http://nasygnale.pl/wiadomosc.html?kat=1025343&title=Mlodzi-samobojcy-dlaczego-nie-chca-zyc&wid=13102766& <--- przeczytajcie
W sumie to nie wiem co o tym myśleć. To jest głupota jak dla mnie. Czasami młodzież popełnia samobójstwa,bo nie potrafią sobie poradzić sobie z rozstaniem rodziców,inni nie potrafią sobie poradzić ze śmiercią innej bliskiej dla niej osoby. Niektórzy są poniżani w szkole,poza nią i z tym sobie nie radzą,bo skoro słyszą dookoła,że są tacy lub inni,to zaczynają w to wierzyć. W tedy,gdy już daliśmy sobie wmówić,że jesteśmy tacy źli i tacy nie dobrzy zaczynamy myśleć `Nikt mnie nie lubi,wszyscy mnie nienawidzą,jestem wiecznie pogrążany/a. Nie umiem malować, nie jestem piękna/przystojny,to muszę się zabić,bo po co ja tu jestem komu potrzebny/a`
Warto przeczytać całe,
Ania: Kochanie, muszę Ci coś ważnego powiedzieć!
Kacper: Słucham Cię skarbie...
Ania: Możemy się spotkać?
Kacper: Zawsze możemy się spotkać i o każdej porze!!
Ania: Skarbie, spotkajmy się za 15 minut w naszym miejscu.
Po 15 minutach spotkali się, a dziewczyna zaczęła płakać.
Kacper: Kotku, co się stało??
Ania: Nie wiem jak mam Ci to powiedzieć!!
Kacper: Błagam Cię wykrztuś to z siebie!!
Ania: Ale boję się, że mnie zostawisz!!
Kacper: Kochanie ja Cię kocham! Nigdy Cię nie zostawię, słyszysz nigdy!!
Ania: Bo ja jestem...
Kacper: No wykrztuś to w końcu z siebie!
Ania: Jestem...
Kacper: No co jesteś... [!?]
Ania: Mam raka!!
Kacper: [Płacząc] Jak to?!
Ania: Od pewnego czasu miałam zawrotu głowy, sam z resztą widziałeś...
Kacper: I co dalej...
Ania: Mama kazała mi iść do lekarza... i wykryto raka mózgu!
Kacper: [Przytulając dziewczynę i płacząc] Kocham Cię pamiętaj o tym!!
Ania: Dziękuje skarbie...
Razem udali się na spacer, w stronę ich ulubionej kawiarni... wypili wspólnie kawę i Kacper postanowił odprowadzić Anie to domu. Mama dziewczyny była bardzo wdzięczna i zaprosiła go do środka. Poszli do salonu, a Ania udała się do łazienki. Długo nie wracała, więc Kacper poszedł sprawdzić co się z nią dzieję, że nie wraca. Gd otworzył drzwi, ujrzał Ania, która leżała na błyszczących płytkach, a obok strumykiem leciała krew, z rany, którą miała na dłoni. Mama zadzwoniła na pogotowie...
Kacper: Kochanie, nie zostawiaj mnie... Kocham Cię!!
Ania: [odzyskała przytomność] Ja nie mogę tak dalej żyć. Lekarze dali mi tylko kilka tygodni, a ja wolę to przyśpieszyć.
Kacper: Nie wygaduj głupstw. Lekarze mogli się mylić...
Ania: Wątpię! Kocham Cię. Do zobaczenia w niebie!!
Kacper: Już niedługo... przysięgam!!
Dziewczyna zamyka oczy i umiera, miłość jej życia... przytula ją i zaczyna gorzko płakać. Pogotowie przyjechało za późno... Ukochana Kacpra nie żyje.
Kilka dni później, Kacper nie mogąc pogodzić się z utratą ukochanej popełnia samobójstwo, by razem z nią zamieszkać w niebie... jejku, to jest długie ale takie kochane że mi słów zabrakło, :c
View more