Pierwsza moja praca była pracą w charakterze magazyniera w zakładzie przetwórstwa mięsnego. Praca na trzy zmiany z tyłkiem usadowionym na wózku widłowym i zawożenie na nim skrzynek z mięsem z magazynu na linie produkcyjne. Robota sama w sobie zła nie była, wyrabiałem się z pracą na spokojnie. Jednak na dłuższą metę te trzy zmiany źle zaczęły wpływać na moje samopoczucie, zwłaszcza nocki. Przedtem nie potrafiłem za dnia spać a w nocy normalnie funkcjonować - wtedy musiałem. Jakoś tak miesiąc przed moim zwolnieniem stamtąd (sam się zwolniłem) na magazynie normą wręcz było harowanie po 12 godzin, bo paru magazynierów złożyło wypowiedzenie. Sam też je złożyłem, bo nie miałem już sił harować jak wół przez te 12 godzin i chciałem poszukać sobie pracy na jedną zmianę. I nie dość, że w obecnej pracy mam tę jedną zmianę, to w dodatku nie muszę wychodzić z domu, bo jest to praca zdalna.
View more