@InezzOsito

InezzOsito

Ask @InezzOsito

Sort by:

LatestTop

Lepiej odpuścić czy walczyć?

Zależy... Zależy czy gra jest warta świeczki. Chociaż... Ja zawsze walczę. Nie wyobrażam sobie odpuścić. Musi być naprawdę źle żebym tak po prostu się poddała. Pogodziła się z tym jakie karty rozkłada mi los. To nie w moim stylu. Muszę mieć to czego chcę. Teraz... Czuję się spełniona. Spełniona w 100%
Mam moją Panią V, mam moje pieski, dach nad głową, mam rodzinę, pracę, jakichś tam znajomych... Nie potrzebuje więcej od życia. Znaczy... Potrzebuje ale nie czekam na gotowe tylko działam by osiągnąć kolejne sukcesy.

Co się z Tobą dzieje?

Mam mętlik w głowie. Moja niestabilność rujnuje trochę moje życie. Przyznałam się Pani V do tego o czym tak naprawdę marzę.
Marzę by być dziewczyną mafiozy. Chciałabym być kobietą mafii, uczestniczyć w nielegalnych interesach. Nie chciałabym nikogo przy tym krzywdzić ale mam wrażenie, że jak w grę wchodzą grube pliki kasy to przestaje liczyć się wszystko inne. Wtedy nie ma uczuć, wtedy nie ma emocji... Takie rzeczy to słabość.
Łatwiej by mi było 7 lat temu w to wejść. Wtedy jeszcze nie potrafiłam kochać, nie umiałam zaufać.
O emocjach będzie innym razem. Dzisiaj czyste interesy.
Chcę Jego. Mogłabym spróbować być Jego. Oddałabym się cała. Odcina mi mózg i inne części ciała na myśl o Nim.
I... Tu wcale nie chodzi o kasę. Nie lecę na nią. Znaczy... Miło by było przejechać się drogim samochodem i zmieniać apartamenty jak nieświeże skarpetki. Kręci mnie zaplecze. Jak to wygląda od podszewki. Nie chcę oglądać przedstawienia, nie chce nawet w nim grać. Chcę móc decydować jak ta gra się potoczy i myślę, że On mógłby mi to załatwić.
I tu pojawia się problem... Bo albo jestem Jego dupą albo wspólniczką. Jestem zbyt słaba na zaliczenie dwóch etatów podczas jednej roboty a zbyt silna, żeby to odpuścić.
Nawet w tej wypowiedzi widać mętlik.... Od JA CHCĘ po będę żoną, kochanką, wspólniczką, halo mam dziewczynę.
Nie wiem czy mogę tu o tym pisać. Z drugiej strony.... Kto mi udowodni, że to nie jest moja wybujała fantazja?

View more

Jesteś?

Jestem.... Jestem ciekawa czy kiedyś....
Upadnę tak nisko by spróbować być z facetem.
Nazywam to tak brzydko ponieważ największą hańbą dla "prawdziwej" lesbijki jest zejście na "złą" stronę mocy- facetów.
Staram się nie mieć nic do tego, nie uznawać tego za porażkę jednak wpojone wartości utrudniają logiczne myślenie. Wiem, że każdy ma prawo do szczęścia. Niezależnie od tego jak by ono nie wyglądało. Byle by nie krzywdzić przy tym nikogo.
Chyba trzeba wyłączyć poalkoholowe rozkminy i spróbować zasnąć. Przytulić się ładnie do żony i przestać błądzić myślami tam gdzie nie powinny one zajść.

People you may like

anieleek’s Profile Photo I’m specyfic.
also likes
oliwia1907’s Profile Photo Serenity
also likes
Vandziorek’s Profile Photo Filip
also likes
SZTOS’s Profile Photo BOBER CO ZA BIT
also likes
Malovanox33’s Profile Photo Claudia
also likes
liliankilmka’s Profile Photo Natalia ツ
also likes
spikerka_erka’s Profile Photo Spikerka
also likes
Hiraokaa’s Profile Photo Agata
also likes
MaciekWatsonKuLa’s Profile Photo Kula
also likes
Zippcio’s Profile Photo Marek#swg
also likes
homomim’s Profile Photo nausea
also likes
dobroduszny6’s Profile Photo Dobroduszny
also likes
ninka123xd’s Profile Photo Niezn@n@
also likes
MartuchaKKS’s Profile Photo M ⚓
also likes
justynakrze3’s Profile Photo Justyna
also likes
KingDarkAngels’s Profile Photo Niezauważalny
also likes
BenficaLizbona’s Profile Photo Chloé
also likes
MarlenaKaa’s Profile Photo k
also likes
StephanieGross’s Profile Photo Hania❌
also likes
lenia123087’s Profile Photo Ela
also likes
misiek_michal75’s Profile Photo ig Michaszek75
also likes
Want to make more friends? Try this: Tell us what you like and find people with the same interests. Try this: + add more interests + add your interests

Czemu nie odpowiadasz na pytania tak często jak przedtem? :c

Potrzebuję takich dni jak ten. Potrzebuję silnych emocji by w końcu móc wykrzesać z siebie tutaj jakieś słowa. Więc nadszedł ten dzień. Dzień po imprezie. Takie wyjścia zawsze dają mi dużo bodźców. Nie rozumiem... Serio nie rozumiem.
Była nasza znajoma. Był koncert. Ona + jej kolega i my dwie.
Wszystko było by spoko gdyby ona nie chciała wyrywać innych facetów a on nie poszedłby tam by wyrwać ją.
Trochę się kurde nie zgadali. Wyszło tak, że ja przetańczyłam z tym kolegą całą noc a moja dziewczyna z tą naszą koleżanką.
To akurat było wspaniałe. Ja żałuję jednej rzeczy... Ze nie jestem hetero kiedy tak uwielbiam tańczyć z facetami. Ale tylko wtedy żałuję. Kiedy nadchodzi moment tańczenia... A moja dziewczyna.... Demonem parkietu to ona kurde nie jest xd
Później tańczyłam z różnymi kolesiami. O masakra xd
Jaram się takim jednym gostkiem. Był cały ubrany na czarno. Bardzo dominujący. Tak mną pieprznął o metalową barierkę, że gdyby nie to, że byłam ciekawa co będzie dalej to albo sama bym mu wyjebała albo poprosiła o to moją kobietę. Obydwie byłyśmy w szoku, że to przemilczałam. Pierwszy raz facet tańczył ze mną w TAKI sposób. Nie wiedziałam, że tak się da w ogóle xd
Byłam kiedyś na imprezie gdzie facet tańczył jako uległy i to było dla mnie bardzo zniesmaczające, tarzał się po ziemi całując laski po nogach i wycierając się o ich krocze. Tu było zupełnie coś innego. On pożądał, chciał i miał.... Niesamowity typ.
Wyciągnęłam wnioski. Choćbym była najwiekszą seksbombą jaką tylko potrafię być... I tak żaden facet mnie chciał nie będzie. Pomijając, że mam dziewczynę, że jestem szczęśliwa w tym miejscu w którym jestem. Pomijając wszystko. Ja i faceci to totalna porażka. Mogą chcieć mnie tylko zmacać.
Okej... Właśnie zdałam sobie sprawę, że poszłam tam w bluzie dresowej i... To mogło być odpychające xd
Co nie zmienia faktu, że podtrzymuje moje wnioski.

View more

Tęsknisz za eks?

Zupełnie nie. W mojej głowie i sercu te relacje są już zamknięte. Podchodzę do tego z myślą "miło było, dobrze, że się skończyło".
W końcu... Z jakiegoś powodu są to eks... W sumie... Wszystkie relacje i tak kończyłam ja. Do jednej mam drobne wątpliwości bo było to rozchodzenie, schodzenie i znowu rozchodzenie... Ale nie ma momentu bym żałowała, że nie jestem w którejś z tych relacji. Wszystkie były bardziej lub mniej toksyczne... Żadna z tych osób nie spełniała moich wymagań. W sensie... Ja pnę się wyżej i wyżej a mam wrażenie, że te osoby stoją cały czas w tym samym miejscu. Pani V dostaje ciągłe zjebki za to. Nie wolno spoczywać na laurach. Trzeba spinać się i działać. Robić, uczyć się, kształcić jakoś... Trzeba mieć cel, pomysł, coś do czego pragniemy brnąć. Każda z moich kolejnych partnerek miała cechy, których nie miała ta poprzednia. Mimo tego, że mam schemat drugiej połówki to i tak z każdym związkiem robiłam postęp w wyborze. Każdy zakończony związek uczył mnie czego w życiu na pewno nie chcę. Na co jestem w stanie się zgodzić, na co mogę przymknąć oko a co jest niedopuszczalne. Tym sposobem kocham i morduję jednocześnie moją Panią V.

View more

Czemu się nie odzywasz?

Bo... Nie miałam nic do powiedzenia. Do dziś...
Nie radzę sobie z emocjami. Gotują się we mnie. Kipią. Nie wiem jak mam zasnąć by móc rano wstać do pracy.
Jest pewna kobieta... Drama Queen. Tak samo ją lubię jak mnie wkurwia. Dziwne emocje towarzyszą mi w jej obecności. Pani V poszła z nią na spotkanie... Okropnie podniosło mi to ciśnienie. Ja zdycham w domu z gorączką a ona ... Eh...
Nie wiem na ile to zazdrość na ile chęć kontroli na ile tęsknota... Nie radzę sobie z tym... Czuję się beznadziejne. Nie ma dobrego wyjścia z tej sytuacji. i tak będę niezadowolona. Koszmar... Nie wiem czy to ona bardziej męczy się że mną czy ja sama ze sobą. Tak czy inaczej... Dobrze nie jest.
Rozkminiam rzucenie jej, bycie samotną, niezależną... Ale to tylko bunt wewnętrzny spowodowany tym, że nie radzę sobie z emocjami.

View more

Masz swój ulubiony lokal czy bar gdzie wszystko Ci smakuje?

Nie jestem wymagająca jeśli chodzi o jedzenie czy picie. Ważniejszy jest dla mnie klimat. Lubię kiedy w lokalu nie ma bardzo pijanych ludzi. Kiedy nie ma dużo obcokrajowców. Kiedy nie ma napalonych facetów traktujących Cię jak kawałek mięsa. Lubię też gdy nie ma bardzo młodych osób- kiedy są w zbyt dużej ilości czuję się jak na przerwie w szkole. No i żeby bardzo tłoczno nie było.
Wiadomo, że są to warunki nie do spełnienia.
Lubię lokale klimatyczne, przywiązuję się do obsługi, miejsca...
Lubię być kimś więcej niż tylko klientem, który wszedł napić się piwa. Lubię zaznaczyć swoją obecność. Lubię wchodzić za bar albo na DJke i zmieniać kawałki. Jakiś czas temu straciłam takie miejsce i zupełnie przestałam wychodzić z domu. Teraz ... Czuję, że odnalazłam je znowu. To jeszcze nie jest to co było ale czuję się tam naprawdę dobrze. Badam inne miejsca, sprawdzam gdzie poczuje się dobrze ale obracam się ciągle wokół tych samych lokali. Czas pokaże...

View more

Dobranoc, lemurku 🌛

Ostatnio ciężko z moim snem...jestem przeziębiona i w ogóle nie zdrowieje... Próbuje się ogarniać życiowo, organizować się, wyrabiać ze wszystkim....
Trudno tak się żyje....

jak się czujesz?

Mam okres i umieram. Poza tym całkiem dobrze. Tylko jakoś ciężko mi zasnąć...
Moja głowa jest bardzo produktywna, pragnę zrobić tak wiele, mam mnóstwo pomysłów. Ale... Na głowie się kończy... Fizycznie... Czuję bezsilność. Jestem okropnym leniem. Nie wiem jak z tym żyć.

Jak minęła sobota?

O masakra... W piątek wstałam o 8:00 i dzielnie poszłam do pracki. Po całym dniu wróciłam do domu i położyłam się, żeby poleniuchować. Już miałam iść pod prysznic i wskakiwać w piżamkę kiedy dostałyśmy zapytanie czy nie idziemy na imprezę. Musiałam odpuścić piżamkę. Imprezowałam całą noc a rano poszłam do pracy. Chciałam napisać o której wstałam ale ... Przecież ja się nawet nie położyłam xd
No więc po kolejnym dniu pracy i ... 35 godzinach na nogach... W końcu udało mi się iść spać.
UWIELBIAM I NIENAWIDZĘ JEDNOCZEŚNIE takich weekendów.

Jak daleko jesteś w stanie się posunąć?

PurpurowyMak’s Profile PhotoRysowniczka
Za daleko. Zdecydowanie za daleko. Nie myślałam, że zrobię w życiu tyle rzeczy. I to wcale nie tych dobrych. Jeszcze chwilę temu gardziłam takimi ludźmi jak ja. Uważałam, że to niższy sort. A teraz... No właśnie... Chciałabym powiedzieć, że to był wybryk, chęć spróbowania czegoś nowego, że mam to już dawno za sobą. Chciałabym też powiedzieć, że ludzie robią gorsze rzeczy... Tylko... Czemu mam równać do tych niżej a nie piąć się w górę? No właśnie...
Jestem w stanie zrobić wiele. A później... Bardzo tego żałować. Czasem w nocy nie mogę przez to spać. Męczy mnie poczucie winy. Bo... Bo ja tak naprawdę w środku jestem grzeczną dziewczynką. Nie chcę być zła chociaż świat kusi...
Chciałabym powiedzieć, że już nigdy więcej tego nie zrobię. Bardzo bym chciała.

Jak możesz to doradź co myślisz i co byś zrobił/a kolega z którym pisze jakiś czas widziałam go 1 raz na żywo , zaproponował mi abysmy spróbowali być razem . Nie wiem czy się zgadzać czy co mu napisać boję się ,że nic do niego nie poczuje i go zranię tym.

Dokładnie to co tu napisałaś. Że to za szybko i potrzebujesz czasu. Mój ulubiony moment znajomości to ten tuż przed związkiem. Jest najbardziej ekscytujący, lubię go przeciągać.

Chodźmy na randkę? 😁

Zdałam sobie sprawę, że co by się nie wydarzyło to zawsze cząstka mnie będzie nieszczęśliwa. Zawsze będę cierpiała. Zawsze będę myślała "co by było gdyby..." Boję się przyszłości... Czy dam radę... Czy uda mi się być zawsze wierną. Tak bardzo niszczy mnie wizja miłości aż po grób.Tak bardzo pragnęłam prowadzić rozwiązły tryb życia. Tak bardzo chciałam mieć pęczek kobiet. Tak bardzo... A z drugiej strony... Strasznie cierpiałam gdy nie miałam stabilizacji. Robiłam straszne bzdury i to aż cud, że nic złego mi się nie stało. Chodzenie samej w środku nocy po lesie mając 7% baterii to tylko jedna z wielu akcji które odstawiłam. Mam zakaz od lekarza wychodzenia z domu po rozstaniu... Serio. Eh... Wracając. Nie wiem co zrobić ze swoim życiem. Panią V kocham najmocniej jak tylko potrafię... A równie mocno gnije będąc w stabilizacji. Wykańcza mnie to. Fizyczne. Psychicznie.
Wizja idealna?
Poszłabym na spotkanie z przypadkową osobą, uprawiała z nią seks a po wszystkim wróciła do domu i zasnęła w ramionach ukochanej. Tylko... Nie spojrzałabym jej po czymś takim prosto w oczy... Wiem jakby ją to bolało. Wiem jakby ją to krzywdziło. Ona chce być jedyną. Nie chcę się mną dzielić i doskonale ją rozumiem bo urwałabym łapy temu kto by ją ruszył. A z drugiej strony... Tak bardzo cierpię. Zawsze będę nieszczęśliwa.

View more

Jaki temat z obszaru psychologii/ zdrowia psychicznego wydaje Ci się najbardziej ciekawy/ nurtujący/ szczególnie ważny?

Akkachan’s Profile PhotoNee-chan ~♡~
Zaburzenia osobowości i brak osobowości/ wiele osobowości. Brak poczucia osobowości, rozbieżność w odczuwaniu własnego ja. Ostatnio mnie to nurtuje. Borykam się z czymś tego typu ale jeszcze nie rozmawiałam o tym z psychiatrą i terapeutką. Nie chcę czytać na ten temat, żeby nie wkręcać sobie więcej ale ostatnio w moje głowie jest gęsto z powodu takich myśli. Utrudnia mi to funkcjonowanie. Życie samej ze sobą. Można to porównać do opieki nad kilkoma rozkapryszonymi bachorami gdzie jeden chce iść na spacer, drugi koniecznie spać, trzeci jeść a czwarty jeszcze coś innego. Czasem te "bachory" w miarę współgrają ze sobą ale bywają momenty, że życie z nimi wykańcza. I o ile są to decyzje na temat obiadu to nie ma dramy ale jeżeli wjeżdżają decyzje na temat mojego związku i przemykają myśli na temat relacji z mężczyzną to już jest grubo. A ja kurde nie wiem czy to myślę i czuję "ja" czy nie "ja".

View more

Uważasz, że jesteś "pięknym" człowiekiem pod względem swojego wnętrza?❤️

madziaczeek_545’s Profile PhotoMagda
Oh nie. Absolutnie. Kiedyś może i owszem ale teraz.... Zdecydowanie nie. Nawet partnerki wybieram z niezbyt pięknym wnętrzem. Kiedy widzę kobietę idealną wiem, że nie może mnie mieć. Wiem, że moje wnętrze jest tak zepsute, że krzywdziłoby ją. To taka troska o drugiego człowieka. Świadomość, że jest się zbyt zepsutym by dawać szczęście tej osobie.
Moja aktualna partnerka... Eh.... Włączyły mi się złe myśli. Bardzo bym chciała wiedzieć o tym czego nie chce mi powiedzieć. O tym o czym nie mówiła nikomu.
Wracając... Moja aktualna partnerka zrobiła w życiu wiele złych rzeczy, do tej pory nie jest idealna. Zdecydowanie wolę być z taką osobą niż być dla kogoś taką osobą jaką ona jest dla mnie. No i dodatkowo mnie trzeba trzymać na smyczy i pilnować. Znaczy... Sama siebie też staram się pilnować ale smycz to coś co przy mnie warto mieć.

View more

Przeraża Cię bliskość?

Nie lubię bliskości. W sensie... Mam swoją kobietę i jej jak najbardziej pozwalam się dotykać ale jeżeli chodzi o innych ludzi to mam bardzo dużą przestrzeń osobistą. Nie lubię być za blisko rozmawiając, nie lubię kiedy ktoś przechodząc obok dotyka mnie niechcący. Sama też mam problem z dotykaniem innych ludzi. Mogę dotknąć moją mamę czy siostrę ale też raczej nie robię tego gdy nie muszę. Największą łatwość sprawia mi dotykanie mojej kobiety. To robię bez problemu. Jakieś takie łaskotki i lapanie za boczki... Zupełnie mnie nie odpycha....

Czy kobiety powinny się golić? Albo codziennie malować? Bądź schudnąć jak są kapkę przy tuszy ale nie mają nadwagi? 🤍

Nie ma że ktoś coś POWINIEN
Nienawidzę czegoś takiego. Chcesz się golić to możesz to robić, nie chcesz WCALE NIE MUSISZ
Dochodzi tu tylko kwestia partnera jak się na to zapatruje. No bo jednak są takie czynności jak seks gdzie to owłosienie może zniechęcać. Osobiście nie chciałabym uprawiać seksu z kimś kto się nie goli, jakoś budzi to we mnie niesmak ale... TRZEBA ROZMAWIAĆ!
Dla mnie włosy w miejscach intymnych to mniejsza higiena. Uważam, ze zbierają się na tych włosach resztki moczu, i inne wydzieliny z cipki a nawet pot.... Ponoć facetom mniej śmierdzi spod pachy jak się golą.....
Jeżeli chodzi o makijaż.... Hmmm... Malujmy się kiedy chcemy i róbmy to dla siebie....
Chcesz się malować codziennie- SPOKO
Chcesz się malować raz w tygodniu- TEŻ OKEJ
W ogóle nie chcesz się malować- ŚWIETNIE
To po prostu tylko i wyłącznie makijaż....
A co do schudnięcia..... Hmmm.... To dla mnie najtrudniejszy temat ponieważ pociągają mnie kobiety baaardzo szczupłe wręcz takie z zaburzeniem odżywiania.... Ale wciąż.... Możesz ważyć tyle ile chcesz! Nie musisz być perfect fit. Oczywiście nadwaga nie jest dobra i należy pamiętać o codziennej dawce ruchu dla zdrowia ale to czy masz fałdkę czy nie to tylko i wyłącznie twoja sprawa.

View more

Często pijesz alkohol?

Dobre pytanie na opowiastkę. Alkohol piję dosyć rzadko. Męczy mnie spożywanie takiej ilości płynów, ciągłe bieganie do łazienki. Ostatnio preferuje buszki. 3 machy i można pić smaczny soczek a nie wódkę z kolom.
Ale opowiastka... Byłam miesiąc temu na techniawie. W drugiej największej ćpalni w moim mieście. Do klubu wybraliśmy się w środku nocy, była mała kolejka do wejścia i ostra selekcja. Mój stan sprawiał, że było mi wszystko jedno czy mnie wpuszczą. Udało się. Ładnie powiedziałam "dzień dobry" uśmiechając się. Na bramce zakleili mi telefon i przeszukali mnie. Intryguje mnie obsługa na imprezach. Zawsze są mało sympatyczni, żeby nie zawracać im dupy i się nie spoufalać. No ale ja... No właśnie... Z każdym typkiem przed lokalem potrafię uciąć sobie przyjemną pogawędkę. Mam wrażenie, że większość osób wchodząca do klubu to bezmózgi więc jak zjawiam się JA to ich życie nabiera blasku.
Dużo świateł, duża sala, dużo ludzi, dużo muzyki- głośnej muzyki.
Na końcu sali DJ.
Będąc tam czułam się jak w kościele. Wszyscy ludzie w szeregach stojący naprzeciwko DJ'a
Naprzeciwko jak wierni słuchający kazania Bożego. Tylko... Ci ludzie byli w transie. Tanecznym transie. Dla nich nie liczyło się nic. Była tylko muzyka.
Wychodząc z sali były schody. Schody prowadzące do innego świata. Idąc nimi zaczepia mnie typek i pyta czy ogarnę mu towar.
Bar, fotele, cicha relaksująca muzyka. Tego się nie spodziewałam. Musiałam się upewnić, że jestem w tym samym miejscu do którego weszłam. Widząc znowu typka ze schodów rozwiałam swoje wątpliwości. Wystarczyło usiąść by przysiadł się nowy kolega i zaproponował to co ze sobą miał.
No i toalety... Część klubu, która jest najbardziej intrygująca. To tam chodzą walić kreski. To tam uprawiają seks. To tam można uciąć miłą pogawędkę z kimś obcym. Toalety to jest COŚ. Choć to prymitywne bardzo lubię klimat w lazienkach. Może gdyby jeszcze było mydło, papier toaletowy i niezaszczane deski... No ale do robienia siku te toalety służą w najmniejszym %

View more

Szanujesz siebie?

Nie bardzo... Niestety... Nie szanuję mojego ciała. Jest dla mnie niewiele warte. Jest tylko etui mnie. Jak masz dobre etui to masz wszystko. Fejm, kasę, dobry towar i z kim się wozić. Wystarczy umieć używać swoich atrybutów. Wystarczy umieć grać w tą grę.
Kiedyś dowiedziałam się, że ludzie nie muszą lecieć na mój wygląd, mogą lecieć na pewność siebie. I to jest prawda... Pewność siebie robi robotę. Najłatwiej jest poznawać ludzi przez internet... Budujesz sobie w ten sposób autorytet, a po jakimś czasie... Musisz się wcielić w tą rolę i na bieżąco pisać scenariusz...
Nie rozumiem czemu zawsze gdy dopadają mnie chwilę zwątpienia Ona zaczyna odwalać. Ona odwala a ja wątpię jeszcze bardziej.... Zajebiscie, nie? Mam chwilę słabości. Ogromnej słabości. Na szczęście wiem, że to tylko fascynacja... Fascynacja, która nie pozwala spać nocami.

View more

Lubisz eksperymentować z nowymi rzeczami w związku?

Tak! Bardzo! Ale moja Pani V nie. Znaczy... Są rzeczy na które jest chętna, bywa, że czasem sama coś proponuje ale też kategorycznie się nie zgadza.
Nie sprawia mi to większego problemu. Zawsze znajdujemy kompromis. Dużo rozmawiamy. Tłumaczymy sobie. Jesteśmy wyrozumiałe dla swoich potrzeb. Z wiekiem odchodzi się od pewnych szaleństw. Jest się bardziej poukładanym. Mniej wypada. Chyba trochę jestem na takim etapie. Najbezpieczniej czuję się w klubach gdzie jest zakaz robienia zdjęć. Tam w sporym stopniu mogę czuć się sobą.

Za czym tęsknisz?

Za samotnością.
Oczywiście nie zmieniłabym swojego życia po to by być sama ale czasem bardzo mi tego brakuje... Jakiś trudniejszy czas mam aktualnie. Poszłabym zaszaleć. Tak zaszaleć, żeby było wstyd opowiadać. Tak zaszaleć, żebym mogła wspominać to do końca życia. Bo ja nie umiem szaleć tak delikatnie. Jak coś robię to zawsze z dużymi konsekwencjami.
Chyba muszę tą potrzebę przeczekać. Zamknąć w sobie. Zagłuszyć codziennością.
Chciałabym Panią V schować na chwilę do szafy i odwalić jedną głupotę. Cały czas z tyłu głowy mam, ze nie do końca skorzystałam z okazji. A świadomość, że powinnam ją powtórzyć nie daje mi żyć.
Coś jak okazje na black friday... No trzeba skorzystać! I tak kilka miesięcy żyję z tą świadomością.
Wtulam się w Panią V i tłumaczę sobie, że tak teraz wygląda moje życie, że to jest to czego naprawdę chciałam. I to prawda. Bo tak jest. Tylko... Głos wewnątrz namawia mnie do złego. Nienawidzę siebie. Nienawidzę siebie za to. Za to, że nie wiem czego chcę. Za to, że gubię się sama w sobie. Za wszystko.

View more

Na jaki koncert MUSISZ iść?

silberberg’s Profile PhotoTheo
Gdyby Kartky grał w Warszawie albo w okolicach to MUSZĘ tam być. Fajnie by było kiedyś udać się na koncert Kaliego...
Chociaż słucham rapsów to kluby ostatnio wybieram z techniawą. Może nie przekonuje mnie do końca ta "muzyka" ale zdecydowanie jara mnie ten klimat. Lubię miejsca, w które nie możesz sobie tak po prostu wejść, jest selekcja. Jeżeli wchodzisz to wiesz po co to robisz. Lubię miejsca z nutką tajemniczości. Jeżeli na wejściu zaklejają Ci aparat to ja już wiem, że będzie grubo. Kiedy bramkarz Cię przeszukuje... Wiem, że nie robi tego bez powodu. To sprawia, że pojawia się taka adrenalina, euforia. Lubię takie mroczne klimaty. Kocham gdy wieje grozą. Kiedyś opowiem o pewnym wypadzie do klubu. Moje serce na samo wspomnienie tamtej nocy bije szybciej.

Next

Language: English