To dobrze. Bałabym się zjeść ciasteczko od obcych. W ogóle bałabym się zjeść ciasteczko niewiadomego pochodzenia.
Nie jestem obcym tylko demonem. Obcy są z kosmosu. Ciasteczko nie jest niewiadomego pochodzenia. Malutka je piekła. Dobre. Z sercem. A jak chce się ciastko, to się nie mówi, że się chce tylko się o nie prosi.