Ask @Evility:

Jak wygląda Twoje podsumowanie roku 2014?

Wiktor von Tornec
OFICJALNIE STWIERDZAM, że ten rok był do kitu. Przede wszystkim - pozostaje wrażenie, jakoby wszystko minęło w ułamku sekundy. Pamiętam przecież święta z 2013 roku tak, jakby to było wczoraj. Właściwie - to mentalnie wciąż pozostaję w roku 2010/2011. I to boli, zwłaszcza, że od pewnego czasu bierze mnie na wspominki (to słuchanie starych piosenek, to oglądanie bajek ze ś.p. Jetixa). Smutna jest myśl, że wszystko tak bardzo się zmieniło (bynajmniej nie na plus).
Ale do rzeczy. W podsumowaniu:
+ Ukończyłam gimbazę ze świadectwem z paskiem, o które starałam się od...praktycznie od czasów podstawówki. Pewnie to pierwsze i ostatnie, ale co tam.
+ Dostałam się do tego liceum, do którego chciałam. Początkowo ubolewałam nad tym, na jaki profil trafiłam, ale teraz nie żałuję. Wolę męczyć się z historią i WOS-em, niż geografią w drugiej klasie.
+ W końcu mam normalną klasę; początkowo wprawdzie byłam co do niej uprzedzona, jednak teraz ich wszystkich lubię. Mniej lub bardziej.
+ Zaczęłam uczyć się japońskiego. Małymi kroczkami, ale jednak.
+ W KOŃCU mam pomysły na książkę. Pytanie, kiedy ją napiszę.
+ Mam ponad 100 obserwatorów na tumblrze + poznałam tam wielu wspaniałych ludzi. Szkoda, że znajdują się w innych krajach / na innych kontynentach. *szloch*
+ W końcu mogę powiedzieć, że mam BFF. (◡‿◡✿)
+ Rodzina wie, że interesuję się anime/mangą i k-popem i mnie nie wydziedziczyła!
+ Poprawiłam się w rysowaniu oraz grafice komputerowej.
+ No i ogółem poznałam wielu wspaniałych ludzi.
+ Oh, i polubiłam w końcu gry z RPG-makera.
+ Zbliżam się do wymarzonej sylwetki. *^*
+ Ktoś powiedział mi, że ładnie śpiewam~~.
+ W końcu byłam za granicą Polski. Na krótko, ale jednak.
- Jeżeli chodzi o pisanie, to jednak wciąż stoję w miejscu. Brak czasu lub weny, kiedy trzeba robią swoje, niestety.
- Moje świadectwo z paskiem z III klasy gimbazy prawdopodobnie jest ostatnim w moim życiu.
- Niektórzy nauczyciele z liceum przyprawiają mnie o stany depresyjne.
- Chemia też przyprawia mnie o stany depresyjne.
- Wiele kontaktów niestety zaczęło mi się urywać z różnych powodów. Zarówno tych w realnym życiu, jak i internetach.
- Naprawdę ciężko czyta się informacje o coraz to nowych wypadkach, zgonach...mam wrażenie, że jest tego więcej, niż w zeszłych latach.
- Mimo wszystko nie czuję, że zrobiłam cokolwiek efektywnego w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy.
Reasumując: roku 2014 nie mogę nazwać specjalnie wybitnym, toteż dobrym. Zdarzyło się kilka fajnych rzeczy, jednak mam wrażenie, że to wszystko minęło...po prostu za szybko. I zbyt wiele zła też się wydarzyło.

View more

Czy pustkę można nazwać porządkiem? (ktoś kiedyś zadał mi pytanie o to czy mam porządek na pulpicie a ja na nim nie posiadam żadnej ikony)

Wiktor von Tornec
*nie ma to jak wysłać odpowiedź miesiąc od otrzymania pytania*
Jeżeli bliżej się temu przyjrzeć...to nie. Według mnie pustki nie można nazwać porządkiem. Nie mam tu na myśli dosłownego znaczenia (czyli np. pustego białego pokoju z takimi fajnymi puchatymi ściankami), oczywiście. W życiu nie powinno być ani zbyt pusto ani zbyt chaotycznie. Chcąc tego czy też nie, nie powinniśmy całkowicie izolować się od innych ludzi i pozostawać w samotności; wbrew pozorom, to tylko bardziej skomplikuje życie. Jeżeli będziemy próbować zrobić wszystko sami, to wprowadzimy tylko większy chaos. Tak przynajmniej ja to widzę.
A tak na serio, bez filozoficznego żargonu - gdybym żyła całkowicie sama w tej pustce to nie miałabym kogo poprosić o herbatę. :|

View more

Next