Drogi są różne, ale z reguły idę na około osiedla ze słuchawkami na uszach i muzyka odpalona na full i myślę o czym potrzebuje.
Czasem są to miejsca, ktore wiążą się ze wspomnieniami i nawiązuje do tej sprawy, a czasem miejsca, w które na codzien nie chodze
W sumie to ciężko powiedzieć, ogólnie uważam, że to sprawa bardzo indywidualna.
Ja jestem osobą, która bardzo lubi się przytulać i lubi być smyrania, miziana i jest mi fajnie jak jest tego duuzo.
Czy to przybliza ludzi, no nie wiem do końca. W tych czasach ludzie są różni. Jeden się przytula tylko i wyłącznie dla potrzeby, a inny, bo chce się z kimś zwiazac
Juz kiedyś chyba odpowiadałam na pytanie tego typu,ale n ie ważne. Myślę,że to głupota. Cięcie się niczego nie wyjaśnia i niczego nie rozwiązuje. Nie weźmiemy tym nikogo na litość. Ludzie robią sobie tym tylko krzywdę,po tym zostają blizny. Po co robić sobie blizny na ciele? Jaka to "pamiątka"? Nie do końca rozumiem ludzi,którzy się tną. Robią to,bo ktoś ich zostawił,chcą tym odebrać sobie życie,ale dlaczego? Dla kogoś,kto nie był nas wart mamy sobie życie odebrać? To lepiej zacisnąć pięści i pokazać tej osobie,że potrafimy być szczęśliwi bez Niej/Niego.
Już jest. Od czerwca
"(...)Now that I know what I'm without
You can't just leave me
Breathe into me and make me real
Bring me to life (...)"
"(...)Teraz, gdy wiem czego mi brakuje
Nie możesz mnie tak po prostu zostawić
Tchnij we mnie i uczyń realną
Przywróć mnie do życia (...)"
" (...) I've become so numb
I can't feel you there
I've become so tired
So much more aware
I'm becoming this
All I want to do
Is be more like me
And be less like you (...)"
https://www.youtube.com/watch?v=kXYiU_JCYtU

"(...) Stałem się tak obojętny
Nie czuję cię tutaj
Stałem się tak zmęczony
Dużo bardziej świadomy
Staję się tym
Wszystko, co chcę zrobić
to być bardziej jak ja,
a mniej jak ty (...)"
"Wreszcie zrozumiałem, co to znaczy ból. Ból to wcale nie znaczy dostać lanie, aż się mdleje. Ani nie znaczy rozciąć sobie stopę odłamkiem szkła tak, że lekarz musi ją zszywać. Ból zaczyna się dopiero wtedy, kiedy boli nas calutkie serce i zdaje się nam, że zaraz przez to umrzemy, i na dodatek nie możemy nikomu zdradzić naszego sekretu. Ból sprawia, że nie chce nam się ruszać ani ręką, ani nogą ani nawet przekręcić głowy na poduszcze."- José Mauro de Vasconcelos (z książki Moje drzewko pomarańczowe)
"-Musimy być razem - nalegał.
-Dlaczego?- spytałam miękko.
Usłyszał, choć gniewne podmuchy wiatru zagłuszyły moje słowa.
-Bo cię pragnę.
Posłałam mu smutny uśmiech, zastanawiając się, czy spotkamy się jeszcze w krainie zmarłych.
-Zła odpowiedź - odparłam.
(...)
Spojrzałam mu w oczy.
-Zawsze będe cię kochać - szepnęłam, po czym wbiłam ostrze w jego pierś.(...) Dymitr przestał walczyć. Patrzył na mnie z niedowierzaniem, otworzył usta, prawie się uśmiechnął, chociaż widziałam ból na jego twarzy.
-Ja powinienem był to powiedzieć... - wyszeptał - Richelle Mead (z książki Przysięga krwi)"
"Powiem Wam coś . Nie jestem nikim wyjątkowym . Jestem zwyczajną dziewczyną . Mam niecałe metr sześćdziesiąt wzrostu i jestem przeciętna pod każdym względem . Ale znam pewien sekret . Możecie zbudować mury aż do nieba , a mnie i tak uda się nad nimi przefrunąć . Możecie mnie przygwoździć do ziemi tysiącami karabinów , a i tak stawię opór . I jest nas tutaj wielu , więcej niż wam się wydaje . Ludzi , którzy odmówili zejścia na ziemię . Ludzi , którzy kochają w świecie bez murów , kochają aż po nienawiść , aż po bunt , wbrew nadziei i bez lęku . K o c h a m C i ę . Pamiętaj . Tego nam nie odbiorą ." -Lauren Oliver (z książki Delirium)
View more
Raczej zalezy od osoby jakie zrobi na mnie wrazenie xd. Jak ktos od poczatku wzbudzi we mnie jakies zaufanie,to oczywiscie, ze nie jakies wielkie, ale to zaufanie bedzie. Jasne jest tez to,ze jesli relacja z ta osoba bedzie sie chciala rozwinac, to ja bede starala sie tez bede sie o to zaufanie starac i poznawac druga osobe. Natomiast, jesli ktos nie wzbudzil na mnie jakiegos wielkiego zainteresowania i zaufania,to raczej nie bede sie o to starac,no chyba,ze po np kilku rozmowach ta osoba czyms mnie do siebie przekona. Wszystko zalezy od drugiej osoby.
No te rzeczy logiczne,ze nie sa normalne. Mysle, ze wiekszosc nastolatkow w towarzystwie w tym wieku pije i pali dla tzw. popisu. Na zasadzie np. "Nie bede gorszy/a tez sie napije", albo "Pokaze Im, ze tez potrafie sie zaciagnac dymem". Niestety czasami zdazaja sie rowniez takie sytuacje, ze to rodzice ucza swoje dzieci palic albo pic. To juz dla mnie nie mozna nazwac inaczej jak patologia.
Co do dziewczynek w ciazy. (patrzac na dziewczynki, ktore nie maja bynajmniej w planach stalego zwiazku, a - jak to sie mowi - "przelotna zabawe"). Z pewnej strony patrzac na Ich wiek, czyli np. te 13 lat to jest glupota i zwyczajna nieodpowiedzialnosc. Jak patrze na takie dziewczyny i na to, ze jest Ich takich teraz wiecej, co raz wiecej, to odnosze wrazenie, ze One nie wiedza co to zabezpieczenia lub jak sie zabezpieczac itp, mimo tego, ze w szkolach jest o tym bardzo duzo mowione i opowiadane- bynajmniej tak mi sie wydaje- dodatkowo zabezpieczenia sa rowniez reklamowane w telewizji. Wiec nie wiem jak mozna nie dowiedziec sie czegos wiecej na ten temat w jakikolwiek sposob, miejac swiadomosc, ze sa choroby, ktore sa przenoszone w taki, a nie inny sposob, ze mozna wlasnie zaloczyc wpadke, ale najwyrazniej Ich to nie interesuje. Czasami odnosze wrazenie, ze weszla jakas dziwna "moda" na mienie dziecka w takim wieku co jest przykre.
(tetaz o tych dziewczynkach, co jednak maja troszke oleju w glowie i jakos probuja planowac ta przyszlosc.)
Nie wykluczam tego, ze w takim wieku zdazaja sie sytuacje, ze ludzie sie schodza np w 5kl podstawowki, a w 6 chca juz czegos sprobowac, bo przeciez sa "tyle czasu ze soba" itp. Robia to i wpadka, to owszem jest rowniez Ich glupota, ze zle sie zabezpieczyli, ale no stalo sie. wpadka i juz. Niektorym to jest pisane i zwyczajnie nie ominione.
View more
Moda? Haha ubieram sie w to co mi sie podoba i w to, w czym bede sie dobrze czula. Moda, moda, ale nie chce chodzic w czyms,w czym nie bedzie mi wygodnie.
Sa ludzie,ktorzy wola ubierac sie zgodnie z aktualna moda, a ja naleze do osob,ktore wola ubrac sie samej i tak jak mi sie to podoba,jesli podoba mi sie to, w co sie ubralam,to git i o to chodzi nie? Czemu mam ske ubierac w cos w czym zle sie czuje? Bez sensu :-D
Ooo.! Motocyklisci.! Kurde uwielbiam motory, uwielbiam jezdzic na motorach itd. Co oznacza, ze... No,ze nic do Nich nie mam. Owszem sa to dawcy. Dawcy: usmiechu,szczescia, prezentow itp. Owszem,zgadza sie rowniez to,ze, jesli zdazy soe niestety wypadek,to sa to dawcy organow. (Jednak pamietajcie o tym,ze organy sa oddawane za pozwoleniem rodziny,no chyba,ze motocyklista ma wypelniona odpowiednia karteczke, w ktorej zawarte jest oswiadczenie z takim pozwoleniem). Ja jezdzilam kilka razy z kolega mamy,ktory uczestniczyl w wyscigach motorowych. Smigalismy po autostradach, jednak niestety nie udalo nam dociagnac do 300km/h,bo spadlabym z motoru no coz... Moja waga nie jest na tyle duza,by moc na tyle wyciagnac. :-)
Ludzie traca wiare w siebie moze z tego powodu,ze boja sie,ze ktos ich skrytykuje, ze zostana odtraceni, boja sie,ze przez to co zrobili, badz powiedzieli zostana odtraceni przez najblizsze ich sercu osoby.
Jednak tak na dobra sprawe powinnismy starac sie nie tracic tej wiary, bo przez utrate jej mozemy stracic najwiekszy potencjal jaki w sobie posiadamy. Tracimy wiare w marzenia,tracimy wszystko. Tracimy i siebie w pewnym momencie...
No moje zdanie na ten temat jest takie,ze w sumie... Kazdemu moze zdazyc sie wpadka. Nie ma idealnych zabezpieczen itp, jednak jak slysze nie raz, ze tu dziewczyna 17letnia ma np juz 2letnie dziecko,ponadto lata za chlopakiem,ktory sie podoba np Jej dobrej kolezance i z kolejnym zaczyna uprawiac sex, zabiera gdzies dziecko i nie bierze Mu ze soba podstawowych rzeczy,a w miejscu,w ktorym sie znajduje nie zajmuje sie tym dzieckiem i nie reaguje na jego placz tylko przechodzi bezinteresownie,a dzieckiem zajmuja sie znajomi,ktorzy sa wsrod Niej,no to sorki,ale tu juz jest z lekka przegiecie, bo,jesli zdecydowala sie w jakis sposob zajmowac sie dzieckiem,to niech robi to w sposob odpowiedzialny, a jak nie to mogla lub w kazdej chwili moze oddac je do domu dziecka czy gdzies. Prosta sprawa :-)
Kto slodziak.? Ja slodziak.? Nie no co Ty hahaha. Ja,to ja i juz <3. Ostatnio bardzo czesto z usmiechem na twarzy,dzieki pewnej osobie i tak powolutku mi sie uklada,ale nie powiem nic wiecej zeby nie zapeszyc :-*. Trzymajcie mocno kciuki <3 mordki :****
Ja chcialabym pomagac osobom niepelnosprawnym, ale niestety nie udalo dostac mi sie na studia z oligofrenopedagogiki, tak wiec na razie poszlam do cosinusa na technika uslug kosmetycznych na 4semestry (czyli 2lata),a w tym czasie mam nadzieje,ze w Lodzi, rowniez w cosinusie wejdzie zawod asystenta osoby niepelnosprawnej i pojde rowniez na ten zawod,a jesli nie bedzie go w Lodzi to na miare mozliwosci bede jezdzila do Bydgoszczy lub przeprowadze sie tam z kolezanka :-).
Ale wszystko przed nami :-D
Prosze usmiech i rowniez prosze o to samo
Wiem jak to jest miec dola i plakac bardzo dlugo. Czuje wtedy rozdzierajacy mnie smutek,zlosc,pustke, a to wszystko wylewa sie przez lecace lzy. Chcialabym krzyczec,ale nie moge,bo obudze wszystkich,badz nie potrafie,bo mam blokade. Jednak dalej placze i placze i tak dopoki nie usne ze zmeczenia
Ooo :-). Dziekuje bardzo hehe. Tylko zastanawia mnie czemu tak sadzisz? Bo sie rozpisuje, mimo, ze jestem tutaj rzadko, czy jak ?
Jesli mam racje,to pisze po prostu co lezy mi na sercu, staram sie pisac swoje zdanie na dany temat i juz.
Nie wazne i tak dziekuje
Ohh... Tak.!<3
Najpieknieszy widok<3
No zyciowka. Czasami jest lepiwj,a czasami gorzej i juz z tym nic nie zrobimy...
'Usmiech to magia. Powstaje z nieczego, a potrafi zdzialac cuda'
"Usmiech jest dla ludzi szczesliwych
-nie prawda,sprobuj sie usmiechnac, a zobaczysz"
Takie z collage party w Cabarecie.
Za kazdym razem co to czytam pojawia mi sie usmiech, mimo,ze jest tak sobie,dziekuje :-*
To ja i moja piekna siostrzyczka. Wal, ze czestobsie klocimy i tak zawsze za soba staniemy, w koncu rodzenstwo jest po to zeby stawac w swojej obronie i sobie doradzac, nie? Nie wazne jak zla relacja jest miedzy Nami i tak bedziemy sie kochac <3333333333333
No,zobaczymy,zobaczymy. Ty pewnie dopiero sie budzisz do szkoly,albo i nie,a ja juz w pracy cipko jestem :c. Nawet nie wiesz jak to boli,ze moglabym byc dalej w Lozku,a juz siedze w pracy
Bo Cie nie lubie hahahaha ;-D
Idealna partnerka
Dawno, dawno temu do pewnego mistrza zen przyszedł człowiek i powiedział, że nie może znaleźć dla siebie partnerki, która by mu odpowiadała i którą kochałby do końca życia.
- A jaka miałaby być ta kobieta? - zapytał mędrzec.
Człowiek zastanowił się chwilę, a potem rzekł:
- Tęsknię do kobiety kochającej, mądrej, odpowiedzialnej, szlachetnej, radosnej, czułej, wrażliwej, delikatnej, pięknej, zmysłowej, zaradnej, silnej, samodzielnej... która kochałaby mnie do końca życia.
Dodał jeszcze kilka równie rzadkich cnót, po czym zapytał mnicha, co ma począć.
Mędrzec zajrzał mu głęboko w oczy i powiedział:
- Znam absolutnie pewny, lecz bardzo trudny sposób, dzięki któremu spotkasz właśnie taką kobietę.
- Jaki to sposób?! - zapytał ucieszony człowiek. - Jeśli mi go zdradzisz, oddam ci wszystko, co posiadam!
- Niczego od ciebie nie potrzebuję - odpowiedział mistrz. - Musisz mi tylko przysiąc, że z niego skorzystasz.
Człowiek przysiągł na wszystkie świętości, że zastosuje się do rady mędrca, a kiedy trochę się uspokoił, mistrz z naciskiem wyszeptał mu do ucha:
- Jeśli pragniesz spotkać kobietę kochającą, mądrą, odpowiedzialną, szlachetną, radosną, czułą, wrażliwą, delikatną, piękną, zaradną, silną i samodzielną - to najpierw sam musisz się takim stać. Tylko w ten sposób ją znajdziesz. A nawet jeśli jej nie spotkasz, nie będzie to już wtedy miało dla Ciebie większego znaczenia.
View more