1.Wtedy Voldemort prawdopodobnie dalej by żył i pustoszył cały czarodziejski świat, a z racji tego, że Lily była mugolaczką to prędzej czy później i tak by ją zabił.
2.Myślę, że wtedy Draco nie dołączył by do śmierciożerców, być może został by nawet wydziedziczony, bo jak wiadomo jego ojciec nienawidził Harry'ego.
3.Pewnie nie miało by to żadnego znaczenia w dalszych działaniach i być może nic by się nie zmieniło poza tym, że nie był by Gryffonem.
4.Przygarnął by do siebie Harry'ego i żyli by długo i szczęśliwie. :D
Kochani, odchodzę z aska. Nie wiem czy na stałe, nie wiem czy jeszcze tu wrócę. Życzę wszystkim miłego wieczoru ❤
Hmmm... W sumie, to wygląd nikogo mnie nie zaskoczył, bohaterowie zostali naprawdę świetnie odwzorowani, ale według mnie najlepiej odwzorowany został Voldemort. Był dokładnie taki, jakiego go sobie wyobrażałam
Myślę że była to zwykła zazdrość, wszyscy jego przyjaciele byli szczęśliwi, ułożyli sobie życie, wszystko szło po ich myśli. Zaczęło się to już pewnie w Hogwarcie, Glizdogon mógł czuć się odrzucony, nie pasował do Huncwotów. Mogło spodobać mu się to, że wreszcie zostanie doceniony przez kogoś tak potężnego jak Voldemort
1.Błyskawica-miotła, którą Harry dostał od Syriusza, była bardzo szybka
2.Bal Bożonarodzeniowy-no wiadomo, muzyka, tańce itd :D
3.-nie mam pojęcia :/
4.Spotkanie z Voldemortem-kto by nie był przerażony?
5.Fred i George Weasley'owie-największe śmieszki w tamtych latach Hogwartu :D
Dawno mnie tu nie było, z powodu spraw osobistych, więc postanowiłam trochę poodpowiadać. Będę tu czasem zaglądała, ale nie obiecuję że codziennie. :)
Zdecydowanie Draco Malfoy, niżej w odpowiedziach pisałam dlaczego go lubię :)
Przepraszam za małą aktywność, ale mam teraz sporo problemów i spraw na głowie, więc rzadko będę odpowiadać. Miłego weekendu wszystkim życzę! ❤
"Głupcy, którzy mają serce na wierzchu, którzy nie panują nad swoimi emocjami, który nurzają się w smutnych wspomnieniach i pozwalają łatwo się sprowokować… innymi słowy ludzie słabi… nie mają żadnych szans przeciwko jego mocy!" – Severus Snape
Na ulicy Pokątnej do sklepu z miotłami :D A w Hogsmeade do jakiegoś sklepu z ubraniami, butami lub biżuterią.
Nie wiem czy chodzi o grę aktorską, czy o to, jaka rola była dla mnie najfajniejsza (tak jakby, jaką bym chciała zagrać). Biorąc pod uwagę pierwszą opcję, najbardziej podobała mi się rola Harry'ego, a najmniej hmm.. Nie ma takiej roli, według mnie wszyscy zagrali idealnie.
Jeżeli chodzi o drugą opcję, najfajniejsza była by rola Harry'ego albo Draco, a najgorsza to pewnie jakiejś pobocznej postaci, która mało występowała.
Uważam, że to świetna nauczycielka i opiekunka domu. Była doskonałą czarownicą. Dużo wymagała, ale to dzięki temu potrafiła nauczyć. Mimo pozorów, bardzo troszczyła się o swoich wychowanków. Lubię ją ☺
Nie lubię wpakowywać się w niebezpieczne i ryzykowne sytuacje, ale na szczęście zazwyczaj znajduję dobre rozwiązanie jakiegoś problemu, więc zmieniacz czasu nie będzie potrzebny. Chyba że była by to naprawdę poważna sytuacja związana z moimi bliskimi, to wtedy cofnęła bym się w czasie