Sen podobno jest potrzebny, zatem po co go kontrolować? Nie lepiej dobrze się wyspać i zregenerować energię, aby móc zmierzyć się z prawdziwym życiem?

Myślę, że kwestia snu jest sprawa mocno indywidualną, zwłaszcza jeśli ma się naprawdę napięty grafik w życiu, albo problemy dają mocno w kość. Sen wtedy zdawałby się zbawienny, ale natłok wwiercajacych się myśli nie daje spokoju, by zasnąć.

The answer hasn’t got any rewards yet.