Ile czasu potrzeba, żeby zrozumieć, że kocha się daną osobę?

Wszystko zależy od tego jak się przy danej osobie czujemy. Jakie wywołuje w nas emocje. Trzeba sobie zadać podstawowe pytania. Czy mamy wrażenie, że przy tej drugiej osobie rozkwitamy i wręcz czujemy, że z tej euforii unosimy się trzy metry nad niebem. Czy mamy poczucie, że chcielibyśmy by ta osoba była szczęśliwa i chcemy zrobić wszystko w naszej mocy by już na zawsze taka pozostała. Czy kierujemy się jej dobrem i tylko przez ten pryzmat patrzymy. Czy to co czuje jest dla nas ważne i czy nie chcemy jej świadomi skrzywdzić . Czy unikamy sytuacji by ta osoba była o nas zazdrosna. Czy chcemy dać jej poczucie bezpieczeństwa i stabilności w naszym uczuciu.
Jeżeli odpowiedź na powyższe pytania była twierdząca to znaczy że weszliśmy w etap "zakochania" . Wiadomo, jeśli będziemy dojrzale podchodzili do sprawy i będziemy traktować tą osobę poważnie i z szacunkiem, z czasem z tego uczucia rozwinie się prawdziwa dojrzała miłość i trwałe zakochanie. Już nie biorę pod uwagę sytuacji, gdzie robimy żłudną nadzieję że "kochamy", a tak naprawdę mamy nieszczere intencje wobec tej drugiej strony. Skupiam się bardziej na tej opcji, gdzie ta jedna strona traktuje na poważnie ta druga osobę i chce prawdziwie się zakochać i mieć kogoś na całe życie, a nie tylko na chwilę. Szczerze mówiąc trudno powiedzieć, ile taki "proces" może zająć , niektórzy wiedzą praktycznie odrazu, że się zakochali, a niektórzy potrzebują trochę więcej czasu. Ważne jest by cały czas tak jakby monitorować to co się dzieje w naszych sercach i starać się nazywać poszczególne stany emocjonalne, w jakich aktualnie jesteśmy. Dobrym wyznacznikiem jest tęsknota. Jak to działa? Otóż , sprawdzamy jak zachowujemy się, kiedy tej drugiej osoby nie na obok i patrzymy jakie myśli nam przy tym towarzyszą, jeśli w takiej chwili chcielibyśmy być przy tej osobie, przytulić ją i otoczyć opieką to znaczy, że wpadliśmy "po uszy" :D Jeśli jest to odwzajemnione to jest to jedno z piękniejszych uczuć i nie ma się czego bać.