*Wyszedł w samym ręczniku do pokoju.Rena w nim nie było..Uniósł brew i skierował się do kuchni.Jest,żyje nie uciekł*dzień dobry,jeszcze-kawalerze kekeke
*podszedł do niego i go przytulił. nagle ręcznik zsunął się z bioder przyjaciela. spojrzał na niego i wybuchnął śmiechem*