Ask @Akkachan:

⚜️

Oktawian August
Chyba właśnie zrozumiałam to, co czuję.
Zawiodłam się,
Tak bardzo potrzebowałam wsparcia, rozmowy, zainteresowania, uwagi i czasu, a tu sza. Cisza. Każdy zabiegany. Pogrążony w swoich sprawach. Owinięty murem koronaściemy. Covidowskimi bredniami o bezpieczeństwie.
Tak, obwiniam się o to, że tak czuję, że ośmielam się mieć oczekiwania skierowane do innych, kiedy sama nie jestem idealna.
Wiem, że jest wielu wspaniałych ludzi. Ale potrzebowałam tych konkretnie.
Prosiłam.
Próbowałam.
Ale już nie mam sił.
Usycham. Więdnę. I naprawdę potrzebuję ogrodnika z konewką. Znikąd sama wody nie wezmę.
Ale wezmę sprawy w swoje ręce. Poczekam na deszcz.
Będę liczyć na cud, bo na innych nie warto.

View more

Jak się masz? 🦋🖤

#hot16challenge
Boże ludki, na mózg już mi się rzuca,
od godziny tylko 16 challenge słucham.
Więc postanowiłam – ja, bo któż by inny?
Spisać swoje własne marne wypociny.
Może i zapytasz po co? A ja wiem,
że odpowiedź jest tak prosta: Bo dlaczego nie?
Zaczynam, joł!
***
Mimo że akurat na wykładzie siedzę,
to dziś mowy wykładowców za bardzo nie śledzę.
Cały czas mam w głowie rapu potok słów,
chciałabym zaśpiewać, ale nie mam tu
ani sprzętu, ni talentu, pomysłu też brak,
jednak chęci pozostają, niech więc będzie tak:
Ja tu sobie coś popiszę, to co w duszy gra,
a Wy się tym nie przejmujcie - sensu to nie ma.
Wiem że spamię, to co piszę nie jest ważne lecz,
to co dusi mnie i dławi bardzo silne jest.
Nie chce siedzieć w moim wnętrzu, i na zewnątrz gna,
to nie ospa, to nie odra - gorsza choroba.
Bo w środku siedzi, gryzie i nie daje spać.
A ja nie mam już odwagi żeby z tym wygrać.
Może znacie jakieś tabsy na spokojny sen?
Chciałabym móc w końcu zasnąć i zakończyć dzień.
Dzień? Czy życie? Sama nie wiem, może cały świat?
I rozwalić wszystko wokół – niech zabawa trwa!
I co z tego, że szesnasty wers już skończył się?
To mój raps, moje zasady, będzie tak, jak chcę!
Tu się mogę uzewnętrznić i wyrzucić kwas.
Ten co zżera od środka wypalając czas,
bo minuta po minucie życie przecieka.
Ulatuje, płynie, skacze – na nic nie czeka.
Do roboty w takim razie chciałabym już iść,
ale braki w motywacji nie dają mi być.
Ktoś powiedział „Elą wital” - bardzo śmieszne tak…
Bo aktywność to jest życie, a w nim sensu brak.
Bezsens sensu, sens w bezsensie – sama nie wiem już.
Chyba wezmę ketonale, zacznę życie tu.
Wirtualnie czy realnie – bez znaczenia jest,
byle tylko przerwać pustkę, co ogarnia mnie.
Jakiś pomysł na działanie, masz swój własny tip?
To się podziel, napisz, wyślij – i pomóż mi żyć!
Chociaż, muszę Wam się przyznać, bardzo dobrze wiem,
jeśli sama nic nie zrobię – nic nie zmieni się,
Wstaję zatem, choć to boli, jednak to jest tak:
„Nic nie boli tak jak życie” czas więc ból przetrwać.
Więc zacisnę swoje zęby, wezmę duży wdech.
I nadchodzę - świecie czekaj – teraz bój się mnie!

View more

Ile waży twoja dusza? Czy czujesz momentami jak ci ciąży?

Äpolline ☾
Jak może ciążyć coś, czego nie ma?
.
.
.
Dziś po raz kolejny się dowiedziałam, że jestem bezduszną, bezmyślną, bezwartościową, bezczelną, beznadziejną, bezgraniczną, bezmózgą egoistką.
I nawet jeśli to prawda, to co z tego? Cholernie mi przykro. I uważam, że mam prawo, by czuć się zraniona.
Nie oznacza to oczywiście, że nie jestem odpowiedzialna za te oskarżenia, ale no! Jako dziecko zbyt długo udawałam, że wszytko jest OK, kiedy nie było. Teraz już tego nie zamierzam ukrywać.
Nie kosztem siebie samej.
.
.
.
Ale słuchanie, że jest się bezduszną, bezmyślną, bezwartościową, bezczelną, beznadziejną, bezgraniczną, bezmózgą córką egoistką nie jest łatwe.
Nie pomyśleli, że jestem po prostu chwilowo bezsilna?
https://youtu.be/LDP96ckXU9s
"Powiedz tylko słowo, a przeklęta będzie dusza moja
K..., co ja wam zrobiłem?
ile można próbować kochać życie na siłę"

View more

Na czym będzie polegać? Pomysł wydaje się mega

Meiko
Bardzo mi się miło zrobiło, że się zainteresowałaś - dziękuję! <3
A odpowiadając na pytanie - trochę nie wiem, której aplikacji ono dotyczy. Jeśli chodzi o tę już istniejącą, to polega ona na tworzeniu fotohistorii ze swoich zdjęć i dodawaniu do niej własnego tekstu. Efektem końcowym ma być taka własna obrazkowa książeczka. W zamierzeniu dzieci mają uczyć się łączyć zdarzenia w ciągi przyczynowo-skutkowe, szlifować umiejętności językowe... Czy będzie popularna? Wątpię, ale jeśli choć część rodziców z tego skorzysta, to już będzie super!
A co do mojej własnej, prywatnej aplikacji, to... cóż. Pozostaje ona w sferze marzeń. Po pierwsze, sama nie znam się na programowaniu, więc musiałabym komuś to zlecić, a ani nie mam na to środków, ani odpowiedniego stanowiska, by w firmie jakiejś zaproponować taką rzecz. Ale. Gdybym mogła magiczną różdżką sprawić, że taka gierka by powstała (w sumie to nic nadzwyczajnego i jestem pewna, że już jest wiele takich, ale nie po polsku...), to zawierałaby ona różne typy zadań-pytań, w każdym jednak byłaby opcja komentowania i zaczynania dyskusji. Pytania otwarte krótkiej odpowiedzi, typu: "gdybyś był.../co uważasz...", pytania a,b,c,d, łączenie opcji - np. połącz emocje z tym jak reagujesz, szeregowanie - np. poukładaj aktywności, które najczęściej wykonujesz, to tych, których nie wykonujesz wcale", itp. Zadaniem drugiej osoby byłoby oczywiście wcielenie się w skórę współgracza i domyślenie się jego odpowiedzi - czyli dokładnie tak, jak w "the test". W tej mojej aplikacji głównie chodziłoby mi o dodanie funkcji wspomnianej już rozmowy w komentarzach odnośnie konkretnego pytania. Pytania te, przypisane byłyby do danej kategorii (np. czas wolny, praca, światopogląd, wartości...). Odpowiadając na dane pytanie i komentując je, tworzyłaby się taka „mapa relacji” - ha, specjalnie na potrzeby tego pytania narysowałam o co mi chodzi xD. Klikając na poszczególne pola, aplikacja przenosiłaby do toczonej rozmowy na dany temat. Umożliwiałoby to powrót w dowolnej chwili do dyskusji na temat, na który akurat chce się porozmawiać. Jednocześnie porządkowałoby to całą wymianę relacji między użytkownikami aplikacji..
Jak tak o tym myślę, to coraz bardziej chciałabym w to z kimś zagrać, ale mam poważne wątpliwości, czy to by miało jakikolwiek sens, dla kogokolwiek poza mną – ja kocham grzebać i odkrywać nowe wiadomości o innych, dlatego akurat taką sobie grę wymarzyłam.
Bo marzyć można. A co!

View more

+1 answer in: “Jakbyś miała stworzyć aplikację na telefon, to jaka ona by była i jaka by była jej funkcja? Odpiszesz To wszystko?”

Jakbyś miała stworzyć aplikację na telefon, to jaka ona by była i jaka by była jej funkcja? Odpiszesz To wszystko?

Zapomniany Poeta ✒️
Pytanie idealne! Właśnie to robię w pracy! Zajmuję się tworzeniem polskiej wersji aplikacji "Our Story". Jej celem jest rozwój umiejętności czytania u małych dzieci. To o tyle istotne, że czytanie, nawet w erze cyfrowej, jest jedną z najważniejszych umiejętności, które nabywają dzieci. Ma zasadnicze znaczenie dla większości zajęć szkolnych, wpływa na kompetencje społeczne i językowe. Szczerze? Nie wiem czy ktokolwiek będzie z niej korzystał, ale mam poczucie, że to, co robię ma sens. Nawet jeśli tylko dla mnie.
Oprócz tego chciałabym opracować grę typu "the test" (messanger). Pytania - odpowiedzi, dopasowywanie elementów, łączenie opcji - a wszystko w tematyce relacji, pogłębiania wiedzy o sobie, dzielenia się doświadczeniami. Myślicie, że to mogłoby przejść? :)

View more

+1 answer Read more

Jakiej jesteś orientacji?

Wiecie, że dziś jest Dzień Widoczności Lesbijek? Nie wiem, jakie to ma znaczenie, ale dzielę się tą wiadomością. Ot tak. Bo mogę! W końcu to mój ask!
A co do orientacji... to nie wiem. Czasem myślę, że lewica, czasem, że prawica. A czasem po prostu "I don't care".
A może ja w ogóle nie jestem za ani przeciw? Może jestem sobą? Jestem w centrum!

View more

Jaka jest rzecz, której teraz pragniesz w swoim życiu najbardziej?

Krzyś
Chyba... miłości?
I chociaż jestem skończoną materialistką, to mimo wszystko mówię zdecydowane: NIE! sprowadzaniu miłości do rzeczy...
Ale marzę o kimś, o kimś ... o kim?
O kimś, do kogo mogłabym się przytulić.
Kto byłby przy mnie, kiedy mnie nie ma.
Kto martwiłby się, kiedy bym nie odpisywała.
Kto wiedziałby, gdzie jestem, kiedy sama bym się zgubiła.
Kto stałby się moją rzeczywistością, kiedy pogrążyłabym się w fikcji.
O kimś, kto skradłby moje serce i za nic w świecie nie chciałby go oddać. Nikomu.
Nawet mi.
Bo byłoby dla niego zbyt cenne.
Heh. Marzenia czasem się spełniają, prawda?
I tego się będę trzymać!
PS.Kocham Was kochani askowicze!

View more

Nie wyglądasz na kogoś z takimi problemami, na zdjeciach radosna, uśmiechnięta.

Krzysztof
Jejku, dziękuję za zainteresowanie, czuję się zauważona! Juppi! (+ 50 do nastroju ^^)
Cóż, uśmiech jest najlepszy na poprawę samopoczucia - jeśli my się uśmiechamy, to jest prawdopodobieństwo, że i inni będą się uśmiechać i sprawią, że i my będziemy się naprawdę śmiać - w końcu dobro się zwraca, prawda?
A przynajmniej taka jest moja teza!
I jeszcze raz dziękuję.
Przesyłam Wam tula kochani. Uśmiechajmy się!

View more

co studiujesz?

Krzysztof
Obecnie to nicnierobienie i obijanie się.
I moje relacje z rodzicami.
I moje uczucie do byłej (?) miłości (?).
I moje nastawienie do siebie samej.
I...
I metody bezbolesnego popełniania samobójstwa.
Jak ktoś zna jakieś, poproszę o info.
A tak globalnie patrząc to studiuję nauki społeczne – jak to zwykłam mawiać.
Konkretnie – psychologię.
https://www.youtube.com/watch?v=kn_8S73PNcI
Heh, ironia losu: mówią, że na psychologię idą ludzie z zaburzeniami.
I to prawda.
Ale wiecie co?
To nie jest tak, że inni nie mają problemów.
My po prostu jesteśmy ich świadomi i nie boimy się o nich mówić na głos.

View more

+1 answer in: “ღ Czy umiesz się cieszyć małym szczęściem? Czym jest dla Ciebie małe szczęście?”

ღ Czy umiesz się cieszyć małym szczęściem? Czym jest dla Ciebie małe szczęście?

Sendia ღ
Chciałam napisać, że nie.
Że obecnie wszystko jest do bani.
Że powróciły myśli samobójcze.
Że wczoraj byłam bliska powrotu do cięcia się.
Że już nie mogę.
Że już nie chcę.
Że chcę wracać do siebie. Że chcę wracać... donikąd. Bo nigdzie nie ma dla mnie miejsca.
To prawda, ALE:
Coś mnie natchnęło i zaczęłam przeglądać pytania z aska. Zwykle większość to spam, shoutouty bez sensu, albo pytania o sławne osoby, których nawet nie kojarzę. Więc czytam tylko pobieżnie, bo też nie wierzę w to, że ktoś może do mnie napisać tak od siebie.
No ale dziś, jako że alternatywą jest pisanie magisterki, to postanowiłam przeczytać dokładnie te pytania. I... kolejny raz się wzruszyłam. Pośród chłamu i spamu naprawdę dostałam kilka anonimowych (i nie tylko) wiadomości, świadczących o tym, że naprawdę ktoś czyta to, co piszę. To jest takie miłe! Nawet nie macie pojęcia, jak bardzo tej świadomości potrzebowałam (i potrzebuję nadal) i jak bardzo to doceniam! Chciałabym móc każdego z Was uściskać i potulać (to mój sposób na okazywanie wdzięczności, ale rozumiem, że nie każdy to lubi xD )!
Chciałabym móc każdego z Was spotkać, ale nie tak wirtualnie, tylko osobiście. Bo z odpisywaniem, z racji moich wahań nastrojów, średnio mi idzie, a nie lubię, jak ludzie myślą, że ich olewam, kiedy po prostu nie jestem w stanie odpisać...
Jesteście niesamowici! Dziękuję! i jednocześnie trochę mi głupio, że umykają mi te wiadomości. Wiedzcie jednak, że z opóźnieniem, bo opóźnieniem, ale je widzę i cenię! I zachowam na wieczność.
A przynajmniej do mojej śmierci, która, dzięki Wam, mam nadzieję, że niezbyt szybko nastąpi.
Także tego... kochani! Ściskam Was mocno! Obyśmy wszyscy przetrwali czas zarazy w zgodzie, bez zbędnych hejtów, wspierając się. Bo już wielokrotnie udowodniliście, że na kogo, jak na kogo, ale na askowiczów można liczyć!
Kocham Was! <3

View more

+1 answer Read more

Jesteś piękną, wartościową osobą. Proszę, nie zapominaj o tym.

p a r k o u r ;~D
O masakra. Właśnie przeczytałam to pytanie. Teraz siedzę i ryczę.
Cofam swój poprzedni wpis.
Właśnie dla takich chwil, warto żyć!
A Tobie, droga Parkour, dziękuję.
Za te słowa, za zauważenie, za reakcję.
Może ktoś stwierdzi, że to nic, ale dla mnie to aktualnie wszystko, co mam.
"... i trzymam się tego jak zbawiennej poręczy."

View more

Pytanie dnia ode mnie :D Wymień 3 swoje zalety :D i rozpisz się dlaczego je wygrałeś/aś :D

#PNI♦Paul_97♦
Aktualnie nie jestem w stanie zmusić się do myślenia o sobie w pozytywach.
Po prostu nie mam na to siły…
https://www.youtube.com/watch?v=e7t5tQmy-M4
Wiecie co?
Już dawno nie miałam takiej ochoty, by umrzeć.
Po prostu mi się nie chce./ I nie to, że jest jakoś strasznie źle. Co to, to nie. Po prostu jest… nijak. Nie znoszę nijakości/ Przeraża mnie. Sprawia, że nic mi się nie chce, a ja nie lubię, kiedy nic mi się nie chce.
Czuję się raczej z tym źle. Ale raczej mnie to teraz niezbyt obchodzi. Raczej.
W sumie to chciałabym się rozpłakać i wreszcie wyrzucić to z siebie. Ale nawet nie wiem czym to „to” jest. Więc w sumie to nie ma sensu.
W różnicy też nie.
Ale wolę plusy od minusów, więc zostanę przy sumowaniu.
A podsumowując mój jakże zajmujący monolog, to stwierdzam, że śmierć nie jest takim złym pomysłem na nudę. I w zasadzie to, co mnie przed tym powstrzymuje to fakt, że… nie chce mi się popełniać samobójstwa.
Jestem skończonym leniem.
I do tego dużo za grubym.
Nie wiem, gdzie podział się mój entuzjazm, ale póki co, nie chce mi się go szukać.
Wolę pomiauczeć i pomarudzić.
Tu mogę, prawda?
Chyba potrzebuję usłyszeć, że jestem warta tego, by móc narzekać. Tak bez powodu.
Chyba mogę, prawda?
Chyba potrzebuję, by ktoś powiedział mi, że mam prawo żyć.
Chyba mam, prawda?
Prawda?
Nie ma prawdy.
To prawda.
I tak! Do kurwy nędzy, będę fejmem! I koniec.
Wrrrr. Sama jestem zaskoczona, skąd tyle agresji we mnie. I złości.
I dlaczego tak bardzo zależy mi na popularności.
Ale to nieważne, Będę znana. I bogata. Bo tak.
Bo marzyć można i będę to robić!

View more

Czy uważasz, że powinniśmy otwarcie mówić o swoich uczuciach, nie bać się wyznawać ludziom tego co czujemy ?

Modemosille.
Czy powinniśmy mówić o swoich uczuciach?
Oczywiście, że tak!
Jestem zwolenniczką mówienia wprost. W końcu raz się żyje. Lepiej zrzucić z siebie niechciane (albo chciane) myśli, żeby się nie męczyć i zrobić miejsce na nowe pomysły ^^
Dlatego mówię sobie wprost: jestem obrzydliwie tłustym leniem. Bez motywacji do czegokolwiek poza narzekaniem. Cóż... w końcu szczerość to podstawa!
Czy mamy się nie bać?
Skądże znowu! Lęk jest nam potrzebny. Dzięki niemu żyjemy. Dzięki niemu wiemy, że coś jest dla nas ważne. Dlatego nie zawsze należy z nim walczyć, za to zawsze – akceptować!
Tsa… i pisze to ta, która od lat ucieka przed uczuciami i nie akceptuje siebie… Koronawirus szaleje, a hipokryzja rośnie i kwitnie ^^

View more

Czemu istnieje monogamia? XD

Lulu
Prawie spadłam z łóżka, gdy przeczytałam to pytanie.
Pal licho pytanie - gdy zobaczyłam, kto je zadał! Witamy ponownie ^^
A co do pytania - mnie zastanawia jak można nie być monogamistą - sama nim jestem, aż do szpiku... niestety. Chociaż samo to zjawisko chyba wyrosło z potrzeb kultury i pomaga w utrzymaniu stabilizacji społeczeństwa, czy coś takiego. Czyli wymysł ludzkiej głupoty. A ja jestem najczystszym przykładem największego debila.
Nagle zrobiło mi się niesamowicie przykro. Może wiem dlaczego, może nie. Trudno. Na szczęście każda chwila jest dobra na.... ale będzie dobrze, nie?

View more

+1 answer Read more

Cześć! Jak sytuacja u Ciebie? Jeśli chcesz pogadać, to możesz śmiało pisać do mnie. Musimy trzymać się razem ❤

Juliś
Kurczę. To takie miłe, że są osoby otwarte na innych. To sprawia, że naprawdę internetowa rzeczywistość staje się bardziej przyjazną przestrzenią, a może i dla kogoś miejscem, gdzie może poczuć się sobą?
Z mojej strony - dziękuję Ci za tę inicjatywę. Jestem przekonana, że rozmowa, nawet z nieznajomą (początkowo) osobą jest dobrym sposobem na częściowe chociaż zaspokojenie ludzkiej potrzeby kontaktów. W końcu jesteśmy istotami społecznymi, prawda? Izolacja nam nie służy...
No a przynajmniej nie mnie. Wariuję już. Wczoraj ze trzy razy chciałam skakać z okna. Albo się pociąć. Albo zaćpać. To ostatnie nawet zrobiłam - co prawda to był Aulin, ale cóż. Pomogło - przespałam całą noc. Jak cudownie.
Znowu mi gorzej. Uważam, że jestem megatłusta, megabrzydka, megagruba i w ogóle fuj. Chciałabym schudnąć, ale nie wiem jak. Ok, dobra - wiem jak, ale mi się nie chce. Nie potrafię zmusić się do niejedzenia. Grrr. W zasadzie to nie potrafię zmusić się do robienia czegokolwiek. A pracy z dnia na dzień przybywa. Poczta zalewa się wiadomościami ze szkoły, uczelni, pracy... a ja nic. Mam już dość wszystkiego.
Mój stan na dziś: "Nie mam co ze sobą zrobić. Idę się zabić".

View more

W jaki sposób zwykle okazujesz emocje?

marko
Staram się w jak najbardziej wyraźny sposób okazywać swoje uczucia, tak, by były one zrozumiałe nie tylko dla mnie, ale także dla ludzi wokół mnie. Nauczyłam się nazywać to, co przeżywam, co bardzo mi porządkuje mój wewnętrzny emocjonalny chaos. Jasne - nie zawsze mi to wychodzi tak, jakbym chciała i czasem zdarza mi się ponieść - zwłaszcza jeśli chodzi o złość. Wtedy jednak zatrzymuję się i myślę: "ok. wkurzyłam się. ale co sprawiło, że tak zareagowałam?"
Każda emocja jest wartościowa, lubię je przeżywać - nawet te, które powszechnie są uważane za negatywne. Nie radzę sobie tylko z jednym, strasznym, przerażającym, obezwładniającym stanem.
.
.
.
Nudą.
Jakieś pro-tipy? Anyone?

View more

Next