Ask @All_the_time_without_life:

Czy zaliczasz się do osób, które ponoszą odpowiedzialność za uczucia, które w kimś wywołują, czy "olewasz" to całkowicie?

schronisko umarłych dusz
I to jest pytanie idealne dla mnie. Ja nie potrafię odrzucić kogoś jeśli wiem, że coś do mnie czuje. Prędzej wmówię sobie, że czuje to samo niż "oleje" kogoś takiego. Niezwykle szybko przywiązuje się do ludzi dlatego też jeśli ktoś poświęca mi sporo czasu to potem ciężko mi zapomnieć i się odzwyczaić. Ostatnio wszystko przemyślałam i uznałam, że łatwiej będzie nikogo do siebie nie dopuścić, nie pozwolić żebym mogła się do kogoś przyzwyczaić to nie będę cierpieć. Oczywiście nie przestane rozmawiać czy pisać z chłopakami bo mam kilku przyjaciół bez których moje życie nie było by takie samo, a większość z nich traktuje jak młodszych, wkurzających braci więc nie martwię się, że nagle któryś z nich powiedziałby coś co zniszczyło by tą przyjaźń.
Dzisiaj myślałam o wielu rzeczach, doszłam również do tego, że tak na prawdę nigdy nie powiedziałam komuś pierwsza o swoich uczuciach, nigdy nie zakochałam się w kimś pierwsza tak wiem, że dziwnie to brzmi ale sama nie potrafię tego wyjaśnić. Zazwyczaj byłam pewna uczuć tej drugiej osoby i tylko ode mnie wszystko zależało.
Ciągle myślałam, że to ich wina, że to się kończyło,
teraz, gdy zaczęłam o tym myśleć dochodzę do wniosku, że to może ze mną jest coś nie tak, może ja nie potrafię kochać, a przecież druga osoba chyba to wyczuwa. Dlaczego akurat ja nie potrafię mówić o swoich uczuciach? Dlaczego nie potrafię powiedzieć jak bardzo nienawidzę życia, a jednocześnie jak bardzo chce żyć? Dlaczego nie potrafię dokonać wyboru od którego zależy moje dalsze życie, a jeśli już wybiorę to wybiorę źle i cały mój świat staje w płomieniach?
Próbowałam odpalić słońce ale ono i tak zgasło ;x na szczęście za pare godzin wstanie na nowo.
ŻYCIE - JEST - SKOMPLIKOWANE.

View more

Wierzysz w to, że ktoś lub coś "niewidzialnego" nad Tobą czuwa?

schronisko umarłych dusz
Czuwa? nie czuje żeby coś nade mną czuwało raczej jest coś co szepcze mi do ucha rzeczy przez które rujnuje sobie życie,
coś co swoją obecnością nie pozwala mi nocą zasnąć,
co powoduje, że niby łatwe decyzje stają się niezmiernie trudne,
co powoduje te wszystkie zbiegi okoliczności w moim życiu, a potem odbiera mi wszystko co jest dla mnie ważne. Być może to moja podświadomość utrudnia mi życie, może sama je sobie rujnuje, może to ja nie potrafię żyć i wmawiam sobie, że to siła wyższa bo tak jest przecież łatwiej. W każdym razie czuje czasem jakąś obecność, może to wymysł wyobraźni, a może faktycznie jest coś więcej niż to co widzimy gołym okiem, w każdym razie nie czuje żeby "to coś" wnosiło coś do mojego życia, żeby broniło mnie przed złem czy coś w tym stylu jeśli już ma na mnie jakiś wpływ to jedynie na moją psychikę.

View more

Przeglądając skrzynkę odbiorczą wielokrotnie natknęłam się na pytanie: "Dokąd dziś uciekniemy?". I to mnie zaczęło coraz bardziej zastanawiać, stąd moje dzisiejsze pytanie - jak myślisz, dlaczego coraz więcej osób chce gdzieś uciekać, zamiast stawić czoła codzienności?

Ja też mam ochotę uciec,
uciec w nieznane i nigdy nie wrócić.
Przytłacza mnie codzienność,
przeraża przyszłość i
prześladuje przeszłość.
W wakacje byłam w rozsypce powiem szczerze, ale w sumie można powiedzieć, że pod koniec zaczęłam dochodzić do siebie,
jednak znowu przyszedł czas szkoły i wszystko zaczęło wracać.
Moja daleka przeszłość do mnie wraca, wygląda na to, że muszę cofnąć się jeszcze dalej by zapomnieć.
Wiem, że narkotyki nie są wyjściem, przynajmniej jeszcze do niedawna tak myślałam...
Pierwszy dzień szkoły gdzie musiałam siedzieć dłużej niż godzinę (bo wczoraj oczywiście trzeba było się urwać przy pierwszej lepszej okazji) i oczywiście musiałam go widzieć na każdej przerwie. Traktował mnie jak powietrze ale jakoś parę godzin temu nie wywarło to na mnie żadnego wrażenia, miałam to kompletnie gdzieś,
może właśnie dlatego, że nie byłam sobą,
może dlatego, że paląc to przytępiłam swoje zmysły i wyłączyłam myślenie, ale co z tego jak teraz wszystko wraca?
Na prawdę musiałabym stąd uciec nie tylko myślami ale i ciałem,
zmienić otoczenie,
zacząć żyć od nowa,
ale to już niedługo,
jeszcze tylko rok szkoły i uciekne stąd jak najdalej się da.
Ludzie uciekają bo nie dają rady podołać codzienności,
czasami właśnie ucieczka pozwala nam dalej żyć,
gdy nie dajemy już rady może być jedynym wyjściem.

View more

Co pozwala Ci lepiej zacząć dzień?

Don't.
Nie ma takiej rzeczy, chyba dlatego wciąż nie potrafię wygramolić się z łóżka. To czy znaczne dzień lepiej czy gorzej zależy jedynie od mojego nastawienia. Nie ma takiej siły, która wyciągnęła by mnie z łóżka kiedy czuje, że to ten gorszy dzień. Przykładem jest dzisiejszy dzień gdzie za chwilę będzie godzina 12, a ja nie mam zamiaru na razie ruszać się z łóżka.

View more

Witam. Jaki był twój najciekawszy sen, który pamiętasz? Korzystasz z senników czy nie wierzysz w ich prawdziwość?

Lis.
Kiedyś co noc miałam jakieś sny jedne były ciekawe inne mniej, jedne były niepokojące inne z kolei całkiem przyjemne. Tych przyjemnych z reguły nie pamiętam natomiast te mniej przyjemne jakoś ciągle są w mojej głowie. Często gdy zasypiam mam uczucie jakbym nagle spadała i budzę się z przyspieszonym rytmem serca zazwyczaj cała roztrzęsiona. Niektóre sny czasami do mnie wracają, jak taki gdy wracam w nocy koło cmentarza i nagle musze uciekać bo coś wyłapuje ludzi na ulicy czy też jestem na wojnie i dostaje kulkę w klatkę i czuje drętwienie, wtedy zazwyczaj budzę się i dalej czuje to samo. Raz jak byłam mała krzyczałam we śnie żeby mnie obudzili, nie wierzyłam kiedy mama mi powiedziała że na prawdę krzyczałam ale te sen akurat pamiętam doskonale mimo tego że minęło już kilka lat. Nie jestem w stanie odpowiedzieć ci najciekawszego snu jednak mogę najdziwniejszy mianowicie śniło mi się, że chłopak z którym byłam mnie rzucił bo wrócił do swojej byłej, nie spodobał mi się ten sen ale odpowiedziałam go rano przyjaciółce. Co nastąpiło wieczorem? Powiedzmy, że pierwsza część snu się ziściła mimo, że jego była (moja dobra znajoma) nie wróciła do niego on jednak uznał, że nie nadaje się do związków. Nie wiem czy ten sen to zwykły zbieg okoliczności czy coś więcej jednak nie będę sobie tym zawracać głowy. Był to i tak praktyczne związek którego tak jakby nie było, dałam mu tą szanse o którą prosił kiedy z nim zerwałam ale chciał chyba wrócić tylko po to by to on mógł to zakończyć w sumie jakoś mnie to nie zdziwiło.
Trochę jednak odbiegłam chyba od tematu, nie wiem czy ktokolwiek to przeczyta ale i tak wybaczcie.
Nie sprawdzałam nigdy sennika, mama tylko coś tam wspominała co to znaczy gdy śnią się myszy czy wypadające zęby, czy e to wierzę? Wierze w wiele rzeczy jeśli by się coś sprawdzili to pewnie bym uwierzyła.

View more

Witam serdecznie, Powiedz mi, jak się czujesz?

Sweet Angel
Witaj Sweet Black Angel.
Chyba mogłabym powiedzieć, że czuje się dobrze mimo, że do dobrego samopoczucia jeszcze daleko. Jednak patrząc na ostatni miesiąc jest to zdecydowanie jeden z lepszych dni.
Dzisiaj miałam egzamin poprawkowy, większość z was w tym momencie pewnie pomyślała, że jestem nieukiem albo jeszcze coś gorszego. Przyznam się wam szczerze, że drugie półrocze na prawdę opornie mi szło. Miałam inne priorytety niż nauka, wolałam posiedzieć na ławce przed szkołą niż na lekcji bo przecież on miał wolną godzinę. Jeden chłopak, którego szczerze mówiąc mogłabym nazwać pomyłką. Chłopak, który nie potrafił zapomnieć o swojej byłej i ciągle mnie do niej porównywał, raz nawet nazwał mnie jej imieniem... cios poniżej pasa, nazwijmy go P. Potem pojawił się on, ten który pochłonął mnie bez reszty, by to było w miarę zrozumiałe nazwę go G. Na początku uważałam go za przyjaciela, powtarzałam mu co chwile, że mam chłopaka ale on twierdził, że chce być moim przyjacielem. Poświęcał mi więcej czasu niż P i chyba nawet traktował mnie poważniej. Potem skończył się pierwszy związek, zaczął się kolejny, a później wszystko runęło. Takie życie, ale związki odbiły się na mojej nauce, zwyczajnie nie było na to czasu i zmuszona byłam poprawiać angielski. Zaliczyłam pozytywnie mimo, że kompletnie nic się nie uczyłam przez wakacje więc może nie jest ze mną aż tak źle.

View more

Wierzymy w to, w co chcemy uwierzyć?

e u p h o r i a
Po części tak. Często żywimy nadzieję mimo, że coś już jest przesądzone tylko dlatego, że chcemy wierzyć.
Wierzymy w to co jest pewne,
czasami w to co mówią nam inni,
w to co wydaje nam się prawdą,
ale przede wszystkim w to co chcemy wierzyć.
Zawsze jest ta iskierka nadziei, która każe wierzyć człowiekowi nawet kiedy wszystko jest już pewne.
Jeśli - nie - masz - po - co - żyć - znajdź - coś - w - imię - czego - gotów - byłbyś - umrzeć.
Nadzieja w pewnien sposób trzyma człowieka przy życiu. Dla niektórych świadomość, że wszystko może się odmienić i nadejdzie czas kiedy będą szczęśliwi jest jedynym powodem dla którego jeszcze są wśród nas. Samobójcy są przykładem, że gdy umiera nadzieja umiera też człowiek.
Wiele osób żyje w strefie marzeń co też nie jest dobre bo w prawdziwym życiu nigdy nie jest jak w bajce mimo to ludzie wierzą w to bo wiara daje im nadzieje, a nadzieja chęci do życia.

View more

Wyobraź sobie, że siedzę obok Ciebie z kubkiem gorącego kakao w dłoni, gotowy by Cię wysłuchać. Co byś mi powiedziała?

Archer.
Powiedziałabym, że nie potrafię radzić sobie z samotnością.
Powiedziałbym, że nie śpię po nocach zastanawiając się nad tym czy on myśli o mnie tak samo jak ja o nim.
Powiedziałbym, że życie stało się dla mnie na tyle trudne, że najchętniej nie wychodziłabym z łóżka.
Jestem osobą, która nie potrafi radzi sobie z emocjami,
która przeżyła każdy najmniejszy błąd i każde najmniejsze rozczarowanie.
Osobą, która oddałaby wszysto za osobę, która dałaby mi chodź trochę szczęścia.
Jeśli byłbyś gotów mnie wysłuchać, otworzyłabym przed Tobą moje wnętrze i przekazała każdą emocje, której nie potrafię wyrazić,
opowiedziała jak boli mnie każde przykre słowo skierowana w moją stronę.
Zawsze udaje, że się nie przejmuje, że to nie robi na mnie żadnego wrażenia,
A w głębi duszy to mnie niszczy i daje kolejny powód mojej podświadomości by nienawidzić samej siebie.
Tak samo gdy ktoś mnie zawodzi, nie potrafię mu o tym powiedzieć ze strachu, że mogłabym go stracić.
Nigdy nie szukam powodów do kłótni,
od zawsze nienawidzę kłótni i w takich sytuacjach albo nie potrafię wydusić z siebie słowa albo powiem o kilka za dużo.
Czasami wole coś przemilczeć, stłumić w sobie te emocje by tylko do niej nie doprowadzić chociaż w tym momencie najchętniej wykrzyczałabym mu to wszystko w twarz.
Powiedziałabym ci o wszystkim o czym tylko chciałbyś wiedzieć.
Pomimo tego, że tak cierpię przez moje nadmierne zaufanie byłabym w stanie zaufać po raz kolejny i wyrzucić z siebie wszelkie uczucia, które kryją się pod maską wiecznie uśmiechniętej, spokojniej i nieśmiałej dziewczyny,
tak na prawdę nikt nie wie, że sobie nie radzę, że świat mnie przytłacza i nie wiem jak długo dam jeszcze rade z moją bezsennością i łzami w oczach.
Założę - się - że - nie - będziesz - pamiętał - połowy - rzeczy - o - których - ja - nigdy - nie - zapomnę.

View more

Czy dla Ciebie zazdrość jest zła? :)

Adrian P-Ń (NY)
Zazdrość zazwyczaj wszystkiego niszczy więc jak dla mnie jest zła. Niby jest coś takiego jak zdrowa zazdrość (gdzieś słyszałam takie określenie) czyli zazdrość, którą można tolerować do pewnego stopnia. Czasami są powody do zazdrości jednak niektórzy źle reagują w takich sytuacjach i nie odbija się to zazwyczaj dobrze na związku.
Ja osobiście nawet gdy jestem zazdrosna nie robie o to wyrzutów tylko tłumie to w sobie, nie wiem czy to dobre podejście ale nie lubię się kłócić.
Jestem cichą i spokojną osobą i nie widzę potrzeby by moje wewnętrzne odczucia miały powodować jakieś spięcia, jednak widoczne nawet brak problematyczności z mojej strony nie uchroni mnie przed zawodem.

View more

Dlaczego ludzie tak bardzo lubią ranić innych?

Łukasz. ;)
Sama się nad tym zastanawiam w tym momencie... Nie wiem czy niektórzy nie zdają sobie sprawy z tego jaką krzywdę komuś wyrządzają. Niektórzy potrafią zniszczyć komuś życie, a potem uśmiechać się na ulicy jakby nigdy nic się nie stało. Największe błąd mojego życia to to, że zaufałam temu człowiekowi i to, że pozwoliłam po raz kolejny wejść do mojego życia. Nigdy nie czułam się tak potwornie jak w tym momencie ze świadomością, że ktoś inny potrafł dać mu szczęście, którego ja nie potrafiłam. Byłam szczęśliwa zanim go poznałam i akurat trafił na moment słabości kiedy mi się nie układało. Był wtedy kiedy najbardziej potrzebowałam obecności drugiego człowieka, ale w tym momencie wolałabym wtedy uporać się z tym sama i być teraz szczęśliwa.

View more

Opowiedz mi o swoim sercu.

Don't.
Moje serce jest w rozsypce i nie potrafię złożyć go w całość. Jest puste, opuszczone, samotne, cierpi na brak miłości. Zastanawiam się kiedy będzie tak jak kiedyś, kiedy w końcu będzie dobrze. Jeszcze godzinę temu wszystko było dobrze można powiedzieć, że nawet miałam dobry humor, w tym momencie nie potrafię się pozbierać nie umiem zebrać myśli. Myślałam , że uda mi się wcześniej zasnąć, właśnie wybiła 3 więc na chęciach się skończyło ...
Moje serce krwawi, a raczej kawałki które niegdyś były moim sercem. Czuje potworny ból w klatce i nie wiem co z tym zrobić, może przejdzie, a może nie jak na razie mało istotne.
https://m.youtube.com/watch?v=NANnOoW2da4

View more

Angeliko, gdybyś miała możliwość oswojenia dzikiego zwierzęcia, na które padłby Twój wybór?

Widzę, że właściwa osoba zadała mi to pytanie. Droga Paulino gdybym miała taką możliwość byłby to wilk. Są to zwierzęta które uwielbiam, są inteligentne i piękne. Chciałabym zobaczyć kiedyś taką watahę, przyjrzeć się im z bliska. Wilki zawsze kojarzyło mi się z psami, a one są najlepszymi przyjaciółmi człowieka to czemu wilk też nie mógłby nim zostać.

View more

Do czego można porównać wschód słońca?

Sentymentalny
Wschód słońca jest czymś wyjątkowym i nie potrafię do niczego go porównać. Uwielbiam oglądać wschody i zachody słońca. Za parę minut będzie piąta więc pewnie wytrwam do wschodu słońca. Mogłabym spróbować porównać wschód do zachodu ale to zupełnie dwie różne rzeczy. Wschód kojarzy mi się z nowym początkiem, z narodzinami czegoś nowego, a zachód z końcem ale zawsze po zachodzie następuje wschód. Taka metafora życia, jedno się kończy by drugie mogło się zacząć.

View more

Hej :), mam podobną sytuację do ciebie, również mam rok w plecy, po nieszczęśliwym zakochaniu. :/ ..A nie myślałaś może nad tym, by zmienić szkołę? To mogłoby być dobre wyjście... Nie musiałabyś go codziennie oglądać w szkole na przerwach....

Witaj. Problem w tym, że został mi ostatni rok, tylko rok, albo raczej aż rok z nim w jednej szkole. Miałam taką myśl żeby się przenieść ale przyjaciółka powiedziała, że muszę dać radę, to już ostatnia klasa i nie wyjdzie mi to na dobre jeśli się przeniose. Moją jedyną nadzieją jest to, że to on się przeniesie, wiem, że miał taki zamiar, ale jak zrobi tego nie wiem. Staram się teraz o tym nie myśleć, kiedy myślę o szkole z jednej strony jest w głowie myśl o nim ale z drugiej strony tęsknię za niektórymi osobami z klasy, ze szkoły i chciałabym już ich zobaczyć więc może jakoś przetrwam ten rok. Jeśli zostanie mam nadzieje, że nie będzie się do mnie odzywał, nie jestem wredna i to nie jest tak, że nie chce go znać tylko boje się, że mogłabym nie wytrzymać tego jeśli miałbym jeszcze z nim rozmawiać, a wiem, że nie potrafię być obojętna wobec niego.

View more

Czym jest tak naprawdę tęsknota?

Sticelle
Tęsknota wynika według mnie nie z niczego innego jak z przywiązania.
Tęsknimy za tym co było, za tym jak się czuliśmy przy danej osobie.
Każda miła chwila zapada nam w pamięci i nieodłącznie kojarzymy ją z jakoś osobą.
Tęsknota uświadamia nam jak dużym uczuciem darzymy drugą osobę, a raczej jak bardzo jesteśmy do niej przywiązani.
Żeby za kimś tęsknić wcale nie trzeba znać tej osoby od lat czasem wystarczy pare tygodni czasem pare dni by się do kogoś przyzwyczaić.
Ja osobiście nie potrafię radzić sobie z tęsknotą, ona niszczy moją psychikę, pochłania moje myśli i nie daje w nocy spać.
Pewien anonim prosił o zdjęcie z tła więc proszę.

View more

Co będziesz robić w ostatnim dniu przed szkołą? Czy będziesz potrafiła zasnąć?

Zapewne w ostatni dzień wakacji będę przygotować się do szkoły. Autobus mam o 6:40 więc o 5 trzeba będzie wstać. W tym momencie trochę ciężko mi to sobie wyobrazić gdyż zazwyczaj do 4 nie mogę zasnąć, w tą ostatnią noc z pewnością nie będę mogła zasnąć. Miałam tak już, że spałam po 2 godziny, a i tak jechałam do szkoły więc wydaje mi się, że jakoś dam radę. Zostało już niewiele wakacji, a ja nawet nie potrafię się zebrać żeby sprawdzić co potrzebuje. Książki, zeszyty i całą resztę kupie pewnie jakoś w drugim tygodniu bo i tak pierwszy tydzień to luzy. Najlepsze jest to, że za tydzień musze jechać na poprawę, pierwszy raz w swoim życiu mam taką sytuację, że mam 1 na koniec i tak szczerze to jakoś to olewałam na początku. Teraz zastanawiam się jak mogłam do tego doprowadzić, przecież wystarczyło by raz czy dwa się nauczyć, zaliczyć na pozytywną ocenę i nie byłoby czy się martwić. Wtedy ważniejsze były dla mnie inne rzeczy, potrafiłam rozmawiać przez telefon po 7 godzin dziennie, a książki nawet nie otworzyłam. Teraz tego żałuję, kiedy jest już za późno.
Wcześniej dodałam tą odpowiedź do innego pytania, to właśnie wynika z tego, że w dzień nie potrafię się na niczym skupić.

View more

Zanim pomogę znaleźć Tobie znaczenie zycia, opowiedz jak Ty to widzisz

Marana~Tha
Dla mnie to nie jest życie, bardziej egzystencja. Rodzimy się. 1/4 życia spędzamy w szkole. Kolejne 2/4 to praca. 1/4 która pozostaje to beztroski czas dzieciństwa (który teraz zostaje dziecią skrócony by szybciej poszły do szkoły, a co za tym idzie także do pracy) oraz czas późnej starości bo przecież próg wieku emerytalnego ciągle idzie w górę i już niedługo tylko nieliczni będą go dożywać. Połowę naszego życia pochłania praca, oczywiście bez pracy nie ma pieniędzy, a bez pieniędzy nie ma życia. Człowiek musi jeść, pić i spać więc bez pieniędzy nie może zapewnić sobie godnego życia. Wygląda to tak jakby to praca była sensem życia. Ostatnio jestem strasznie zagubiona i nie potrafię się do niczego zmotywować dlatego doszukuje się innego sensu życia. Jeśli tak to ma wyglądać, to nie jest to dla mnie życie, a egzystencja.
"Cojest najśmieszniejsze w ludziach: Zawsze myślą na odwrót: spieszy im się do dorosłości, a potem wzdychają za utraconym dzieciństwem. Tracą zdrowie by zdobyć pieniądze, potem tracą pieniądze by odzyskać zdrowie. Z troską myślą o przyszłości, zapominając o chwili obecnej i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości ani przyszłości. Żyją jakby nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli."~ Paulo Coelho

View more

masz chłopaka ?

Jeśli ktoś czytał mojego aska to chyba da się zorientować, że nie mam. Nie mam chłopaka i nie szukam. Próbuje przyzwyczaić się do samotności, jakoś marnie mi idzie jak na razie. Byłam pewna, że z czasem zacznę zapominać i będzie lepiej, chyba się myliłam. Macie tak czasami, że nie możecie zasnąć do tej 4 i ogarnia was takie wrażenie pustki? Ja mam tak co noc. Jestem osobą, która podchodzi do wszystkiego z emocjami, ale raczej nie płakałam, rzadko się zdarzało. Teraz z byle powodu potrafię mieć szklanki w oczach, po prostu siedzę i w pewnym momencie zaczynam ryczeć jak jakiś debil. Przyjaciółka mi mówi, że jak kogoś znajdę to zapomnę, ale ja nie potrzebuje w tym momencie nikogo, chcę sama sobie poradzić, nie chcę go zastąpić kimś innym tylko po prostu zapomnieć, zacząć iść przez życie z uśmiechem ale nie z tym który wymuszam każdego dnia by uniknąć zbędnych pytań. Wykorzystam te pytanie by odpowiedzieć jeszcze na kolejne najprawdopodobniej od tego samego anonima mianowicie czy "pociągają mnie przystojni chłopacy?" szczerze mówić moi chłopcy byli raczej przeciętni z wyglądu, ale mi się podobali, ja nie uważam żebym była ładna więc czemu mam wymagać żeby chłopak był bóstwem? Niech nikt nie mówi, że to nie możliwe, żebym zwracała głównie uwagę na charakter bo przecież to jest to co nas intryguje w drugiej osobie. Dla mnie liczy się to jaki ktoś jest, troskliwy, inteligentny, wart mojego zaufania. Próbowałam wybierać tak żeby nikt mnie nie zranił, nie wyszło - bywa i tak. Pozdrawiam serdecznie ciekawskiego anonima.

View more

Warto zmienić się dla osoby którą się kocha?

Jest to dla mnie temat tabu. Nie powinno się nigdy zmieniać dla kogoś bo jeśli ktoś nas kocha to będzie kochać takiego jakim jesteśmy. Jeśli ktoś chce Cię zmienić, to nie jest ciebie wart. Zmienić siebie możemy jedynie dla siebie, kiedy nie odpowiada nam to jacy jesteśmy, nikt nam nie narzuca, że mamy się zmienić robimy to dlatego, że sami widzimy, że postępujemy źle i nie widzimy innego wyjścia jak tylko się zmienić. Tak samo nie powinno zmieniać się kogoś na siłę. Jeśli kogoś kochamy akceptujemy go takim jakim jest, nie należy być z kimś z myślą, że zmieni się jego zachowania bo w większości przypadków jest to nie wykonalne. Jeśli ktoś mi kiedyś powie, że mam się zmienić, a jeśli tego nie zrobię nic z tego nie będzie, nie ważne jak wielkim będę darzyć tą osobę uczuciem, odwrócę się na pięcie i odejdę...
Zmienić powinniśmy się tylko dla siebie nigdy tylko dlatego, że wymaga od nas tego otoczenie czy też druga osoba.

View more

Poligamia, kazirodztwo i zoofilia to ludzkie upodobania seksualne.....Kiedyś potępiano homoseksualizm ale w dzisiejszych czasach jest czymś zupełnie normalnym. Co byś zrobił/a gdyby ludzie zaczęli się ubiegać o swoje prawa domagając się legalizacji tych upodobań? Czy miał/miałabyś coś przeciwko?

Lacrymosa
Szczerze mówiąc mam gdzieś to co robią sobie inni, oczywiście do pewnego stopnia. Nie przeszkadzają mi związki homoseksualne o ile nie musze oglądać liżących się ze sobą dziewczyn czy chłopaków. Ogólnie nie lubię liżących się wszędzie par nie ważne jakiej są płci czy przeciwnej czy tej samej po prostu moim zdaniem nie muszą wpychać sobie języków do gardeł na środku ulicy. Co do poligami to też jakoś nie mam do tego większych zastrzeżeń chcą sobie tak żyć to czemu nie o ile wiedzą na co się piszą. Kazirodztwo i zoofilia to całkiem odrębne sprawy niż poligamia czy homoseksualizm. Kazirodztwo wpływa na genetyke więc nie wyobrażam sobie żeby je zalegalizować, rodziły by się chore dzieci, a tego raczej nikt nie chce. Zoofilia natomiast jest dla mnie co najmniej odrażająca nie wspominając o sprawach humanitarnych. Miałabym więc sporo zastrzeżeń jeśli ludzie zaczęli by się domagać legalizacji swoich upodobań. Mimo wszystko uważam, że powinno być tak jak ustala norma kobieta z mężczyzną - mężczyzna z kobietą nie dlatego, że tak jest narzucone ale dlatego, że tak jest zgodnie z ludzką naturą.

View more

Warto kochać?

Sentymentalny
Jeśli mówimy o prawdziwej, szczerej, odwzajemnionej miłości to tak, warto. Jednak czy kiedy się zakochujemy wiemy jakie zamiary w obec nas ma druga osoba? Osobiście wolałbym nie kochać, wymazać wszystko z pamięci i już nigdy się nie zakochać ale z drugiej strony jakie byłoby to życie, samotne i smutne. Druga osoba przecież potrafi dać tyle szczęścia, a z drugiej strony może nam je odebrać w jednej chwili bo uzna, że to jednak nie jest to bądź po prostu jej się znudzimy. Nigdy nie wiemy tak naprawdę czy druga osoba kocha nas tak samo jak my ją jednak wydaje mi się, że warto kochać nawet jeśli potem mielibyśmy cierpieć to czym byłoby życie bez miłości. Jeden związek się skończy pewnie prędzej czy później znajdzie się inna osoba, którą pokochamy i zacznie się kolejny. Przecież nie jest powiedziane, że nasza pierwsza miłość będzie z nami już do końca życia mimo, że będziemy zawsze pamiętać, że był ktoś kto dawał nam tyle szczęścia będziemy mogli być szczęśliwi z kimś innym, przynajmniej mam taką nadzieję.

View more

Wypisz mi, proszę kilka rzeczy, które lubisz, coś dla Ciebie znaczą.. Tak po prostu, bez ładu i składu.

~ bluza, jego bluza, bluza którą miałam spalić, ale nie miałam na tyle sił by to zrobić
~ piosenka https://m.youtube.com/watch?v=VjHMDlAPMUw
~ zdjęcie, jedyne nasze wspólne zdjęcie jakie mi zostało. Te z telefonu usunęłam w przypływie gniewu. Uwielbiam to zdjęcie, mimo, że wyszłam koszmarnie, ale byłam w tamtym czasie ogromnie szczęśliwa i dlatego mam do niego taki sentyment.
~ czarna róża, która stoi w moim pokoju, która żyje mimo, że miłość umarła
~ lubię lody jagodowe
~ ostatnio wódka, moja najlepsza przyjaciółka
~ tymbark arbuzowy
~ whisky z colą
~ Monte (soplica orzechowa z mlekiem) próbował ktoś?
Nie ma tu żadnego ładu i składu, więc wydaje mi się, że spełnia twoje oczekiwania :) jest jeszcze jedna rzecz, a raczej miejsce, które uwielbiam. Pamiętajcie tylko o jednym nigdy nie pokazuje nikomu swoich ukochanych miejsc.
- dlaczego?
-bo już zawsze będzie ono wam się kojarzyć z tą osobą, szczególnie wtedy gdy udacie się w to miejsce by nie myśleć...

View more

Miłość jest piękna, tylko wtedy, kiedy nie jest spełniona?

Niespełniona miłość jest bardziej tragiczna niż piękna, jednak niesie ze sobą pewien urok "dwoje kochających się ludzi, którzy nie mogą być razem i są gotowi nawet umrzeć za swoją miłość", brzmi znajomo? Jednak niespełniona miłość może wyglądać całkiem inaczej. Są sytuacje gdy ktoś nie odwzajemnia uczucia, co wtedy? To też możemy nazwać niespełnioną miłością, a jednoczęśnie tragiczną bo jak może czuć się ktoś kto kocha, a nie jest kochany? Na pewno większość z was również przeżyła niespełnioną bądź nieszczęśliwą miłość, a jeśli nie to najprawdopodobniej nastąpi to w późniejszym czasie, oczywiście nie życzę wam tego, ale takie jest już życie, nie znajdziemy za pierwszym razem osoby, która jest nam pisana. Moja niespełniona miłość wygląda w ten sposób, że nie potrafię zapomnieć o kimś kto był dla mnie cholernie ważny. On sam też nie daje do końca o sobie zapomnieć, jednak widzę i wiem, że nie warto kolejny raz się w to pakować to powtarza mi rozsądek jednak z drugiej strony odzywają się moje uczucia, które mówią mi, że nie dam rady zapomnieć. Jak się z tym czuje? Cholernie źle, dlatego nie powiem, że piękna może być tylko miłość, które nie jest spełniona. Dla mnie piękne są uczucia, które łączą dwoje ludzi, ale nie koniecznie tak jak w taniej produkcji filmowej w której ludzie robią wszystko by być razem bo przecież życie jest tak bardzo pojebane, że robi wszystko by nie byli razem, a przecież oni są sobie pisania... Taaak. Niektórzy muszą zrozumieć, że życie to nie film i nie zawsze trzeba sobie wszystko utrudniać choć czasem na prawdę są sytuacje kiedy dwoje ludzi nie może być razem, nie jest to jednak coś co przydarza się każdemu. Najpiękniejsza miłość to ta, która jest szczęśliwa, kiedy oboje ludzi darzy się szacunkiem, zaufaniem, a przede wszystkim silnymi uczuciami. Mam nadzieje, że kiedyś zaznam tej prawdziwej, pięknej miłości, że ktoś kogo będę kochać będzie tak samo obdarzał mnie swoją miłością, że będę mogła w końcu czuć się kochana i szczęśliwa.

View more

Mogę zadać ci pytanie?Dlaczego nie ujawniasz swojej twarzy?Nie chcesz być rozpoznawalna?

# MACIEJ L.
Rozpoznawalna? Może ktoś mi powie z czego ja bym mogła być rozpoznawalna? Pisze tu o rzeczach związanych z moimi wewnętrznymi odczuciami i nie pokazuje twarzy nie ze względu na to, że ktoś by podszedł do mnie na ulicy i powiedział, że czyta mojego aska czy coś w tym stylu bo przecież nie jestem kimś do kogo warto by podejść. Rozpoznawane są osoby, które chcą być rozpoznawane, dążą do tego by ludzie ich zauważyli ja taka nie jestem bo nie jest mi to potrzebne do szczęścia. Nie pokazuje twarzy tylko dlatego, że nie chce by ktoś kogo znam wiedział o tym o czym pisze, gdybym tego chciała pisałabym na asku o którym wiedzą. Gdyby on teraz przypadkiem natknął się na tego aska nie zwrócił by na niego uwagi, bo skąd by wiedział, że jest akurat mój? Dlatego wolę żeby było tak jak jest, przekazuje wam moje odczucia, wy dzielicie się ze mną swoimi i wszystko jest tak jak powinno :)

View more

Next