Co Cię zabija?

Don't.
Zabijają mnie wybory, których dokonuje.
Zabija mnie myśl, że muszę wybrać pomiędzy przyjaźnią, a miłością.
Zabija mnie mój brak zdolności do podejmowania słusznych decyzji.
Zabija mnie fakt, że chyba już straciłam przyjaciółkę.
Zabija mnie ten świat i sama świadomość, że te problemy które mam to dopiero początek.
Chciałabym uciec ale nie wiem dokąd, nie widzę przed sobą drogi, która miałaby prowadzić do miejsca w którym mogłabym żyć tak jak mi się to marzy.
Jest też ktoś kto podtrzymuje mnie przy życiu, ktoś przy kim nie czuje upływu czasu i zapominam o wszystkich problemach. Narkotyki są uzależniające więc on jest moim narkotykiem, moją własną odmianą heroiny, a ja za szybko się uzależniam...
Nikt nigdy nie był w stosunku do mnie tak czuły, delikatny, uczuciowy i na tyle dojrzały by zrozumieć moje zachowanie czy też żeby było można tak szczerze z kimś porozmawiać o wszystkim. Jednak ja nie mam szczęścia do facetów i nawet jeśli ktoś jest ”idealny” dla mnie, a on będzie mnie kochał tak jak ja jego to i tak jest coś przez co czuje się okropnie tak jak teraz na przykład, były chłopak przyjaciółki... Może i zerwała z nim długi czas temu, traktowała go jak śmiecia, zdradzała ale to ja czuję się z tym paskudnie i to mnie zabija.

The answer hasn’t got any rewards yet.