Ask @AliceWhiteRabbit:

Czujesz się dobrze w swoim ciele?

Panda-Chan~ ٭ᴥ٭
Moje ciało jest tylko niszczejąca powłoką.
Powinnam załamać ręce i wstydzić się sobą.
Tymi skołtunionymi włosami, krwią zaschniętą na dziurce od nosa, popękanymi wargami, za grubymi udami, podrapaną klatką piersiową.
Powinnam walczyć by nie odczuwać już bólu kręgosłupa i ramion.
Ja powinnam być zła na siebie, odczuwać poczucie winy, znosić z pokorą słowa jakimi darzą mnie ludzie na których mi zależy.
" Muszę zastanowić się czy dobrze wychowałam swoje dziecko"
Ale nie umiem nienawidzić siebie, właśnie za te błękitne zmęczone oczy, wiecznie skołtunione włosy, piegi na dużym nosie i za te duże wargi o jasnym kolorze, właśnie za za grube uda i wcięcie w talii, za duży brzuch i duże piersi.
Ja nie odczuwam poczucia winy, chociaż wiem jak bardzo zawiniłam. Nie miałam racji.
Jednak wiąż się uczę, jeszcze wiele słów będę żałować, jeszcze wiele razy będą mnie boleć ramiona.
Jestem niedoskonała i pozwoliłam się zranić, oraz sama zraniłam.
Musimy nauczyć kochać się nawzajem, ponieważ już nauczyłyśmy kochać się siebie, przebaczać sobie chwile załamania a nadal nie możemy przebaczyć sobie nawzajem tego że jesteśmy tylko ludźmi.

View more

Udało Ci się pokonać jakiś swój lęk?

Panda-Chan~ ٭ᴥ٭
Niestety.
Niesamowicie boje się jeździć sama różnymi środkami transportu ( Samolot, Autobus, Pociąg itp.) Nie przepadam też za jazdą na rowerze, nartach, odczuwam pewnego rodzaju silny lęk. Próbowałam temu zaradzić, to siedzi tylko w mojej głowie.
Ja jednak tego nie potrafię, wszystko co w pewien sposób niekontrolowanie się porusza, przeraża mnie. Nie potrafię walczyć z tym silnym lękiem, powoduje u mnie też bardzo głębokie refleksje, czasem nawet nie mogę ze stresu oddychać.
Czasem śmieje się że ktoś rzucił na mnie urok, on nie pozwala mi normalnie podróżować. Nie ważne gdzie idę, zawsze na nogach.

View more

Wierzysz w siebie?

Mała Flo.
Wiele osób zna mnie bardzo dobrze, jednak ja nie znam siebie w cale.
Często upadam na dno, nawet mając świadomość że z niego też da się odbić.
Nie mogę powiedzieć czy wierzę w siebie, ponieważ wierzę w to, czego nie ma.
Widzę swoje dłonie, dlatego najprawdopodobniej jestem, chociaż wolałam bym żyć w świadomości że spłynęłam z deszczową wodą do rynny.
Jestem człowiekiem niedoskonałym, popełniam wiele błędów, nie zmienię tego świata, nawet jeśli naprawdę bym chciała. Nie jestem też zupełnie pozbawioną wartości osobą, jestem bardzo próżną jak na swój wiek.
Jestem strasznym hipokrytą, nie mogę wierzyć w żadne swoje słowo, gdybym miała robić wszystko w to, co wierzę, byłam bym bardzo szczęśliwym człowiekiem.
Nie do końca lubianym ale szczęśliwym.
Możliwe że teraz mam maskę, która pozostanie przy mnie do momentu kiedy podejmę decyzję, będę chciała żyć.
Nie wierzę w siebie, ja wiem na ile mnie stać.

View more

Jakbyś miał/a wybierać między pójściem do kina, a do muzeum - dokąd byś się wybrał/a?

Panda-Chan~ ٭ᴥ٭
Odpowiedź jest jasna, muzeum.
Podążanie śladami historii, ostrożnie dobierając kroki, wzrok bacznie doszukujący się najdrobniejszych szczegółów. Oczywiście, lubię też kino, półmrok panujący wokoło, odgłos chrupania, jedyne głosy jakie słychać to nasze, śmiechy, komentarze, oburzenia, zupełnie jakbyśmy na sali były jedynymi dziećmi, chociaż zawsze chodzimy na kreskówki. Powinnyśmy dojrzale wybierać to co inni, jednak perspektywa animowanych scenerii i widocznego przekazu to, to czego szukamy, o czym marzymy. Muzeum jest rzecz jasna lepsze ale nie ma nic wspanialszego niż ten chwilowy moment kiedy możemy czuć się szczęśliwe.

View more

Ohayo, słuchasz może Of Monsters And Men? Mam wrażenie, że twoje opowiadanie zostało zaczerpnięte z ich piosenki(dirty paws). Zbieg okoliczności, czy może to prawda?

Zenonina
O, właśnie zastanawiałam się czy jak połączę piosenkę mojego ulubionego zespołu z opowiadaniem to ktoś się zorientuje.
Tak owszem słucham tego zespołu od roku, bardzo go cenę i uwielbiam teksty które w większości właśnie nie są o miłości.

View more

halohalo, kto żyje?

Napisałam krótkie " opowiadanie" Dlatego teraz obecnie nie wiem czy żyję, czy też nie.
" Potwory na drugim piętrze"
Mimo tego całego zmarnowanego czasu nadal czekała, na potwory na drugim piętrze.
Wiatr wiał najgłośniej kiedy miała zamknięte oczy, kiedy cały dom przesiąkała cisza.
Wyrwała sobie język, zdzierała sobie twarz.
Na drugim piętrze mieszkały potwory, potwory które miały brudne łapy.
Stwory które opowiadały jej Historię:
" Niebo było za małe żeby pomieścić ich wszystkich,
więc rozpoczeli wojnę, wdzędzie zakwitły czerwone róże.
Las który był zielony, zbarwił się na czerń niszczycielskich maszyn"
Historie opowiadane były ich małym marzeniem, jej małym koszmarem.
Tak bardzo zagłębiła się w historie tych, którzy mieli blizny że nie zauważyła kiedy stała się inna niż reszta. " O czym oni mówią?", " Dlaczego kręcą głowami?"
Futro miało zapach przemijania, on nauczył ją zostać, on uczył ją czekać, była jego królową a on był jej walecznym sercem.
Więc nie kochał jej ojciec, nie kochała jej matka, nie kochała jej również siostra.
Jak w świecie bez miłości można być lepszym człowiekiem ?
Zamknęła więc kryształowe oczy i poczuła jak drży jej kręgosłup, pozowliła kolorom się wykrwaić i zmieszać z innymi. Tak więc błękit zmieszał się z czernią.
Podróżowała na jego grzbiecie, była tak daleko od domu, jednak była bardzo szczęśliwa, kiedy wiatr tańczył w jej włosach, sprawiając że kolory odżyły, malując na jej policzkach róże kwitnące na balkonie kobiety która zawsze chciała je podziwiać.
Serce było jałową ziemią, jednak one zasadziły tam kwiaty.
Czy nadal jestem w stanie kochać, skoro uschły już wszystkie róże które zasadzono w moim sercu?
Boje się że nie będę mogła.
Boje się że już nie mogę.
Kiedy ona krzyczała, one śpiewały donośnymi głosami.
Potwory na drugim piętrze zniknęły.
***
Nie wiem czemu czuję potrzebę żeby się tym ze światem podzielić

View more

Wróciłem w strony aska, znowu stanę się aktywny. Czy i ty czasami potrzebujesz przerw, by posegregować rozdziały życia?

Biały wąż.
Nawet jeśli miejsca po górach wypełnię złotem, nadal pozostanę skrępowana srebrzystymi linami.
Oddycham drżąc zębami, czuje się jak wodospad.
Mimo że jestem szczęśliwym człowiekiem, melancholia chodzi w długim płaszczu.
Po co? Dlaczego?
Mam w sobie ogród, dalie, chryzantemy, astry, fiołki, bławatki.
Chciałam bym zbadać ogród, który w sobie noszę.
Segregowałam swoje życie wolno, szurając stopami.
Jednak ono nie chciało być posegregowane.

View more

Jakie masz zdanie na temat egoizmu? (´・_・`)

Plusiaa Hayashi ★
Sama jestem po części Egoistką, pragnę kochać i być kochaną.
Egoizm sam w sobie nie jest dobry, nie ulepsza życia, nie wypełnia go różami.
Jednak raz trzeba być porządnym egoistą, kiedy w grę wchodzi nasze szczęście, nie waham się myśleć tylko o sobie.
Jednak nie jestem księżniczką, mój pałac to ruina a korona jest z cierni, przyozdobiona kroplami łez i czarą goryczy.
Nie jestem na tyle szlachetna by ryzykować za kogoś życie, jednak nie jestem na tyle wspaniałomyślna by pozwolić innym po sobie deptać.
Zachowuje swoją magię dla siebie, nie dzielę się nikim z moją samotnością, nie wręczam nikomu bagażu mojego cierpienia, złych dni, nie daje już nikomu mojej lojalności i zaufania.
Jednak uważam że żyjemy dla innych, tak samo jak inni żyją dla nas.
Mogę się mylić, mogę mieć racje.
Wierzę w baśnie, wierzę w szczęśliwe zakończenia. Wierzę we wróżki, czarownice.
Nie wierzę jednak w swoje dobre serce, nie uważam że kropelka egoizmu jest zła.
Byle nie za dużo,
Byle nie za długo.

View more

Jak się spało? ^.^

Plusiaa Hayashi ★
Masakra, spało mi się tak dobrze że to aż dziwne.
Przed snem rozmyślałam nad kilkoma sprawami.
Przede wszystkim że w baśniach jest chodź jedno złe zakończenie.
No bo patrzcie, królewna śnieżka słodka i naiwna ma swojego księcia i wszystko jest cudownie ale zła królowa przecież potępiona jest i jej życie schodzi w pasmo cierpień i udręk, wygnana, znienawidzona.
Mała syrenka w oryginale przecież nasza bohaterka ginie, zmieniona w pianę morską a książę żeni się z inną dziewczyną.
Śpiąca Królewna: Zupełnie to samo, zła wróżka, potępienie koniec itp. Itd.
Czerwony Kapturek: Wilk zostaje zabity.
Alicja w Krainie Czarów : Bezimienne postacie nie mają własnej historii, Alicja i tak opuszcza Krainę zapominając o wszystkim.
Czerwone Trzewiczki: Główna bohaterka traci nogi pod koniec.
No może nie w każdym jest ono widoczne. Zastanawiam się co muszą czuć złe postacie, które nie chcą pełnić roli negatywnych bohaterów. To oczywiste że ktoś musi być zły, żeby ten drugi mógł być dobry ale mimo wszystko napawa mnie to smutkiem, myślę też o bohaterach, którzy nie mieli prawa się urodzić. Czyli tych, którzy mieli istnieć ale zostali usunięci z opowieści.

View more

Opowiesz mi o swojej mamie? Jaka jest?

Wiedźma
Ah, moja mama. . .
Kobieta która jest w stanie obudzić we mnie całą gamę uczuć, mimo że nie chcę obudzić żadnej.
Osoba zdecydowanie bardziej delikatna, niż można się spodziewać. Krucha, która bezsilnie opada z łzami zastygłymi na policzkach.
Dzieli nas spory mur, którego nie da się obejść, znaleźć krótszej drogi. Trzeba się po nim wspiąć, powoli mając na uwadze to, jak łatwo można z niego spaść.
Jej ignorancja czasem boli niewyobrażalnie, ciężko nawet to logicznie opisać.
Lecz jej ramiona i ciepłe słowa oraz troska są w stanie zatopić lodowce mojego serca.
Jest jak promień słońca, który na jakiś czas przyćmiewa cień żalów i przyziemnych spraw.
Jej ciepło jest mi bardzo potrzebne, mimo iż czasem jest dla mnie zbyt gorące.
Chcę o nią dbać, tak jak ona dbała o mnie, kiedy miała na to wszystko jeszcze siłę.
Nie umie zbyt dobrze gotować, często denerwuje się z byle powodu, jest roztrzepana, roztargniona, często zapomina gdzie co zostawiła, gubi się i nie ma za grosz orientacji w terenie.
Czasem patrzy na mnie z wyrzutem, troską, miłością, zachwytem, rozczarowaniem.
Zdarza się jej mnie nie doceniać bądź wychwalać ponad moje możliwości.
Ona nosiła mnie przez 9 miesięcy, bardzo blisko serca, urodziła, klęknęła abym ja mogła po niej deptać, do dnia kiedy to zauważę i pomogę jej wstać.
Poświęciła dla mnie wiele, nie musi już więcej.
Ludzie są głupcami, wierzą tylko w to w co chcą wierzyć. Ona doskonale o tym wie, kiedy widzi że wierzę w coś w co nie chcę wierzyć, ona wie że myśląc i czując, cierpię bardziej.
Jednak nigdy nie wie jak bardzo cierpię, mimo że ciągle jest blisko, jest zbyt daleko.
Dba o ciało które ja zniszczyłam, ratuje je wszystkimi siłami, walcząc jeszcze ze mną.
Ratuje moje porozbijane uczucia, składa na nowo, mimo że ja tego nie widzę.
Pozwala mi dorastać we własnym tempie, pozwala mi nosić własny bagaż.
Pokazuje mi świat, sprawiając że go pokochałam.
Jest jak wilczyca troszcząca się o swoje młode.
Będę ją kochać i dbać, to jedyna istota która widząc że upadam, upadnie wraz ze mną.
Kocham cię mamo.
Dzięki tobie dorastam.

View more

Jak widzisz swoją przyszłość? ✿

Plusiaa Hayashi ★
Nie widzę jej.
Jest daleko ponad moim zasięgiem, mimo że wyciągam po nią dłoń, natrafiam tylko na pustkę. Nie wiem co się zdarzy, nie wiem na ile siła moich marzeń jest silna.
Chciałam bym spacerować gdzieś po zielonej trawie ale nie wiem, czy nie będę stąpać po rozżarzonej ziemi, skąpanej w popiele i prochu.
Chciałam bym szeptać rozterki kwiatom, nie wiem jednak czy zamiast kwiatów nie zastanę zaschłych patyków.
Nigdy nie wiem o czym mogę marzyć, co się wydarzy i co nastąpi zaraz.
Będę czekać na przyszłość.

View more

Wreszcie weekend! ♥ Jak zamierzasz wykorzystać te dwa piękne dni? :3

Mała Flo.
Dobry wieczór Laleczko Flo,
Weekend minął mi wyjątkowo pracowicie.
Niby nie ma nic męczącego w zwiedzaniu Włoch, podziwianiu krajobrazów tak pięknych, że aż dech zapiera w piersiach a w oczach legną się łzy.
Jednak dużo czasu zajęło mi marzenie, układanie planów.
Wiem że za dużo wymagam od mamy, pomocy, wsparcia, Tego co ja mogę jej dać a czego ona nie może dać mi.
Jest tak bardzo niedoskonała, bardziej niż mogłam bym myśleć. Jest zupełnie krucha, jak wierzbowa gałązka.
Kiedy cierpi, jej wargi drżą a słowa są takie niewyraźne i dryfują gdzieś daleko.
Kiedy krzyczy, rani mnie niesamowicie ale ja wiem że muszę ją kochać.
Znosić wszelakie cierpienia, ponieważ ona odczuwa je dwa razy boleśniej.
Zwierzęta są tym, czym nie mogą być dla nas ludzie a serce mogę otworzyć tylko przed kwiatami.

View more

Czy ostatnimi czasy coś cię zasmuciło, a może wręcz przeciwnie?

Biały wąż.
Zasmucił mnie fakt jak bardzo ludzie mogą być zaślepieni chwilową nienawiścią.
Przyjaźniłam się z panem D. Zawsze mu doradzałam, słuchałam cierpliwie chociaż jego problemy były dla mnie uciążliwe, jednak słuchałam ze spokojnością gór. Doradzałam mu, wspierałam. Starałam się za każdym razem ratować to, co on chciał wyrzucić.
Znosiłam jego nastroje, próby izolowania się od nas. Jego wpychanie się w łokciami w moje życie, jego ignorancję. Jednak trwałam przy nim. Ale dla pana D. Było to oczywiste, że jeden mały błąd ma przesądzić o życiu innej osoby. Może nie powinnam tym razem doradzać jego dziewczynie, mówić jej po prostu że jeśli chce, to niech z nim zerwie. Możliwe, że popełniłam wieli błąd, źle rozumiejąc jego intencję. Rozumiem jego gniew na mnie, uchylam głowę. Jednak pan D. doskonale wiedział z jakim zmagam się poczuciem winy, które mnie zabijało. Jednak dla niego była to idealna okazja, zawiniłam i chciał żebym cierpiała, chciał zniszczyć mi życie. Zranić mnie i chłopaka, którego uczuć nigdy nie od wzajemnie, mimo iż wiedział że to mój bliski kolega. Wiedział że zaboli go to i mnie, tylko mnie bardziej, gdyż szala mojego poczucia winy, przytłaczała mnie niesamowicie. Jednak pewna niezwykła osóbka go powstrzymała. Teraz jak gdyby nigdy nic rozmawia ze mną, kocha się w mojej koleżance, którą niegdyś mocno zranił, kiedy byli jeszcze razem. Od momentu kiedy zerwała z nim dziewczyna, minęły 3 dni.
Boli mnie że moja przyjaźń rozpadła się od zwykłego słowa " Mogę zostać na chwilę sama?" Bez kłótni, tak po prostu, czułam się coraz większym intruzem. Jak płatek śniegu podczas słońca. Teraz one zostały razem, jednak jestem szczęśliwa że zrzuciłam z niej ciężar moich łez. Ona może być wolna a ja wiem, że zrobiłam wszystko aby była szczęśliwa.
Zasmucił mnie fakt, że skończyła się domowa czekolada i moje powody do narzekania.

View more

Co, jeśli nigdy nie będzie lepiej...?

Łzy toczące się łagodnie, uleczyć może tylko ta osoba która je zadała.
Wina jest po obu stronach, żyjemy obwiniając siebie nawzajem.
Krzycząc na siebie i szukając winy tam, gdzie jej nie ma.
Potem uświadamiamy sobie że czujemy silne poczucie winy, nie zależnie która czuje je mocniej, zachowujemy się niedojrzale.
Chociaż ty jesteś moją matką a ja twoją córką.
Szukamy w sobie oznak dawnego życia które umarło, my się zmieniłyśmy a nadal grzebiemy w przeszłości.
Ale ona minęła i nic już z niej nie pozostało.
Twoje słowa, które miały dawać ukojenie, raniły bo nie chciałam zrozumieć ich sensu.
Teraz wiem, że jesteśmy sobie obce, mimo że znamy się tak dobrze.
Jednak musimy nauczyć się kochać siebie nawzajem.

View more

Dobranoc. 🌹

Plusiaa Hayashi ★
Miłej nocy, pozwól że sen cię zmorzy,
Perlistym głosem do ucha zanuci kołysankę rozkoszną, pobuja delikatnie,
Chciałam bym wyśnić radości garstkę, jednak tylko koszmary odważą mi się śnić.
Łzy już wyschły na bladych policzkach, skóra rozstępami pokryta,
piękno we wnętrzu odkryte, ciche tykanie zegara.
Mroźny wiatr osuszył smutki i wygnał złych snów odbicie
Teraz można usnąć cicho, daleko i skrycie.

View more

Mówi się że ktoś umarł za późno albo ktoś umarł za wcześnie, ale czy da się umrzeć w porę?

Śmierć jest dla wszystkich jednakowo okrutna, zabiera wszystko czym byliśmy dotychczas, stawia nas przed niewiadomą, odbierając wszelkie dowody naszego istnienia, wszystkie legendarne rzeczy.
Nie można jednoznacznie stwierdzić, kiedy powinno się umrzeć, jedyne jest pewne, że nie za wcześnie.
Jednak targamy przecież na swoje własne życie, popełniamy samobójstwo, śmierć w niedużym stopniu, należy również do nas i mamy pozorną władzę nad nią.
Są ludzie, którzy umierać nie powinni i są też tacy, na których najwyższa pora.
Umieranie jest bardzo indywidualne, podobno umieramy w porę, kiedy przeżyliśmy już wszystko, co przeżyć musieliśmy, kiedy jesteśmy gotowi. Jednak nie wszyscy są na śmierć gotowi, owszem, są tacy. Wielu z nas boi się śmierci, jeszcze inni żyją na jej pograniczu, dla niektórych śmierć jest ukojeniem, dla innych ostatecznością.
Nie da się stwierdzić kiedy powinniśmy umrzeć, sądzę, że każdy postrzega to inaczej, przepraszam że nie jestem w stanie odpowiedzieć na twoje pytanie.
Dla mnie śmierć jest czymś, na co czekam, lecz nie wyczekuje.
Wiem że i tak przyjdzie, delikatnie, kładąc na moim ramieniu dłoń. Wtedy, ja będę na nią czekać.

View more

Od jakiego kraju chcesz zacząć naszą podróż po krajach? Ps. Islandia nie, bo wiem że to wybierzesz >.<

Felu
Heh, odkopałam to stare pytanie.
Zawsze marzyłam o podróżach do zimnych krajów, gdzie powietrze tnie, niczym lodowe miecze. Zapach śniegu rozchodzi się w nozdrzach.
Najsmutniejsze jest to, że zawsze pragnęłam zwiedzić to z tobą, dobrze że tego nie przeczytasz, dlatego mogę się tu wypowiedzieć, wiedząc, że nigdy to nie zostanie odkopane i wyniesione na światło dzienne.
Pamiętam nasze plany, marzenia, dziecinne radości związane z podróżami. Pamiętam również jak przeze mnie to wszytko runęło, jak ruchomy zamek z kart, wiem jak to wszystko się skończy, każda pójdzie w swoją stronę, mimo że przyjaźniłyśmy się tak długo, jedna zapomni o drugiej, teraz jednak rany są zbyt świeże a moja wina zbyt wielka. Czasem lubię czytać te wspomnienia, wyobrażając sobie, jakby było, gdybyśmy nadal się przyjaźniły. Czasu nie cofnę, moja wina, może tylko rosnąć i mnie przytłaczać.

View more

Jeżeli zaszłaby taka możliwość, że możesz zaadaptować jednego bohatera z książek to na kogo padłby Twój wybór? I dlaczego właśnie tą postać?

The Mad Matt
Adoptowałam bym Fainę z " Dziecko Śniegu"
Zrobiłam bym to ze względu na moje zamiłowanie do śniegu jak i wielkie, gorące pragnienie, zajęcia się dzieckiem. Rodzicielstwo jest dla mnie czymś wspaniałym i oddaje wielki hołd każdej matce. Faina jest tym, kim ja chciałam bym być, ma cechy charakteru, które pragnę, lecz nie mogę ich posiąść, ponieważ jestem tylko sobą, jest moimi pragnieniami, które przybrały kształt małego dziecka. Możliwe że to silne pragnienie posiadania kogoś.
Jednak wiem, że posiadanie takiego dziecka, zgodnie z biegiem opowieści, zbierało by żniwo w postaci łez jak i szczęścia, przebijającego delikatnie.

View more

Jaki był twój najstraszniejszy koszmar? A jaki najpiękniejszy sen?

Kitsune no Jiki#♥KNJ
Koszmar następuje przed snem, kiedy zamykam oczy, zachowując pełną świadomość, wszystko mnie przeraża, napawa mnie wielki lęk, czuje się jakby ktoś chodził po domu, stawiając delikatne kroki, coraz bliżej mojego ucha, jakby coś pełzło pod łóżkiem. Każdy szmer, przyprawia mnie o zawał, każde drgnienie. Moment kiedy próbuje zasnąć, jest najgorszy.
Ja nie mam snów samych w sobie, jest tylko pustka.
Pamiętam tylko raz jak śniłam o mojej niespełnionej miłości, to było dawno. Teraz zakopałam miłość do niej.

View more

Jak mija dzień? 🌸

Plusiaa Hayashi ★
Całkiem przyjemnie, rozkoszuję się chwilą błogiej nieświadomości, ciepła i wymęczonych chorobą kończyn.
Odpoczywam od huku społeczeństwa, podziwiając cudowny zachód słońca, tak piękny że żadne słowa nie są w stanie tego wyrazić.
Ale tak na marginesie, zrobiło się strasznie zamieszanie na asku, dawno nie pytałam ludzi o zdanie, dlatego moje dziwne pytania wrócą, tylko trzeba zażegnać jeszcze problem, kto zechce być odbiorom. . . Nie chcę pisać o prośbę o serduszka. . . Jednak to chyba będzie najprostszy sposób, może zróbmy tak, osoby które to naprawdę czytają, mają wybór. Lub napisać mi w komentarzu serduszko, lub zostawić tutaj. Tylko ostrzegam, moje pytania nie zawszę mają odpowiedzi, podam przykładowe próbki:
'' Wyobraź sobie słoik z guzikami, wśród nich znajduje się guzik w kolorze morskim, jaka będzie jego historia ?"
" Jeśli nasze życie można określić wieloma barwami, jakie one by były i jakim emocjom, odpowiadały by?"
Dziękuje za uwagę.

View more

Dlaczego żyjemy, skoro musimy umrzeć?

Po co musimy umierać, skoro możemy żyć?
Życie to nieustanne dążenie do końca, dla niektórych do perfekcji.
Jednak czy nie warto?
Możemy się uśmiechać, możemy płakać, nasze twarze są albo promienne albo spoczywa na nich lód i deszcz.
Możemy wziąć w objęcia ciepłe ciało osoby którą kochamy, możemy dać życie nowej istocie.
Możemy unieść twarz do słońca i pozwolić mu osuszyć łzy i stopić dawno już zamarznięte uczucia.
Możemy kochać i z równą siłą nienawidzić.
Większość z nas ma gdzie spać, co zjeść.
Oddaje wielki hołd życiu, możemy przekonać się o tym, że kochanie drugiego człowieka nie jest złe, możemy przeżyć przecież tyle pięknych jak i smutnych chwil.
Żyjemy po to żeby zobaczyć, czy było warto.
Możemy z niecierpliwością wyczekiwać słońca lub upragnionego śniegu.
Możemy nie raz się wzruszyć, pozwolić sobie marzyć.
Możemy być dzieckiem, które beztrosko ugania się za marzeniami.
Możemy być dorośli ale nie zatracać pierwotnego dziecka, możemy dorastać.
Nikt nie zabrania nam przecież marzyć, kto każe przejmować się otoczeniem?
Mamy szansę uczyć się, nie bierzemy udziału w piekle, jakim jest wojna, ona tylko zostawia ślady na naszym społeczeństwie, które są coraz mniej wyraźne.
Mamy szansę próbować tak wiele pysznego jedzenia.
Jesteśmy nastolatkami, które się buntują, mają swoje pierwsze miłostki.
Mamy okazję przeczytać tak wiele pięknych u wartościowych książek.
Możemy poczuć wiatr we słowach, deszcz na policzkach, słońce na twarzy.
Nie jesteśmy zmuszani do pracy ponad nasze siły.
Możemy udowodnić tym, którzy chcieli kontrolować nasze życie, że sami damy sobie radę.
Możemy pracować w zawodzie który kochamy.
Musimy żyć za tych, którzy tego pragnęli lecz nie było im dane.
Możemy umrzeć, jednak możemy też żyć.

View more

Jaki jest Twój ulubiony zapach? ✿

Plusiaa Hayashi ★
Lubię wiele zapachów, te wyraźne jak pieczone jabłka, zwiastujące nadejście jesieni. Lubię zapach kwitnących kwiatów, tych które pachną intensywnie i tych których zapach trzeba odkryć. Lubię zapach śniegu, powietrza po deszczu. Bardzo cenię sobie zapachy świata, smakołyków z rodzinnego domu. Uwielbiam delikatne zapachy poranka oraz ciężki zapach nocy. Lubię zapach kobiecych perfum, papierosów. Lubię zapach życia.
Jednak moim najukochańszym zapachem jest zapach matki.

View more

Next