Ask @Kaziuxd69:

Wróciłem na stare śmieci! Opowiadaj co u Ciebie! 🔥

»Minato Namikaze«
Położyła na stole przed nim kubek z zaparzoną zieloną herbatą.
- U mnie? - otuliła się swetrem i usiadłe obok z kubkiem gorącej szałwi - Jakoś wyszło, że olałam 90% moich znajomych, a mimo to idzie mi znakomicie. Czytam świetne książki, oglądam ciekawe anime, pale dobre papierosy, jem smaczne jedzenie. To mi wystarczy. Nie ma na co narzekać! - wzięła łyk naparu - Mam kontakt z Wysokim, przystojnym brunetem z Osieka Małego, który pali papierosy wcześniej nosząc je w swojej zdobionej papierośnicy. O właśnie! Ostatnio w moje ręce trafiła śliczna papierośnica! - wyjęła z niej jednego papierosa i odpaliła - Byłam na początku wakacji na wycieczce w górach polskich i czeskich z orkiestrą, której od niedawna jestem członkiem. Sekcja perkusyjna, na bębnie naparzam... - zrzuciła popiół - Zaczęłam zbierać pieniądze... Muszę mieć na buty i bluzę na zimę, a z moim odkładaniem pieniędzy to połowę tego co zarobię stracę. W sierpniu zaczynam robotę u mojego brata na budowie... Będę dostawała pieniądze jak zwykły robiotnik. Teraz mam zacząć wycinać naszywki u jego kobiety. Mówi że jak wpadnę w rytm to 100 sztuk w dwie godzinki zrobię - napiła się szałwi i spojrzała na znajomego - A co u Ciebie?

View more

Szafiry, topazy, ametysty, perydoty, rubiny, topazy. Jak wszyscy wiemy część minerałów i skał nosi nazwę "szlachetnych". Czy jakiś z nich oczarował Cię swoim wyglądem i zyskał miano ulubionego czy uważasz, że to nic specjalnego?

Mezame.
Sardonyks czarny (mam)
Akwamaryn
Różowy i fioletowy ametys (mam)
Kryształ górski (mam)
Ale w szczególności labradoryt...
Zakochałam się w surowych kamieniach, ot takie moje zboczenie.

View more

https://jpst.it/GYFI

Kabuto
/ Wiesz jak miło jest zobaczyć że napisałeś :') / Zapomniałam jak się pisze ;-; Miałam za dużo przerwy/
Kiedy wiechaliśmy na podwórko chłopacy już zrobili 'tunel' z siebie od miejsca gdzie będzie bagażnik do mojej klatki. Wyskoczyłam z samochodu tak szybko jak było to możliwe.
~ Otwierać ~ nakazałam. Chłopacy zrobili to co kazałam i wywlokli Ciebie razem z psem na ziemie, a potem wciągneli was do mojego mieszkania. Na sam koniec, mimo tego że wcale o to nie prosiłam ogłuszyli was. Aj... co za tępaki! Kazałam im spierdalać póki jestem spokojna, a was położyłam na moim łóżku. Wyjęłam całą broń i odstawiłam na ławę, która stała w środku kawalerki. Wstawiłam wodę na gaz i usiadłam z mokrym ręcznikiem koło Ciebie. Byłeś chyba nieprzytomny, ale to nie przeszkadzało mi w otarciu twojej zakurzonej twarzy. Może tylko śpisz? Pokręciłam głową.
- No i po co poszedłeś za mną? - mówiłam, chociaż wiedziałam że nie słyszysz - Było mnie słuchać! Teraz musisz tutaj siedzieć ze mną, bo jakby się ojciec dowiedział albo jakbyś okazał się konfidentem, to musiałabym się zabić! Najlepiej wtedy by było - zdjęłam Ci spodnie, żebyś czuł się wygodniej - Lepsze to niż kara za niedopatrzenie... I tak mogłabym pożegnać się z życiem, ale samobójstwo aż tak nie boli - przykryłam was kocem - Dziecioki...

View more

Co sadzisz o osobach czerpiących radość z ranienia innych lub siebie?

Madi
Mogłaś zapytać co myślę o sobie. Zdecydowanie krócej, a znaczenie pozostaje takie same.
Chociaż... Czy ranienie innych, którzy z tego samego powodu się od nas odsuwają jest jednoznaczne z ranieniem siebie? Czy to mnie rani? Czy raniłam w jakiś sposób siebie?
Przy okazji dziękuje za tak intrygujące pytanie.
Miałam w życiu kilka epizodów, gdzie byłam ofiarą różnego rodzaju autoagresji, która sprawiała mi przyjemność. Nie żałuje tego czasu, nie wstydzę się go, nie mam wyrzutów sumienia. Powiedziałabym nawet że mogę podziękować sobie samej za to, bo okres ten stał się podłożem mojego obecnego ja. Wyciągnęłam wnioski z mojej poprzedniej pozycji w społeczeństwie. Osoba raniona. Taką właśnie byłam. Persony stojące wyżej niż ja, czyli oprawcy zlewali na mnie swoją frustrację, a ja ją potęgowałam i karałam samą siebie.
Tak było do momentu przebłysku, gdy uświadomiłam sobie że to ja mogę być oprawcą. Z gracją i pleksiglasową osłoną, nie zwracając uwagi na innych zaczęłam wspinać się na szczty tego chorego łańcucha. Teraz stoję tu i z samej góry patrzę na nieudolne moje podobizny i ich wręcz śmieszne próby powtórzenia mojego wyczyny. Popełniają jeden błąd. Pomagają innym. A o to tu chodzi, aby tym 'innym' nie pomagać. Wtedy można czerpać prawowitą przyjemność z bycia wyżej. Na innych szczytach stoją inny, kiwamy do siebie na dzień dobry i dobranoc, a pomiędzy śmiejemy się z nieudaczników.
Niewyjaśniona radość, którą czerpie się z cierpienia innych... Gdy podzieliłam się podobną myślą ze znajomą, zarzuciła mi członkostwo w sekcie.
Czy to aż takie dziwne że znam dobrze swoje potrzeby i miejsce, w którym się znalazłam?

View more

https://justpaste.it/r93o Po 2 miesiącach odpisałem! XD Drugi raz to pisałem, bo jakimś dziwnym trafem poprzednie się chyba nie wysłało.

Kabuto
Ja po miesiącu odpowiem :')
Rozejrzałam się.
~ No co to za burdel?! ~ załadowałam typa do samochodu ~ Co wy sobie myślicie?! Że możecie od tak dać uciec gapiowi? Łapać go! ~ warknęłam na bydło. Trójka siedząca z tyłu była lekko draśnięta. Byłam zdenerwowana i na nich i na Kabuto. Nie pozwolę sobie na błędy w akcjach, a żaden gówniarz nie będzie mi w kumpli strzelał! Podzieliliśmy się tak, że te pacany, które dały się postrzelić pojechały z naszym zaginionym przyjacielem i zwłokami tych typków, którzy go przetrzymywali do Kamienicy, a reszta pojechała szukać Kabuto. Mniej więcej widziałam gdzie wracał ze szkoły, więc miałam ułatwione zadnie. Oj nie wraca się do domu po takich akcjach... Popytaliśmy o chłopaka mówiąc że miał mi opowiedzieć o szkole, bo jestem nowa. Staneliśmy przed twoimi drzwiami. W rękach mieliśmy kołki, a za paskami schowane pistolety. A.... moje magnum... Ktoś wyrwał drzwi z nawiasów kopniakiem. Wbiegliśmy do domu, na mojego kumpla skoczył pies, ale ten szybko go ogłuszył lujem z kołka w głowę, weszłam do pokoju gdzie byłeś ty. Zanim zdążyłeś zrozumieć co się dzieje uderzyłam Cię w głowę tak, abyś stracił przytomność, ale nie umarł. Wzięłam jakąś torbę i wpakowałam potrzebne rzeczy. Ubrania, bieliznę etc. Wywlokliśmy Ciebie i twojego psa z domu. Pozostawienie psa było by ryzykowne, bo nie wiemy czy jest dobrze ułożony, a gdyby był to mógłby Cię szukać, a wtedy mielibyśmy problem. Wrzuciliśmy was do bagażnika i pojechaliśmy do Kamienicy.

View more

*Do osób oglądających anime* Jaki jest twój ulubiony pairing?

Nie mam jednego ;-;
× Włochy x Niemcy (Hetalia)
× Anglia x Francja (Hetalia)
× Litwa x Polska (Hetalia)
×Rosja x Ameryka (Hetalia)
× Kagami x Kuroko (Kuroko no Basket)
× Akashi x Murasakibara (Kuroko no Basket)
× Aomine x Momoi (Kuroko no Basket)
× Rin x Haruka (Free!)
× Rei x Nagisa (Free!)
× Momotaro x Aiichiro (Free!)
× Kakuzu x Hidan (Naruto)
× Nagato x Konan (Naruto)
× Deidara x Sasori (Naruto)
× Itachi x Madara (Naruto)
× Madara x Hashirama (Naruto)
× Shikamaru x Temari (Naruto)
× Neji x Ten Ten (Naruto)
Shipuje wszystko.

View more

Pamiętasz może swój ostatni sen? Opowiedz mi o nim, a jeśli nie pamiętasz, opowiedz mi i tym, który Ci najbardziej utkwił w głowie.

Nagato
Wiem, że na pewno gdzieś na dole opisywałam sen, w którym mój znajomy i jego ojciec się powiesili. Do tej pory nie wiem jak go opisać. To była masakra.
Lubię sny takie jak dziś. Zamknęłam oczy w nocy, a sekundę potem otworzyłam i już było rano. Tak powinno się spać - nie śnić.

View more

Co Cię denerwuje?

sybaryta
Osobiście denerwuje mnie to, że jeśli ja pierwsza do kogoś nie napisze/ nie zagadam, nic nie zrobią.
Kurwa.
Ponoć zrywam kontakty. Ponoć to jest bolesne.
Nie, nie zrywam żadnych kontaktów.
Każdy mógł napisać i może to zrobić.
Rzucacie się na mnie, że mam was gdzieś, ale sami nie napiszecie.
Miałam gorszy czas i musiałam się sama ogarnąć, ale czy powiedziałam wam wtedy 'Nie podchodzić, uciekam od was, zostawcie mnie, mam was gdzieś, proszę nie pisać'?
Nie!
A kiedy już się pozbierałam i napisałam, ba dawno z nikim nie prowadziłam konwersacji, wyskakujecie z wielkim bulwersem że macie w dupie moje przeprosiny i najlepiej to mam iść sobie.
Jeszcze rzucicie 'lubiłem Ciebie i nasze rozmowy'.
Ok.
Wasza wola.
Chuj wam w piszczela.

View more

Next