Ask.fm is now owned by Ask.com and will move to Ireland as of December 1, 2014. As of this date, the Ask.fm service will be provided by Ask.fm Europe, Ltd., who is responsible for your data. By continuing to use the service on or after December 1, 2014, you are agreeing to our new Privacy Policy, Cookies Policy and Terms of Use.
Rest assured you will continue to get the same great service and features for free.
† Mentalna Brudaska † @sokuuu
Gdynia
Rock, Metal | Gdynia | Kocham jeść | Mam dwa koty | ZHP <3 | 1998 | GG: 2020130 | 4w3 | XII LO GDYNIA |
Nothing happens without a reason.
RSS answers
Wiele razy widziałam pytania o ostatnie dni/tygodnie/miesiące życia. A ja zapytam: co byś zrobił/a, gdybyś dowiedział/a się, że zostało Ci równe 50 lat życia? Zmieniłoby to coś w Twoich planach czy wszystko zostałoby po staremu? Czy nieznajomość dat naszych śmierci nam coś daje?  Ev!l Clown
Myślę, że w żaden sposób nie wpłynęłoby to na moje życie. Wiedziałabym ile lat mi zostało i mogłabym w spokoju zaplanować swoje życie tak, aby żyć do końca w szczęściu. Nieznajomość daty śmierci na pewno dezorganizuje nasze życie. To takie "być, albo nie być" umre jutro, za dwa lata, albo dożyję starości. Wielka niewiadoma. Z jednej strony możemy pomyśleć "wszystko przede mną, będę żyć dopóki Bóg mi na to pozwoli", ale jednocześnie żyje w nas ta niepewność "a co jeśli umrę już jutro" :)
4 people like this
Soundtrack na dziś :)
"Był kiedyś inny świat, który znałeś ty, który znałam ja.
Odmierzałam czas, w rytm twoich kroków.
Razem biegliśmy za ogniem który bezlitośnie zmienić miał miasto w popiół.
Był kiedyś inny świat, miłość bez tchu."
4 people like this
Tylko mi podpisz papier, że w razie czego zrzekasz się alimentów.
"Ja gumy nie noszę, to są fiuta kalosze, więc nie zdziw się jak pobiegnę boso."
Co sądzisz o noszeniu (w formie ciuchów, biżuterii itp) różnych symboli przez ludzi, którzy nic o tych symbolach nie wiedzą, a noszą je tylko dlatego że fajnie i modnie wyglądają?
Głupota głupota głupota. Śmieszą mnie koszulki różnych rockowych/metalowych zespołów, które widzę w sieciówkach. Noszenie symboli, których znaczenia nie znamy jest równoznaczne z mówieniem słów, których nie znamy lub posługiwanie się obcym język bez znajomości go. Wywołuje to raczej śmiech i kpiny otoczenia.
2 people like this
Czy każdy kto ma moc przyzywania powinien móc latać na zloty czarowników?
Próbuje ogarnąć "co autor miał na myśli", ale sądzę, że lepszym rozwiązaniem byłoby zaproszenie cię na segzy. Jebać konsekwencje.
3 people like this
#Obs.Świat jest pełen ludzi, a my nadal jednak sami?  Weronika .
Zgadzam się. W obecnych czasach są ludzie sami. Należy jednak zwrócić uwagę, że "sami" to nie to samo co "samotni". Można być samym pomimo dużej grupy znajomych, ale niekoniecznie samotnym. Np. Idąc na badania jestem sama, ale wiem, że czekają na mnie bliskie mi osoby, przyjaciele. Wiem, że gdy badania wyjdą źle, czyli wyniki badań wyjdą nie po mojej myśli to mam z kim porozmawiać, komu się wyżalić, bo nie jestem samotna.
1 person likes this
Często zdarza Ci się improwizować? Lubisz to robić? Lepiej Ci wychodzą improwizacje czy czynności zaplanowane?  Ev!l Clown
Z reguły staram się planować. Żyhę bardzo schematycznie. Często zdarza się tak, że czegoś nie zrovię, o czymś zapomnę. Wtedy jestem mistrzem improwazacji. Wychodzi mi to zarąbiście. Mam głowe pełną pomysłów i w momentach kryzysowych kiedy trzeba zrobić coś na wczoraj, moje pomysły przekładam na konkretne działania. :)
6 people like this
Czego najbardziej żałujesz?
Znajomości, które rozwaliłam, które ktoś rozwalił, które zajęły mi w życiu czas, a nic pożytecznego nie wniosły do mijego życia. Ile to razy mijam bez słowa osibę, która była mi najbliższa? To boli, a jednocześnie zastanawia "co ze mną nie tak?" :/
3 people like this
Co sądzisz o kościele w Polsce (głównie chodzi mi o to że księża wołają o datki na biednych czy remont kościoła a sami jeżdżą w drogich autach najczęściej za pieniądze parafian)?
Kościele? Możesz to jakoś sprecyzować? Po przykładzie z bogatymi "ksiendzami" wnioskuję, iż chodzi tobie o kościół katolicki. Co ja o tym myślę? Mhm. Owszem kościół katolicki wpieprza się w życie państwa, blokuje co się tylko da "bo to nie zgodne z wiarą!", księża gwałcą, kradną, służą w kościele dla "hajsuf". Ale skąd to się wzięło? Czemu jest tak, a nie "normalnie"? Ponieważ ludzie sobie na to pozwolili. Ten, który pozwolił na "medialną wiarę w Boga" zezwolił na takie szopki i skandale. Gdybyśmy swoją wiarę katolicką przeżywali w sobie, w swoich sercach, rodzinach i domach - nie mielibyśmy takich problemów. Gdybyśmy nie byli głupim społeczeństwem, żaden "ksiunc" nie próbowałby nas okradać. Znam bardzo niewiele prawdziwych Księży (specjalnie pisane z dużej litery), którzy prawdziwie i z oddaniem głoszą słowo Boże i czuć od nich na kilometr, że są na ziemi, aby pomagać ludziom. Po co ta medialna szopka? Gdyby ludzie mieli nieco inne wartości, żaden ksiądz nie potrzebowałby drogiej fury, aby się dowartościować. Zamiast tak drastycznie podchodzić do nieuczciwych księży, zastanówmy się "skąd to się wzięło?" wzięło się od od zepsutego, przepełnionego pychą i chęcią zysku społeczeństwa. Otwórzmy sercach na potrzebę i dobro drugiego człowieka. :/
9 people like this
Heheheh nie nie nie. Nigdy w życiu. Jiż widzę jak Rosjs chętnie pozwala "odejść" Ukrainie. Poprzez zrealizowanie tego pomysłu, Rosja przestałaby mieć kontrole nad Ukrainą. No bo jak to tak? Ukraina ma sama za siebie decydować i być wolnym krajem? :)
1 person likes this
Proszę opisz mi osobą, rzecz, miejsce które kochasz , które jest dla ciebie ważne i cię uszczęśliwia :)  ✞กระต่ายของ✞
Osoby jednej nie opiszę, bo moje osobowe szczęście to przynajmniej 3 osoby.
1. Znałyśmy się dzięki harcerstwu, były nieporozumienia i spiny, był moment kiedy ona mnie nienawidziła. W wakacje poznałam Ktosia jak się okazało to jej przyjaciel. Wyszliśmy zupełnie przypadkiem na dwór, wyjaśniłyśmy sobie wszystko i śmiało mogę powiedzieć, że ufam jej bezgranicznie. Jest moim wsparciem, martwi się o mnie, a jednocześnie potrafi mnie zjebać jak zrobię coś źle. Duduś <3
2. Również poznaliśmy się przez harcerstwo. Układało nam się zajebiście, potem było kilka upadków, niektóre bardzo groźne. Początki i końce znajomości. Zgoda, kłótnia, zgoda, kłótnia i tak wkoło. Teraz jest najlepiej na świecie. Uzupełniamy się. Bliźniak <3
3. Kolejna osoba poznana przez harcerstwo. Napisał do mnie, bo skończyła mu się tabaka i nie miał co robić na religii. xd Z początku nie lubiłam go. Wydawał się jakiś dziwny. Odpisywałam mu z grzeczności. Któregoś razu miałam problem i akurat on napisał. Postanowiłam mu zaufać i wyżalić się. Nagle codziennie się sobie zwierzaliśmy, doradzaliśmy sobie, wspieraliśmy się. Wspólne wychodzenie na dwór, pisanie opowiadań, rozmowy i dziwne fetysze. Kocham mojego braciszka bardzo mocno. Wiktor <3
4. Znamy się tym razem ze szkoły. Okazało się, że będziemy razem w liceum. Słuchamy podobnej muzyki, jaramy się tymi samymi kucami, faza na śpiewanie jednej piosenki cały dzień. Chodzenie po mieście w corpse paincie. To tama bratnia dusza :3 Domczi <3
1 person likes this
Lubisz, kiedy w książkach/filmach trup ściele się gęsto czy raczej wolisz takie niezbyt obfite w zgony? Śmierć której literackiej lub filmowej postaci wstrząsnęła Tobą najbardziej?  Ev!l Clown
Nienawidzę śmierci. Przeraża mnie, zasmuca, wywołuje totalną destrukcje mojej psychiki. Ostatnio (jakieś 3 książki temu) czytałam "Gwiazd Naszych Wina" autorstwa Johna Green'a Za pewne każdy tę książkę zna, może nawet i udało mu się ją przeczytać. Piękna historia, która jak to już bywa w tego typu książkach, kończy się śmiercią. Czytając książkę po chwilę musiałam przerywać, gdyż napływające do moich oczu łzy doszczętnie zamazywały mi czytany tekst. Historia tak cudowna, że aż ciężko było mi uwierzyć w tak banalne zakończenie. Czemu banalne? Bo śmierć jest banalna. Po prostu zastaje koniec. Co innego mogę powiedzieć o umieraniu. W tej książce umieranie dwóch głównych postaci było przepełnione bólem, zmęczeniem, zmartwieniem, ale też i szczęściem. Samo umieranie jest z reguły bolesne, długie i stawiające wiele pytań "kiedy umrę?" "jak to będzie wyglądało?" "kto po mojej śmierci zaopiekuje się domem i rodziną?" Śmierć jest nudna. Po prostu w pewnym momencie się wyłączasz. Tak jak rozładowany telefon czy tablet. Nie działa ekran (nie widzisz) nie działa dźwięk (nie mówisz) nie działa myszka ani klawiatura (nie jesteś wstanie się poruszać). Każda widziana lub zasłyszana śmierć wywołuje u mnie takie rozmyślania dlatego tak bardzo nie lubię śmierci :/
1 person likes this
Co koi Twój umysł?  Ev!l Clown
Rozmowa z bliską osobą. Spacer, papieros, zwykłe spojrzenie w oczy mówiące "jestem przy tobie" ewentualnie muzyka, dużo muzyka, muzyka na cały dom.. Jebać sąsiadów, głośna muzyka koi mój umysł!
3 people like this
Witam, szukam jakichś niebanalnych cytatów, najlepiej niedotyczących miłości. Podzielisz się ze mną choć jednym, jeśli taki znasz? = )  Ev!l Clown
Mhm. Mogę polecić kilka cytatów mojego ulubionego pisarza - Paula Coelho.
Tak, tak, czytam jego książki. Ale gimbem nie jestem i pomimo zdania innych ludzi znam więcej jego książek niż "Weronika postanawia umrzeć" xD
Zacznę od pierwszej książki jaką przeczytałam
__________________________________________________
*Alchemik*
"Kiedy się cze­goś prag­nie, wte­dy cały wszechświat sprzy­sięga się, byśmy mog­li spełnić nasze marzenie."
"Jeśli prze­bywasz ciągle z ty­mi sa­mymi ludźmi, to stają się oni w końcu częścią two­jego życia. A sko­ro są już częścią two­jego życia to chcą je zmieniać, bo ludziom wy­daje się, że wiedzą jak po­win­no wyglądać two­je życie, nikt jed­nak nie wie jak po­winien przeżyć własne... "
__________________________________________________
*Weronika postanawia umrzeć*
"Każda idea - dob­ra czy zła - zaczy­na is­tnieć do­piero wte­dy, kiedy próbu­jemy wpro­wadzić ją w życie."
"Wa­riaci, po­dob­nie jak dzieci, nie dają za wyg­raną, dopóki ich życze­nie nie zos­ta­nie spełnione. "
__________________________________________________
*Jedenaście minut*
"Ten, kto stra­cił coś, co uważał za swo­je, uczy się w końcu, że nic nie jest je­go własnością. "
"Kiedy poz­nałam upo­korze­nie i całko­witą uległość, stałam się wolna... "
__________________________________________________
*Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam*
"Ten, kto pot­ra­fi pos­kro­mić swo­je ser­ce, pot­ra­fi pod­bić cały świat."
"Ilek­roć człowiek z czys­tym ser­cem podąży drogą wiary, zaw­sze uda mu się połączyć z Bo­giem i czy­nić cuda. "
3 people like this
'Są dwa rodzaje bólu. Cierpienia fizyczne i cierpienie duchowe.Cierpienie fizyczne się znosi. Cierpienie duchowe się wybiera. ' zgadzasz się czy nie? dlaczego?
Dzisiaj przekonałam się na własnej skórze (dosłownie skórze), że cierpienie duchowe jest tak na prawdę w dużej części zależne od cierpienia fizycznego. Przeszłam dzisiaj najgorsze piekło. Wydawało mi się, że cierpienie fizyczne nie jest wstanie aż tak zawładnąć moim umysłem. Miałam dzisiaj wykonywaną biopsje tarczycy. Nie wyobrażałam sobie, że coś może mnie tak bardzo boleć fizycznie jak i psychicznie. Wbijająca się igła w moją szyję, uczucie kiedy igła tkanka po tkance przebija się przez moje ciało. Igła wbita w szyję na 3cm. Pomyślisz sobie "ale to przecież mało" jesteś w wielki błędzie. Czułam w sobie każdy ruch wykonywany tą igłą przez panią doktor. Miałam ochotę krzyczeć, błagać o śmierć. Ból fizyczny jaki został mi zadany wyniszczał mnie psychicznie. Płakałam... Całe 20 minut. Łzy zalały całą moją twarz i włosy (leżałam na kozetce). Pani doktor miała problem z wbiciem się w guz. Kiedy usłyszałam "mam go!" pomyślałam, że dłużej nie wytrzymam, że zemdleje, że nie dotrwam do końca. Koniec niestety nie zastąpił, ponieważ przyszła pora na pobranie materiału z guza. Wyobraźcie sobie uczucie, kiedy czujecie jak uchodzi z ciebie część twojego ciała. Kiedy lekarka wsysa za pomocą strzykawki kawałek mnie. Ból nie do opisania. Kiedy pani doktor wyjęła igłę, poczułam jak odpływam, jak boli mnie całe ciało i jak bardzo słabo się czuję. Ból fizyczny w 100% opanował mój umysł. Gdy cała zapłakana i zestresowana próbowałam wstać, pani doktor powiedziała, że musi powtórzyć badanie (przy biopsji materiał pobiera się z dwóch "końców" guza, aby mieć pewność z czego on się składa) Chciałam krzyczeć, wybiec, uciec i nie wrócić, lecz nie miałam siły. Oparłam znowu głowę o kozetkę i zaczęłam płakać. Nie potrafiłam wydobyć z siebie głosu. Ból przeszył mój umysł na wylot. Lekarz robiący USG podczas biopsji, pocieszał mnie. Mówił, że jestem dzielna. Każda minuta trwała wieczność. Leżałam tam i zastanawiałam się czy ja jeszcze żyję. Czułam się jak podczas tortur. Lekarka wbiła igłę po raz drugi. Ja leżałam i płakałam, zaciskając mocno ręce. Tym razem igła trafiła w odpowiednie miejsce i nie czułam już dyskomfortu kiedy igła obraca się w moim ciele. Nie czułam już wtedy bólu fizycznego. Czułam ból psychiczny. Cierpiałam w środku, chociaż ból wywoływany był na ciele. Pewnie ktoś pomyśli "kurde, rozrywali jej ciało czy po prostu przesadza?" Myślę, że nikt kto tego nie przeżył po prostu tego nie zrozumie. Szyja jest bardzo wrażliwym miejscem. Albo to ja jestem tak wrażliwa. Po zabiegu mam 3 małe kropki na szyi (pierwsze złe wkłucie, drugie poprawne i trzecie również poprawne) jedyny dyskomfort jaki mi pozostał to brzęk i ból przy połykaniu śliny. Dwie małe 3 centrymetrowe igiełki doprowadziły mnie to takiego stanu.
'Są dwa rodzaje bólu. Cierpienia fizyczne i cierpienie duchowe.Cierpienie fizyczne się znosi. Cierpienie duchowe się wybiera. ' zgadzasz się czy nie? dlaczego?
4 people like this
Obs. Na czym, według Ciebie polega przyjaźń?  Weronika .
Przyjaźń to wspieranie siebie, opiekowanie się sobą nawzajem, opieprzanie kiedy trzeba, wspólne spędzanie czasu, wspólne płakanie, kłótnie, pomaganie sobie, wytrzywanie ze sobą kiedy jest już tak źle, że ma się ochote wszystko rzucić. Miałam w swoim życiu wielu "przyjaciół", ale nasze relacje bardzo szybko się kończyły. Nie wiem czy to moja wina czy to po prostu nie była prawdziwa przyjaźń. No bo rozumieliśmy się, wspieraliśmy się, bezgranicznie sobie ufaliśmy i byliśmy jak jedność. Teraz też jestem w takiej sytuacji, mam taką bliską osobę i zżyłam się z nią jak z nikim innym. Czy to przyjaźń? Tego nie wiem. Mam nadzieję, że tak. Przeszłyśmy bardzo dużo. Z nienawiści w super relacje. Myślę, że ta przeszłość umocniła tą znajomość i wyrośnie z niej coś wspaniałego.
3 people like this
Kocham cie <3 (Zadaj to pytanie obserwowanym z anonima i zobacz kiedy do Ciebie wróci) :3
Mhm. Tych słów nie mówi się pierwszej lepszej osobie. ;-; Miłość to wielkie uczucie, którego nie wyznaje się dla zabawy na portalu społecznościowym :/
4 people like this
Ciepło kojarzy mi się z siedzeniem zimą przy kaloryferze oraz uroczym kominkiem rozświetlającym ciemność. A Tobie z czym się kojarzy?  Ev!l Clown
Ciepło kojarzy mi się w kocem, herbatą, dobrą książką i cichutko mruczącym kotem leżącym w moich nogach. Ciepło kojarzy mi się jeszcze z objęciami ukochanej osoby. Uścisk ukochanego niweluje chłód nawet w najgorszy i najzimniejszy dzień. :3
6 people like this
#Obs. "Kocham Cię ponad życie, ale proszę, zapomnij o mnie, dla Twojego dobra"- jaka byłaby Twoja reakcja, gdyby ktoś wypowiedział te słowa w Twoją stronę?  Weronika .
Prawdopodobnie bym płakała. Płakała i błagała, aby moment rozstania nie nastąpił. Wzięłabym ukochanego za rękę i spędziłabym z nim te ostatnie wspólne chwile najlepiej jak się da. Prosiłabym, żeby jeszcze przemyślał swoją decyzje. Przecież jeżeli kogoś kochamy to kochamy go zawsze, niezależnie od sytuacji. Powiedziałabym mu, że największą krzywdę wyrządzi mi odchodząc. Cokolwiek by się nie działo utrata ukochanej osoby jest gorsza. Później czekałabym na jego reakcje, modląc się po cichu, aby rozstanie nigdy nie miało miejsca.
1 person likes this
Jak czytasz jakieś książki to słuchasz w tym czasie muzyki? Jeśli tak to znasz może jakieś utwory które pasują do książek typu fantasy, postapokaliptycznych, horrorów i sci-fi?
Oczywiście, że słucham muzyki. Heavy metal najlepszy do każdej książki :3
Jak czytasz jakieś książki to słuchasz w tym czasie muzyki? Jeśli tak to znasz może jakieś utwory które pasują do książek typu fantasy, postapokaliptycznych, horrorów i sci-fi?
1 person likes this
Obchodzisz Halloween? Jak podchodzisz do tego święta? Jak ci ono minęło?  ✞กระต่ายของ✞
Nie, nie obchodzę. Uważam, że to wydarzenie (nigdy nie nazwałabym tego świętem..) powinno zniknąć z Polski. Rozumiem, że to w pewien sposób przedstawia dzieciom śmierć w weselszy sposób, ale nie powinniśmy zapomnieć o tym jak wygląda prawdziwe i Polskie święto zmarłych. Święto zmarłych to nie cukierki, maski, przebrania i psikusy. To okres zadumy, rozmyślań, modlitwy i wspomnień zmarłych osób...
4 people like this
#Obs.Czy przeprosiny są w stanie coś zmienić?  Weronika .
Wyobraź sobie worek smutków, złych słów, kłótni i zdrad. A teraz wyobraź sobie, że kładziesz na to koc. Czy worek dzięki temu się opróżnił? Złe momenty zniknęły? Nie czujesz już bólu? Oczywiście, że to nadal tu jest. Przeprosiny to taka osłonka, która ma nam zamydlić oczy. Owszem, jest to pewne załagodzenie sytuacji, ale na nasze nieszczęście nie umiemy jeszcze usunąć z pamięci tych źle wypowiedzianych słów. Uważam, że przeprosiny to ważny element każdej znajomości.
2 people like this
#Obs. Co lub kto Cię motywuje?  Weronika .
Motywują mnie moi bliscy. Osoby, którym na mnie zależy, osoby które ufają mi. Osoby, które uśmiechają się do mnie i z bananem na twarzy podchodzą do mnie, aby się przywitać. Motywują mnie moje marzenia. Historie, które mogą mnie spotkać. Motywuje mnie moja przyszłość, która czeka na mnie za rogiem :)
#Obs. Co lub kto Cię motywuje?
4 people like this
#Obs. Co sądzisz o pożegnaniach? Są dla Ciebie czymś bolesnym?  Weronika .
Każde pożegnanie w pewnym sensie boli. Mniej lub mocniej, w zależności od sytuacji. Jeżeli żegnam się z kimś, bo po wspólnym spacerze rozchodzimy się do domu, odczuwam pewien dyskomfort, może nawet i ból. Jest mi smutno, bo spacer był miły i przyjemnie spędziłam czas. Jeżeli żegnamy się na dłuższy okres, ból jest już bardziej odczuwalny. Myślę, że pożegnanie nie może być niebolesne. Żegnam się z kimś, bo wyjeżdża - cierpię. Żegnam się z byłą już przyjaciółką - cierpię. Żegnam się z kimś, bo wyjeżdża na wakacje - jest mi z tego powodu smutno. Nawet jeżeli pożegnam się ze znienawidzoną osobą to i tak cierpię, bo zmarnowałam na tego kogoś część swojego życia. Pożegnania pomimo bólu, uczą nas cierpliwości i poszanowania do tego co mamy, a co możemy stracić takim pożegnaniem. Myślę, że czym bardziej bolesne jest pożegnanie tym przyjemniejszy jest powrót. :)
3 people like this
Jaki problem, Twoim zdaniem, jest obecnie za mało nagłaśniany?  Ev!l Clown
Problem z zarobkiem w młodym wieku. Jeżeli nie masz dobrze zarabiających rodziców to masz przesrane. Ciężko jakkolwiek utrzymać swoje młode życie na poziomie bez wsparcia finansowego. Cokolwiek chce się zrobić są do tego potrzebne środki. Pieniędzy nie ma, a jak są to rozpływają się błyskawicznie, bo wszystko kosztuje i to nie małe pieniądze. Rodzice muszą zapewniać nam pieniądze na książki, przyjemności, ubrania, jedzenie, cokolwiek innego. Nawet nasze kieszonkowe idzie z pieniędzy rodziców. Nie mamy możliwości sobie dorobić, a jeżeli już się uda to albo po znajomości albo po ciężkiej pracy za marne pieniądze.
7 people like this