no skoro go tak bardzo kochalas i nagle tak bez niczego minęło i na innego się przezucilas ?współczuję twojemu nowemu chłopakowi
Słuchaj, oboje układamy sobie życie na nowo :) Zasiu, wierz lub nie, nie siedzi w domu zaryczany. Też zaczyna wszystko od nowa. I piszę po raz kolejny, nie mam chłopaka :)