Życie jest do dupy, co nie?

Jeden z Podróżników
To nie tak, że do dupy.
Owszem, są takie momenty, przy których nie mamy siły na nic. Takie upadki, że nie chcemy już wstać. Takie załamania przez które nic się nie może ułożyć.
Życie to nie tylko upadki, to też ulotne chwile radości i innych emocji.
Nie, nie będę nikogo sztucznie napełniać tym, że życie mimo upadków jest super i trzeba się cieszyć wszystkim.
Każdy przeżył albo przeżyje coś, przez co mógł/może się załamać. To chyba normalne.
Sztuką jest uznawać, że mimo tylu złych chwil, uczuć, działań da się żyć idąc dalej.
Trzeba zaznaczyć, że każdy swoje istnienie inaczej postrzega. Jedni będą myśleć, że jest do dupy, inni, że w sumie to okej, a jeszcze inni będą kompletnie co innego myśleć.
Sama myślę, że to życie to niekoniecznie jest do dupy :).
https://www.youtube.com/watch?v=l91u752OCPo

The answer hasn’t got any rewards yet.