Napisz krótką charakterystykę 2/4 osób które są dla ciebie ważne, do których czujesz przywiązanie. Jakie są wasze relacje? Najlepsze wspomnienia z tymi osobami? Stanowicie jedną grupę, czy każdy jest "z innej bajki"?

Osoba A.
Jest personifikacją mojego największego szczęścia, ale też i ucieleśnieniem najgorszego koszmaru.
Kocham tę osobę najmocniej jak się da; Ma jakieś wady, z resztą, jak każdy człowiek, aczkolwiek nie to jest tutaj problemem. Potworne jest to, że nie mogę bez Niego żyć. Każde spotkanie jest rajem. Czekam na Niego z utęsknieniem.
Osoba B.
Kocham go. Wkurza mnie, niesamowicie potrafi mnie denerwować. Zawsze robi po swojemu. Ale... mimo wszystko to jedyna osoba, do której chce mi się wracać, mimo tego co robi. Nie zawsze mnie rozumie, nie jego wina, że myślimy inaczej. Zawsze stoi po mojej stronie, pomimo wszystko. To sobie cenię. Mam z nim wiele wspaniałych wspomnień, wiem też, że przez jakiś czas czuł do mnie coś więcej, ale zadowolił się przyjaźnią. I dobrze, bo przez to nadal się przyjaźnimy. Na swój sposób go kocham.
Osoba C
Jest pojebną, najbardziej skrajnie nieodpowiedzialną osobą jaką znam. Czasami staram się jej unikac, bo wywraca moje życie do góry nogami. Wiem, powinnam być zawsze, szczególnie wtedy, przepraszam.
Mimo, że potrafię nie odzywać się do Niej kilka dni, tygodni, to często myślę co by było, gdybym ja wtedy powstrzymał. Gdybym powiedziała nie, zamiast chcieć przypodobać się innym. Najlepsze wspomnienie? Lato, Wyspa Młyńska i moczenie nóg w fontannie z bubble coffee w ręku. Bitwa na kulki.
Osoba D
Lasts but not least. Na pewien sposób bardzo lubię tę osobę. Owszem, wcześniej żywiłam do niej/niego niechęć powodowany innym spojrzeniem na świat. Od pewnego czasu nasze relacje się zmieniły. Mogę z tą osobą porozmawiać szczerze i wiem, że kiedy jest smutna/y, jednakże boję się narzucać... Ta osoba też radykalnie zmieniła do mnie stosunek z tolerancji na otwartą przyjaźń.
Widzę, że jest bardzo wrażliwą duszą, żal mi tego, z jaki przeciwnościami musi się mierzyć.
Ławka, park, lody - było wtedy cudownie.
Każda z tych osób jest inna. Nie mogę mówić o jednej grupie, kiedy opisane osoby praktycznie się nie znają. Każdego uwielbiam przez to kim jest, skłoniła bym się nawet do tezy, że każdego w pewien sposób z nich kocham. Chciałabym, żeby już zawsze byli w moim życiu, a jeśli nie na zawsze, to jak najdłużej.

The answer hasn’t got any rewards yet.