@ChlopakLatawiec

Remigius Bastian von Theis

Ask @ChlopakLatawiec

Sort by:

LatestTop

flawless

Myślę o jego potężnych konturach, które rzucają cień na moją miodową ścianę. Kiedy go widzę, wzdrygam się. Mniemam o jego kręconych włosach, brązowe sprężynki, w których mieszkają ćmy, robaki i małe nieprzyjazne wróżki. Lubię wtykać palce w te spirale włosia. Na spoconym czole mógłbym składać swoje pocałunki, kruszyć barwę swoich warg, składać hostię w postaci ust. W nozdrzach wyczarować pnący bluszcz swoimi słowami, które są znane tylko mi. Na klatce piersiowej wyciąć skalpelem runy, a pępek wypełnić karmelem. Myślę o niekończącej się pieśni. O nocy. Dlaczego nie mogę spać? On wciąż do mnie wraca.
flawless

☕️

VI.XI.MMXX
Jestem niczym kochanek romantyczny - rządzą mną uczucia. Jestem nadwrażliwy, przesadnie skłonny do wzruszeń, żyje marzeniami, idealizuje ukochanego mężczyznę, często uciekam od świata. Jestem przy tym bierny - nie walczę o miłość. Jestem wykształcony, oczytany, subtelny i nie potrafię odnaleźć się w rzeczywistości. Wszystkie te cechy powodują, że niedługo popełnię samobójstwo.

✒️📜

Łacina wyszła dzisiaj z mody;
W łacinie tyle mam swobody,
Że mógłbym dojść sensu w epigrafie,
I błysnąć w rozmowie,
By powtórzyć, chociaż nie bez skazy,
Z ksiąg Eneidy aż dwie frazy,
Odkurzyć historyczne daty,
Przekazywane z dawnych lat,
Od Romulusa najwcześniejszych
Przypadków aż do dni dzisiejszych,
Gdyż taka jest Zeusa Wola!
Łacina wyszła dzisiaj z mody 
W łacinie tyle mam swobody 
Że mógłbym dojść

Related users

Pusta kartka. Wykorzystaj to pytanie w dowolny sposób.

zwiedlyrozmaryn’s Profile Photorachela
Doszukiwałem się jakiegokolwiek fałszu na jego twarzy, jednak nic takiego nie znalazłem. Wydawał się dziwnie spokojny, jakby miał czyste intencje. Normalny człowiek pomyślałby, że to dobrze, ale ja nie chciałem mu ufać od tak. Bo zawiedzione zaufanie boli.
Pusta kartka Wykorzystaj to pytanie w dowolny sposób

☕︎

Zapędziłeś mnie w zaułek czarny,
I jak czarny kot przebiegłeś drogę,
Ale choćbym chciał pechem nazwać Cię nie mogę.
Nie potrafimy docenić tego co mamy i robimy rzeczy, które wydają nam się w tym momencie dobre. Ale z czasem możemy ich żałować. Zatrzymujemy się na chwilę. Nic nas nie goni. To nasz świat.
- własny-
20.09.2020

jakies plany na dziss?

O dwunastej zasiadłem do angielskiego. W tle leciał jakiś utwór Davida Garetta. Za oknem znowu lał deszcz, ale nie przeszkadzało mi to. Mój pokój stanowił swego rodzaju azyl – zaszywałem się w nim i niczym nie musiałem się przejmować. Wystarczyła mi muzyka. Ktoś kiedyś powiedział, że „Tylko w muzyce odnajduję coś absolutnie pięknego, nieopisywalnego, niewyrażalnego werbalnie, co porusza najdelikatniejsze i najczulsze struny duszy człowieka"*. U mnie było podobnie. Zawsze, gdy słuchałem jakiegoś utworu, zwłaszcza granego na skrzypcach, czułem niesamowitą więź. Jakby wszystkie nuty płynęły mi w żyłach, obcowały ze mną. Jakbym sam stawał się muzyką.

Nagle muzyka ucichła. Przypomniałem sobie, że nie włączyłem zapętlania listy odtwarzania. W pokoju zapanowała cisza, która zdawała się napierać na mnie z każdej strony. Przełknąłem ślinę. Była piękna. Wpłynęła do pokoju przez otwarte okno. Delikatnie musnęła moje uszy, a na rękach pojawiła mi się gęsia skórka. Była jak balsam. Dała ukojenie, przyniosła spokój. Powolna melodia sprawiła, że poczułem błogą przyjemność.

🌿15.08.2018🌿 🌿Co mi powiesz?🌿

Siedzę na dziedzińcu na krawędzi szerzącej fontanny, gdzie relacjonuje swoje przygody. Wkładam kolejny orzeszek z kieszeni w swoją gorącą dłoń - palce zamykają się szybko i dłoń wędruje do słonych ust. Na górze rozlegają się echa przyjęcia: okrzyki wesołości są dla mnie jak dźgnięcia ostrzem. Wysuwam spod kaszkietu kosmyk włosów, ciągnę tak, że o mało go nie wyrywam, moja szyja sztywnieje, szczęka zaciska się z bólu. Wyciągam niezapalonego papierosa i trzymam go, jakbym czekał na kelnera, zaraz jednak zgniatam go w dłoni i wysypuje tytoń do wody w basenie fontanny, gdzie na spienionej powierzchni podskakują brązowe paproszki.
- Nie martw się - mamroczę pod nosem - Zaraz coś mnie zaskoczy.

Tęsknisz?

notatka w przeddzień spotkania z Tobą
czasami bardzo cię kocham, moje serce puchnie. rozmawiam z Tobą cały dzień i komplementuję wszystko, co mówisz, a ty nazywasz mnie ładnym i raz to czuję. patrzę w lustro i promieniuję pewnością siebie i jestem taki miły dla wszystkich i sprawiasz, że czuję się tak świetnie i nic nie boli, nic nie boli, nic nie boli - jestem szczęśliwy. rozmawianie z tobą czyni mnie lepszym człowiekiem. jesteś dla mnie dobry. czasami tak bardzo cię nienawidzę, że nie mogę oddychać. chodzę przez cały dzień z tym chorym uczuciem w żołądku i ignoruję wszystkie twoje wiadomości tekstowe, ponieważ pieprzę cię - nie zasługujesz na mnie. nazywasz mnie ładnym, a to sprawia, że jestem cholernie chory, ponieważ wiem, że mówisz to do większej liczby ludzi niż tylko ja, jestem tak zaborczy, zazdrosny i smutny - jestem taki smutny, nie wiem jak sobie z tym poradzić to jest smutne. chcę ponownie rozbić samochód. robi się źle. więc wychodzę i przez tydzień czuję się świetnie - czuję się wolny, może nawet szczęśliwy. a potem któregoś dnia mnie to uderza - tak bardzo za tobą tęsknię, trzęsą mi się ręce i jestem jeszcze bardziej smutny niż wtedy, gdy byłeś ze mną, więc piszę do ciebie, a ja rozjaśniam wszystko i jestem bardzo szczęśliwy ponownie i po prostu ten moment sprawia, że smutek jest tego wart. i cykl się powtarza. i powtarza. i powtarza. tak się boję, że to się nigdy nie skończy. tak się boję, że zawsze będę to czuć w tę i z powrotem i szczerze? prawdopodobnie jestem. i nie wiem, jak to powiedzieć, że czasami twoja obecność sprawia, że chce mi się wymiotować, a czasem sprawia, że jestem szczęśliwszy niż cokolwiek innego i nie ma to nic wspólnego z tym, jak się zachowujesz, po prostu taki jestem.

View more

Tęsknisz

₷enny Rzym opadł z sił i ani wzburzone morze, ani cygańskie pieśni zza bram stolicy nie docierają na ulice Wiecznego Miasta. Teatr przestaje wystawiać swój najznamienitszy i najbardziej popularny spektakl i tylko w środku nocy kurtyna sakralnego przedstawienia zostaje szczelnie zasunięta. Na scenie mogą wreszcie pojawić się drugoplanowi bohaterowie: cisza, bezład i prawda, którą w świetle dnia tłamsi obłuda i próba zamaskowania grzechów miasta. Spoglądam na notatki sporządzone pochyłym pismem, które w blasku świecy wydają się starożytnym manuskryptem. Nie przychodzi mi nic innego tylko jego postura. Mógłbym teraz zdjąć z jego ramion ozdobną koszule i przy akompaniamencie pomrukiwań z jego strony pozostawić go w koszulce, o przybrudzonych mankietach, opadającej delikatnie z ramienia. Jego jasna koszula zlewa się z mleczną skórą tuż przy szyi, jasne włosy kaskadą opadają mu na ramiona i jedynie ciemne oczy kontrastują z bladym młodzieńcem.
- Proszę mi wybaczyć, czy da się pan pocałować?
- Tak nie przystoi, choć hańbą byłoby odmówić.

View more

enny Rzym opadł z sił i ani wzburzone morze ani cygańskie pieśni zza bram

☘︎

ℬędąc w moim domu rodzinnym, zapuściłem się totalnie w literaturę pokroju językoznawstwa, literaturoznawstwa, a nawet trochę historiografii. Czytam i czytam oraz robię zdjęcia, edytuję i piszę. Brakuje mi szkicowania; zazwyczaj inspirują mnie fikcyjne postacie, ale ostatnio nie mam motywacji do rysowania. Nie wyobrażałem sobie, że czytanie może trwać tak długo w ciągu dnia.

Czy wszystko w porządku?

Przeżywam egzystencjalny niepokój, wyrażający się wewnętrznym rozdarciem między życiem doczesnym, a wiecznym. Życie ludzkie okazało się krótkie, kruche, zbyt szybko przemijające, wypełnione walką z szatanem, namawiającym nas do grzechu, oraz strachem o to, co mnie czeka po śmierci.

Muzyka, która poprawia ci nastrój?

Nie przepadam za muzyką, która jest „pocieszna”. Wolę czuć coś wręcz metaficznego, upodlić się, mieć ciarki na plecach – tak samo przy każdej dziedzinie sztuki, dlatego też komedie nigdy nie były moim ulubionym gatunkiem filmowym. Oczekuję katharsis! Ogółem ostatnio bardzo dużo piszę i najlepiej tworzy mi się wiersze do muzyki klasycznej. Czasem przerzucam się na ukochany rock, metal, trochę indie i repertuar radia Złote Przeboje. Tak, to ostatnie w sumie poprawia mi nastrój.

Czego dokładnie teraz chcesz?

Jest chłodno. W maju wieczorami bywa chłodno, zwłaszcza jak człowiek mało je, więc włożyłem sweter. Czerwona puszysta wełna. To prawda, dostałem go od Ciebie, w nieoczekiwanych okolicznościach, bo w lato, kiedy stwierdziłem, że zamarznę przy temperaturze dochodzącej do 20 stopni. Mało wyrafinowany flirt z Twojej strony, nie powiem zaskoczony jestem do teraz. Wygarnąłeś ją chyba z piwnicy. Był w dobrym gatunku: wyglądał jak niczym przedwojenne arcydzieło, ufundowany dla kogoś ważnego czy coś w tym rodzaju. Teraz w nim siedzę, trzymając ćmika, wypompowany i rozczarowany rzeczywistością.
Czego dokładnie teraz chcesz

Next

Language: English