Ask @KlaudiaKrupa400:

Gdzie uciekasz?~

Uciekam w nieznane, tam gdzie nikt mnie nie dogoni, nikt już więcej nie ujrzy, nie spojrzy mi głęboko w oczy, nie zobaczy mojego uśmiechu. Uciekam tam, gdzie będę sama, uciekam od ludzi, uciekam od potworów, które dzień w dzień dyszą mi w kark i od ludzi, tak, szczególnie od nich, ponieważ oczekują ode mnie swego towarzystwa, słów, które dla mnie są puste i nic nie znaczące, a dla nich są czymś więcej niż tylko zlepkiem liter. Trafiają do ich duszy, a mają po prostu omijają. Ma ucieczką można nazwać tchórzostwem, ale to nie tchórzostwo, nie uciekam, bo chcę, uciekam, bo muszę. Nie mogę zostać w tym miejscu z ludźmi, którzy nic dla mnie nie znaczą, uciekam się do samotności, popadam w melancholię, pęd najróżniejszych myśli, nie koniecznie dobrze na mnie wpływających. Mą ucieczkę można nazwać izolacją, tak, izolacją od ludzi, jednakże ciężko się odizolować o potworów, które dotykają mojego karku, przejeżdżają palcami po linii mego kręgosłupa, co wywołuje jedynie nieprzyjemny dreszcz i okropny chłód, od nich się nie uwolnię są częścią mnie, ciągle mnie ścigają, chodzą za mną, to moja wieczna ucieczka przed nimi. Ale gdzie uciekam? Nie wiem, uciekam tam, gdzie w końcu nie będzie nikogo, będę tylko ja i nikt więcej, tylko ja i moje potwory.

View more

🍑

Witam serdecznie!
Skłamałabym, jeśli powiedziałabym, że jestem tu nową zagubioną duszą szukającą adoracji i wielkiego zainteresowania swoją skromną osobą, ponieważ postanowiłam usunąć stare odpowiedzi i na nowo zacząć prowadzić aska. Poprzedni sposób jego prowadzenia był według mnie nudny, przeciętny i nużący, a odpowiedzi swoją długością i mądrościami nie przekraczały dziesięciu linijek, już dawno przestał mnie interesować taki sposób odpowiadania, dlatego zaglądałam tutaj raz na jakiś czas.
W sumie śmiało bym mogła teraz coś o sobie opowiedzieć, ale wolę z tego zrezygnować, ponieważ to nie miało by sensu, ten portal społecznościowy głównie służy zadawaniu pytań, a jaki miałoby to sens, gdybym podała gotowe odpowiedzi? Owszem, do podanych odpowiedzi także można zadawać pytania, ale wolę, żeby to przyszło z czasem, więc już dość mojego zbędnego gadania, jeśli ktoś będzie chciał zadać mi pytanie to śmiało, postaram się na nie odpowiedzieć, choć w skrzynce zalega wiele pytań, a ja nie mam serca ich usuwać... a ponoć jestem bezuczuciowym potworem i co ludzie! Ha!

View more

[Witam serdecznie po dość długiej nieobecności] Gdyby można było wyselekcjonować z Twojego charakteru jedną dominującą cechę, która by to była? Jak myślisz jak zachowałaby się i jak wyglądałaby personifikacja tej części Ciebie?

Mezame.
Jedną istotną cechą w moim charakterze jest agresja i nie chodzi mi o agresje fizyczną, a raczej słowną. To dominująca we mnie cecha, to trochę nieciekawe, ale jak najbardziej prawdziwe. Łatwo się denerwuje, łatwo wyprowadzić mnie z równowagi, a wtedy zaczynam kwaśno się uśmiechać, krew aż we mnie wrze, mam wrażenie, że zaraz wybuchnę, właśnie wtedy uciekam się do słownej agresji, ciętych słów i nie zawsze mówionych dla żartów, a raczej na serio. Jestem w tym bardzo szczera i bezpośrednia.
Chyba najgorsza część tego pytania, bo trochę musiałam się nad nią zastanowić, jak by wyglądała i zachowywałaby się? Z pewnością byłaby chodzącym kłębkiem nerwów z wiecznym grymasem na twarzy, nienawidziłaby wszystkiego i wszystkich i wszystko by ją irytowało, sama obecność innego człowieka wprowadzałby ją z równowagi. A wygląd? Nie różniący się od mojego, zwyczajny, przecież to nasz charakter także buduje nasz wygląd, a przynajmniej ja mam takie wrażenie patrząc na innych.

View more