"W momencie, kiedy ludzie się zakochują, stają się kłamcami". Harlan Ellison Zgodzisz się z autorką tych słów? Dlaczego? W jaki sposób osoby zakochane mogą kłamać? Czy ich zachowanie jest uzasadnione? Postępują dobrze? Miłego dnia

Czasami ludzie okłamują samych siebie wmawiając sobie, że są szczęśliwi tylko dlatego, że mają tą drugą osobę, a są z kimś kto tylko przysparza im smutków. Po pewnym czasie cześć tych osób uświadamia to sobie i odchodzi od kogoś kto ich unieszczęśliwia natomiast pozostali to osoby takie jak ja, które kurczowo łapią się choćby imitacji szczęścia, potrzebują świadomości, że jest ktoś dla kogo są ważni nie wyobrażają sobie, że z kimś innym mogli by być na prawdę szczęśliwi z kimś kto nie budził by żadnych wątpliwości. Jednak po czasie krótszym bądź też dłuższym każdy kto się okłamywał uświadamia sobie, że coś jest nie tak w przypadku tego pierwszego typu człowieka związek się kończy. W naszym przypadku ta świadomość nas przytłacza, stajemy się coraz częściej zmęczeni tym wszystkim, pragniemy odpoczynku, chwili spokoju ale brniemy w to dalej. Nasz smutek widać po oczach ale my dalej zapewniamy, że wszystko jest w porządku. Ta myśl, że szczęście, które kiedyś wydawało nam się prawdziwe było tylko iluzja nas niszczy. Nie jest powiedziane, że jesteśmy nieszczęśliwi bo ta druga osoba nas nie kocha, to nie jest tak, że tej osobie na nas nie zależy i nic do nas nie czuje. To siedzi głęboko w nas, nie potrafimy być szczęśliwi brniemy w to dalej by nie skrzywdzić tej drugiej osoby, która zapewnia nas o swoich uczuciach i przez to tylko ją krzywdzimy bo będzie widziała nasz smutek w naszych oczach, słyszała nie pewność w głosie i nie raz usłyszy od nas słowa, które też będą kłamstwem tak samo jak na początku okłamywaliśmy siebie, że jesteśmy szczęśliwi tak samo zapewniamy ich o naszym szczęściu, które tak na prawdę dla nas już na zawsze pozostanie iluzją.