz, skąd takie złe zdanie o tej organizacji wśród niektórych młodych ludzi? Skąd ta niechęć? Czym to jest spowodowane?  Samara ϟϟ
Wiesz co ci powiem? To głupie zachowanie. Czemu tak uważam? Bo żeby ocenić całą organizacje (ba! harcerstwo nie zamyka się jedynie na ZHP, a organizacje takie jak ZHR, Zawiszacy itp.są zupełnie inne. Wyznają inne wartości, kształcą innymi metodami) musieliby poświęcić wiele lat na zapoznanie się z Ideą i Wartościami, panującymi wśród nas. Musieliby zwiedzić różne środowiska. Musieliby odróżniać środowiska wodne od lądowych, harcerskie od zuchowych, czy NS. Musieliby przeżyć to co my przeżywany każdego dnia. Musieliby poczuć to w sercach, aby móc nas oceniać. To tak jakbym wyśmiewała Islam "bo te ciuchy, które noszą kobiety są brzydkie" nie znając podstaw religii, ich wierzeń i zasad. Oczerniłabym ich i wyśmiała "bo tak". Często się słyszy "nie znasz nie oceniaj" proste zdanie, które wielokrotnie jest wyśmiewane i traktowane jak gadanie gimbusów. Ale ja się z nim zgadzam. Jeżeli nie poznasz czegoś/kogoś od podstaw, od samych korzeni i z każdej strony, nie jesteś w stanie powiedzieć nic na ten temat. Niechęć tych ludzi do nas-harcerzy wzięła się z internetu. w dzisiejszych czasach ludzie szaleją w klubach, z alkoholem, w drogich ubraniach. Dokumentują to drogimi telefonami, żeby rano po przebudzeniu wiedzieć co robili i mieć materiał do przechwałek w necie. Owszem, są normalni nastolatkowie. Harcerstwo wydaje mi się taką odskocznią od pustego społeczeństwa. To taki powrót do czasów kiedy młodzież spotykała się na wędrówki po lesie z herbatą w termosie. Zabierali plecak, kanapki i mape. Ubierali treki i stare spodnie. Byli wolni i szczęśliwi. Harcerstwo pozwala oderwać się od tego codziennego syfu. Od wstrętnych ludzi, od przykrych i stresujących sytuacji. Jesteś harcerzem - jesteś szczęśliwy. Oczywiście nie tylko będąc harcerzem. Ludzie (ci normalni) odnajdują spokój i ukojenie w innych pasjach. W rowerach, fotografii, piłce nożnej lub śpiewaniu. Powiesz "ale przecież ty też właśnie bezpodstawnie oceniasz tych ludzi i wyzywasz ich od pustych!" Nie jest tak, ponieważ ja tych ludzi widzę. Z każdej strony znam ich, ich słowa mówią o nich wszystko. To tak jakby spojrzeć przez pustą butelke - widzisz wszystko. Ci ludzie swoim słownictwem i czynami pokazują marny poziom jaki reprezentują. Płytkość. Tak zwane trzy metry błota i wodorosty. Harcerstwo jest inne - wolne i naturalne. Reszta społeczeństwa tego nie trawi... "Bo jak to tak być szczęśliwym bez wansuf i ajfona szejść?" "Jak ty w tym lesie wysyłasz snapy do ziomkuf?" Takich ludzi boli nasze szczęście wywołane zwykłym (a może niezwykłym?) ogniskiem i paczką kiełbasek. :)
1 person likes this
Przyjaciółka napisałam mi, że jej nienawidzę. Kiedy do niej zadzwoniłam miała roztrzęsiony głos i powiedziała, że zaraz odzwoni. Odzwiniła i jej głos był już normalny. Twierdziła, że miała chrypę przez grypę. Ja wiem, że to nieprawda. Boję się. Co mogło oznaczać jej zachowanie?
I myślisz, że pisząc do mnie z anonima będę wstanie ci pomóc? Jeżeli się znamy to napisz na fb, jeżeli nie to pogadaj z przyjaciółką. Zapewnij ją, że ją wspierasz i zawsze będziesz przy niej. Niech wie, że może ci zaufać. Nie naciskaj, poczekaj aż sama się wyżali.
5 people like this
Jakie jest Twoje życie?
Raczej stabilne. Jeżeli tak można nazwać życie jakiej kolwiek nastolatki. Nie ma w nim większych zmian. Ludzie przychodzą i odchodzą. Są wzloty i upadki. Nauka, znajomi, rodzina, problemy codziennego dnia. Mimo wszystko moje życie jest udane i szczęśliwe. Mam przyjaciół, dach nad głową, rodzine, możliwość edukacji, prawa, wolność i jako tako zdrowie. Czasami o tym zapominam i zaczynam marudzić, ale potem przypominam sobie, że mam tak dużo, a inni mniej. Warto cieszyć się z takich oczywistych rzeczy jak dom, pięć par butów i szafe ubrań. Cieszmy się, że codziennie możemy wybrać sobie co chcemy zjeść albo idziemy do mc czy pizzeri, bo są osoby, które tego szczęścia nie mają. Życie to cudowna szansa dla nas. Jejku, jak uświadamiam sobie ile jeszcze przede mną, ile mnie czeka to buzia sama zaczyna się uśmiechać! :D
1 person likes this
Wierzysz w przeznaczenie?
Chyba tak. Tak mi się wydaje, lecz co do tego nigdy nie będę w stu procentach przekonana. Wierzę w wolę Boga (możesz nazwać to sobie przeznaczeniem) oraz we własną siłę i rozum. Oba te punkty kierują życiem. Przeznaczenie kojarzy mi się z filmami. Z zakochanym po uszy młodzieńcem, który przeżyje wojnę, skaleczenia i zmęczenie, aby dotrzeć do swojej ukochanej. To f i k c j a . W fikcję wierzę. To pewne plany, marzenia i pomysły ludzi. Pomimo tego, że dowodzimy własnym życiem, są momenty, nad którymi nie panujemy, na które wpływu nie mamy. Nazywam to planem Boga, jego scenariuszem. Bóg ma dla nas wyznaczony kierunek, stawia nam wybory i wskazówki. To, w jaki sposób dojdziemy w wyznaczoną stronę to tylko i wyłącznie nasza sprawa, lecz Bóg i tak wie. To on stawia nas przed trudnymi wyborami i bez względu na to, co wybierzemy, On i tak ma plan. Może to właśnie to przeznaczenie. Dokonujemy malutkich wyborów, które pomimo tego, że dla nas wydają się ogromne, tak na prawdę są grą z Bogiem. Jesteśmy marionetkami w jego grze. Czemu tak uważam? Ponieważ zostaliśmy obdarzeni charakterem, zasobem umiejętności i pragnień. To dzięki nim mamy takie, a nie inne predyspozycje i to dzięki nim kierujemy się w daną stronę. Podam prosty przykład. Morderca porywa ofiarę. Jego "planem" dla tej osoby jest śmierć. Ofiara może wybrać sposób śmierci, lecz zmiany planu wydarzeń nie zmieni. Nie ma na to wpływu, bo to zostało ustalone "z góry". Tak to widzę. Czy to dobre myślenie? Tego nie wiem, lecz niech tak pozostanie :)
3 people like this
Jak wygląda Twój demon?  Hєяoinє.
Mój demon. Zupełne przeciwieństwo mnie. Niezbyt wysoka postać i zdrabnym ciele, długie nogi, długie czarne włosy, delikatne rysy twarzy, śnieżnobiała cera, pełne i czerwone usta. Demon jest odważny, pełny zaangażowania i zemsty. Demon to to co jest we mnie. To wszystko co jest tam w środku, lecz boi się wyjść. Pomimo tajemniczego wyglądu, demon jest lubiany i szanowany. Nie ma problemu z niczym. Nie odczuwa żadnych skrajnych uczuć. Tylko te podstawowe na neutralnym poziomie. Nie ma problemu z uczuciami i podejmowaniem decyzji. Jest szczęśliwy i ukierunkowany w konkretne miejsce.
Jak wygląda Twój demon?
10 people like this
Obs.♥ Do jakiego typu człowieka jest ci daleko? Opisz tutaj siebie taką/takiego jaką/jaki jesteś i opisz tutaj jaka byś chciała/chciał być. :)  Calineczka
Bardzo ciekawe pytanie. Lubię zastabawiać się nad sobą i analizować własne zachowanie. Postaram się opisać to w punktach.
#Jestem osobą otwartą, ale tylko w znanym mi środowisku. Najlepiej jak najmniejszym
#Czuję się pewniej kiedy wokół mnie jest mało osób.
#Wolny czas spędzam z książką u muzyką lub na spacerze.
#Dużo mówię. Lubię wypowiadać się na różne tematy. Lubię kulturalne dyskusje.
#Niecierpie krytyki, nawet jeżeli jest ona słuszna i wyciągnę z niej wnioski.
#Nie lubię wzracać na siebie uwagi.
#Peszy mnie odrywanie ciała, a nawet rozmowa na ten temat.
#Jestem raczej spokojna, czasem wręcz leniwa.
#Wolę w ciszy spędzić czas, pomyśleć, przemyśleć.
#Lubię wyzwania, lecz ciężko mi się do nich zabrać.
#Boję się opinii innych ludzi.
#Dużo gadam i często bez przemyślenia powiem coś czego nie powinnam.
#Mam swoje zdanie, którego się trzymam, ale chętnie wysłuchuje czyjejś opini na dany temat.
#Jestem uległa.
#Przywiązuje się do ludzi.
#Szybko się angażuje w relacje. Zależy mi na dobrym samopoczuciu bliskich, czasem wręcz przesadzam pod tym względem.
#Często czuję się nierozumiana. Ludzie mają o mnie jakieś zdanie, z którym ja się nie zgadzam, ale nie dlatego, że mamy odmienne zdanie tylko nie chciałam doprowadzić do takiego odbierania mnie. Bezmyślnie coś robię co jest negatywnie odbierane przez społeczeństwo.
Jaka nie jestem?
#Nie jestem typem imprezowiczki.
#Nie zwracam na siebie szczególnej uwagi.
#Nie jestem atrakcyjna i rozchwytywana.
#Nie jestem śmiała i odważna.
#Nie jestem ruchliwa i wysportowana.
#Nie jestem typem lidera, jestem traktowana neutralnie.
#Nie wybijam się w tłumie.
#Nie mam talentu, zainteresowań.
#Nie mam mnóstwa znajomych, ani "fejmu".
#Nie stawiam czoła wyzwaniom, nie pcham się raczej do dużych spraw, aby ludzie o mnie nie gadali.
#Nie jestem szczęśliwa we własnym ciele.
5 people like this
Każdy lubi w sobie coś bardziej i coś mniej. A ty co lubisz lub czego nie lubisz w swoim charakterze i wyglądzie?  Butterfly
Z wyglądu bardzo lubię moje oczy. Są niebieskie i duże. Z charakteru lubię otwartość i rozmowność. Uwielbiam rozmowę na różne tematy i nie mam problemu z wypowiedzeniem się na jakiś temat. Umiem słuchać drugiego człowieka i zmotywować go do działania. To czego w sobie nie lubię to wzrost. Jestem za wysoka. Wady w charakterze to cos prywatnego. Wolę o tym nie rozmawiać. Jest to część mnie i niech zostanie we mnie.
Każdy lubi w sobie coś bardziej i coś mniej. A ty co lubisz lub czego nie lubisz w swoim charakterze i wyglądzie?
4 people like this
*walic te tynki* Ksiazki sa dla mnie pewnego rodzaju oczyszczeniem po ciezkim dniu,moge sie rozmarzyc. Np.czytajac 'romansidla'.Z jedenej strony sa fantastyczne (kwestia gustu!) a z drugiej...Czy to tylko mydlenie sobie oczu? Instnieje male prawdopodobienstwo, ze przezyjemy tak romantyczna historie.  Butter can't fly.
Romansidła są na prawde dobre! Nie traktuję ich jako mydlenie oczu. To zachęta i motywacja, aby znaleźć w życiu takie szczęście i przeżyć równie cudowną historie. To zobrazowanie tego, co może nas czekać jeżeli trochę się postaramy. Książki są dla mnie życiową pauzą. Czytając znajduje się w innym miejscu. Staram się zjednać i zrozumieć z bohaterami książek. Jest to dla mnie odpoczytek, relaks i nauka. Nauka życia. Nauka pokazująca ludzie zachowania i sytuacje. Książki są częścią mojego życia.
*walic te tynki* Ksiazki sa dla mnie pewnego rodzaju oczyszczeniem po ciezkim dniu,moge sie rozmarzyc. Np.czytajac 'romansidla'.Z jedenej strony sa fantastyczne (kwestia gustu!) a z drugiej...Czy to tylko mydlenie sobie oczu? Instnieje male prawdopodobienstwo, ze przezyjemy tak romantyczna historie.
4 people like this
Już niedługo walentynki... Co sądzisz o tym dniu ? ~Astra  ✞กระต่ายของ✞
Już niedługo walentynki... Co sądzisz o tym dniu ? ~Astra
5 people like this
Hehehe harcerzem jest się całe życie <3
Może tak, lecz żyjemy w takim biegu, że czasem się o tym zapomina. Czasem wędeująć swoją życiową ścieżką natrafiamy na jakiś skrót, autobus lub pociąg i bezmyślnie do niego wsiadamy, zapominając kim tak na prawde jesteśmy. Jesteśmy organizacją, rodziną, jednością. Wychowują nas na dobrych ludzi, lecz nas kuszą te złe i szybsze rozwiązania. Rezygnujemy. ~ wyjdź w świat, zobacz, pomyśl, pomóż czyli działaj ~
2 people like this
Obchodzisz DMB?
Jasne, że obchodzę! Mundur czeka już przygotowany na świąteczne zdjęcie profilowe! :D Ahh. Jak cieszę się, że znalazł się tu ktoś kto oderwał mnie od monotonii i zwykłych pytań i poruszył cudowny temat harcerstwa ^^ Dziękuję, tego ci brakowało. :)
4 people like this
#Obs. Jak odróżnić miłość od zauroczenia?  Weronika .
Zauroczenie to zafascynowanie, pociąganie kogos fizycznie. "Lubienie" za coś, a nie mimo wszystko. To początek czegoś wspaniałego - miłości, o ile obie strony wystarczająco się postarają. Wstawiam screena mojej odpowiedzi na to samo pytanie.
#Obs. Jak odróżnić miłość od zauroczenia?
3 people like this
Wymień 10 myśli/rzeczy, które sprawiają, że się uśmiechasz. Miłego!  Butter can't fly.
1. Przyjaciele
2. Książki
3. Muzyka
4. Koncerty
5. Letnie wycieczki w góry
6. Jedzonko
7. Zeszyt "pierwszych razów", które zrealiwuje z moją przyjaciółką do mojej 18tki.
8. Nocne/wieczorne spacery z kimś interesującym
9. Szalone wyprawy z cudownymi ludźmi, obojętnie gdzie, bez względu na pogodę, czas, pieniądze.
10. Uśmiech osoby, która sprawia, że moje życie jest szczęśliwe.
Wymień 10 myśli/rzeczy, które sprawiają, że się uśmiechasz. Miłego!
6 people like this
Powoli zbliżają się walentynki. Jaki masz do nich stosunek? Lubisz je, czy może nie za bardzo? :)  Butterfly
Szczerze powiedziawszy nigdy nie obchodziłam walentynek. Może dlatego, że nigdy nie odważyłam się być w związku. Zawsze czegoś się obawiałam, wolałam zostać na relacjach przyjacielskich. Może dlatego, że nigdy tak na prawdę nie kochałam. Chociaż... tutaj jestem prawie pewna, że kochałam, lecz nie zostałam pokochana. Zawsze wydawało mi się, że jestem zbyt młoda na obchodzenie tego dnia, bo m i ł o ś ć to takie d o j r z a ł e uczucie przeznaczone wyłącznie dla dorosłych. Walentynki wydają mi się ciepłym i szczerym wydarzeniem (nie lubię nazywać go świętem). Myślę, że jeżeli kiedyś się zakocham ze wzajemnością to będę chciała spędzić ten dzień z ukochanym. Owszem, kochać należy codziennie. Kolacja dla ukochanego bez powodu to miły gest, tak samo jak jakiś kwiatek dla dziewczyny lub zwykłe kocham cię (tfu. to nie jest zwykłe!, to piękne NIEZWYKŁE słowa!), lecz Walentynki to fajny sposób na przypomnienie ludziom, co czują. Kochajmy się! Jeżeli macie przy sobie ukochaną osobę to szanujcie ją i każdego dnia dawajcie jej/jemu powód, aby z wami był. Każdego dnia mówcie mu/jej jakim ważnym człowiekiem jest, ile znaczy w waszym życiu, jak wielką częścią jest i jak bardzo ogrzewa was w tym ponurym świecie. Jesteście szczęściarzami i możecie być dumni! Z każdego dnia, tygodnia, miesiąca związku.
Powoli zbliżają się walentynki. Jaki masz do nich stosunek? Lubisz je, czy może nie za bardzo? :)
2 people like this
#Obs. Masz moment kiedy odpuszczasz?  Weronika .
Staram się nie odpuszczać. Zawsze walczę do końca, staram się osiągnąć swój cel. Odpuszczam wtedy kiedy cel, który chciałam osiągnąć zaprzecza moim aktualnym potrzebom i życiowej ścieżce. Czasami cel osiągam tak długo, że w trakcie realizacji moje życie zmienia się i to już nie ma sensu. Odpuszczam też wtedy, kiedy ewidentnie jestem olewana i nie szanowana. Kiedy drugiej osobie nie zależy. Pewnie jak większości społeczeństwa odpuszczanie "bo dawane uczucie nie jest odwzajemnione" jest trudną ucieczką, lecz w pewnym momencie brakuje już sił i inspiracji do dalszego działania. Wtedy, gdy jesteśmy już tak bezsilni odpuszczamy. Nie da się walczyć ciągle samemu. Jeżeli coś nie wychodzi, a stara się tylko jedna strona (bez względu czy mówimy o przyjaźni, związku, współpracy, współorganizacji) trzeba odpuścić. Ostatnio uświadomiłam sobie jak taka jednostronna walka jest nachalna i osaczająca. Zbyt dużą walką o coś możemy kogoś do siebie zniechęcić, odstraszyć. Nie osaczajmy ludzi, jednocześnie nie zapominając o naszych potrzebach i naszym S Z C Z Ę Ś C I U. Ale tak jak napisałam na początku "zawsze walczę do końca", jeżeli koniec nastąpi (a zawsze następuje) to odpuszczam, bo pchanie się tam gdzie nic już nie ma jest... hmm. pomyślcie sami :)
2 people like this
Ciąża i poród podobno najpiękniejsze miesiace w zyciu kobiety, jak sądzisz zgadzasz się z tym? Może wiesz co takiego jest nadzwyczajnego w bycia mamą, rodzicem? Czy ty chcesz mieć swe potomstwo, jeśli tak ile i jakie imiona?  Calineczka
To trudne pytanie gdyż nigdy ze wzajemnością się nie zakochałam, a co dopiero myśleć o ciąży.. Ciąża kojarzy mi się w oczekiwaniem, ale też i bólem, zachciankami i stresem. Po porodzie, kiedy trzymasz w rękach to małe stworzenie, swoje dziecko.. To musi być coś pięknego. Jesteś odpowiedzialna za tą małą istotę przez najbliższe 18 lat (o ile nie dłużej) wychowasz to dzieciątko. Ty podejmiesz decyzje jakim człowiekiem będzie, jak ułoży sobie w życiu i jakim szacunkiem zostanie obdarzony przez innych. To ty ukształtujesz tego charakter i osobowość. A gdy nadejdzie ten moment, pozwolisz mu odejść i iść własną ścieżką. Wyobrażam sobie jak cieszę się z każdego najmniejszego sukcesu mojego dziecka, jak pocieszam go po każdej porażce. Myślę, że będę dobrą matką, gdyż moje relacje z matką były i są paskudne. Nie popełnię tego błędu. Będę dobrym wychowawcą i przyjaciółką. Ilość dzieci to jeszcze dla mnie odległy temat. Wiadomo, że wszystko będzie zależało od mojego partnera i zarobków. Myślę, że mimo wszystko dwójkę będę chciała. Chociażby bieda była, będę kochać te dzieciątka i nauczę ich żyć skromnie, ale w miłości i bezpieczeństwie. Zawsze podobało mi się imię Fabian i Daniel. Co do tego drugiego nie jestem już taka pewna, przez to kto to imię nosi... Ale Fabian to nadal piękne imię, które na pewno zaproponuję ojcu dziecka. :)
5 people like this
Może niektórzy z Was wiedzą że miałam odejść, jednak pozostaje tutaj na thm prpfilu nie zakładając nowego, blokując osoby które kieruja we mnie obelgi. Zostaję z Wami. :) Czy wiecie co daje zablokowanie osoby? jesli tak napiszcie u mnie w pytaniu... dziękuję :-*  Calineczka
To świetnie, że jednak nie odchodzisz! Niezmiernie się z tego powodu cieszę ^^ Mam nadzieję, że twój wybór opłaci ci się i będziesz się tu mimo wszystko dobrze czuła. Nie zwracaj uwagi na obelgi i nieprzyjemne wiadomości. Idź do przodu i bądź sobą! Miłego dnia :*
Może niektórzy z Was wiedzą że miałam odejść, jednak pozostaje tutaj na thm prpfilu nie zakładając nowego, blokując osoby które kieruja we mnie obelgi. Zostaję z Wami. :) Czy wiecie co daje zablokowanie osoby? jesli tak napiszcie u mnie w pytaniu... dziękuję :-*
2 people like this
poprawilas ostatnio z kims relacje?
Nie, ale staram się to zrobić. Poprawienie z kimś relacji to nie jedno napisanie, odnowienie kontaktu czy przeproszenie. Poprawienie relacji to długotrwały p r o c e s, który wymaga z a a n g a ż o w a n i a i c z a s u. Może za miesiąc będę mogła stwierdzić, że tak, poprawiłam relacje z pewną osobą.
__________________________________
Dwa dni temu miałam urodziny. Przyszli do mnie moi przyjaciele. Tak, z pewnością są to moi przyjaciele. Może nie piszemy codziennie, może nie mówimy sobie o wszystkim (niektóre rzeczy po prostu trzeba przemyśleć), ale wiem, że w tak ważnym dla mnie dniu będą przy mnie. Nie wszyscy się znali. Tak na prawde przyszły dwie osobne ekipy, ale gdy zdarzył się mały wypadek, wszyscy byli zaangażowani i zaopiekowali się moją przyjaciółką. To pokazało mi i upewniło w tym, że wokół mnie mam grupę kochanych i cudownych ludzi. Może i nie znali się za dużo, ale jak to się mówi "przyjaciół poznaje się w biedzie".
3 people like this
Czym dla Ciebie są cnoty? Z czym Ci się one kojarzą?  ש Always Positive
Cnota to c z y s t o ś ć. Cnota to n i e w i n n o ś ć. Cnota to n i e w i e d z a. Cnota nie jest dla mnie niczym ważnym. To tylko element naszego życia, który mija. Kończy się jak wszystko inne. Coś w co nie ma sensu się zagłębiać. Jest i znika. Cnota jest czymś nad czym się nie zastanawiam. Posiadamy ją, ale brutalne i realne życie nam ją zabiera. Cnota jest w pewnym sensie naszą ochroną i barierą. Ale nic nie trwa wiecznie.
Czym dla Ciebie są cnoty? Z czym Ci się one kojarzą?
16 people like this
666 lat i wszystkiego najlepszego ;)  Kosmita
O jejku dziękuję! :* Było świetnie świetnie świetnie! Najlepsze urodziny!
666 lat i wszystkiego najlepszego ;)
7 people like this
Masz jakieś życzenie urodzinowe? Coś czego pragniesz? Albo coś,co chciałabyś aby się wydarzyło?
Chciałabym być sobą. Chciałabym wrócić do swoich danych przekonać i zachowań. Byłam cichą dziewczyną z problemami, źle czułam się w swoim ciele, nie akceptowałam swojego charakteru. Starałam się zmienić i przez to zatraciłam spory kawałek siebie. Zagubiłam się we własnej osobowości. Zaczęłam być podła i samolubna. Zraniłam wielu ludzi. Zraniłam samą siebie. Moim życzeniem jest bycie s o b ą. Tą prawdziwą. Mam sporo znajomych, jestem adorowana przez chłopaków. Kiedyś tego nie było i to sprawiało, że czułam się nieszczęśliwa. Ale to nie jest to. To nie jestem ja. To nie jest moje życie. Pragnę szczęścia moich bliskich. O swoje szczęście walczyłam zbyt długo, raniąc bliskie osoby. Chciałabym to n a p r a w i ć
8 people like this
Czym jest dla Ciebie zaufanie? Łatwo je u Ciebie zdobyć? Czy ufasz komuś ze swojego otoczenia?  karolajnn3
Z a u f a n i e to taka cienka b a r i e r a blokująca dostęp do mojego serca. Kiedyś otwierałam tą bariere bardzo często. Zbyt ufałam l u d z i o m i mocno się na tym przejechałam. Wiem, że bardzo łatwo ufam ludziom, dlatego jeżeli wiem, że ktoś nie jest godny mojego zaufania, po prostu go unikam. Łatwo mnie zmanipulować i wyciągnąć coś czego nie powinnam mówić. O d s u w a m od siebie te negatywne osoby i pozostaje tylko z tymi, którym faktycznie mogę ufać. Tak, ufam komuś ze swojego otoczenia. Jest sporo takich osób. Niestety nie wszystkim osobom, które kocham i są mi bliskie, mogę w pełni zaufać. A konkretnie jest jedna taka osoba. Zapytasz "Czemu nie ufasz tej osobie, skoro jest ci bliska?" Ponieważ, żeby komuś zaufać muszę wystawić tą osobę na p r ó b ę. Po prostu czekam na moment (który sam zawsze przychodzi) żeby los pozwolił mi sprawdzić czy taka osoba jest godna zaufania. To nie są żadne plany, sposoby, prowokacje. W pewnym momencie znajomości zawsze znajduje się coś co to zaufanie sprawdza. Dowiadujemy się czy druga osoba jest godna zaufania i powierzania naszych t a j e m n i c.
9 people like this
Co sądzisz o adopcji dzieci?  Kochana Diablica
Adopcja to piękna i szlachetna możliwość dla porzuconych i samotnych dzieci. Możliwość powrotu na normalną ścieżkę życia. Możliwość kształcenia się i dorastania w kochającej rodzinie. To na prawdę piękny czyn. Niestety w dzisiejszych czasach ludzie wykorzystują tę "opcje niesienia pomocy" dla własnych paskudnych korzyści. Zabierają do siebie dzieci po to, aby dostać pieniądze. Pomyślcie co czuje to dziecko. Dzieje mu się krzywda i kto mu pomoże? Komu może się wyżalić, do kogo przytulić? Nie mają NIKOGO kto prawdziwie by ich kochał, kto byłby oparciem i dobrą przyjaciółką. Często w tych Domach Dziecka jest jeszcze gorzej niż w pijackim domu. Często młode matki, które oddały dzieci "bo jestem młoda i sobie nie poradzę'' dałaby więcej szczęścia takiemu dziecku niż te ośrodki pomocy czy fałszywe rodziny adopcyjne. Chciałabym adoptować dziecko. Chciałabym uratować od tego paskudnego życia chociaż jedno dziecko. Chcę udowodnić chociaż jednej istocie, że są na świecie dobrzy ludzie, ludzie którzy kochają i dbają o siebie nawzajem. Zapewnie temu dziecku spokój, rodzinną atmosferę i miłość.
Co sądzisz o adopcji dzieci?
13 people like this
Ludzie nie znają litości.  Calineczka
Oj nie znają. Ludzie to fałszywe świnie. "Po trupach do celu" Potrafimy być nieuczuciowi, wstrętni, wredni i perfidni. Gdy ktoś nam nadepnie na przysłowiowy odcisk, potrafimy być bezlitośni. Idziemy przez życie twardzi, często brniemy w kłamstwa, toksyczne relacje, oszustwa, tylko po co, aby znaleźć to szczęście. Aby przez chwile być szczęśliwym. Jestesmy pokręconą i nie do końca zrozumiałą dla mnie rasą. Rasa ludzka - brzmi dumnie, jednak tak nie jest. Pomimo pychy i dumy, która w nas siebie, pomimo cierpień i bólu, jakie zadajemy sobie nawzajem, tak na prawde jesteśmy niczym, wielkim zerem, słabym i bezbronnym społeczeństwem pełnym jadu i nienawiści.
8 people like this