Proszę, opowiedz mi swój ostatni sen.

Sky
Biegłam.
Uciekałam.
Wokół było ciemno. Dopiero po chwili uświadomiłam sobie, że znajduję się w jakimś wąskim, długim korytarzu. Nie było żadnych lamp, świec, nic – puste, ciemne ściany. Nie wiedziałam skąd się tam wzięłam. Dlaczego tam jestem.
Nie wiem jak długo już biegłam. Bałam się czegoś… tylko, czego?
W pewnym momencie przed sobą zauważyłam jakieś światło, bardzo słabe, przypominało promienie słońca. Bez zastanowienia ruszyłam w tamtą stronę. Potykając się o własne nogi całym ciałem uderzyłam w metalową kratę, która blokowała wyjście z tego ‘korytarza’. Za kratą był świat, słońce - schronienie. Szarpałam metalowe pręty, ale nieskutecznie. Załamana skuliłam się przy kracie. Moją twarz pokryły niezliczone krople łez. Zacisnęłam mocno powieki.
Czułam, że Coś się zbliża.
To Coś stało już koło mnie, czułam Jego zimno. W pewnym momencie czyjeś ręce uniosły mnie, nie wiedziałam, co się dzieje. Byłam przestraszona i zdezorientowana. Gdy otworzyłam oczy jakiś mężczyzna niósł mnie na rękach. Nie widziałam jego twarzy. Czułam tylko zimno, jakie od niego biło.
Oddalałam się od kraty, od światła.
https://www.youtube.com/watch?v=62jEpGmh3-Q

The answer hasn’t got any rewards yet.