*płacze mu w koszuke*(Dobrze)
kocham cie tak mocno*nie mogła powstrzymać łez*
*położyła synka na kanapie i szybko rzuciła mu się w ramiona*Zayn...
eee otwarte?*powiedziała siedząc na kanapie i karmiąc maluszka*
Ja też
Dla mnie jest nim Zayn...i nasze dziecko... Ale dla niego jestem nikim :)
Nie....
Uh :) tak sobie
Bayo
Max...prosze cie...