Ask @Dusscat3545:

W jaki sposób wyrażasz siebie?

Obito
Jest ciemno, prawie noc, więc dobry wieczór 🌌
Obawiam się, że ostatnio przestałam siebie wyrażać. Ołówek źle leży w mojej dłoni. Chyba odmawia mi posłuszeństwa, bo jest zmęczona moim umysłem, który jest znowu zajęty (nie)proszonymi gośćmi. Nie tworzę, bo odwiedziły mnie stare demony. Ubrały maski. Może nie takie jak podczas epidemii dżumy przez, które nie można poznać kto się za nimi kryje. Określiłabym je jako te barwne rodem z karnawału lub starych balów. Zasłaniają tylko część ich twarzy, więc można rozpoznać kto się za nimi kryje, ale jeśli ktoś chce nie widzieć w nich znajomych postaci, to może siebie w ten sposób oszukać. Ja tak robię przed samą sobą, więc wejdźcie śmiało, wypijmy tę herbatę, choć wiem, że nie powinnam i poznajmy się na nowo 🌚
https://youtu.be/u5FymESz_gs

View more

Czy mogłabys byc w zwiazku z dziewczyną?

Być w związku... To takie ludzkie.
Być może to gorąca herbata na mroźne dni, obecność świeczek i ładnej muzyki tak na mnie działa, ale ostatnio chciałabym zostać oswojona, a czy płeć ma aż takie znaczenie? Wiem, że nigdy nie chciałam mieć chłopaka, za to skrycie marzyłam, aby pilnował mnie mężczyzna, którego ramiona chroniłyby mnie przed demonami w mojej głowie. Z dziewczynami jest o tyle trudniej, że i one z reguły potrzebują być ochraniane. Wydaje mi się, że taka wspólna opieka pogłębiłaby więź, bo przecież żyje się wtedy dla siebie i jest się sobie potrzebnym. Chyba czasem bym chciała rozmawiać z nią o zwierzętach, bazgrać po ścianach, słuchać starej muzyki przy herbacie, opowiadać bajki. Kobiety są delikatne i właśnie ta wrażliwość jest pociągająca.
Mogłabym pozwolić się oswoić dziewczynie, ale pytanie czy Ona by tego chciała 🌙
https://youtu.be/SPBfx4_WT-w

View more

Czy boisz się ciemności?

🌬 ,,Jeszcze się ziemia trochę przekręci i znowu zaświeci słońce".
Lezę teraz wsłuchana w ciemność, cała odrętwiała z zimna, bo przed nadejściem poranka unosi się chłodne powietrze. W moim pokoju pachnie ono paloną herbatą przez, którą mam lekkie poparzenie na dłoni.
Wiesz, tak długo oswajałam się z moimi Demonami, a one mnie tej nocy opuściły. Jestem wyprana z większości emocji, czuję jedynie spokój. Chyba dzisiaj już nie boję się jutra.
Czy tym właśnie jest szczęście?

View more

Gdybym Cię poprosiła, zostałabyś moją przyjaciółką?

sok z cytryn i mandarynek
Dobry wieczór, moja mentalna Siostrzyczko.
Chyba mam duży problem z nazewnictwem relacji, bo choć przy kilku osobach czuję się dobrze, nie potrafię nikogo nazwać przyjacielem. Za to mogę siedzieć przy Tobie wieczorem nucąc piosenki happysadu, grzejąc zmarźnięte stopy przy ognisku. Możemy szeptać sobie na ucho wszelkie sekrety, oraz marzenia i obiecywać, że nigdy nie ujrzą światła dziennego, tylko zostaną pośród gwiazd jak spotkania naszych myśli teraz. Ja też bardzo bym chciała mieć przyjaciółkę, z którą mogłabym porozmawiać o każdej bzdurze i dzielić się fantazjami.
Wiesz, jestem od soboty w Kołobrzegu. Jest tutaj pięknie, morze ma barwy zimnej szarości, ciemnej zieleni oraz brudnego błękitu. W dodatku falochrony ozdobiły się soplami lodu. Wydaje mi się, że tak wyglądają skute mrozem wybrzeża Skandynawii. Albo jakaś mroczna baśń. W zasadzie te dwie krainy idą ze sobą w parze. Po spacerze poszłam błękitnej, drwnianej kawiarnii na herbatę, aby ogrzać choć trochę zziębnięte dłonie (i serce).
Największą wadą jest to, że w dzień nie mam weny do tworzenia, a nocą tata każe mi gasić światło. Kiedyś mieliśmy cieplejsze relacje, a teraz one idealnie wpasowują się w klimat panujący na dworze. Wydaje mi się, że on nie ma za grosz fantazji

View more

Uważasz, że zmieniłaś się na lepsze czy na gorsze? 👻

Awangarda
Poprzednia odpowiedź nie przypadła mi do gustu, odpowiem raz jeszcze, inaczej.
Uważam, że się zmieniłam. Ostatnio często to słyszę. Ciężko by mi było ocenić czy na lepsze czy gorsze. Jestem ze sobą cały czas i aż tak tych różnic nie widzę. Pozwól, że zabiorę Cię w krótką podróż sentymentalną i sam wówczas ocenisz.
🍁
Zaczęło się w dzieciństwie od luster. Patrzyłam nie na siebie lecz jakąś obcą mi dziewczynę. Nie czułam przywiązania do mojego ciała, nie mogło być przecież moje.
W podstawówce, ku uciesze starszych dzieci, wierzyłam w smoki. Byłam pewna, że kiedyś je odnajdę. Z czasem stałam się wilkiem. Były moją pasją, choć nie ja byłam nimi. Byłam też pośmiewiskiem, ale głównie wilkiem.
W pewnym momencie porzuciłam pasje i śniadania, aby co noc perłowymi oczyma patrzyć w nicość i marzyć o uczuciach. Chyba do tej pory ich nie znalazłam.
Byłam też bardzo infantyla, nadal jestem.
Teraz mam senne dnie. Od nowa odkryłam pasje i nocami staram się realizować. Już nie błyszczą mi się nocami oczy. Są zajęte pochłanianiem liter. Ręce czasem krzywdzące odtwarzają obrazy z mojej głowy. W szkole jestem całkiem inną osobą. Na lekcjach energia się ze mnie wydostaje. Chyba robię z siebie znowu pośmiewisko. Na przerwach uciekam ze strachem i wyrzutami sumienia do toalety.
Wiesz, charakter człowieka rozwija się do 22 roku życia. Zapytaj mnie o to za rok, dostaniesz znacznie inną odpowiedź.
Za oknem ciemno, ale już nie wieje wiatr. Szkoda, uwielbiam jego śpiew.
Znalazłam figurki z dzieciństwa i pluszowego liska. Już ich nie porzucę. Dostałam też od mamy książki Kinga pachnące starością. Chyba mają duszę.
Zdjęcie jak te dawne.
https://youtu.be/SNLsmh_otYs

View more

🦌

Eftalya
Dopadł mnie nastrój pt. ,,wnowymrokuspełnięwszystki emarzenia", więc zaparzyłam miętę, zalałam termofor i skuliłam się pod bezpieczną warstwą dwóch kocy, kołdry i armii pluszaków, aby wszystko dokładnie zaplanować. Za dwie minuty wybije 1 godzina niedawno zaczętego 23 XII. Nie wiem dlaczego doszłam do wniosku, że najlepiej teraz wszystkie plany i marzenia przelać na (nie)papier, ale chyba cały sekret tkwi w tym, że postanowienia Nowo Roczne z reguły się nie spełniają. 2019 zapowiada się rokiem dość przełomowym. Zamierzam dostać się do Plastyka, a po nim powolutku zacznę tatuować. Pewnie po drodzę zaliczę wyjazd na Islandię, gdzie sobie przez pewien czas pozarabiam i nacieszę się pięknem otaczającego tam świata. Chyba najmocniej zawdzięczam mijającemu rokowi to, że stałam się wrażliwa na chwile. Potrafię się na nich skupiać, aby potem towarzyszyły mi w gorszych momentach. Pamiętam jak leżałam nad jeziorem wpatrzona w gwiazdy. Drżałam ni to z podekscytowania z powodu ucieczki ni to z zimna.
O S W A J A N I E
Teraz chciałabym zacząć bardziej regularne bazgranie, abym w końcu mogła przelewać obrazy na kartki. Może jak dojdę do zadowalającego poziomu to będę je sprzedawać/robić na zamówienie, ale choć jest już spory postęp nadal bardzo długa droga przede mną.
Również chciałabym nauczyć się mówić. Nie wiem czy bardziej chcę rozmawiać z ludźmi, abym nie musiała odchodzić bez słowa, czy po prostu pisać tu bardziej poetycko. Zazdrość mnie zżera, gdy widzę jak niektórzy z Was poyrafią pięknie myśleć i równie pięknie się tym dzielić.
Muszę też więcej czytać. Ten fantastyczny świat zmusza do refleksji i w jakiś sposób pobudza kreatywność. Jakąś ją mam, ale czasem bardzo ciężko ją rozbudzić.
Jeszcze potrzebuję wziąć się za swój angielski. Może jeszcze na tym etapie nie jest mi tak niezbędny, ale lada chwila będę cierpieć na jeszcze gorsze porozumiewanie się.

View more

🌜 W co warto wierzyć? 🌛

☂ яαιиу ☂
Chyba najlepiej jest wierzyć w siebie, w swoje możliwości, że jesteśmy w stanie coś osiągnąć. Wydaje mi się, że człowiek nie może umrzeć póki wiara w nim żyje, bo jeśli jej zabraknie, lub co gorsze marzeń, wszystko staje się takie puste, bez celu.
Ostatnio zaczęłam poznawać ludzi i odkrywać siebie. Przeraża mnie to, bo im więcej wiem tym bardziej dostrzegam jak w mojej głowie brakuje wiedzy, widzę, że to wszystko jest takie przerażające.
¢н¢ιαłαвум ωιєяzyć, żє ρσтяαfιę кσ¢нαć

View more

Dusia, jak pokochać życie?

Awangarda
Sama poszukuję odpowiedzi na to pytanie. Chyba życia nie da się kochać cały czas. Świat jest brudny i na każdym kroku słyszymy o potworach w ludzkiej skórze lub o klęskach żywiołowych. Otaczamy się trupami. To wszystko wydaje się strasznie przygnębiające, prawda? Jednak i życie nie jest czarno białe i są chwile, dla których warto żyć. Wyszłam dzisiaj z ojczymem do lasu na polowanie z aparatem na rude lisy,z nich byłam tylko ja. Mój pierwszy fotograf, utykający na jedną nogę z dwudniowym zarostem na twarzy, ubrany w dres i bluzę w kratę. Dla mnie momemtem kiedy kocham życie są chwile kiedy ten człowiek, który opierdala mnie za każdą drobnostkę okazuje mi trochę uczucia, spotkania z bliskimi ludźmi, długie rozmowy, rysowanie i picie gorącej herbaty. Kocham mgłę i gwieździste noce, chodzenie po lasach i płochliwe zwierzęta, które potrafią walczyć o życie tak jak ludzie nie umieją. Mimo, że moje życie przez większość czasu jest szare to i tak nie chciałabym teraz umrzeć, jestem go ciekawa

View more

Jesteś prześliczna. Pokażesz jakieś swoje zdjęcia? Robiłas kiedyś autoportret? Jak często rysujesz?

Ostatnio za dużo takich miłych słówek na asku czytam, to bardzo budujące. Niestety ładnie wychodzę na jednym na sto zdjęć. W rzeczywistości mam wiecznie napuchnięte oczy, choć potrafię spać dużo (czasem wcale) i potargane, nieokiełzane włosy.
Nigdy nie chciałam barać się za własny autoportret, bo mamy skłonność to subkietywnego patrzenia na siebie i raczej nieuwzględniny na rysunku cech, których w sobie nie lubimy. Zawsze ta postać będzie wyidealizowana. Mimo to wiele postaci, które tworzę mają jakieś moje cechy jak np. trochę piegów, rudawe włosy z grzywką na bok, kolczyk i upragnione tunele.
Staram się rysować codziennie. Niestety nie zawsze to wychodzi. Mogłabym skłamać, że to przez nadmiar nauki, ale jestem mistrzem w marnowaniu czasu przeglądając idealne zdjęcia w telefonie i uciakając myślami do strefy marzeń i tego jak chciałabym, aby moja przyszłość wyglądała. Wydaje mi się, że w ciągu dwóch miesięcy w miarę regularnego rysowania zrobiłam jakiś postęp, choć moje prace jeszcze nie są na takim poziomie do jakiego chcę dojść

View more

+1 answer in: “Przyznaj się, o czym teraz marzysz? ??”

Ważniejsze jest dla Ciebie co inni o Tobie uważają,czy to co sam sądzisz o sobie? Kogo wolisz zadowolić najpierw?

Menni
Chciałabym powiedzieć, że zdanie innych na mój temat jest mi obojętne, nawet czasem mi się tak wydaje, lecz w takim razie dlaczego tak strasznie się dostosowuję do otoczenia? Przy różnych osobach zachowuję się inaczej co wynika z tego, że (może nawet podświadomie) zawszę chcę zyskać w czyiś oczach. Chyba nikt nie chce zostać wykluczonym ze społeczeństwa. Ja bym chciała odejść z niego na własnych zasadach. Nie chcę się starać bardziej kreować siebie dla osób, które mijam na każdym kroku. Chciałabym aby byli mi całkowicie obojętni. Potrzebuję tylko jednego człowieka, przy którym nauczyłabym się siebie i poznawała świat od nowa. Tylko jednej, takiej, dla której bym była.
https://youtu.be/B1yIJ706i78

View more

Co twoim zdaniem oznacza słowo "szczęście"?

Widziałam dzisiaj najpiękniejszy księżyc. Wisiał nad lasem otoczony mgłą wysłuchując tysiące historii. Niesamowite jak jedno ciało niebieskie potrafi zaczarować. Tęsknię za latem i leżeniem pod gwiazdami, wypatrując tych spadających i szczepcząc po cichu pragnienia, które nigdy się nie spełniły. Teraz mogę obserwować niebo jedynie zza szyb udając przed rodzicami, że śpię.
Teraz też pragnę. Gdybym miała wypisać wszystko nie starczyłoby mi czasu. Kiedyś sobie uświadomiłam, że jedyny powód, dla którego trzymam się tak kurczowo życia są moje marzenia.
Z pewnością chcę mieć więcej czasu, aby uczyć się rysowania. Zależy mi też na dostaniu się do liceum plastycznego, aby po czterech latach mieć kwalifikacje i rzucić szkołę i spróbować żyć, a nie tylko egzystować. Jednak chyba od wczoraj najbardziej chcę pomagać zwierzakom. Wyszłam w nocy z mamą na werandę. W świetle księżyca zobaczyłyśmy kociaka, który do nas podszedł i zaczął się łasić. Zwierzak należy do sąsiadów, którzy mają sporo żyjątek, ale nie mają do nich ręki, karmią, ale nie dostarczają odpowiednich warunków i uczucia.
Kiedy wzięłam tego rudzielca na ręce, aby wynieść zaczął głośbo mruczeń. Prawie się rozpłakałam i mało brakowało, abym go wzięła do siebie. Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy decydują się na zwierzę wcale ich nie lubiąc i nie potrafiąc się zająć. To okrutne

View more

O czym teraz marzysz? ???

Na ten moment najbardziej pragnę być sobą.
Pierwszy raz od jakiegoś czasu pisałam ze znajomym. Chce odnowić ze mną kontakt, nawet dwa dni go utrzymywaliśmy. Zarzucił mi dzisiaj, że kreuję się na kogoś wyjątkowego, ponieważ przez długi czas nie jadłam mięsa, nie potrafię utrzymywać z ludźmi kontaktów, bo po prostu czuję do nich niechęć. Wydaje mi się, że tak ma spora część społeczeństwa. Nigdy nie nazwałabym siebie kimś wyjątkowtm, ot zwykły szary człowiek pośród innych szarych ludzi.
To nie jest tak, że udaję kogoś kim nie jestem. Po prostu od zawsze jestem zlepkiem wielu osób, które mi imponują.
Nawet nie wiem czy ja istnieję naprawdę.

View more

Czemu nie śpisz?

Daria Lasecka
Ponieważ znowu się zastanawiam czy lepszą opcją jest chwilę pobazgrać, czy w końcy postarać się wyspać. Jak już wspominałam, nie jestem u siebie więc szkicowanie sprawia mi pewną trudność z powodu braku własnwgo miejsca, swojego koca i przyborów i laptopa z włączonymi sprawami kryminalnymi lub muzyką.
Spanie też nie wchodzi w grę, bo chociaż zrobiłam sobie przytulne gniazdko z ogromnej kołdry nie mogę się ułożyć. Jestem cała obolała
nie podoba mi się ten chaos w wypowiedziach. Chciałabym się trzyamć jakiejkolwiek estetyki, ale nigdy mi to nie wychodzi. Za dużo pomysłów, za mało umiejętności

View more

piękne oczy

Dziękuję, nie słyszę zbyt wiele miłych słów na mój temat.
Nie lubię szkoły, ale dzisiaj jej nienawidzę. Nie jest to spowodowane zmęczeniem i dużą ilością nauki. Nie było dzisiaj w szkole mojej bliskiej koleżanki. Bardzo lubię być sama, bo konatkty z ludźmi mnie męczą, ale z nią znam się dziewiąty rok i nie przeszkadza mi w aż takim stopniu, nawet czasem cenię sobie jej obecność. Sęk w tym, że kiedy jej nie ma zagadują obcy mi ludzie. Chłopak ze wsi, na której mieszkam zapytał czy spędzam weekend na miejscu. Wybrnęłam dzięki pierwszemu od x czasu spotkaniu z tatą, gorzej by było, gdybym tym nie mogła się wykręcić, bo co bym powiedziała? Czuję ogólną niechęć do ludzi? Kontakty z obcymi mnie przerażają? Brzmi to dość dziwnie, a nie chcę, aby ktokolwiek cokolwiek o mnie myślał (ale z drugiej strony nie chcę odejść zapomniana. Jeden z wielu moich wewnętrznych paradoksów)

View more

👑

Okropnie boli mnie to, że oststnio nie mam żadnych przemyśleń. Mam wrażenie, że szkoła ucząc nas logicznego myślenia zabija w nas kreatywność. Niesamowicie chciałabym się wypowiedzieć na jakiś temat mądrze, estetycznie, ale moje opinie mogę zawrzeć w dwóch, góra trzech, zdaniach. Najwięcej do powiedzenia mam kiedy jest mi źle. To takie głupie, ale brakuje mi smutku i często wiążących sięz nim refleksji.
Smutek
Ceną
Mądrości
¿?
🍁
(ale przynajmniej przełamałam się i pierwszy raz bazgrałam kredkami)

View more

O czym myślisz przed snem? 🌙 (dobranoc ❤)

,,Kardynała Richelieu sekret wam dziś zdradzę
Od przyjaciół Boże strzeż z wrogami sobie poradzę"
Mój system własnej wartości niedawno sięgnął dna. Przecież nie jestem osobą wiele wartą, inteligentną, wyjątkowo ciekawą lub niespotykanie zabawną. Po prostu jestem i nic więcej. Dlaczego w takim razie aż tak mnie zdziwiło, że koleżanka, która mieszka tak daleko, ale jest w okolicy wolała spędzić czas z innymi?
Bliźniacze
Dusze
👻
A
Może
Tylko
z ł u d z e n i e
Chyba najbardziej mnie dotknęło, że wczoraj pierwszy raz nazwałam ją przyjaciółką, nawet byłam przekonana, że tak jest. Dzisiaj miała lepsze plany niż ja
https://youtu.be/0jZ8eBuQgFg

View more

Wyobraź sobie, że możesz być zwierzęciem – jakim i dlaczego? ??

Nie muszę sobie wyobrażać. Ja po prostu jestem rudawym lisem. Może kotem. Istnieje też prawdopodobieństwo, że sobą. Naprawdę nie wiem. Różnie to bywa. Chodzę gdzie chcę i kiedy chcę. Raz chętna do zabaw, innym razem lepiej się do mnie nie odzywać. Najlepiej czuję się wędrując po lesie lub w czterech ścianach bazgrząc coś na kartce.

View more

Czego boisz się najbardziej?

Ja się nie boję niczego.
Oprócz potwora spod łóżka
I tego, którego widzę codziennie w lustrze.
🌜
Myślę ostatnio o pustce, którą czułam przez cały ostatni rok. Nie wiem czy za nią tęsknię, bo wydawanie się sobie, że jest się wypranym z uczuć napawa pewnym spokojem, bo wydaje ci się, że już nic cię nie dotknie.Jednak jest smutniejsze, bo nie odczuwa się aż takiej radości z małych rzeczy,przestaje się dążyć do celu. Teraz go mam, wiem, że nie spojrzy na mnie inaczej, ale przynajmniej ostatnia myśl przed snem i pierwsza o poranku jest miła. Chcę znów coś osiągnąć
🌛

View more

Na co twoim zdaniem szkoda czasu ? ?

Niedawno pewnie odpowiedziałabym, że na smutki. Wydaje się to logiczne, bo życie jest jedno i nie wiadomo, czy na końcu też się coś znajduje. Warto więc czerpać garściami z tego, że jesteśmy i możemy wiele, nie tracąc cennego czasu na problemy. Ale bądźmy szczerzy, czy radość byłaby tak silna, gdyby nie spotykały nas jakieś tragedie? Powiedzenie, że docenia się rzeczy dopiero, gdy się je straci jest prawdziwe, dlatego trzeba nauczyć się doceniać złe momenty, nawet po to aby szczęście, które potem nastąpi, było bardziej intensywne

View more

Next