Dzisiaj z chłopakiem mijalam jego koleżankę,z którą kiedyś chodził do pod,gim i się w niej kochał.Rozmawialiśmy i jak ją zobaczyliśmy to tak jakby się Zawstydzil i sciszyl ton,ona mu pierwsze hej on hej ale dziwnie że tak ciszej do mnie mówił,i nie myślał co mówi do mnie,tak niezrecznie Co sądzisz?

Wydaje mi się , że po takim czymś nie można dużo stwierdzić , no ale skoro się tak zachowywał to może przez chwile zatęsknił za tą osobą ? :/