Sama nie wiem... Czymś bardzo trudnym i ważnym napewno, ale każda miłość jest inna a zarazem taka sama. Tak samo jest z książką, każda ma te same litery, które układają się w inny tekst o zupełnie innej fabule.
Wydaje mi się że zdrada pokrywa się z kłamstwem, a zdrada z kłamstwem. Bo każda zdrada wiąże się z kłamstwem, ale nie każde kłamstwo ma coś wspólnego ze zdrądą. Czyli wydaje mi się że z dwojga złego, łatwiej wybaczyć kłamstwo. Chociaż ja jestem niestety osobą pamiętliwą i slabo idzie mi z jakimkolwiek wybaczaniem