Ask @Koczkodaniatko:

Jejku jakie super opowiadanie 😍 kiedy następna część?

Patrycja.
Mam już w sumie napisaną dalszą część. Nawet dwa razy dłuższą, niż ostatni kawałek!
Ale szczerze zastanawiam się, czy wstawiać. Jest to napisane na szybko. W sensie nie tyle na szybko, o ile prowadziłam tylko parę drobnych poprawek. Nie zdążyłam doszlifować. Nie umiem tego inaczej określić.
Owszem, nawet a się przeczytać. Ale czy zrozumie się jakie uczucia kierują bohaterką? Czy wciągnie się w tą historię, czy raczej będzie czytać z trudem? Czy po przeczytaniu zrobi się "Wow, dobrze napisane"?
Szczerze wątpie.
I dlatego nadal się zastanawiam, czy wstawić dalszą część.

View more

Fajnie ci wyszło to opowiadanie aż się wciągnęłam 😊 a tak w ogóle to piszesz sobie tak poprostu te opowiadanie czy może np. na wattpadzie?

#TSB#G0ŚKA✌
To opowiadanie zaczęłam pisać dla siebie, jednak po pewnym czasie stwierdziłam, że nawet nie wiem, czy to jest dobre i czy opłaca się pisać dalej. Publikując je zyskałam nie tylko takie opinie, ale też pomoc! Drobne, ale istotne poprawki ;)
Niby kiedyś pisałam coś na wattpadzie i miałam nawet dość liczne grono odbiorców. Potem zabrakło mi czasu i chęci, by kontynować to opowiadanie. Boję się, że z tym też tak będzie.
Jednak jeśli trochę tekstu napiszę już na zapas, a Wam będzie się podobać i będziecie chcieli, żebym pisała na wattpadzie to zacznę tam je publikować ;)

View more

Dawaj to opowiadanie ^^

Ptaszek
Zanim przeczytacie:
Nie jest to typowe jakieś smutne opowiadanie w którym dziewczyna ma depresję, jest smutna, nikt jej nie lubi. Nie. Nic z tych rzeczy. To jest akurat taki kawałek trochę jakby smutniejszy, czy poważniejszy.
Mam nadzieję, że zrozumiecie i nie będziecie się kierować, że "o, jakiś smutas, to nie czytam", albo wręcz odwrotnie, że zbyt się nastawicie na jakieś depresyjne opowiadanie.
Jest to króciutki kawałek, wyrwany z dłuższego tekstu, ale liczę, że mniej więcej będziecie ogarniać o co chodzi. Czekam na Wasze opinie. I liczę na jakąś konstruktywną krytykę, bo ciągle jeszcze nad nim pracuję i ciągle coś w nim zmieniam.
A jeśli Was zaciekawi i będziecie chcieli inne kawałki to piszcie.

View more

Dostajesz puste pytanie. Wstaw tu co chcesz :3 Lubisz puste pytania ?

Jebem na to.
Puste pytania są o tyle fajne, że możesz napisać cokolwiek chcesz i nie jesteś ograniczony przez pytanie.
Jednak są fajne od czasu do czasu, bo tak ciągle to szybko by mi się znudziły.
Także...
Mam swoje pięć minut. Pozdrawiam mamę, tatę i rodziców
A tak serio to wstawię po prostu zdjęcie w którym chyba się zakochałam. Moje fav zdjęcie, jeszcze z końcówki tamtego roku. Siedzę u kolegi, w jego bluzie i głaszczę jego cudownego psa moimi paluszkami, (które są jak parówki, ale to tam szczegół) 💕💕

View more

co sadzisz o ludziach którzy są grubi ?

Przepraszam...?
Szczerze? W pierwszej chwili aż mnie zamurowało. To są zwykli ludzie. Jak ty, czy ja.
Jednak nie wiem, czy mówisz o "grubych" czyli ludziach z lekką nadwagą, czy o poważnie chorych, których waga jest już naprawdę spora. Pierwszej grupy jest całkiem sporo, spotykamy się z takimi ludźmi na co dzień, często nawet o tym nie wiedząc. Z drugą grupą się nigdy nie spotkałam, ale szczerze współczuję takim osobom.
Sama nie jestem chuda, od dziecka marzę, żeby być szczupła - a w ostatnim czasie tylko znów przytyłam. Chociaż teraz jestem już tylko lekko pulchna, kiedyś naprawdę byłam gruba. Z dwa lata temu miałam poważną nadwagę. Z rok temu schudłam koło 13 kilogramów i dużo się zmieniłam.
Ale co do ludzi pulchniejszych - wolę osoby z lekką nadwagą, niż te wychudzone.

View more

Jest kac? 😎

Jeszcze nie, ale już sobie go wyobrażam ughh
Wgl straciłam poczucie czasu w pewnym momencie. Np. myślałam, że jest jakaś 21, czy 22, a tu fajerwerki strzelają. Ja myśle "wtf przeciez jest za wczesnie", a mój przyjaciel otwiera okno i krzyczy "hepi niu jer kurwa" XDXD I ja takie "co on odpierdala... Czekaj, ktora godzina?". Sprawdzam na telefonie, a tu rowno polnoc ;__;

View more

o której poszłaś spać w Sylwestra/Nowy rok ?

Jebem na to.
Szczerze? Nie mam bladego pojęcia.
Chciałam spać koło 4, ale mój kolega mi nie dał. Po jakiejś godzinie już mieliśmy spróbować zasnąć KIEDY JEGO TELEFON ZADZWONIŁ :)))
Do tego w chuj głośno. I jeszcze długo, bo nie chciało mu się dupy ruszyć. A jak już odebrał to zaczął się z kimś kłócić, chociaż był już mocno najebany. No to zakryłam się kołdrą i czekałam aż skończy.
Po jakiś 10 minutach kłótni, zapalił światło, dalej drząc mordę. Tego to ja nie wytrzymałam. Wzięłam kołdrę i wyszłam z jego pokoju szukając cichszego miejsca.
Niestety, nigdzie nie było nic wolnego, choć już większość osób powychodziła. A więc usiadłam na podłodze w salonie, opatuliłam się kołdrą i oparłam się o ścianę. Byłam tak padnięta, że momentalnie zasnęłam nawet w tak niewygodnej pozycji.
Po dłuższym czasie, jak już kolega skończył rozmowę, obudził mnie. Powiedział, że nie będę spać na podłodze, a ja mu odmruczałam, że trzeba było się nie drzeć i że nigdzie się nie ruszam. No to zaczął ciągnąć moją kołdrę (razem ze mną na niej) przez pół korytarza. Kiedy końcu się poddałam mówiąc, że wrócę do pokoju, to mnie puścił. Niestety, ledwo stałam na nogach i musiał mnie zanieść XDXD
A RANO SIĘ BUDZĘ I PATRZĘ - 8 GODZINA CZEMU JA NIE ŚPIE. W tym samym czasie z pokoju obok dołączył do nas na łóżko nasz przyjaciel i oboje poszliśmy spać. I potem wstałam koło 9/10.
W sumie spałam razem koło... 4 godzin? I to snem przerywanym XDXD
Także rano byłam n i e p r z y t o m n a

View more