Ask @ChlopakLatawiec:

☕︎

Zapędziłeś mnie w zaułek czarny,
I jak czarny kot przebiegłeś drogę,
Ale choćbym chciał pechem nazwać Cię nie mogę.
Nie potrafimy docenić tego co mamy i robimy rzeczy, które wydają nam się w tym momencie dobre. Ale z czasem możemy ich żałować. Zatrzymujemy się na chwilę. Nic nas nie goni. To nasz świat.
- własny-
20.09.2020

View more

jakies plany na dziss?

O dwunastej zasiadłem do angielskiego. W tle leciał jakiś utwór Davida Garetta. Za oknem znowu lał deszcz, ale nie przeszkadzało mi to. Mój pokój stanowił swego rodzaju azyl – zaszywałem się w nim i niczym nie musiałem się przejmować. Wystarczyła mi muzyka. Ktoś kiedyś powiedział, że „Tylko w muzyce odnajduję coś absolutnie pięknego, nieopisywalnego, niewyrażalnego werbalnie, co porusza najdelikatniejsze i najczulsze struny duszy człowieka"*. U mnie było podobnie. Zawsze, gdy słuchałem jakiegoś utworu, zwłaszcza granego na skrzypcach, czułem niesamowitą więź. Jakby wszystkie nuty płynęły mi w żyłach, obcowały ze mną. Jakbym sam stawał się muzyką.

View more

Nagle muzyka ucichła. Przypomniałem sobie, że nie włączyłem zapętlania listy odtwarzania. W pokoju zapanowała cisza, która zdawała się napierać na mnie z każdej strony. Przełknąłem ślinę. Była piękna. Wpłynęła do pokoju przez otwarte okno. Delikatnie musnęła moje uszy, a na rękach pojawiła mi się gęsia skórka. Była jak balsam. Dała ukojenie, przyniosła spokój. Powolna melodia sprawiła, że poczułem błogą przyjemność.

View more

🌿15.08.2018🌿 🌿Co mi powiesz?🌿

☽ ᴬᴹᴱ ☾
Siedzę na dziedzińcu na krawędzi szerzącej fontanny, gdzie relacjonuje swoje przygody. Wkładam kolejny orzeszek z kieszeni w swoją gorącą dłoń - palce zamykają się szybko i dłoń wędruje do słonych ust. Na górze rozlegają się echa przyjęcia: okrzyki wesołości są dla mnie jak dźgnięcia ostrzem. Wysuwam spod kaszkietu kosmyk włosów, ciągnę tak, że o mało go nie wyrywam, moja szyja sztywnieje, szczęka zaciska się z bólu. Wyciągam niezapalonego papierosa i trzymam go, jakbym czekał na kelnera, zaraz jednak zgniatam go w dłoni i wysypuje tytoń do wody w basenie fontanny, gdzie na spienionej powierzchni podskakują brązowe paproszki.
- Nie martw się - mamroczę pod nosem - Zaraz coś mnie zaskoczy.

View more

Tęsknisz?

notatka w przeddzień spotkania z Tobą
czasami bardzo cię kocham, moje serce puchnie. rozmawiam z Tobą cały dzień i komplementuję wszystko, co mówisz, a ty nazywasz mnie ładnym i raz to czuję. patrzę w lustro i promieniuję pewnością siebie i jestem taki miły dla wszystkich i sprawiasz, że czuję się tak świetnie i nic nie boli, nic nie boli, nic nie boli - jestem szczęśliwy. rozmawianie z tobą czyni mnie lepszym człowiekiem. jesteś dla mnie dobry. czasami tak bardzo cię nienawidzę, że nie mogę oddychać. chodzę przez cały dzień z tym chorym uczuciem w żołądku i ignoruję wszystkie twoje wiadomości tekstowe, ponieważ pieprzę cię - nie zasługujesz na mnie. nazywasz mnie ładnym, a to sprawia, że jestem cholernie chory, ponieważ wiem, że mówisz to do większej liczby ludzi niż tylko ja, jestem tak zaborczy, zazdrosny i smutny - jestem taki smutny, nie wiem jak sobie z tym poradzić to jest smutne. chcę ponownie rozbić samochód. robi się źle. więc wychodzę i przez tydzień czuję się świetnie - czuję się wolny, może nawet szczęśliwy. a potem któregoś dnia mnie to uderza - tak bardzo za tobą tęsknię, trzęsą mi się ręce i jestem jeszcze bardziej smutny niż wtedy, gdy byłeś ze mną, więc piszę do ciebie, a ja rozjaśniam wszystko i jestem bardzo szczęśliwy ponownie i po prostu ten moment sprawia, że smutek jest tego wart. i cykl się powtarza. i powtarza. i powtarza. tak się boję, że to się nigdy nie skończy. tak się boję, że zawsze będę to czuć w tę i z powrotem i szczerze? prawdopodobnie jestem. i nie wiem, jak to powiedzieć, że czasami twoja obecność sprawia, że chce mi się wymiotować, a czasem sprawia, że jestem szczęśliwszy niż cokolwiek innego i nie ma to nic wspólnego z tym, jak się zachowujesz, po prostu taki jestem.

View more

₷enny Rzym opadł z sił i ani wzburzone morze, ani cygańskie pieśni zza bram stolicy nie docierają na ulice Wiecznego Miasta. Teatr przestaje wystawiać swój najznamienitszy i najbardziej popularny spektakl i tylko w środku nocy kurtyna sakralnego przedstawienia zostaje szczelnie zasunięta. Na scenie mogą wreszcie pojawić się drugoplanowi bohaterowie: cisza, bezład i prawda, którą w świetle dnia tłamsi obłuda i próba zamaskowania grzechów miasta. Spoglądam na notatki sporządzone pochyłym pismem, które w blasku świecy wydają się starożytnym manuskryptem. Nie przychodzi mi nic innego tylko jego postura. Mógłbym teraz zdjąć z jego ramion ozdobną koszule i przy akompaniamencie pomrukiwań z jego strony pozostawić go w koszulce, o przybrudzonych mankietach, opadającej delikatnie z ramienia. Jego jasna koszula zlewa się z mleczną skórą tuż przy szyi, jasne włosy kaskadą opadają mu na ramiona i jedynie ciemne oczy kontrastują z bladym młodzieńcem.
- Proszę mi wybaczyć, czy da się pan pocałować?
- Tak nie przystoi, choć hańbą byłoby odmówić.

View more

☘︎

ℬędąc w moim domu rodzinnym, zapuściłem się totalnie w literaturę pokroju językoznawstwa, literaturoznawstwa, a nawet trochę historiografii. Czytam i czytam oraz robię zdjęcia, edytuję i piszę. Brakuje mi szkicowania; zazwyczaj inspirują mnie fikcyjne postacie, ale ostatnio nie mam motywacji do rysowania. Nie wyobrażałem sobie, że czytanie może trwać tak długo w ciągu dnia.

View more

Muzyka, która poprawia ci nastrój?

Nie przepadam za muzyką, która jest „pocieszna”. Wolę czuć coś wręcz metaficznego, upodlić się, mieć ciarki na plecach – tak samo przy każdej dziedzinie sztuki, dlatego też komedie nigdy nie były moim ulubionym gatunkiem filmowym. Oczekuję katharsis! Ogółem ostatnio bardzo dużo piszę i najlepiej tworzy mi się wiersze do muzyki klasycznej. Czasem przerzucam się na ukochany rock, metal, trochę indie i repertuar radia Złote Przeboje. Tak, to ostatnie w sumie poprawia mi nastrój.

View more

Czego dokładnie teraz chcesz?

Jest chłodno. W maju wieczorami bywa chłodno, zwłaszcza jak człowiek mało je, więc włożyłem sweter. Czerwona puszysta wełna. To prawda, dostałem go od Ciebie, w nieoczekiwanych okolicznościach, bo w lato, kiedy stwierdziłem, że zamarznę przy temperaturze dochodzącej do 20 stopni. Mało wyrafinowany flirt z Twojej strony, nie powiem zaskoczony jestem do teraz. Wygarnąłeś ją chyba z piwnicy. Był w dobrym gatunku: wyglądał jak niczym przedwojenne arcydzieło, ufundowany dla kogoś ważnego czy coś w tym rodzaju. Teraz w nim siedzę, trzymając ćmika, wypompowany i rozczarowany rzeczywistością.

View more

Next