Ask @EverythingIsGame:

szczerze zaintrygowałaś mnie tym pomysłem na stworzenie czegoś w stylu 13 powodów, w moim przypadku liczba bylaby również dwucyfrowa ^^ ... w każdym razie: "Aleksandro Kowalska", masz teraz szansę przedstawić światu powody dla których nie ma Cię tu z nami, zrób to c:

Huhu, to widzę grubo skoro udałoby Ci się dojść do liczby dwucyfrowej. Ja po dłuższym główkowaniu doszukałam się 3 powodów, gdzie nawet, właściwie, jeden z nich jest taki, powiedzmy "na upartego". Może jest to wynikiem tego, że jestem osobą dość wytrzymałą psychicznie (za to fizycznie bida z nędzą xD) a i przywiązanie się do kogoś zajmuje mi więcej czasu niż przeciętnemu człowiekowi.
Nie wchodzę tak często na aska, gdyż to co z nim zrobili to porażka po całej linii. Zaczęło się od usunięcia opcji "zapytaj wszystkich znajomych" , dalej poleciał ogólny wygląd strony itd... Z tego co widzę to raczej nikomu nie przypadły do gustu zmiany z tym, że niektórzy doszli do wniosku, że przeboleją a inni odeszli. A mi żal odchodzić, ale, jak wcześniej wspominałam, to co zrobili ze stroną to masakra. Mniejsza z wyglądem, ale problem w tym, że komfort korzystania z portalu też znacząco spadł.

View more

czy szanowna dama korzysta jeszcze z gg?

Przyznaję się bez bicia, że nie wchodziłam tam od.... naaapraaawdę długiego czasu, ale w sumie chyba znowu zacznę wchodzić :D
_____________________________________
Ostatnio ze znajomymi mamy fazę na wynajdywanie wyjątkowo dziwnych filmików i piosenek na youtubie....
https://www.youtube.com/watch?v=mxzgwJ8tSE0
https://www.youtube.com/watch?v=dP9Wp6QVbsk
https://www.youtube.com/watch?v=9B1M3IPVcXs
https://www.youtube.com/watch?v=OqLkTUSNX8U
https://www.youtube.com/watch?v=jX3iLfcMDCw
A ten remix wciąga! xD
https://www.youtube.com/watch?v=ETfiUYij5UE

View more

Czy życie w pojedynkę jest przekleństwem, czy błogosławieństwem?

Zależy od osoby.
Dla niektórych (w tym mnie xD) to piękna sprawa, dla innych tragedia.
Pewnie należę do mniejszości, ale perspektywa mieszkania samemu mi się wręcz marzy. No bo, kurde, hej, nie mając partnera czy partnerki, mieszkając samemu, możesz sprawić sobie łóżko dwuosobowe i nie musisz go dzielić z nikim. Nikt ci nie będzie chrapał nad uchem. Nikt się ciebie nie czepi, że wracasz zbyt późno do domu ani nie usłyszysz tekstu "zgaś to światło, bo mnie razi i spać nie mogę!" lub "ścisz tą muzykę!" (no chyba, że mieszkasz w bloku i NAPRAWDĘ głośno słychasz muzyki xD). Nikt ci nie zeżre chipsów z szafki. I nikt cię nie obudzi tłuczeniem garów o chorej godzinie. Jak dla mnie mieszkanie w pojedynkę to piękna sprawa.
A jeśli czujesz się samotny/a? Prosta sprawa! Sprawiasz sobie psa/kota/chomika/ptasznika/(taaaak, niektórzy maja takie chore pomysły)/szczura/papugę i problem rozwiązany.
Gdy pewnego razu wyraziłam swoją opinię na ten temat, koleżanka skomentowała to słowami "ja bym tak nie mogła" i w sumie to da się zauważyć... znaczy, jest w związku z osobą, której nie kocha, bo życie w pojedynkę uważa za przekleństwo. Tymczasem ja uwielbiam NIE być w związku.... i jak zwykle należę tutaj pewnie do mniejszości xD
Tak żeby nie było nieścisłości: lubię spędzać czas z ludźmi, ludzie są ciekawi. Właściwie to nie pamiętam kiedy miałam wolny dzień, który spędziłam w domu nie spotykając się z nikim. Po prostu nie uśmiecha mi się z kimkolwiek mieszkać xD

View more

Najczarniejsza myśl w Twojej głowie?

Cz4rodzi3j z pu$tki
A gdyby tak zabawić się w Hannah Baker?
(tak, tak oglądałam "13 Reasons Why" jak większość xD)
I nie chodzi mi o samobójstwo... znaczy, raczej bez tego, by się nie obyło, ale chodzi mi bardziej o stworzenie listy osób, powodów, które przyczyniły się do mojej śmierci. Raczej nie udałoby mi się dojść do 13, ale myślę, że z 3, by się znalazły.
Cześć, mówi Aleksandra Kowalska, na żywo i w stereo. Jeśli dostałeś te kasety, najprawdopodobniej w jakiś sposób przyczyniłeś się do mojej śmierci. Zasady? Są tylko 2 i to bardzo proste: po odsłuchaniu kaset, przekazujesz je dalej i nie mówisz o nich nikomu z zewnątrz. Ale spokojnie, nawet jeśli się do tych reguł nie zastosujesz i tak się nie dowiem. A może jednak dowiem?
Kaseta nr 1, strona A.
Witaj Sandro Nowak, to nagranie jest o tobie....
Stworzenie takich nagrań, to właściwie byłaby zemsta idealna. Jak również pewnego rodzaju pouczenie, uświadomienie i jak cholera kusi mnie by coś takiego stworzyć. Do tych którzy oglądali seria: pamiętacie co na końcu zrobił Alex? Yup, wyrzuty sumienia, to straszna rzecz, powiedziałabym nawet, że jedna z najgorszych. Chociaż... ja wiem czy chciałabym, by jakaś osoba z mojej listy zrobiła to, co zrobił Alex? Niemniej jednak, co niektórym mocna lekcja by się przydała.
Jest tylko taki problem... chociaż chciałabym nagrać takie kasety i wysłać je paru osobom... NIE CHCĘ POPEŁNIĆ SAMOBÓJSTWA! Bo właściwie jestem serio zadowolona ze swojego życia i nie chcę umierać.
No i pomysł na gorzką nauczkę jest... i na pomyśle się skończy.
Inna najczarniejsza myśl niezwiązana z nauczką?
Wszyscy kiedyś umrzemy. I to wcale nie jest najgorsze. Najgorsze jest to, że po naszym odejściu świat się nie zmieni. Nikt oprócz, przypuśćmy, kilkunastu osób, nijak nie odczuje naszej śmierci. Słońce dalej będzie świeciło, trawa nadal będzie zielona a ludzie będą się rodzić i umierać bez względu na czy żyjemy jeszcze na świecie czy nie.

View more

Jaki film według ciebie jest wart polecenia? Pozdrawiam Kuba!

#freshisyummy
Ciężko wybrać jeden film
Właściwie dopiero skończyłam serię filmów pt. "Oszukać przeznaczenie" i podobało mi się.
Niby horror chociaż faktycznie najstraszniejsze jest to, że po tych filmach uświadamiasz sobie, że... śmierć czyha na nas na każdym kroku.
Nie jest to jakieś filmowe arcydzieło, czasem efekty specjalne lepsze czasem gorsze, aktorstwo też różne, ale filmy po prostu wciągały.
W zasadzie, oglądałam całą serię jakieś prawie 4 lata temu na początku wakacji, gdy moja wtedy najlepsza przyjaciółka wyjechała na wakacje, a że spędzałyśmy ze sobą niemal każdy dzień, ja przez tydzień się nudziłam i przesiedziałam w domu oglądając filmy i seriale... Po dziś dzień zastanawiam się jakim cudem udało mi się przez tyle czasu wysiedzieć na dupie, zwłaszcza podczas WAKACJI kiedy jeszcze była piękna pogoda. Teraz jak jeden dzień wolny spędzam w domu to jest mi dziwnie.
Odświeżając sobie całą serię (nie wiem jak u was, u mnie dziś cały dzień dzisiejszy i wczorajszy, ku*wa, lato -,-') uświadomiłam sobie, że mimo upływu lat, nadal całkiem sporo scenek pamiętam i dalej mam takie same poczucie humoru... znowu rozbawiło mnie jak na wesołym rodzinnym spotkaniu wybuchł grill i sfajczona ręka synka, który pilnował grilla poleciała idealnie na talerz mamusi. A potem ten krzyk, wesoła muzyka i koniec filmu xD I uwielbiam scenę jak dwie tapeciary się fajczą xD Oraz scenę jak koleś krzyczy coś w stylu, że jest niezniszczalny, pieprzyć śmierć... i akurat ginie. Ale spoko, pokazał jeszcze środkowy palec, po tym jak został zmiażdżony. I oczywiście scena jak płonący gościu jest ciągnięty po asfalcie i w tle wesoła piosenka "Why Can't Be Friends" xD
Wracając do serii:
Po obejrzeniu tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że nie zamierzam kiedykolwiek lecieć samolotem (a ten filmik utwierdził mnie jeszcze bardziej https://www.youtube.com/watch?v=EI7luCLWt68 ).
Gdy jechałyśmy z koleżanką za samochodem załadowanym drzewem akuratnie przypomniała mi się scena z "Oszukać przeznaczenie 2" największego rozpie*dolu kiedy to drewno obsunęło się z przyczepy i dosłownie rozwaliło gostka jadącego za autem z przyczepą. To były długie 3 sekundy zanim go wyminęłyśmy.
A korzystając z windy będę się trochę cykać, że drzwi zatrzasną się akurat na mojej szyi.
Będąc w basenie będę się martwić, że rura mi wessie tyłek xD
Przestanę przejeżdżać przez mosty na których znajdują się roboty drogowe.
No i cieszę się, że moje marzenie z dzieciństwa się nie spełniło - nie jestem gimnastyczką.
Dziwię się sobie, że będąc w wesołym miasteczku na rollercoasterze nie przypomniała mi się pewna scena z filmu i nie zaczęłam martwić się o swoje życie tylko miałam frajdę z przejażdżki.
Ale... to tam a tam, nie ma co się przejmować, i tak kiedyś umrzemy ;)
Ogólnie jeśli lubisz rozp*erdol na filmach, nie brzydzą cię latające flaki i różne części ciała oraz krew to polecam.
Pozdrawiam! :D
PS. Soundtrack też dobry!
https://www.youtube.com/watch?v=0QXNtLaOnSE
https://www.youtube.com/watch?v=5DmYLrxR0Y8

View more

Sama nie miewam snów, dlatego z ciekawością zapytam: jaki był ostatnio Twój sen? Lubisz śnić? Czy masz jakis powtarzajacy się wzorzec marzeń sennych, czy to zlepek bezsensownych symboli?

Nee-chan ~♡~
Kocham spać, kocham śnić.
Mogłabym przespać całe życie, może dlatego, że zwykle moje sny są tysiąc razy piękniejsze od rzeczywistości. Albo inaczej: podczas gdy rzeczywistość jakkolwiek udana, by nie była to i tak nie będzie ona idealna. Natomiast sny, a przynajmniej moje sny... Tam w zasadzie mam wykreowaną zwykle rzeczywistość idealną.
Oczywiście czasami znajdą się wyjątki od reguły.
Kiedy pooglądałam film "Efekt motyla" zainteresowałam się trochę tematyką podróży w czasie, różnych wymiarów itp., itd., co czasem widać w moich snach. Co jakiś czas mam sny w których trafiam do innego wymiaru gdzie wszystko wygląda inaczej niż u nas. Lub śni mi się, że cofam się w czasie i pewne wydarzenia przeżywam ponownie z tym że tym razem we śnie.
Zawsze po takich snach się budzę zmęczona i mam mindfuck w głowie, bo, żeby było ciekawiej, zwykle są to tzw. "sny epickie" czyli sny tak wyraźnie, że po przebudzeniu zachodzisz w głowę czy to się czasem nie wydarzyło na serio.
Dziś śniło mi się, że znalazłam portal dzięki któremu można się cofnąć w czasie, który znajdował się w wejściu mojej byłej szkoły. Chciałam cofnąć się w czasie o ponad 5 lat, by spróbować naprawić pewnie dwie sprawy. I chociaż udało mi się cofnąć w czasie o 5 lat... rzeczywistość przedstawiała się zupełnie inaczej - nie była to tylko podróż w czasie, ale również do innego wymiaru.
Gdybym zajęła się opisaniem całego snu.... prawdopodobnie włączyłby mi się limit jeszcze zanim doszłabym do połowy, ale tak z ciekawszych epizodów: dwójka kolegów z którymi trzymam, w alternatywnej rzeczywistości postanowili włamać się do sklepu mięsnego, bo potrzebowali mięsa, by robić kebaby. Złapała ich policja, jednak, jako że okazali się być niezrównoważeni psychicznie skończyli w psychiatryku a nie w więzieniu. Koleżanka postanowiła się wyrzec wszelkich dóbr materialnych i zostać jakąś pustelnicą. W ogóle całe moje miasto znajdowało się w środku lasu a domy były zrobione tylko ze szkła.

View more

(Niestety teraz nie będzie to pytanie bezpośrednie) Gdybyś miał/miała stać się kartą, na której znajdowałyby się Twoje atrybuty, które ograniczone byłyby do dwunastu (wolne "sloty" możesz przeznaczyć na swoje 'umiejętności), statystyki jak i ogólny opis postaci to co byś o sobie napisał/napisała?

Vincent Blank
Imagine Demon
Albo Aleksandra, Ola, Olka.
1. Posiada magiczną umiejętność - je dużo i nadal jest chuda.
2. Należy do wymierającego gatunku - do ludzi zadowolonych ze swojego życia.
3. Czasem nazywana szefową, postrzeleńcem, kombinatorem, szczęściarą.
4. Podobno "zbyt inteligentna", cytując kolegę.
5. Główne zainteresowania? Spanie i jedzenie? Tak ambitnie xD
6. Dostała poniekąd drugie życie - nie, nie, tu wcale nie chodzi o jakieś wygranie walki z rakiem czy coś w tym stylu.
7. Według samequizy posiada inteligencję interpersonalną: "Nierozerwalnie wiąże się z inteligencją emocjonalną, na którą, oprócz umiejętności społecznych, składają się zdolność samokontroli, samokreacji i wglądu we własne emocje. Jej podstawa to zdolność rozumienia innych i empatia, oraz zdolność do postrzegania cech różnicujących ludzi. Pozwala ona na bezbłędne wychwycenie zmian nastroju, motywacji, zachowania i intencji. Osoby o tym typie inteligencji po prostu muszą przebywać wśród ludzi. Uczą się przez kontakty międzyludzkie, są doskonałymi słuchaczami i doradcami. Mają szerokie zainteresowania i często uczęszczają na wiele dodatkowych zajęć. Opinie krytyczne tylko dodatkowo motywują je do działania"
8. "Normal people scare me".
9. Wychodzi z założenia, że życie należy przeżyć tak, by miało się co wspominać.
10. Świetnie rozwinięta intuicja.
11. Podobno ma "głębokie, przenikliwe spojrzenie"
12. Prawe 19 lat a prawie się nie maluje, bo jest zbyt leniwa xD

View more

*Lola Pyta*Ulubiony ship z każdego serialu jaki oglądasz?/Nowe odpowiedzi

Lola
Teen Wolf:
Stiles & Lydia
Alison & Isaac
Vamire Diaries:
Damon & Elena (typowo xD)
Stefan & Valerie
Caroline & Klaus
Jeremy & Anna
Rebekah & Matt (tylko przy niej ten typ mnie nie wnerwiał xD)
Walking Dead:
To dziwne, że tylko w tym serialu nikogo nie shipuje? xD
Supernatural:
Meg & Castiel
Sam & Amelia
American Horror Story:
Tylko z sezonu 1 (znowu bedzie typowo xD) Tate & Violet
The Originals:
Klaus & Cami
Kol/Kaleb & Davina
Buffy: The Vampire Slayer:
Spike & Drusilla
Willow & Tara
Merlin:
Artur & Ginewra
Once Upon A Time:
Rumplestiltskin & Belle
Emma & Hook
Stranger Things:
Jonathan & Nancy
13 Reasons Why:
Napisałabym Hannah & Calay, ale Hannah nie żyje od początku serialu więc... xD
Clay & Sky (ja w tym widzę potencjał!)

View more

Jaki gatunek muzyki nie przypada Ci do gustu?

Nie lubię rapu.
Oprócz Eminema.
https://www.youtube.com/watch?v=YVkUvmDQ3HY
Od biedy mogę posłuchać Demonologii i Sitka.
Po za tym czasem znajdą się pojedyncze piosenki różnych raperów, które lubię, przykładowo "1 moment", "Na szczycie", "Jestem Bogiem" i ogólnie tego typu powszechnie cenione i lubiane.
Ale zwykle taka muzyka kompletnie mnie nie chwyta, zwłaszcza gdy jeszcze tekst piosenki jest tak skrajnie głupi, że aż brak słów. Pewnego razu na ognisku znajomy puścił piosenkę w której refren brzmiał "dzwoni kuzyn, to mój kuzyn".
Po za tym nie lubię popu, ale tego popu.... jakby to nazwać? Tworzonego dla dziewczynek w wieku 8-12 lat? A przynajmniej tak mi się to kojarzy.
Czyli nie lubię Justina Biebera, One Direction itp., itd.
Ale dajmy na to Katy Perry ma całkiem spoko piosenki xDDD
W sumie nie ma co tek generalizować, że, dajmy na to rock to jest najlepszy a inne gatunki są złe, bo zawsze znajdzie się kilka piosenek z gatunku, którego się nie słucha, które są, po prostu chwytliwe. I na odwrót.
Osobiście słucham głównie rocka, ale to nie jest znowu tak, że każdy zespół mi podejdzie.
Nie lubię Comy. I Happysadu. I Dżemu (oprócz "Wehikułu czasu", proszę nie bić :)). Red Hot Chili Peppers też nie. U2 również nie.

View more

Droga Demonico, jak Ci się wydaje: dlaczego ludzie w wczesnym wieku chcą lub już próbują rzeczy takie jak alkohol, papierosy, narkotyki, dezodoranty i inne rzeczy tego typu?

Vincent Blank
Myślę, że jest to wynik zwykłej ludzkiej ciekawości lub presji otoczenia. Ciężko powiedzieć czego częściej.
Zawsze byłam dość ciekawską osobą i wychodziłam z założenia, że wszystkiego w życiu trzeba spróbować (no, prawie wszystkiego) więc kiedy pojawiła się pierwsza okazja do wypicia alkoholu czy zapalenia papierosa, to byłam bardzo chętna.
Może niektórzy powiedzą - a tam, spróbowała, bo znajomi też próbowali. No właśnie, nie. Pierwszego papierosa zapaliłam w 2 klasie gimnazjum będąc tylko z najlepszą przyjaciółką (już byłą właściwie, ale mniejsza) i zapaliłam dlatego, że akurat ona miała paczkę i się mnie zapytała czy mam ochotę.
Z alkoholem było trochę inaczej, bo pierwszy alkohol wypiłam od cioci, która ma dość lajtowe podejście i wychodzi z założenia, że takie rzeczy lepiej próbować za pierwszym razem pod okiem dorosłych.
W kwestii próbowania... zabrzmi to jak zabrzmi, ale właściwie ja sobie próbować mogę, bo ciężko mi się od czegokolwiek uzależnić.
Swego czasu chodziłam z koleżanka niemal codziennie po szkole po energetyki... a nawet nie tylko po szkole, na wolnym również. Ile ja tego piłam? A jak nic po kilka puszek w tygodniu. Raz nawet wybudowałyśmy wieżę z energoli xD Kiedy nasze relacje się rozluźniły, ja przestałam pić energetyk praktycznie zupełnie.
Podobnie jest z fajkami - jeśli ktoś ma jakieś dobre i mnie częstuje, to why not. Ludzie się dziwią jakim sposobem się od palenia nie uzależniłam.
Pamiętam jak jeszcze za czasów gimbazy była "moda" na chodzenie za szkołę na fajkę podczas długiej przerwy. Żeby było zabawnie, większość osób, które tam paliło to centralnie paliło przez presję otoczenia. Krzywili się przy każdym buchu niemiłosiernie i widać było, że nie sprawia im to żadnej przyjemności, no ale - wszyscy palą więc oni też muszą. Fuck this logic.

View more

Witaj :) jest coś z czym chcesz się podzielić? Interpretacja dowolna, pozdrawiam serdeczne

DRAWback11
Cóż... może wypadałoby przeprosić osoby, które lubią czytać moje wypowiedzi (w teorii jest ich ponad 800 a w praktyce pewnie spoooro mniej xD), za to że nie zaglądałam tu ze 3 miesiące.
I mogłabym się tłumaczyć brakiem czasu (matury bla bla bla do których i tak się zbytnio nie uczę xD), ale realia są takie, że wygląd i działanie aktualnego aska (kto pamięta czasy kiedy można było zapytać na raz wszystkich znajomych chociażby, ten wie) to porażka po całej linii i odrzuca mnie to jak cholera.
Ale możliwość wygadania się czy to ogólnie, czy na jakiś temat gdzieś w odmętach internetu jest całkiem fajną perspektywą więc... nie, za cholere nie zablokuje profilu xD
Co robiłam podczas tych miesięcy?
Uczyłam się do matury!
A tak na poważnie, to robiłam... nic produktywnego.
Nie no.... w końcu przeczytałam "Narodziny Gubernatora" i chociaż przywykłam do "kingowego" opowiadania historii to książka jest świetna.
No i kończyłam realizowania punktów z mojej listy "rzeczy do zrobienia w liceum", której nawet nie mam nigdzie spisanej i, o dziwo, udało mi się ostatecznie zrealizować 11 na 12 punktów tej listy więc hura! Szkoda tylko, że w żadnym punkcie nie zamieściłam czegoś w stylu "uczyć się, uczyć się, uczyć się, bo matura!" i w odczuciu niektórych ludzi, cytuję "przebimbałam sobie czas w liceum", ale ja tak tego nie postrzegam. Chociaż może jest to wynikiem tego, że, do cholery, NAUKA TO NIE WSZYSTKO, a w odczuciu niektórych nie ma nic ważniejszego od nauki.
.
.
.
.
.
Coś w tych opisach jest xDDDDD

View more

*Lola Pyta* Jesteś osobą tolerancyjną ? /Nowe odpowiedzi

Lola
Większość osób wcale nie jest tolerancyjna.
A większość tej większości mówi, że jest tolerancyjna chociaż wcale nie jest.
Ah ci ludzie...
Nie chce mi się być osobą NIEtolerancyjną. To zbyt męczące.
Znaczy... co z tego, że na świecie żyją osoby innej narodowości, religii, orientacji seksualnej, z innym kolorem skóry, innymi poglądami?
Żyją to sobie żyją i w czym problem?
Dziwię się ludziom, że im się w ogóle chce ich wyzywać, szykanować czy to na portalach społecznościowych czy to na żywo.
Ci ludzie, którzy tak się zachowują chyba naprawdę nie mają nic lepszego do roboty, niż np. pisać komentarze na fb pod zdjęciem pary gejów w stylu "pedały do gazu" czy jakieś takie tego typu.
Albo ci ludzie są bardzo naiwni myśląc, że takimi tekstami zmienią świat. Co najwyżej te "pedały" zaczął ukrywać swoją orientację... a bardziej prawdopodobne, że nawet będą robić hejterom na złość i wrzucać jeszcze więcej wspólnych zdjęć.
Nie mam nic do gejów, lesbijek, osób aseksualnych, innej narodowości, religii.... jak dla mnie ludzie mogą sobie nawet i wierzyć w latającego potwora spaghetti, ja w tym nie widzę problemu.
Nie lubię tylko głupoty, ale tego się raczej nie wytępi, z resztą tak samo jak niektórzy chcą np. wytępić osoby innej religii... to też im się nie uda więc po co w ogóle się fatygować?
W kwestii głupich ludzi... niech tam sobie żyją, żebym tylko nie musiała z nimi spędzać czasu xD
Ostatnio był wszechobecny hejt na Jakuba Króla, który pokazywał jak zrobić odpowiedni makijaż.
Sama uważam to za dość... niesmaczne, by chłopak się malował, ale skoro to lubi, to proszę bardzo.

View more

Przed czym uciekasz?

Morrígan
Uważam, że nie należy uciekać od czegokolwiek w życiu, ponieważ to, prędzej czy później i tak człowieka dopadnie. W dodatku nierzadko ze zdwojoną siłą.
Nieważne czy uciekamy od swojej przeszłości (znam to) czy od nauki (to też znam) czy od jakiejś osoby (w zasadzie to też znam) czy jeszcze od czegoś innego.
Trzeba się mierzyć z przeszkodami w swoim życiu, bo... w większości przypadków one nie znikną tak same z siebie, nawet jeśli udajesz, że ich nie widzisz.
Najczęściej uciekam przed nauką.
Jestem chyba mistrzynią w odkładaniu uczenia się na później (chociaż to później zwykle oznacza nigdy xD) nawet kiedy wiem, że naprawdę jest tej nauki sporo.
Nie lubię się uczyć.
Nawet przedmiotów, które dość lubię to i tak nauka nie sprawia mi jakiejkolwiek przyjemności, jak już, to po prostu nie jest dla mnie torturą, jak w przypadku, chociażby uczenia się matmy.
Może wynika to z tego, że zwyczajnie nie lubię wykonywać czegokolwiek co jest mi narzucone przez kogoś.

View more

Interesujesz się akwarystyką? Czy według Ciebie oślizła rybka potrafi zastąpić miłe zwierzątko, przytulające się do Nas?

Annabeth.
Wiesz no.... ryby są ładne...i nic po za tym.
Kiedy jeszcze mieszkałam w bloku marzyłam o tym, by mieć zwierzaka a konkretyzując to najbardziej chciałam mieć kota.
Ale rodzice nie chcieli, bo stwierdzili, że to zbyt wielka odpowiedzialność jak dla, wówczas 5-letniej dziewczynki.
Z moich ust padały przeróżne propozycje począwszy na chomiku przez papugę, skończywszy na szynszyli.
Ostatecznie padło na królika, który zachowywał się tak jakby miał ADHD i nici były z jakiegokolwiek jego przytulania, bo wolał sobie zapier*alać po mieszkaniu.
Ale spoko, po króliku chciałam mieć dalej zwierzaka więc już zrażeni gryzoniami rodzice zabrali mnie do sklepu zoologicznego i powiedzieli żebym sobie wybrała kilka rybek.
Cóż... jakby nie patrzeć to też zwierzęta... ruszają się no i w ogóle....
Ostatecznie radochę miałam z tych rybek niecały dzień, bo w końcu ile można się na nie gapić?
Rodzice się wnerwiali, że muszą czyścić to akwarium, wymieniać wodę itp., itd., bo ja właściwie traktowałam to całe akwarium bardziej jako ruszającą się dekorację pokoju.
A na końcu jedna rybka zeżarła resztę rybek.
Cała moja przygoda z akwarystyką i szczerzę wolę wpaść raz na ruski rok do zoologicznego i tam pogapić się na rybki przez parę minut.
Na szczęście gdy się przeprowadziliśmy rodzice sprawili mi kota.
I nikt tego nie żałuje, mimo że wariat nierzadko lubi sobie poskakać tam gdzie nie powinien :)

View more

Lubisz, kiedy Cię fotografują?

Litości, nieeeeeeeeeeeeeeeeeeee!
Znam sporo osób, które na zdjęciach wyglądają dużo lepiej niż w realu *bez użycia photoshopa!) i.... ja mam zdecydowanie na odwrót.
Ogólnie nie uważam się za jakąś brzydką osobę, powiedziałabym, że urody przeciętnej, ale na zdjęciach bez względu na to czy próbuję jakoś do tych zdjęć pozować czy są one robione z zaskoczenia to i tak wychodzę raczej słabo.
Miałam niedawno studniówkę, na którą zostałam wymalowana... i uważam, że na zdjęciach klasowych dalej wypadłam średnio xD
______________________________________
Ostatnio w mojej szkole jest jakiś chory hajp na zaręczanie się.
Ja rozumiem, że chce się z kimś spędzić resztę życia, marzy się o ślubie, dzieciach itd... ale Jezu, w wieku 18-19 lat?!?
To, że teraz są w sobie bezgranicznie zakochani nie znaczy, że ich uczucia się nie zmienią za parę lat.
A i do tego jeszcze dochodzi mieszkanie razem. Znam niejeden przypadek, gdzie była sobie idealna para dopóki razem nie zamieszkali. No i koniec wolności... i miłości.
I później te rozwody, bo "to jednak nie było to" i inne takie...
A hajsów za wesele i tak nie odzyskają.
W tym momencie ubolewam nad tym, że na asku nie ma takich emotikonów jak na GG, to bym teraz zaspamowała całą odpowiedź tym takim emotikonkiem jak człowieczek wali głową w ścianę.

View more

Jeśli sama uważasz,że zmieniłaś się na gorsze..i że istnieje taka zmiana to czemu nie obrócisz ją w drugą stronę,albo są jakieś powody,że nie możesz się zmienić na tą dobrą dziewczynę :)?

Adi
Hej, hej to wcale nie jest tak, że uważam, że zmieniłam się na gorsze... Znaczy pod pewnymi aspektami faktycznie zmieniłam się na gorsze, ale jakby tak podsumować tą całą moja zmianę, to powiedziałabym, że wcale nie na gorsze a może nawet i na lepsze.
Znaczy... sporo osób uważa, że na gorsze, jednakże są to osoby, które są w zasadzie moim przeciwieństwem pod względem... hm... głównie podejścia do życia więc automatycznie lecą teksty "jak ty tak możesz mieć wyje*ane na wszystko? dlaczego ty się nie przejmujesz?!?!" gdzie kiedyś (w prawdzie było to jakieś... 7 lat temu? ale ok) potrafiłam przejmować się tym, że nie zdążę oddać na czas pracę z plastyki. Z PLASTYKI! xDDD
Wszelkie moje teksty typu "o ja zła" czy coś w ten deseń to tak bardziej śmiechem, żartem, chyba to, po prostu podłapałam od kolegi.
Nie uważam się za złą osobę... chociaż też nie za taką znowu dobrą.
Ogólnie myślę, że gdybym chciała się stać, jak to ująłeś "tą dobrą dziewczyną" to bym dała radę z tym, że ja raczej nie chce, chociaż jak wyżej wspominałam nie postrzegam siebie jako złą osobę.
To, że byłam kiedyś grzeczną dziewczynką... Chodzi głównie o to, że zwyczajnie słuchałam się nauczycieli, rodziców, znajomych, otoczenia... robiłam to, czego inni ode mnie wymagali/oczekiwali a nie tego, co ja sama chciałam, bałam się w zasadzie spełniać swoje postanowienia, pragnienia, marzenia, bo bałam się tego jak to zostanie odebrane przez otoczenie... i cóż mogę powiedzieć... pewne rzeczy zostały odebrane negatywnie inne pozytywnie, ale ja jestem z siebie raczej zadowolona (nie w 100% ale z pewnością bardziej niż byłam kiedyś), ponieważ... jakby to ująć... nie boję się żyć?
Realia są takie, że nikt nie przeżyje za mnie życia i bezsensowne jest robić coś tylko po to by być odbieraną przez otoczenie jako osoba dobra, przykładna itp., itd., to wcale nie daje szczęścia jak całkiem sporo osób myśli. Ewentualnie szczęście krótkotrwałe.
Się rozpisałam xD

View more

"Miałem dziesięć lat, gdy usłyszał o nim świat..." Jaki obraz świata panował w Twojej wyobraźni w wieku 10 lat? Czy różni on się od tego dzisiejszego? Jeśli tak, to czym?

Annabeth.
Kiedy miałam 10 lat wierzyłam w to, że wystarczy tylko chcieć i wszystko ułoży się po mojej myśli.
Byłam święcie przekonana, że za 8 lat dalej będę przyjaźnić się z tymi samymi osobami, nadal będę grzeczną dziewczynką, która w weekendy zajmuje się tylko graniem w simsy xD
Uważałam, że to całe gadanie, że każdy się zmienia... to tylko takie gadanie.
Naiwnie myślałam, że kiedy pójdę do gimnazjum, liceum, życie stanie się łatwiejsze i słowo "problem" nie będzie dla mnie istniało.
Nie przypuszczałam, że zacznę słuchać rocka xD
Jeśli chodzi o takie, powiedzmy, bardziej środowiskowe rzeczy...
Nigdy bym nie pomyślała, że wszyscy będą mieli dotykowe telefony xD
W ogóle nie przypuszczałam, że technologia tak bardzo się rozwinie w przeciągu paru lat
Uważałam, że życie w gimnazjum czy liceum faktycznie jest takie, jak przedstawiało je gazety typu "Bravo", "BravoGirl", "Fun Club" itp., itd xD
https://www.youtube.com/watch?v=CKEiUURUVR8
"Gdy byliśmy młodzi, nasza przyszłość była taka jasna
Stara dzielnica zaś tętniła życiem
I każdy dzieciak z tej cholernej ulicy
Planował coś osiągnąć i się nie dać
Dziś dzielnica jest już zniszczona i rozdarta
Dzieciaki są dorosłe lecz ich życia już zmarnowane
Jak jedna mała ulica
Może pochłonąć tak wiele istnień ?"

View more

Śpisz?

Nie śpię gdzieś od 5 z niewiadomej przyczyny.
Ale spoko, już prawie ferie i sobie odeśpię te wszystkie bezsensowne godziny spędzone w szkole 😁😊
Swoją drogą gdzieś rok temu zamówiłam pizze do szkoły 🍕😊. Akurat mi ją dostarczyli jak była długa przerwa. Reakcja ludzi na widok mojej osoby idącej przez pół szkoły z gigantycznym pudełkiem pizzy w ręku była epicka, ja chcę coś odwalić znowu! ❤😈😂
W sumie nawet mam taki plan, by zostać w szkole na całą noc (to idzie zrobić, nawet wiem gdzie pójść, by nikt się nie połapał 😎😈) i sobie pojeździć po szkole na deskorolce 😁. Przy okazji można sprawdzić czy moja szkoła jest nawiedzona czy coś 💀👻😜
Może by to tak jeszcze udokumentować i zrobić fejm na youtubie... 😎🎥
______________________
Nie rozumiem jak ludzie mogą się tak jarać tym filtrem ze snapa 😪👎
W sumie to nie rozumiem jak ludzie mogą się jaeać wieloma rzeczami tylko dlatego, że są modne 💩

View more

Jesteś typem zbieracza czy na bieżąco przeglądasz i wyrzucasz rzeczy?

Nienawidzę wyrzucać rzeczy, nieważne czy chodzi o stary rozwalony telefon, rozwalone trampki czy nawet stare zeszyty.
Bo wszystko to wspomnienia.
Mama sie mnie czepia, że nie ma miejsca w szafce na buty bo przewraca sie tam niezliczona ilość moich trampek, w tym takich co ledwo się trzymają 😂😁
Prawda jest taka, że mój pokój to jedna wielka graciarnia, tylko że ukryta w licznych szafach, szafkach, pudełkach i szkatułkach 😂😉
Wyrzucam cokolwiek tylko kiedy naprawdę muszę xD
Jeśli chodzi o usuwanie zdjęć, smsów czy jakiś rozmów... Odczuwam niemal fizyczny ból gdy muszę to zrobić a jeśli np. smsy mi dię same przypadkowo usuną to jest to tragedia na skalę światową xDDD
Jestem sentymentalną osobą, lubię wspominać, wracać myślami do starych, dobrych (a nawet i złych) czasów i ogółem wychodzę z założenia, że warto pamiętać nawet i zle rzeczy.
Dodatkowo w pewnym momencie mojego życia zmieniło się ono diametralnie, do tego stopnia, że kiedy wracam myślami do dawnych czasów to aż ciężko mi uwierzyć, że tamte wydarzenia faktycznie miały miejsce i dobrze, że mam jakieś dowody na to, że tego, co było kiedyś sobie nie wymyśliłam.

View more

Obserwuję nadal xd Piosenka? :D

Laura
"moi fani są psycho!" xD
https://www.youtube.com/watch?v=DWt5lm2zGRA
I pomyśleć, że moje oglądanie "M jak miłość" (w prawdzie raz na ruski rok ale dobra) zakończyło się na odcinku gdy Hanka uderzyła w kartony.... i w sumie ten odcinek pooglądałam tylko dlatego, że chciałam wiedzieć czym tak cały internet się ekscytuje xD
A tak coś z normalniejszych piosenek:
Zedd - Beautiful Now ft. Jon Bellion
https://www.youtube.com/watch?v=n1a7o44WxNo
Limp Bizkit - My Way
https://www.youtube.com/watch?v=Dn8vzTsnPps
The Offspring - Million Milles Away
https://www.youtube.com/watch?v=qlGl9OivgX8
Ten moment kiedy uświadamiasz sobie, że masz na swoim telefonie 1528 utworów...
I ten moment gdy kolega ci pisze, że musi spadać, bo idzie się uczyć do matury, bo codziennie poświęca godzinę - dwie na przygotowywania do matury... a ty nie robisz nic, bo jesteś cholernym leniem.... no cóż.... xD

View more

Czy Twoje życie ma sens?

Annabeth.
Eh osobiście uważam, że życie wcale nie musi mieć sens, by było udane.
Znam tyle osób, które ciągle poszukują swojego sensu życia, nierzadko robią sens życia z rzeczy z których w zasadzie nawet nie powinni robić...
Przykładowo znam osobę, która postanowiła zrobić sobie sens życia z pomagania pewnemu człowiekowi i bycia przy nim. To teraz czysto teoretycznie, co jeśli ten człowiek odejdzie? Skoro już nie będzie komu pomagać to automatycznie utraci sens życia... I co teraz? Popełni samobójstwo bo nie uważa, że nie ma sensu życia, nie ma co zrobić ze swoim życiem więc uzna, że najlepiej je zakończyć?
Przecież to głupota.
Osobiście nie znalazłam sensu życia i nawet go nie szukam a przy tym postrzegam siebie jako dość szczęśliwą osobę.
Chyba że za sens życia można uznać to, że, po prostu, zamierzam swoje życie przeżyć najlepiej jak sie da, tzn. spełnić wszystkie marzenia, wybawić się za wszystkie czasy itp.,itd.
Poniekąd wszystko zależy od punktu widzenia, więc może i to jest i jakiś sens życia chociaż ja bym to tak raczej nie postrzegała xD
Jak to tam szło...
"ŻYCIE MA TAKI SENS JAKI MU NADASZ"
Czy jakoś tak.
Moje życie ma być udane, wcale nie musi mieć sens i tyle w temacie 😉☺️

View more

⭐Czy macie już obmyślone plany na przyszłość dotyczące szkoły, pracy, miejsca zamieszkania, rodziny? Jeśli chcecie, podzielcie się nimi c:

Jedyne co mam w planach to zrobić prawko, zdać maturę i wynieść się do Krakowa i to by było na tyle xD 😁
Po co planować? I tak 90% planów nawet nie wypala xD
______________________
To uczucie gdy nie możesz zasnąć więc... najpierw przeglądasz youtuba, później rozmyślasz nad tym co masz w planach zbudować w simsach ♦️, dalej namyślasz się jakby tu się rozchorować tak na 3 dni i pognić sobie w łóżku, bo nie uśmiecha ci się gdziekolwiek ruszać podczas takiej Syberii ❄️ (dziś w nocy z -20 stopni a ja jestem ciepłolubna 😄😁) i ostatecznie lądujesz na asku odpowiadając na jakieś łatwe pytanie, bo nie chce ci sie zbytnio myśleć xD
______________________
Jedyne co sensownego mogę napisać to to, że zdałam na 2 z tej je*anej biologii, która jest chyba potrzebna tylko tym, co wybierają się na medycynę a nauczycielka chyba jest święcie przekonana, że wszyscy mamy takie ambicje 😡😑 i jakimś cudem jeszcze tego nie świętowałam. Ale tu znowu mogę zwalić winę na tą Syberię za oknem ❄️, ale spoko jeszcze trochę i będą ferie, wszystko się załatwi 😁🍻
_____________________
Kuuuuurdee, podoba mi się życie na totalnym spontanie i wyjebaniu, czemu tak późno przyszło mi do głowy, by żyć w ten sposób?!⁉️😁

View more

Powiedz mi, że nie tylko mnie boli tak strasznie gardło, że inni też biegli w nocy przez miasto i są chorzy

"Biegali w nocy przez miasto"...
A tam, ja codziennie biegam w tampkach i koszulce, ewentualnie bluzie, na długiej przerwie do sklepu i rozchorowanie się idzie mi bardzo średnio xD
Na imprezie sylwestrowej wyszłam sobie na zewnątrz w cienkiej bluzie i w trampkach na taras, w zamyśle, że tylko na 5 minut... wyszła z tego gdzieś godzina.
Koleżanka była święcie przekonana, że już sobie poszłam do domu z tego sylwestra, bo tyle mnie nie było xD
Ostatecznie siedziałam w altanie wciśnięta między dwóch kolegów, gdzie jeden mnie non stop przytulał... i ten jego tekst "ej H. weź ją przytul z drugiej strony, bo jej jest zimno" :D
Chwała Bogu, że nie byłam zbyt trzeźwa, bo przynajmniej się nie trzęsłam z zimna a nawet tego zimna specjalnie nie czułam... chociaż chyba już byłam tak przemarznięta, że niczego już nie czułam xD
A później zostałam wywalona przez tego kolegę w śnieg xD
A choroba?
A co to? A komu to potrzebne? xD
Nic mi kompletnie po tym nie było xD
Ogólnie tak nadmienię, sylwester 11/10, jeden kolega się w rozlanej wódce na podłodze kąpał, drugi kolega zamiast do kieliszka do lał mi po palcach, trzeci podziwiał piękną zieloną ścianę... xD
I te dzikie tańce do "07 zgłoś się", "Iza z Matfiza", Zróbmy sobie fotę", "Balujemy dziś w domu", "Narkotik kal", "6 dzień tygodnia" "Pump It Up"i innych piosenek z gatunku techno lub disco polo, których nawet nie słucham xD A w dodatku te tańce zostały udokumentowane xDDD
Dodatkowo zostałam wycałowana, wyprzytulana i wyzachwalana... do tej pory mam przed oczami widok kolegi a w uszach tekst "jesteś super, jesteś tak pozytywną osobą!" albo tekst znajomego "wiesz... imponujesz mi... tyle wypiłaś a nadal się trzymasz... nigdy wcześniej nie spotkałem osoby, która wiedziałaby, co chcę zrobić w tańcu!"
Oj sylwester powinien być częściej xDDD

View more

"Uważajcie, bo mają broń, a nie mają wyjścia". Czy zdarzyło Ci się w życiu strzelać z prawdziwej broni? Jaki masz stosunek do łatwego dostępu do broni? Czy broń w rękach Polaków, to niebezpieczna sprawa i dlaczego politycy tak jej się obawiają?

nieznany damian
Strzelanie jest super!
W poprzedniej szkole mieliśmy strzelnicę na którą uczęszczałam z największą radością i szło mi serio dobrze i szczerze brakuje mi tego, no ale cóż...
Ogólnie broń w rękach debili bądź... chciałam tu napisać tak typowo, że broń w rękach psychopatów na pewno nie przyniesie nic dobrego, ale psychopata wcale nie musi być mordercą, po prostu już taki wizerunek nadały mu filmy.
Zatem uważa, że broń w rękach debili i osób ze skłonnościami masochistycznymi lub sadystycznymi nie przyniesie nic dobrego, ale nie ma co tu mówić, że broń w rękach Polaków to zło. Nie oszukujmy się, w każdym narodzie znajdą się zarówno debile jak i seryjni mordercy więc równie dobrze idzie powiedzieć, że broń w rękach Niemców/Norwegów/Węgrów itd. to niebezpieczna sprawa.
Łatwy dostęp do broni...
Heh w tych czasach to poniekąd każdy, bez względu na miejsce zamieszkania ma łatwy dostęp do broni... No może łatwy to złe słowo, ale skombinowanie sobie np. pistoletu nie jest jakąś zbytnią filozofią. Wystarczy odpalić Tora, wejść na Dark Neta i zrobić zakupy.
A broń zawsze może się przydać.... chociażby podczas apokalipsy zombie ;)
Kurde, wciągnęłam się w serial The Walking Dead i teraz tylko zombiaki mi w głowie xD
I swoja drogą, nie rozumiem tego całego hejtu na Carla, nie jest on jakąś świetną postacią, ale też nie jest zły. O wiele bardziej mnie drażniła Lori czy Dale.
https://www.youtube.com/watch?v=SG1IW9fpfVk
Musiałam to wrzucić xD

View more

Next