Ask @KawaiiMangozjeb:

.

Chciałabym się zakochać. Brakuje mi romantyzmu, wartości, które dawno temu odrzuciłam na rzecz własnych słabości. Tego uczucia, które pcha do przodu, świadomości, że jest gdzieś na świecie ktoś, dla kogo moja obecność jest niezwykle ważna. Brakuje mi poświęceń, szczerych obietnic, nieśmiałych pocałunków. Wyczekiwania, nauki cierpliwości, szczęścia, którego nie da się opisać. Powolnego poznawania siebie nawzajem, małych kroków i milion drobnych gestów. Śmiania się na głos z najgłupszych rzeczy, chodzenia w skowronkach "bez powodu", niespodzianek...
Prawie zapomniałam, że istnieje we mnie ta idealistyczna strona, którą tak skutecznie udało mi się zdusić.
Wmawiałam sobie, że nie potrafię kochać, że miłość nie jest dla mnie. W tym czasie złamałam wiele niewinnych serc, obiecując sobie, że nie będę wiązała się z nikim, dopóki leki i terapia nie pomogą.
Obecnie czuję się nie tylko totalnie niegotowa, ale i totalnie samotna...

View more

.

Myślezja Kuriozalna
Tak bardzo chciałabym umieć uzewnętrznić jakiekolwiek z uczuć, które oplotły całe moje serce i duszą je do tego stopnia, że zaczyna ono krzyczeć z bezsilności.
Na co dzień nie potrafię mówić o sobie, choć są dni kiedy zwykłe odezwanie się sprawia mi okropny trud. Mam w głowie specjalnie zaplanowany tekst, w myślach potrafię nawet krzyczeć o tym, jak się czuję, ale jak na złość, nie mogę otworzyć nawet ust.
Wtedy tylko stoję, patrzę, płaczę, tracę ludzi, którzy niczego nie rozumieją...

View more

Za jaką wartością podążasz w życiu?

Ja naprawdę uwielbiam być dla innych. Na każde zawołanie, każdy telefon, czy najmniejszą przysługę.
Te małe, skromne, "dziękuję" za zwykłe wysłuchanie, czy nieudolną próbę pomocy z mojej strony, rekompensuje mi praktycznie wszystko...
...ale wstyd się przyznać, że i ja czasami potrzebuję się wygadać.
Zaczynam patrzeć na innych błagalnym wzrokiem i, jak dziecko czekające na ulubioną bajkę w telewizji, oczekiwać szczerego(!) pytania o mnie.
W głowie obmyśliłam już milion scenariuszy o treści "nie jest okej", "nie radzę sobie", "dzieje się ze mną coś złego, niszczącego", ale, choć kłębią się we mnie od kilku lat, jak na złość nie wypowiem ich chyba jeszcze na wiele wprzód
Przyzwyczaiłam się już do relacji jednostronnych, tak mi się przynajmniej zawsze wydawało.
Sęk w tym, że ciągle czuję w sercu pustkę, słowa same pchają mi się na język, a oczy mrużą w błagalnym tonie...
Drogi pamiętniku, proszę...
______________
Wojciech Kass ↓

View more

Czegoś Ci teraz brakuje w życiu?

|| Asami ||
To zdumiewające ile uczuć na raz potrafi przytłoczyć duszę.
Strach
Ból
Współczucie
Naiwność
Poczucie winy
Smutek
Wściekłość
Zniecierpliwienie
Zrezygnowanie
Wstręt
Bezsilność
Zmęczenie
Choć właściwie, to jeszcze bardziej zastanawia mnie fakt z jaką łatwością anhedonia pochłania je wszystkie, co do jednego.

View more

20:27 O czym teraz myślisz?

|| Asami ||
3:58
- Dobra, lecę spać, bo i tak nie widzę zainteresowania z Twojej strony.
- Ty mnie interesujesz.
- To dlaczego nie to, co mówię?
- Nie wiem.
Dawno nie czułam tak silnej potrzeby mówienia o sobie. O tym co lubię, co mi się podoba. Po tylu nieudanych próbach starałam się maksymalnie unikać takich sytuacji. Już prawie zapomniałam jak bardzo bolesny okazuje się fakt, że nikogo to tak naprawdę nie obchodzi.
Mam dosyć obowiązku przeplatanego z litością. Jak przychodzi co do czego to... znowu zostaję sama.

View more

.

Myślezja Kuriozalna
Jakby ktoś wziął dużą, drewnianą, brudną łyżkę i zaczął mi mieszać w brzuchu, zamieniając miejscami każdy możliwy narząd wewnętrzny.
Później tę samą łyżkę podpalił, po czym szedł coraz wyżej, wypalając płuca i powoli zmierzając coraz ostrzej i szybciej we wszystkich kierunkach w stronę każdej kończyny, kończąc na głowie.
Tak właśnie się czuję.
Odcień stresu numer 7. Posiadam po jednym na każdy dzień tygodnia i jeszcze kilka na specjalne okazje.
Zaraz zwymiotuję.

View more

Proszę mi wybaczyć moją nieuprzejmość… Wesołych, spokojnych Świąt.

Lord of the Moon
Właśnie zdałam sobie sprawę, że to moja wcześniejsza odpowiedź mogła zabrzmieć nieuprzejmie. A wcale taka nie miała być!
Zero w niej ironii, czy sarkazmu, tylko czyste wołanie o pomoc.
Tobie również życzę Wesołych Świąt, bez jakichkolwiek zmartwień, pełnych szczerej radości. I dużo, dużo uśmiechu!
A nawet jakby się (to dobre) jedzonko skończyło, to zapraszam do mnie!
Jeszcze tak dopomnę, że jeśli o mnie chodzi, to życzenia się spełniły, sama wigilia już minęła mi bardzo miło. Pochwalę się nawet; pierwszy raz od jakiś 10 lat spędzam święta z tatą ^^

View more

+2 answers in: “.”

.

Myślezja Kuriozalna
Zauważyłam u siebie pewną zależność, że od pewnych osób po prostu niesamowicie nie lubię odbierać. I mimo, że same te osoby bardzo kocham, to nurtuje mnie ciągła lawina pytań o tym jak się czuję, co robię, kiedy wracam i umęczona bezustannym tłumaczeniem się ze wszystkiego... Po prostu unikam rozmowy z nimi.
Nie lubię kłamać, udawać, boję się utraty tych osób, choć tak okropnie chcę uciec od tego co czuję. Od tej ciągłej kontroli i beztroski osób, którzy tak naprawdę niewiele o mnie wiedzą.
Być może podświadomie staram się odsunąć te osoby od siebie, przygotować je na najgorsze.
Drogi pamiętniku, proszę...

View more

Pokaż tapete na telefonie :D *.*

Abi ♥
Nudności.
Zupełnie jakby notoryczny ból głowy, długotrwały stres i zmęczenie nie rujnowały mi dnia w sposób przynajmniej bardzo skuteczny i wystarczający.
Mam je chyba przez cały dzień, co sprawia, że boję się jeść, niedobrze mi już na samą myśl o kolejnym posiłku, towarzyszą mi z głodu, ale i po zjedzeniu wcale nie mijają. Czy palę, czy nie palę, czy stoję w autobusie albo leżę w łóżku - trwają nadal.
Czuję się jak na nie mijającym, całorocznym kacu.

View more

Droga Myslezjo... Jakie to nałogi zatruwają Ci życie..?

Czy wiesz, że jeszcze kilka miesięcy temu nie paliłam w ogóle? Na papierosy na przykład, w ogóle nie mogłam patrzeć. Czułam do nich wielki wstręt i obrzydzenie. Teraz z taką samą niechęcią patrzę na siebie. I przysięgam, mogłabym spalić wszystko, co ktokolwiek podłożyłby mi pod nos.
Z alkoholem jest podobnie, chociaż w ogóle nie powinnam pić. Mogę mieć po nim, w połączeniu z lekami, które biorę, bardzo przykre skutki uboczne. Wiem o tym bardzo dobrze i chyba właśnie dlatego tak chętnie po niego sięgam.
Ostatnio zaczęłam brać dużo leków na ból. Z początku to miało jakiekolwiek odzwierciedlenie w rzeczywistości, zwłaszcza, że często dopadają mnie bóle głowy, czy brzucha. Mam chyba bardzo wrażliwy organizm. Sęk w tym, że ostatnio przyjmuje je trochę częściej niż zazwyczaj, z cichutką nadzieją, że uleczą też ból duchowy, który jak na złość, nigdy nie mija.
Mam też kilka innych drobnych nałogów i przyzwyczajeń do których wstydzę się przyznać.
Nieudolnie staram się robić wszystko co tylko mogę, żeby chociaż na chwilę przestać myśleć, zatrzymać się, odstresować, zapomnieć o świecie, który mnie otacza.
Mam też wrażenie, że takie powolne i ciche niszczenie organizmu, pozwalanie sobie na to, co kiedyś było dla mnie niewyobrażalne, powstrzymuje mnie przed tym najbardziej radykalnym, które, jak dotąd, po prostu odkładam w czasie.
_
Muszę chyba brzmieć na tym asku niebywale żałośnie, przyznam szczerze, że żaden z elementów w jaki przedstawiam siebie na tym profilu nie łączy się z obrazem mnie jaki kreuję w rzeczywistości. Tutaj staram się wyrzucać wszystko, co we mnie siedzi najgłębiej - cały mój żal i smutek. Nie szukam nawet pomocy, po prostu chcę się tutaj rozładować.
Po cichu zawsze liczę, że nikt nie przeczyta moich odpowiedzi, zwłaszcza ludzie, których tu poznałam, z drugiej jednak strony cieszę się, że kogoś zainteresowałam, czuję się wtedy jakbym może jednak nie była w tym wszystkim zupełnie sama.
Nieznajomy/a, dziękuję Ci za Twoje pytanie.

View more

.

Zawsze starałam się mieć dobre kontakty z każdym możliwym człowiekiem. Dosłownie, każdym. Miła, sympatyczna, słyszałam nawet, że "rozświetlam dni ludzi dookoła mnie". I dużo, różnych komplementów w stronę mojego uśmiechu.
Oczywiście, z moim idealistycznym podejściem i bezgraniczną miłością do nawet największych Ancymonów, wiele razy mną pomiatano i wykorzystywano, zwłaszcza fakt, że nigdy nie odmówię pomocy i wszystko wybaczę.
Chyba nie potrafię nienawidzić.
Dlaczego więc, kochając każdego człowieka z osobna, tak bardzo nie potrafię w podobny sposób spojrzeć na siebie? Jestem jedyną osobą, której, dosłownie, nie potrafię nawet tolerować. Wymagam od siebie perfekcji i nie wiadomo jak wielkiego idealizmu.
Później, każdą wadę z osobna, przeżywam ze zdwojoną siłą; poczuciem winy, autoagresją, nałogami, opuchniętymi oczami i zamknięciem się w sobie.
Chciałabym być dla każdego, ale nie potrafię być nawet dla siebie.
Nie wiem już, gdzie szukać pomocy, w sobie nie znajduję nawet krzty zrozumienia co do własnych uczuć.
Gubię się w tym świecie... I oj, jak bardzo chciałabym już z niego zniknąć.
Drogi pamiętniku, proszę...

View more

Czy wolisz żyć bez telewizji czy bez muzyki?

Moje lenistwo, stres, kolejne nałogi, całkowity brak samoakceptacji, wahania nastroju, naiwność, napady niepohamowanego smutku/bezsilności/empatii, głodówki, błędy, poczucie winy, problemy w nauce i milion innych narastających wad, w absolutnie żaden sposób nie pomagają mi wyjść na prostą.
Wiem o tym, ale i tak jedyne, na co mam obecnie ochotę, to zniknąć.
Jak mam dbać o swoje zdrowie, szkołę, czy cokolwiek innego, skoro nawet niespecjalnie zależy mi na życiu?
_
Niewiarygodne, jak wiele wody w jeden wieczór potrafi naprodukować organizm.
Od zawsze mnie to zastanawiało.
Gdy było bardzo źle, pamiętam, robiłam sobie zdjęcia, to mnie w pewien sposób uspokajało. Dzisiaj zebrałam je wszystkie do jednego folderu, łącznie około 30 fotografii.
A to tylko najgorsze momenty. W dodatku nawet nie wszystkie.
Średnio kilka razy w miesiącu myślę o tym w niewiarygodnie realny sposób.
Drogi pamiętniku, proszę...

View more

Next