Ask @KatarzynaSotys:

Spoważniałaś ostatnio trochę, czy mi się wydaje? :)

Czy ja wiem?
Naturalne, że niektóre sytuacje i doświadczenia zmieniają ludzi..
Ale czy można nazwać to spoważnieniem ? ;) Myślę, że po prostu dojrzałam do niektórych spraw i zaczęłam postrzegać je nieco inaczej niż kiedyś..
Mimo wszystko twierdzę, że nie mnie to oceniać ;) Nie przypominam sobie, żeby ktoś z bliskich mi osób dostrzegł, w moim zachowaniu jakąś zmianę, więc to chyba tylko twoje zdanie ;d

View more

Czy spotkało cię dzisiaj coś miłego? :*

Hm.. Zależy jak to zinterpretować..
Teoretycznie nie, jednak praktycznie..
Obudziłam się rano, otworzyłam oczy i mogłam zobaczyć całe otaczające mnie piękno, czyli mam więcej szczęścia niż miliony osób, które po przebudzeniu nie widzą nic prócz czarnej plamy. O własnych siłach wstałam z łóżka, które znajdowało się w moim własnym pokoju, a wiecie co to oznacza? To, że mam coś, o czym wielu może tylko pomarzyć.. ciepły dom..
Potem usłyszałam głos mojej ukochanej mamy.. osoby, dzięki której mam to szczęście żyć, kogoś dla kogo jestem całym światem..
No właśnie.. Mam bliskich, na których zawsze mogę liczyć w ciężkich chwilach.. A pomyślmy, ile osób właśnie w tym momencie przeklina życie i płacze z samotności ?
Mama... wołała mnie na obiad. Co prawda nie na taki, na jaki wtedy miałam ochotę, ale co mają powiedzieć wszyscy ci, których jedynym posiłkiem są te resztki, które ty wyrzucasz do śmietnika?
Potem siedziałam z rodzicami i wspólnie oglądaliśmy telewizję. Normalka nie?
Jednakże są na tym świecie ludzie, którzy swoją rodzinę mogą oglądać tylko na szarych, wyblakniętych zdjęciach.
A co z tym telewizorem, który jest włączony 24h na dobę? Co jakby go tak sprzedać, a pieniądze oddać tym biednym ludziom, oddalonym od cb o tysiące km ? Tym, którzy co dzień modlą się o przeżycie dnia następnego ?
Nigdy się nad tym nie zastanawiałeś nie? Bo po co? Przecież ty nie masz takich problemów.. pomińmy fakt, że to właśnie ty mogłeś urodzić się takim dzieckiem, to właśnie ty mogłes teraz walczyć o życie..
Tak więc w chwili gdy będziesz miał/a już dość, gdy będziesz chciał/a rzucić tym wszystkim i po prostu wyjść to zastanów się..
Co zrobiłabyś, gdybyś teraz straciła nogi, wzrok lub cokolwiek co obecnie masz, a nie doceniasz?
Co zrobiłabyś, gdybyś wracając ze szkoły zobaczyła swój dom stojący w płomieniach i usłyszała, że w środku właśnie ginie cała twoja rodzina? Ciężko sobie wyobrazić czyż nie?
A jednak są ludzie, którzy zmagają się z takimi, jak nie gorszymi problemami..
Ale tak..masz racje... To, że ty w danej chwili musisz ogarnąć w pokoju, czy pomóc mamie w kuchni jest najprawdziwszą tragedią. ;)

View more

Gdyby do twojej klasy dołączyła osoba transpłciowa jakbyś się zachował?

Raczej normalnie 🤷🏻‍♀️
Akurat wychodzę z założenia, że każdy z nas dostaje jedno, krótkie życie i ma pełne prawo przeżyć je w 100% po swojemu. Jeśli ktoś źle czuje się w swoim ciele to naturalne, że dąży do samoakceptacji. Wszystko to tylko i wyłącznie jego sprawa indywidualna, a osoby, które nigdy w podobnej sytuacji nie były, nie powinny mieć zupełnie nic do powiedzenia w tym kontekście. Każdy z nas dąży do pełni szczęścia i jeśli nie krzywdzi przy tym nikogo dookoła to droga wolna. ;)

View more

To teraz czas na pytanie. Miłość i nienawiść skoro, to 2 tak skrajne uczucia. Wyjaśnij swoimi słowami dlaczego mówi się, że odziela je jeden krok?

To oczywiste. Miłość podobnie jak życie jest jak domino- jeden nieprzemyślany ruch i wszystko się wali.
Tak naprawdę kochając daną osobę, chcemy jej dać wszystko to, co najlepsze. Obdarowujemy ją wszystkim tym co ma dla nas jakąś wartość, pragniemy jej szczęścia i po trupach do niego dążymy. To w gruncie rzeczy jest piękne, jednak wszystko do czasu. Gdzie pojawia się zatem problem? Tam, gdzie druga osoba przestaje to doceniać, gdzie odrzuca poświęcenie, wybiera inną drogę, która biegnie w zupełnie odmiennym kierunku od naszego. I dociera do nas, że całe to nasze staranie, tak naprawdę nie miało racji bytu, było próżne i daremne i nagle coś w nas pęka. Miłość i poświęcenie przysłania rozgoryczenie i żal do tamtej osoby. Już nie potrafimy spojrzeć na nią/niego w taki sam sposób, zdajemy sobie sprawę, że to wszystko było jednym wielkim błędem, czujemy się zranieni i nie potrafimy tego zaakceptować. To właśnie wtedy do naszej głowy wkrada się nienawiść, która ma być naszym lekarstwem, ma pomóc nam się z tym wszystkim uporać, tylko po to, by za jakiś czas powrócić z podwójną siłą :D

View more

Next