Ask @Kasiulaa19:

co u Ciebie, Kasiu? dawno mnie tu nie było. jak zdrówko? mnie właśnie w ten piękny czas, gdy latem spoglądam na termometr i widze 7 stopni dopadło choróbsko.

Witaj w moich skromnych progach! ^^ Właśnie leżę od rana w łóżku, biorę leki i zapijam herbatą. Wczoraj rano zaczęło mnie rozkładać, ale cieszymy i dziwimy się, że aż tak długo wytrzymałam, bo przez te dojazdy przecież mogłam się rozchorować już na początku września. Oprócz tego trochę eksperymentuję i przez chorobę w końcu będę miała chwilę dla siebie i na rysowanie, w końcu zamówienia trzeba kiedyś skończyć. Pogoda tragedia, no ale będzie jeszcze gorzej. Co u Ciebie słychać? Już po chorobie?

View more

Jasne, mnie zawsze. A co u Ciebie? Jak tam wrażenia w nowej szkole?

Dzisiaj miałam wyjątkowo pechowy dzień i odnoszę wrażenie, że limit na dziś się wyczerpał.
Szkoła jest zdecydowanie zbyt mała, ale ludzie i wychowawczyni jak najbardziej spoko. Gorzej z dojazdami, bo są strasznie męczące i trzeba wcześnie wstać, ale i do tego się już przyzwyczajam. Oprócz ludzi z klasy poznałam jeszcze jedną dziewczynę, z którą super mi się rozmawia 🌸 ale mam bardzo mało siły i czasu na rysowanie.

View more

Jak nauczyłaś się tak pięknie rysować? A może jesteś z tych osób, które rodzą się z talentem plastycznym?

Dziękuję Ci! Mówią mi, że mam talent po babci od strony mamy i może to być prawdą, bo moje kuzynki i kuzyn też mają do tego jakiś dryg, tyle że ja traktuję to już poważniej i wiążę z tym przyszłość. Młody raczej nic z tym nie zrobi, jedna kuzynka przestała rysować przed pójściem na studia i urodzeniem dziecka, za to jej siostra maluje od czasu do czasu coś dla siebie. Wydaje mi się, że mam pewnego rodzaju wrodzone wyczucie, resztę u siebie wypracowałam.
Nie zmienia to jednak faktu, że przez cały czas się uczę. Z każdym kolejnym portretem, tym zamówionym czy też tym dla siebie/rodziny doskonalę swoje umiejętności i wyłapuję drobne błędy, które staram się wyeliminować w następnych pracach. Dużo rysuję od dzieciaka, pierwsze "poważniejsze" szkice robiłam w 2010 roku, jednak to były tylko i wyłącznie szkice albo nieudane prace. Jestem samoukiem, uczę się na swoich błędach, nigdy nie chodziłam na żadne kursy, nie przepadam za braniem porad z blogów rysowniczych albo tutoriali, bo wolę po prostu bazować się na spostrzeżeniach swoich, znajomych, jak i obcych osób, bo tak jest łatwiej.
Tą pasją zajmuje się (można powiedzieć, że na poważnie) może od 2-3 lat, kiedy poduczyłam się pewnych rzeczy, zaczęłam zwracać uwagę na papier i sprzęt, którym tworzę. Muszę Ci powiedzieć, że wiele osób dziwi to, jak to robię. Jakim cudem robię to tak, że wychodzi. A prawda jest taka, że trening czyni mistrza. Naprawdę. Dziwią się, że chce mi się siedzieć tyle godzin nad głupią kartką i uda mi się zrobić coś takiego. Prawie jak magia. A ja po prostu tyle ćwiczyłam, że zaczęło wchodzić mi to w nawyk i poruszam ołówkiem bez żadnego wysiłku, bo moje ręce już same wiedzą co robić, nawet jak nie zwracam na to większej uwagi. Wiele osób zadawało mi pytanie: jak? Wiecie, odpowiedź jest prosta. Po prostu robię to, co kocham. To, co sprawia mi największą przyjemność. To sprawia, że choć nie każda kreska wychodzi mi tak, jak powinna, cieszy.

View more

Jaką rolę w Twoim życiu odgrywa muzyka? Przywiązujesz się do niej, wiążesz ją z różnymi wydarzeniami, wzruszasz się przy niej czy może traktujesz ją tylko i wyłącznie jako umilenie czasu?

Jeszcze parę lat temu nie rozstawałam się z nią ani na chwilę. Słuchawki MUSIAŁAM brać ze sobą wszędzie, bo wręcz wariowałam bez nich. Czy odrabiałam lekcje, czytałam książkę, nudziłam się - słuchałam. Teraz nie mogę zasnąć słuchając rapu czy klasyki, a kiedyś urywał mi się film przy deathcore'u, no proszę. Teraz słucham muzyki przy rysowaniu, malowaniu i czasami czytaniu, bo pomaga mi się to skupić. Z wieloma piosenkami wiążę miłe wspomnienia, ale niektóre mi zbrzydły, bo przynoszą na myśl te, które wolałabym zapomnieć.
Muzyka to piękny wynalazek. Zagrana z uczuciem może wydusić z Ciebie łzy albo sprawić, że na Twojej twarzy będzie widniał uśmiech.
Do tego mam tak cholerny sentyment, że jednocześnie chcę słuchać, oglądać i wyrzucić głośnik przez okno, żeby nie móc słyszeć.
https://www.youtube.com/watch?v=edE3cEhM0Mg

View more

W jakim zeszycie prowadzisz swój planner i czy sama robilas okladke, jesli moge spytac 😁😅😊

aleĸѕandra
Pewnie, to żadna tajemnica. To gładki, 80-kartkowy zeszyt A5, ale okładkę zakleilam szarym papierem. Może coś tam narysuję albo namaluję. Póki co to pierwszy, więc robię go jedynie do końca tego roku (dwa dni na stronę co kartkę) i zobaczę jak wyjdzie. 2017 zacznę już w nowym i zrobię to lepiej, bo ten wyszedł mi średnio. Reszta zostaje mi na habits trakcer, wishlisty, listy filmów, serialow, książek i parę innych rzeczy.

View more

oglądasz jakieś seriale? jeśli tak, to jakie ? :)

Pewnie, że oglądam! Obowiązkowo Mr. Robot, którego odcinki śledzę na bieżąco już od pierwszego sezonu i czekam z niecierpliwością na te najświeższe. Poza nim chcę sobie przypomnieć Skins, który oglądałam kilka lat temu (oczywiście UK, bo US to jakaś marna kopia z niemniej złymi aktorami), jednak poprzestałam bodajże na 4 sezonie przez brak czasu. W każdym bądź razie, mam do niego pewien sentyment i tym razem skończę wszystkie 7 sezonów. c: Aha, bym zapomniała. Jeszcze oglądam Pot i łzy. Wszystkie polecam, choć nie wiem czy ten pierwszy pasuje tematyką do reszty młodzieży, bo jest naprawdę jedyny w swoim rodzaju. M i s t r z o s t w o.

View more

Jakie są Twoje trzy największe słabości?

Rysowanie/malowanie i akcesoria; bloki, ołówki, które kupuję na potęgę gdy tylko mam pieniądze (to przykre); najważniejsza osoba, na którą nie mogę się obrazić, bo automatycznie pojawia mi się uśmiech na twarzy i herbaty, na punkcie których mam delikatną obsesję.
Sprawy mają się podobnie kiedy mowa o kubkach, książkach i martwych motylach, jednak to już jest sześć punktów.

View more

Next