Ask @AlexMisio:

Tęsknisz za imprezami?

Zdarza mi się, fajnie było tak sobie wyjść, napić się i zapomnieć o świecie, a z rana zastanawiać się czy tym razem odjebałam tak bardzo, że tym razem skończę za kratkami 😅
Ale z drugiej strony swoje już przeżyłam, wybawiłam się w ten sposób, teraz to brakuje mi wspólnych ognisk, śmiechu i tej magicznej atmosfery, ale tak jak jest też jest dobrze, chociaż mam ludzi z głowy i mogę sobie żyć w mój aspołeczny sposób.

View more

Spodobał mi się pewien chłopak, mimo tego zdaję sobie sprawę, że nie mam u niego szans. Jak o nim zapomnieć?

Nie zapominaj. Pozwól sobie czuć to co czujesz, nieodwzajemniona miłość też potrafi być piękna, za kilka lat będziesz miała co wspominać.
Pozwól sobie o nim myśleć, wyobrażać różne sytuacje, robić do niego maślane oczy, patrzeć jakby był całym Twoim światem, bo czemu nie? Będziesz cierpieć, oczywiście, że tak, ale walcząc z tym i próbując na siłę zapomnieć też będziesz cierpieć, ciesz się więc tym uczuciem, bo to piękne, naprawdę piękne.
Kochanie kogoś bez wzajemności ma w sobie pewien urok, smutny, ale jednak.
Żyj ze sobą w zgodzie, pozwól czuć, walcząc tylko to potęgujesz, żyj w zgodzie ze wszechświatem, a może w nagrodę dostaniesz to czego pragniesz.
Ponoć jeśli poprosisz o coś wszechświat to on Ci to da, więc spójrz w gwiazdy i wyszepcz im, że pragniesz miłości, a dostaniesz ją od tego, który ma Ci ją dać, kto wie, może będzie to on?
Pamiętam, że byłam kiedyś obłędnie, bezwarunkowo zakochana w kimś z kim już nie miałam szans na nic i nie mogłam zapomnieć, chciałam, błagałam, prosiłam, ale nie potrafiłam, zauroczałam się kimś, ale co do czego to kończyłam myśląc o nim, nikt nie potrafił dać mi tego uczucia, co on, przez te kilka dni, gdy się znaliśmy.
Pewnego razu, blisko mikołajek napisałam do Mikołaja list, prosząc o miłość i nie miałam w ogóle na myśli jego, ba, chciałam aby to nie był on, chciałam miłości, która mnie uwolni od niego i nagle cisza, minął dzień, tydzień, może i miesiąc i cisza... Myślenie o nim ograniczyłam prawie do zera i gdy udało mi się w pełni pogodzić z tym, że między nami koniec to do mnie napisał.
I wiesz co? Mamy teraz razem Dzidzi i jesteśmy cholernie szczęśliwym małżeństwem!
Myśl więc o nim, pozwól sobie i poproś by wszechświat dał Ci to czego potrzebujesz, jeśli to on, będziesz wiedziała, jeśli nie, nawet nie zauważysz, że już zapomniałaś.
Trzymaj się!

View more

Tysiące przyjemności przemykają Ci przed oczami... Którą schwycisz najpierw?

Widzę jak te kolorowe motylki fruwają obok mnie, jak ich skrzydełka lśnią w słońcu, a obok ktoś puszcza bańki mydlane, ale nie chcę ich łapać, wolę na nie patrzeć.
To taka moja mała przyjemność, patrzeć na inne przyjemności.
***
Napisałam list, taki od siebie, szczery i prawdziwy, chcę go wysłać, ale adres nadal pozostaje nieznany.
Pewnie położę go obok całej reszty listów do kogoś kogo nawet nie ma.
To smutne, chcieć odpowiedzi, jakiejkolwiek, ale nie móc jej uzyskać bo ktoś kto ją zna- nie istnieje.

View more

owszem, wyklucza

Nie zgadzam się.
Niektórzy czują się bezpieczni będąc wolnymi.
Masz milion możliwości, świat stoi otworem, nic Cię nie trzyma, możesz zrobić co zechcesz, zero ograniczeń, wolność w najczystszej, najpiękniejszej postaci.
Jak możesz nie czuć się bezpiecznie, gdy los Ci sprzyja?
Wolność i bezpieczeństwo nie muszą się wykluczać.
Myślę, że razem mogą tworzyć idealne połączenie.

View more

+1 answer in: “wolność czy bezpieczeństwo?”

Kogo naprawdę kochasz?

Mam bransoletkę, niebieską, miała doczepione serduszko, ale je zgubiłam, noszę więc sam sznureczek.
Czasami myślę, aby ją zdjąć, ale się zablokowała i musiałabym ją rozciąć.
Nie chcę jej zniszczyć, ale jednocześnie chciałabym zobaczyć się bez niej.
Najsmutniejsze jest to, że ta cholerna niebieska bransoletka idealnie pokazuje w jakiej sytuacji jestem.
Lubię to co mam, ale chciałabym spróbować żyć bez tego, jednak by to zrobić, wiele trzeba zniszczyć, a tego nie chcę.
Chodzę więc z tą bransoletką, wyobrażając sobie, że jestem bez niej.

View more

Next