-Humor ci się poprawił, że chcesz mnie poczęstować?- zapytała podejrzliwie, marszcząc z początku brwi. -Z chęcią.- powiedziała po chwili, uśmiechając się
No właśnie o tym mówię. Fajowe. *pogłaskała kotka za uszkiem, zerkając na chłopaka*
Okej, okej ja nie zmuszam. Fajne gacie.*zaśmiała się pod nosem, siadając na ziemi, obok kota*
Na pewno? Dość mocno przywaliłeś... *zmarszczyła brwi, dalej go obserwując.* Wpadłam, bo mi się nudziło. Myślałam, że może coś porobimy, albo posłucham jak grasz...*wyruszyła ramionami, uśmiechając się lekko*
*zerwała się na równe nogi i podbiegła do chłopaka* Hej Marshall nic ci nie jest?*zapytała ciut zmartwiona czy nic mu się nie stało*
*zapukała jednak nikt nie odpowiedział, więc weszła do środka rozglądając się po pomieszczeniu* Mars...*ucięła widząc lewitujacego chłopaka i uśmiechnęła się pod nosem. Na razie nie chciała go budzić więc poszła pobawić się z kotem*
A to się zdziwi...!*prychnęła pod nosem i wróciła do domu gdzie przebrała się w suche ubrania*
Po co? Jego też będziesz męczył? *uniosła brew pytająco*
Dzisiaj narodowy dzień pizzy! :3
Żebym to go jeszcze miała... Wybacz, ale nie wiem o kogo ci chodzi. *wyruszyła ramionami, zerkając na niego*