Jest dojrzały jak na swój wiek i opiekuńczy. Zawsze mi pomógł, wystarczyły dwa słowa. Spokojny, zrównoważony, ale gdy ktoś chce skrzywdzić osobę, na której mu zależy zrobi dosłownie wszystko, żeby ją ratować. Wtedy staje się taki, hmm... Szalony, normalnie tego nie widać. Wmawia sobie brak urody. Ma świetne mięśnie. A ciągle narzeka na ich brak. Często wkurza mnie, gdy patrzy na mnie z góry. Czuje sie wtedy taki mały i bezbronny. Jest naprawdę wysoki. Mrmrmr.
Kilka drobiazgów, ale i bez tego czuje się wyśmienicie.
Tęsknię za moim dawnym przyjacielem.
Śmiesznie.
Zdobyc jak zdobyc. To nie odznaka. Jednemu przyjdzie latwiej, drugiemu trudniej, ale nigdy tak calkiem nie ufam. Slady przeszlosci. Odzyskac sie juz nie da.
Napewno zależą od obojga, bo oni to sami tworzą. Jednak jedna osoba moze bardzo silnie oddziaływać i wplywać na tą drugą, a przez to wszystko zmienic w chwilę. Trzeba to zauwazyc i zareagowac. Relacje ludzi wygladaja jak teatralna sztuka.
Zależy jakie, w wiekszosci wypadkow wielkie tak.
Przeglądam katalogi. Strasznie mi smutno, ale staram sie cieszyc z tego co mam, czyli niczego. Chyba wyjadę gdzieś na spóźnione wakacje. Dawno nigdzie nie bylem.
Nikogo i nie zamierzam tego robic.
Ok.
Szalenie nudno.