Miłość.Tego każdemu cholernie brakuje tego szczęścia. Był on zwykły chłopak który miał wszystko lecz brakowało mu czegoś w sercu miał ogromną pustke która z dnia na dzień była silniejsza od niego. Była ona dziewczyna która nie była zbyt szczęśliwa. Życie dało im szanse na szczęście i poznali siebie zwykły portal interinternetowy. On napisał do niej bo musiał bo poczuł że to ta jedyna jego serduszko zaczęło na nowo funkcjonować nic się nie liczyło tylko ona chociaż wiedział że nie bedzie miał jej blisko ale mimo wszystko ją pokochał nigdy tak żadnej nie kochał jak właśnie ją. Byli oboje szczęśliwi, wszystko nabrało sens. Nic im tak naprawdę już nie brakowało wystarczyla im ta odrobina szczęścia. Każda sekunda była powodem do powiedzenia sobie dwóch zwyklych słów 'Kocham Cie' byli dla siebie stworzeni tak oni to czuli lecz z czasem nic juz nie miało sensu częste kłótnie..on źle się z tym czuł a ona płakała cholernie ją to bolało przecież cheli być tylko szczęśliwi czy to tak wiele no nie..ona poznała innego zostawiła go dla innego ale on ją kocha i trwa przy niej bo obiecał że będzie zawsze i tak jest. Ona jest dla niego calym światem, nic się dla niego nie liczy tylko ona. Chce jej szczęścia i zrozumiał jej decyzje więc usunął się w cień. Kochasz a stracisz bądź zawsze sobą a kiedyś dostaniesz to czego pragniesz. To moja rada :)