Ask @Demon_With_Black_Heart:

Masz jakąś nietypową słabość?

Calie
Ułożę dla Ciebie niebo gwiazd.
Ułożę dla Ciebie serce na dłoni.
Ułożę dla Ciebie świat na talerzu.
Ułoże dla Ciebie sny.
Ułoże dla Ciebie górę z marzeń.
Przytul się mocniej,
Zaśpiewam Ci jak księżyc świeci w takt tej miłości.
Opowiem Ci bajkę o wytrwałości.
Wyszepczę Ci balladę o nieskończoności.
Dotknę czule duszy.
Scałuję z Ciebie rozczarowanie.
Rozbiorę Cię:
z wątpliwości,
z niewiedzy,
ze słabości,
z zawodu,
z żalu,
z niepewnosci,
z niestabilności.
Rozbiorę Cię ze strachu,
Bo kurwa, od teraz wszystko już będzie dobrze.

View more

Uważasz, że masz w sobie coś z szaleńca? | Miłego wieczoru!

Calie
W ostatnich tygodniach odkrywałam siebie na nowo.
Nowe doznania.
Nowe smaki.
Nowe pozycje.
Nowi ludzie.
Nowe miejsca.
Nowe emocje.
Nowe uczucia.
Nowe porażki.
Nowe drogi.
Wszystkie nadal prowadzą mnie do Ciebie,
I możemy zabijać to kulam.
Dźgać nożami.
Besztać słowami.
Ta miłość zawsze będzie wracać.
I zawsze już będzie żyć w nas.
Moja Droga, Kochana, P.
Bez Ciebie nie ma mnie.
Z Tobą jestem już całością.
Kolejny, kolejny raz..
Trzymam Twoją dłoń i nie puszczam.
Bo ta miłość to szaleństwo.
Ty i ja to jedno.

View more

.

℣erriera ~
I kiedyś odwaze napisac sie do Ciebie, K.
Kiedys zapytam jak pachnie kawa.
Jaki kolor ma Twoje niebo.
I czym odbija sie tesknota od Twojej duszy.
I kiedyś napisze do Ciebie,
Chociaz zlamie tym przysięgę, ze nie wroce.
Napisze by spotkac sie w polowie drogi.
Lub u jednej z nas.
Wypijemy kawe, moze dwie.
Zapalimy papierosa, moze szesc.
I zapytam, czy ją kochasz,
Czy kochasz jak mnie.
I napisze kiedys, by miec chaos w zyciu.
Myslac o mojej P ale chcac spojrzec w Twoje oczy,
Niewazne jak bardzo ich unikalam.
Tesknie. Za wszystkim i niczym co nas okreslalo i uwarunkowalo.
I napisze do Ciebie kiedys, po polnocy.
Dowiem sie, kim bylysmy.
Pozniej spotkamy sie w papierowym mieście,
Z papierowymi uczuciami,
Znow nie powiem, ze Cie kochalam.
Znow nie powiem nic,
Procz wszystkiego, milczac.
Mysle o Tobie.
Nadal i nadal..
Gdy alkohol buzuje mi w glowie.
Teraz.
Codziennie.

View more

Znowu zjebałaś xD

Może znowu pije trochę więcej.
Może znowu pale trochę wiecej.
Moze znowu jaram ponad norme. Życie.
Może znowu klne wiecej.
I przy tym znowu mniej placze.
Mniej czuje.
Mniej zyje.
Mniej mi zalezy.
Mniej mowie.
Mniej tesknie.
Mniej kocham.
Moze znowu nie umiem siebie naprawic.
Moze znowu nie umiem byc lepsza.
Moze znowu nie wiem jak demonom sprostac.
Moze znowu nie wiem jak utopic swoj gniew.
Moze i znowu stawiam na przypadkowosc.
Seks. Dotyk. Spojrzenie. Butelka alkoholu. Pozniej gdzies tam my. Bo wszystko na teraz, na juz, na szybko, na zapomnienie.
Znowu wychodze wcześniej, zanim nastanie slonce. Zanim wytrzezwiejemy z tego bledu. Zanim zrozumiem, ze to nie te oczy.
Dzisiaj widze jedynie oczy samotnosci.
Kocham Cie.
I nie umiem nic wiecej juz z ta miloscia robic.
Procz zamykac jej w slowach.

View more

Czy prędzej powiesz prawdę swoim rodzicom, czy okłamiesz najlepszego przyjaciela?

Ona to ziomal.
Pali ze mna papierosy.
Klnie na caly swiat.
Przytulam ja w nocy pod niebem pelnym gwiazd.
Kolyszemy sie w rytm muzyki.
Ona lubi Tymka,
Ja retem rozjebie jej glosniki.
Jezykiem ciala pokazuje swoje drygi.
Nie kokietuje mnie chociaz wymienia ze mna dymki.
Caluje mnie w reke, gdy siedzi mi na kolanach,
Obejmuje ja w pasie, niech przyjazn bedzie dla nas.
Oddam za Ciebie wiele mala,
Bo wiem kim jesteś, gdy walisz sama.
Oddam za Ciebie wiele mala,
Bo znam Twoje serce, gdy placzesz w swoich czterech scianach.
Przyjdziesz do mnie, wejdziesz do lozka,
Koldra pachnie Twoimi perfumami,
Moja Mala wie, ze nie musi byc zazdrosna.
Lecimy w to wszystko, choc to gierka.
Biegamy noca po lesie,
Chociaz ta droga jest niebezpieczna.
Usmiechniesz sie do mnie, chociaz serce peka.
Bo jestesmy poza tymi granicami i nie umiemy ruszyć z miejsca.
Usmiechniesz sie gdy spleciemy dlonie, bo mamy siebie i mamy tak wiele, droga wciąż kręta.
Ona to ziomal.

View more

Co jest najważniejsze w życiu?

Dzisiaj jestem kimś a Ty nie wiesz co z tym zrobic.
Dzisiaj mam wszystko. Pieniadze, kariere, swoich ludzi i milosc. Dzisiaj znaja mnie wszyscy, choc nie wszyscy wiedza, ze to ja. Bo wiesz.. Wyrobilam siebie a przy tym wykreowalam także drugie imie.
I ty o tym wiesz, bo przeciez nie masz skad czerpac pieniedzy a Twoje konto bankowe krzyczy pustkami.
A ja mówię : zaraz.
Bo nigdy mi na tym wszystkim nie zalezalo.
Nigdy nie chcialam tego wszystkiego ale gdy juz to mam to jako jedna z nielicznych, wiem co z tym robic, bo uwierz mi, ze to co zarabiam na tym nie jest ani w jednym procencie przeznaczane na moje prywatne zycie.
Dlatego pamietasz, ze gdzies w swiecie masz tego pieprzonego bekarta, ktory zawsze bedzie nawiny.
Zawsze bedzie pragnac miosci.
Nawet budowanej na klamstwie.

View more

Czy można ponosić odpowiedzialność za miłość?

Limite la force.
List 350.
Witaj mamo?
Nie wiem jak Cie nazywac. Kim byłaś, kim jestes. Wiem, ze Cie nienawidze i ze dla tej nienawisci jeszcze zyje. Dla tej nienawiści wciaz nie związałam pętli na szyi ale wdycham nikotyne, popijam tanie whisky i nie oszczedzam na piwach.
Nie nauczylas mnie w życiu niczego, prócz tego jak nie byc czlowiekiem. Pokazalas mi, ze mozna byc najwieksza szuja na swiecie i katowac swoje dziecko, bo bylo Twoją wpadka.
Ja katowalam siebie za to, ze nie umiem zasłużyć na twoja milosc.
Boksowalam. Bilam pięściami w sciane i w ludzi na treningach a moj patron patrzył na mnie ze smutkiem, bo wiedzial jaką droga podazam, majac jedynie gniew w oczach i żądze zemsty w sercu.
Nie chcialam zemsty. Chcialam tej pieprzonej milosci.
Nigdy mnie potrafilas mnie kochac, a ja nigdy nie zdazylam kochac Ciebie. I nie wiem kim jest matka ale chce wierzyc, ze takie jak Ty juz nie istnieja.
Chce wierzyc w człowieczeństwo.
Ty nigdy ludzka nie bylas.
Przez to i ja nie umialam.
Wszystkiego dobre.
Choć chcialabym spalic mysli o Tobie.
Spalic wiare w Ciebie.

View more

Jak wiele kosztują Cię uczucia?

Limite la force.
List numer 15.
Cześć D.
Mrok nas nie dopada, wiesz, trzymasz mnie za reke. Światło to Ty, chociaz juz dopadl nas zmrok. Gdzie pójdziemy jutro? Codziennosc to dla nas niespodzianka ale ta milosc zawsze jest stabilnie piekna chociaz nieprzewidywalna. Kocham Cie. Kochasz mnie. Kocham noce z toba i te dni, gdy teksnie za dotykiem Twojej skory, bo ja sie ucze a Ty gdzies tam udowadniasz mi, ze dorosles wczesniej niz ja a pozniej znowu splatamy swoje dlonie. Piszesz do mnie listy, kazdego dnia. Postanowilam robic to samo ale do szuflady. Na starosc je przeczytasz. Bede pisac do kazdego a w podeszłym wieku wrecze im plik tych kartek, jeśli dozyje. Jesli nie - kto je znajdzie i zrobi to za mnie.
Dzisiaj pisze do ciebie, bo byles moim wrogiem a dzisiaj jesteś swiatem. Ta noc nad rzeka uświadomiła mi jak kruche mamy zycia i jak mlodzi jesteśmy by nie korzystac z okazji zakochania się w sobie po kres naszych dni. Ja zakochalam sie w tobie przy księżycu. Ty we mnie po slowach przy krwistej czerwieni mych ust. To moj nakgorszy list do ciebie bo nie wiem jak wydobyć chaos z serca. Przy następnym poukladam go w chaos piekna slow.
Moj Ty, D, moja miłośći. Cudowna, slodka, milosci.

View more

Lubisz Lanę Del Rey???

- Jesteś szczęśliwa? - pyta owiana mrokiem, przytulona do mnie. Pelna nadziei. Jak zawsze. Na cos. Na wszystko. I na nic.
- W tej chwili? Jestem - odpowiadam spokojnie, probujac zaspokoic ciekawość mojej wybranki. Próbując uspokoić moj oddech.
- Wiesz o co pytam - kontynuuje podirytowana moimi sciezkami, ktore wioda wszedzie byle nie do sedna.
- Nie zyjemy po to by byc szczesliwi przez cale zycie. Szczescie to chwila, sekundy lub jej ulamki. Jeden moment. Czasami jeden oddech. Dla tych chwil walczymy i dla nich nasze serce wyrywa sie z piersi. Zapytaj czy bywam szczesliwa a odpowiem, ze tak. Z Toba. Nigdy nikogo nie pytaj czy jest szczesliwy. To nie dlugoterminowe emocje - odparlam przytulajac ja bardziej do siebie, jakby miala zaraz mi odleciec.
Szczescie to wino o zmroku.
Piosenka o poranku.
Szepty przy pocalunku.
Ucieczki w odlegle kraje.
Zwiedzanie oczu.
Szczescie to moment, gdy wiemy, ze zebra lamia sie jedno po drugim od sily uderzen miesnia, ktore pompuje krew do naszego systemu. Szczescie to to uklucie w glowie, ktore nie gasi mysli i nie chce wypuscic obrazow ani slow, ktore do tego momentu doprowadzily. To chwilowe szalenstwo. Chaos.

View more

Czy jesteś osobą, która łatwo wybacza?

Podchodzi do mnie po pracy, gdy odpalam papierosa i przytula mnie od tyłu z tym swoim cudownym śmiechem, który roznosi się po całym dworku przed zakładem naszej firmy. A ja czuję to ciepło, które mi przekazuje, bo nawet nie wiedziałam, ze mi zimno, dopóki nie poczułam Jego. Woń perfum, które używa natychmiast uderzają we mnie z dodatkową siła a ja jedynie zamykam oczy i zatrzymuję tę naszą chwilę na zawsze, bo Honza wie, czego potrzebuję. Jest ode mnie wyższy o dobre 15 cm i uwielbiam czuć się przy nim mała. Zdominowana, choć to zawsze ja przejmuję te role.
- Co jest maleńka? - rzuca z radością w głosie i puszcza mnie z uścisku by odpalić swojego papierosa a ja czuję ukłucie smutku, że nie czuję na sobie jego ciężaru dłoni.
- Musiałam znowu ratować Ci tyłek w pracy. To co zawsze, dobrze, że jestem Twoją szefową - odparłam drażniąc się z nim i posłałam mu kokieteryjne spojrzenie, które podłapał i zaśmiał się by poczochrać mi włosy, które i tak zburzył wiatr i znów poczułam ciepło. Przyciągnął mnie do siebie i zamknął w całej swojej umięśnionej posturze, by pocałować mnie w czubek głowy a ja w takich momentach odpływam, bo jeśli przy kimś tracę grunt to przy Nim.
- Masz dziewczynę - rzuciłam lekko zniesmaczona - Zresztą ja też - dodałam i zaśmiałam się, chociaż nie robimy nigdy niczego nieodpowiedniego. Niczego co może doprowadzić do zazdrości. Bo można być zakochanym ale nigdy nie kochać tej osoby. My tak właśnie mamy. Uczucie.
- Nie przekraczajmy granic ale też nie odbierajmy sobie tego prądu, bo oboje wiemy, że to zdarza się raz na milion. Spalasz mnie - pogłaskał mnie po policzku i posmutniał. Spalamy siebie nawzajem. Podpalamy, gasimy, podpalamy. Cierpimy. Unosimy się. Grzebiemy.
- Lubię ogień - splotłam nasze dłonie i spoglądałam mu w oczy, które przeszywały mnie na wskroś, bo nie ma nic piękniejszego od tego pragnienia bycia jak najbliżej. Nic piękniejszego od tego porozumienia dusz. Od tego stanu upojenia. Drugim człowiekiem.
- Oszaleję z Tobą. Nie będziemy mogli przerwać - usiadł na schodach przed kolejną halą i posadził mnie na swoich kolanach a ja wplotłam dłonie w bujną czuprynę jego włosów, wodząc nimi coraz niżej aż zatrzymałam się na jego tatuazu na przedramieniu, który oznacza "klatke". Później on pocałował mnie w moje wilcze yin-yang i wszystko wiedzieliśmy.

View more

Kochasz ją ale czy jesteś w niej zakochana?

Nie czuję dreszczy, gdy dotykasz wargami mojej szyi i szepczesz piękne wyznania, które pozostaną na wieki już nasze. Czuję ciepło, które rozprowadza się po całym moim ciele.
Nie szaleję na Twoim punkcie ale darzę Cię największym szacunkiem jakim można darzyć ważną dla nas osobę.
Nie oddycham Tobą ale oddycham Twoim powietrzem, które desperacko sobie przekazujemy na ratunek przed światem i mrokami serc.
Kocham Cię.
Zakochana nie jestem.
Wiesz. Czujesz.
Miłość jest ważniejsza od motyli w brzuchu.
Dlatego jest dojrzała i piękniejsza.
Niemniej jednak zakochana jestem.

View more

Kiedy mówić do ciebie pani doktor? ;)

Niedawno z Tobą zerwałam a dzisiaj leżysz obok mnie, bo nie możesz się odciąć. Nie mogę Cię odciąć. Nieśmiało wodzisz palcami po moim udzie i patrzysz na laptopa, bo dzisiaj nie mówimy już nic, gdy ogień znowu płonie. Nie lubisz nocy, gdy nic nie piszę a ja mam ochotę rzucić to już w cholerę, bo pisanie miało być moje a nie świata.
Całujesz mnie w serce. Dotykasz mnie w życie a ja na nowo łapię oddech, by nie zagubić się w swoim gniewie. Bez Ciebie to była podwójna nienawiść a ja już nie mam siły całe życie odczuwać jedynie złości do siebie i świata za niesprawiedliwość losu, bo dzisiaj jestem tym kim jestem a Ty trzymasz mnie za rękę w gorszych i lepszych chwilach. Dzisiaj to widzę o wiele wyraźniej, że ta miłość musi przetrwać wszystko, bo wiatr szepcze mi nowe kołysanki dla Ciebie, Krysztale a ja mam ochotę śpiewać i czytać Ci już do końca naszego życia.
Kocham Cię, dobrze, że jesteś.

View more

Zakochanie się w jakiejkolwiek kobiecie to bardzo niebezpieczne posunięcie, czyż nie?

Demaury
W rzeczy samej, związek z kobietą to samobójstwo. Nieważne, że kobieta z kobietą czy mężczyzna z kobietą. Bycie z kobietą to wieczny rollercoaster emocjonalny. Manipulacje, wahania nastroju, podejrzliwości o zdrady, bo są tak bardzo niestabilne, że aż same nie potrafią nadążyć za swoimi postępowaniami a co dopiero myślami. Kobiety są toksyczne, nie ma co ukrywać.
Popełniłam zbrodnie. Związałam się z kobietą.
Ona ze mną.
Tutaj ja jestem tą złą.
Tak Skarbie, bo jestem manipulantką i wiem jak wykorzystywać urok. Nie możesz mi ufać ale możesz wierzyć w każde moje słowo. Nie jestem stabilna w postępowaniach ale po prostu lubię ryzyko a bez adrenaliny nie uznaję egzystencji. Nie okłamię Cię ale dzięki temu nie raz i nie dwa zranię. Nie okazuję uczuć ani emocji podczas kłótni ale nie oznacza to, ze mi nie zależy. Podniosę Cię do nieba ale najpierw rzucę o dno piekła.

View more

+1 answer in: “Jeżeli twoja druga połówka by Cię zdradziła uzyskała by twoje przebaczenie? ??”

Jeżeli twoja druga połówka by Cię zdradziła uzyskała by twoje przebaczenie? ??

Nie zakochuj się w kobiecie, która czyta, w kobiecie, która czuje zbyt wiele, w kobiecie, która pisze. Nie zakochuj się w kobiecie wykształconej, czarodziejce, szalonej. Nie zakochuj się w kobiecie, która myśli, która potrafi wiedzieć, zdolnej wzbić się do lotu, w kobiecie, która ma wiarę w siebie. Nie zakochuj się w kobiecie, która śmieje się lub płacze, gdy się kocha, w kobiecie, która kocha poezję (są one najbardziej niebezpieczne) lub w kobiecie, która może stać pół godziny przed obrazem, która nie może żyć bez muzyki. Nie zakochuj się w kobiecie intensywnej, zabawnej, błyskotliwej, zbuntowanej, zuchwałej. Niech nigdy nie zdarzy ci się zakochać w takiej kobiecie. Bo gdy zakochasz się w tego typu kobiecie, czy pozostanie z tobą czy nie, czy będzie cię kochać, czy nie, od takiej jak ta kobiety nigdy nie wrócisz wstecz. Nigdy.
— Aaron Killakat

View more

+1 answer Read more

Tylko niektórzy z nas mają odwagę iść za głosem serca. A to daje ludziom szczęście. A Ty masz w swoim życiu szczęście?

Wymagałam od Ciebie za dużo, chociaż nigdy nie mówiłam, że czegoś chcę. A chciałam. Byś mnie kochała.
Dzisiaj przyznam swoją największą słabość. Pierwszy raz na głos w literach. Pierwszy raz, chcę przyznać, że jestem złamana przez brak miłości. Nie umiem kochać ale mam wewnętrzną potrzebę bycia kochaną. Już naturalne dla mnie jest kokietowanie i stawianie się obiektem pożądania, bo ja lubię czuć się wyjątkowa i zawsze to uzyskuję ale nie dając od siebie niczego prócz kilku chwil w mojej obecności. I z Tobą Mała, chciałam to zmienić, choć nadal w grze była stawka o to, ze uwielbiałam to jak wiele miłości mi dajesz a ja tej miłości chciałam. Brać garściami. Łatać dziurę w sercu. Nigdy nie uzyskałam tego uczucia od rodziny, od rodziców i szukam Jej w ludzkich oczach. W Twoich szukałam. Szukałam ratunku od czarnej dziury. I to nie jest tak, że ja tego nie czułam. Czułam całą sobą ale to wymaga pracy, czasu, wszystkiego.
Dzisiaj jestem złamana na wpół.
Przez brak Ciebie.
Przez moją miłość do Ciebie.

View more

Jest coś, czym chcesz się dziś podzielić?

Limite la force.
To nie tak, że ja nie chcę rozmawiać z nikim.
To nie tak, że ja jestem całkowicie zamknięta.
To nie tak, że ja jestem wiecznie tą silną.
Nie tak..
Ja czasami też potrzebuję rozmów o trzeciej nad ranem.
Ja czasami też potrzebuję powiedzieć, że upadam.
Ja czasami też potrzebuję wypić kawę po pracy i ponarzekać na to, że było ciężko.
Ja czasami też potrzebuję, by ktoś wbrew mnie przytulił mnie.
Ja czasami też potrzebuję, by ktoś widział coś pod tą warstwą obojętności.
Ja czasami też potrzebuję zdjąć gardę.
Ja czasami też potrzebuję usłyszeć, że nie jestem potworem.
Od kilku tygodni męczę się. Walczę. Upada. Rzucam talerzami. Odpalam papierosa. Siadam. Płaczę. Słucham muzyki. Znowu palę. Otwieram alkohol. A później pracuję do upadłego. I tak kurwa w kółko. A ja naprawdę czasami wysiadam, zatrzymuję świat i mam ochotę zabić to wszystko. Cisnąć tym w przepaść. Siebie.
Bo nikt nie patrzy głębiej.
A ja nie zawsze jestem robotem.
Czasami też czuję.
Więcej.
Intensywniej.
A nie chcę.

View more

W jaki sposób najczęściej spędzasz samotne wieczory?

zmora
Kurwa mać.
Nic innego nie ciśnie mi się na usta, gdy wiem, że wyszłaś. Właściwie to dlaczego mam prawo teraz płakać nad tym, skoro praktycznie sama otworzyłam Ci drzwi? Mała, jeśli Cię nie kocham to już nie wiem czym jest to jak reaguje moje serce na Twój dotyk, spojrzenie i oddech. Nie wiem czym jest to pieprzone uczucie, gdy wiem, że przy Tobie jestem słaba.
Przyjechała piękna jak zawsze. Z kurwikami w oczach, nie tak jak zawsze. Weszła z walizkami i z przebaczeniem, którego nienawidzę do tej pory. Jak to Ona. Chcąca wszystko naprawić, gdy to nie Ona powinna o to zadbać. A ja nie mogę dalej tego robić. Nie umiem patrzeć na Nią i wiedzieć, że ja na Nią nigdy nie zasłużę jak normalny człowiek, bo nie stać mnie na prawdziwą relację. Nie stać mnie na to wszystko, chociaż kocham Ją. Wciąż niewystarczająco.
Płaczesz dzisiaj ze mną. w Czechach. Ty w drodze do polski, bo nawet już nie chcesz korzystać z mojego mieszkania w Niemczech. I nie wiem co mówić, gdy wszystko we mnie krzyczy, bo nie złapałam Cię za rękę a kazałam wyjść. Nie wiem co robić, gdy wszystko kruszy się na kawałki a ja umarłam przy tej butelce whisky, którą kończę, bo rozjebała moje emocje. Skończyłam. Uwolniłam Cię. Cieszę się, bo żyj pięknie, pełna cudów. Sama jesteś cudem. Ja samotnym wilkiem, który pochłania ofiary.
I już zawsze będę sama, Mała.
Ale to nie Twoja wina, że jestem tak zepsuta.

View more

Next