Ask @Kosano:

O czym teraz marzysz?

Marzę o szczęściu..
Nie o tym, które mam każdego dnia, aa o takim, którego jeszcze nigdy nie mogłem doświadczyć.
Doceniam, że mam rodzinę - inni jej nie mają.
Doceniam, że mam dom - inni nie posiadają go.
Doceniam, że mam możliwość rozwoju - inni jej nie mają.
Doceniam, że mam co jeść - inni mogą tego nie mieć.
Doceniam wszystko co w życiu dostałem, co zdobyłem i czego doświadczyłem, ale to nie zmieniło tego, że moje serce jest przepełnione pustką ( ironia, prawda ? ), ta pustka to rozpacz - rozpacz i cierpienie...
Moje cierpienie polega na tym, że nie mogę być sobą, aa to nie jest najgorsze. Najgorsze jest to, że nie potrafię pogodzić się z tym kim jestem i jaki jestem... Codziennie walczę, walczę sam ze sobą, ze swoimi myślami. Chwilę temu byłem na spacerze i co ? Cały mój spacer opierał się na walce z myślami, które walczyły między sobą...
Jestem tym już po prostu zmęczony.. Chciałbym przestać walczyć i pogodzić się z tym wszystkim, chciałbym stanąć przed lustrem i uśmiechnąć się sam do siebie. Chciałbym przytulić się do niego i usłyszeć "jestem z Tobą"...
Nie proszę o wiele, ale proszę o coś, co jest niemożliwe.
Na razie próbuję, może kiedyś moje próby zmienią to, czego oczekuję. Może kiedyś doczekam się tego jedynego - przyjaciela, który będzie.. Nic więcej, po prostu będzie.
Może kiedyś w końcu odnajdę siebie...

View more

Ważniejsze jest dla Ciebie co inni o Tobie uważają,czy to co sam sądzisz o sobie? Kogo wolisz zadowolić najpierw?

Menni
Niestety najpierw "zadowalam" wszystkich dookoła, później myślę o sobie, choć na to zazwyczaj nie wystarcza czasu..
Nie mogę powiedzieć, że jestem człowiekiem nieszczęśliwym.. Byłoby to kłamstwo.
Ale z drugiej strony nie mogę powiedzieć, że jestem człowiekiem szczęśliwym. Jestem jako tako zdrowy, nie cierpię z głodu, pieniędzy wystarcza mi na tyle, że żyję na dosyć wysokim poziomie, ale... No właśnie... Jest to jedno, cholerne "ale"..
Moje życie od 20 lat zajmuje pustka.. Jednak mając 20 lat, nie potrafię powiedzieć czym jest ta pustka, co ona symbolizuje, czego jest powodem.. Ona po prostu jest i co jakiś czas psuje mój humor, moje relacje z ludźmi, czy nawet parę dni z rzędu..
Charakter mam nienaturalny i niechciany przeze mnie..
Moje próby zmian spełzają na niczym, choć jestem człowiekiem zawziętym i słownym, to w kwestii siebie i swojego życia jest to praktycznie niemożliwe..
Swoją pustkę próbuję zakryć pomocą, którą służę każdemu, kto ma na nią potrzebę i ochotę. Dawniej jeszcze to obowiązywało... Aa teraz, gdy zaczynam dorosłe życie.. Wszystko się urwało, każdy zrobił się obcy, samodzielny, po prostu dorosły...
Jeżeli ktoś to czyta, to z doświadczenia chciałbym powiedzieć i ostrzec, że każdy powinien najpierw myśleć o sobie, aa następnie o innych, bo stawianie innych osób wyżej od nas samych jest autodestrukcją (sam tak robię, ale wiem, że to zgubne).
Świat jest brutalny i niesprawiedliwy, aa dorosłe życie jest okrutne, jednak każdy dostaje na swoje barki tak ciężki krzyż, jaki sam potrafi dźwignąć.
Aa na zakończenie chciałbym pozdrowić każdego człowieczka, który dotrze do tego miejsca. :)
Nie dajcie się temu wszystkiemu i pamiętajcie, aby nie zapominać o sobie !!!

View more

"Kiedy rozum śpi, budzą się demony". Co jest największym demonem świata, który znasz? A może jest to sam rozum? Czy rozum może być demonem?

dywagacja ☂
Bardzo lubię zdania, które nie są dosłowne, które mają ukryty przekaz dla każdego człowieka inny.
Największy demon świata ? Na to pytanie nie trudno odpowiedzieć... Ludzie, niestety są to ludzie... Przykre, ale ciężko się z moim zdaniem nie zgodzić nieprawdaż ?
Większość zła na świecie jest spowodowana działalnością człowieka, ale tak było, jest i będzie. W taki sposób funkcjonuje świat i tak musi być... Można ten świat ulepszać, sprawiać, aby żyło się lepiej, ale po prostu nie chce się, łatwiej jest żyć tylko dla siebie, tylko dla swoich przyjemności i własnego dobra... Chyba dlatego, że jest to łatwiejsza droga, to ja kieruję się tą trudniejszą.. Nie żyję dla siebie, nie patrzę na swoje przyjemności, robię tak, żeby moi bliscy mieli pożytek z tego, że jestem na tym świecie i swoje życie podporządkowuję, aby tak było.
Rozum... Tak, jest to potężna siła.. Niesamowita.. Nieokiełznana.. Jest ona "częścią" człowieka, więc na niej opiera się demon świata, czyli człowiek.
Czasem kierujemy się sercem, czasem rozumem.. Są i tacy którzy kierują się tylko rozumem, często nie mając pojęcia jak go używać..
Elektronika tak opanowała świat, że powoli to ona staje się naszym rozumem. Człowiek przyjmie każdą informacje zawartą w internecie , najczęściej te najbardziej g*wniane i nic nie warte, dlatego rozum staje się wysypiskiem śmieci, aa królem tego staje się człowiek, który cały ten śmietnik wyrzuca na świat.
Pocieszeniem jest to, że jeszcze nie każdy człowiek jest demonem. Jeszcze...
Róbmy co tylko się da, żeby nie psuć tego świata, aa bronić go na ile to możliwe przed śmietnikiem i demonami, nie czekajmy, bo czasu nie mamy dużo, jest to tylko chwila.. Ulotna jak dzisiejszy deszcz czy wczorajsze spojrzenie.
Wracam tutaj i pozdrawiam każdego z osobna ^_^

View more

Czego nie tolerujesz?

Suka Szatana. ☠
Ogólnie nie toleruję świata ( ludzi )...
Z dnia na dzień utwierdzam się w przekonaniu, że ludzka egzystencja coraz głębiej brnie w nicość. Nicość, która sprowadza na każdego człowieka destrukcję. O ile jeszcze kilka lat temu miałem nadzieję, że tylko niektóre części świata są zepsute, tak teraz, będąc już człowiekiem dorosłym i nie mało doświadczonym... Straciłem nadzieję do większości spraw i tematów.
Każdy żyje, żeby tylko przeżyć życie.. Prawie każdy żywot sprowadza się do tego, żeby spłodzić potomka, wychować go i odejść ze świata, aa potomek powtarza schemat przodków i tak toczy się każde życie... Czasem ukoloryzowane przez pasję, pracę czy coś innego równie ulotnego..
Ciężko jest tolerować coś zepsutego, coś zniszczonego, coś co niszczy.
Świat może jeszcze mógłby być uznany za piękny... Ale to, do czego dochodzi na jego powierzchni nasuwa jedyną i precyzyjną tezę : Ludzie to zepsute istoty, które niszczą siebie wzajemnie..
Jeden drugiego zabija..
Jeden drugiemu źle życzy...
Jeden drugiemu obrabia dupę..
Jeden drugiemu sprawia przykrość..
Jeden drugiego odtrąca..
Jeden drugiemu zazdrości..
I nie ma człowieka, który nie zrobiłby choćby jednej z tych rzeczy... Aa po co... No ku*wa po co...
Smutek, żal, wstręt, obrzydzenia, złość, wściekłość, zdegustowanie, rozpacz... Te cechy pojawiają się we mnie i powodują, że nie toleruję tego całego g*wna.
https://www.youtube.com/watch?v=nqnkBdExjws

View more

Co najbardziej liczy się w Twoim życiu?

Menni
Najbardziej w moim życiu ceniona jest rodzina. <3
Przede wszystkim moja Księżniczka, która jest moim oczkiem w głowie. <3
W moim życiu liczy się również szczerość, tak - to jest bardzo ważna kwestia mojego życia, które staram się na niej opierać, bez szczerości nie można zbudować niczego ( w odniesieniu teoretycznym).
W życiu cenię sobie również samodzielność.. We wszystkim.. I sprawach fizycznych, jak i psychicznych.
Cenię również odpowiedzialność za słowa i nie szanuję osób dla których słowa są nic nie warte, gdyż całe nasze życie opiera się na słowach, aa dane słowo zawsze powinno się dotrzymać.
Cenię sobie jeszcze obecność. <3 Obecność mojego psiaka w moim życiu. <3
Jedna z najlepszych istot, która pojawiła się na mej drodze. <3
To takie z najważniejszych. ^^
Pozdrawiam Wszystkie Misie, które dotarły do tego momentu. :)
Dobrej nocki dla WAS lub też dnia. :D

View more

Cinek, jak się masz?

matka boska gejowska
Cinek od jakichś 2 miesięcy jest Smutnym Cinkiem.
Życie pędzi bardzo szybko. Za szybko...
Nie ma czasu na zastanowienie się, na przemyślenie, nawet na szczery uśmiech brak czasu, aa do tego jeszcze brak powodów.
Dawniej było inaczej. Było lepiej.
Może to "tylko" dorosłość.. Albo moja nadszarpnięta psychika.. Ciężko stwierdzić.
Chciałbym po tych wielu latach, spędzonych na świecie, w końcu stać się dla kogoś całym światem.. Albo nie.. Nie całym.. Odrobinką, malutką cząsteczką bez której nie można ułożyć całości, pełni szczęścia.
Dawno nie byłem zakochany.. Możliwe, że właśnie teraz jestem, ale nie wiem tego dokładnie.
Chciałbym otrzymać od kogoś pomoc.
Nie.. Pomoc to złe słowo.. Chciałbym po prostu komuś napisać o swoich smutkach...
Tak wiem, to bardzo wiele.. Dlatego też staram się omijać mój temat w rozmowie z ludźmi i radzić sobie samemu z tym wszystkim.
Doceniajcie to co macie. Jutro może tego zabraknąć...
#Smutny
#Cinek
#Pozdrawia
#Czytających
#To
#Ludzików
#.

View more

Czy każde życie ma sens... ?

SzcześliwyPechowiec
Absolutnie nie.
Są istnienia, które trwają bez żadnego celu, sensu czy szczęścia.
Jestem jednym z tych istnień. Mam marzenia, chyba każdy je ma... Jednak moje marzenia (dla niektórych normalne do zrealizowania) dla mnie są niemożliwe i pozostaną tylko marzeniami.
Ciężko się żyje, gdy ludzie Cię ranią...
Na pocieszenie ( hehe ) ciężej żyje się, gdy ludzie ranią Cię nieświadomie... To jest bardziej bolesne... Doświadczyłem tego dzisiaj i mam ochotę zasnąć i obudzić się, gdy...
Albo...
Może...
Po co się budzić...
Tak.. Inni mają gorzej.
Tak.. Mam wiele rzeczy materialnych.
Tak.. Powinienem się tym cieszyć.
Dziękuję Bogu (jeżeli jest) i rodzicom za to co mam, ale szczęście materialne nie jest dla mnie.
Mi pęka serce..
Pękło już..
Krwawię..
Boli..
Cierpię..
Dusza cierpi..
Krawi..
Pomocy..
Na próżno szukać i żyć nadzieją, że ktoś zrozumie.
Uśmiechajcie się za tych, którzy nie są w stanie. :)
Bądzcie szczęśliwi. :-]
Żyjcie z radością. ^.^

View more

zwalony miłośnik pedałów

Zwalony... Może troszkę jestem.
Miłośnik pedałów .. Hmm... Lubię jeździć na rowerze, ale pedały jakoś mnie nigdy nie fascynowały. ;)
Aa odpowiadając racjonalnie na Twoje wyrażenie...
Spójrz w internet i rozróżni pedała od geja, bo to tak jakbyś porównywał marchew do ogórka... Niby to i to jest warzywem, ale podobne nie są...
Następnie muszę Ci przyznać rację... Jestem miłośnikiem. Fascynuję się miłością. Niekoniecznie w sposób pozytywny, jednak miłość jest ciekawym i głębokim tematem. Moje życie opiera się na miłości, zazwyczaj miłości obcych ludzi, gdyż moją mocną stroną (której na dobrą sprawę, nie posiadam ) jest pomoc innym i to zazwyczaj w sprawach sercowych. Moja osobista miłość nie jest nadzwyczajna, choć na obecne czasy jest lekko odróżniona od innych... Pierwszą i ostatnią różnicą jaką przytoczę jest skala i czas mojej miłości. Jak kocham to na zabój (jak większość z Was) i nie na kilka miesięcy lub rok/dwa ( jak mniejszość z Was - mniejszość nie znaczy wszyscy ! ). W tym momencie nikt nie ma prawa zarzucić mi błędu w moim stwierdzeniu.
W obecnej chwili jestem, w stanie "przed długotrwałą miłością". Ciężko się żyje będąc zakochanym z myślą, że Twoja miłość nigdy nie będzie Twoja...

View more

Miłego 😔 Czas nie leczy ran, lecz przyzwyczaja nas do bólu.

SzcześliwyPechowiec
Miłego... ? Nie, nie. To jest niepotrzebne. Skoro tak nie będzie to nie ma sensu o tym wspominać. Miły jest tylko sen i alkohol.
Jedno i drugie pozwala zapomnieć, wyłączyć się na chwilę z myśli, z egzystencji, z kręgu czasu.
Stwierdziłeś fakt, który jest znany i prawdziwy.
Coś, co wydarzyło się w życiu i odbiło mocne piętno, radosne lub smutne, zostaje z nami na zawsze, ewentualnie na baaaardzo długi okres czasu. Nie można o tym zapomnieć, aa próby zapomnienia powodują wzrost myśli.
Ból. Ból towarzyszy każdemu. Każdemu z różnych powodów. Ból fizyczny po jakimś czasie zanika. Ból psychiczny nie zanika. On powoli niszczy. Można pozbyć się go, ale to co zdążył napsuć, nie wróci.
Niektórzy z bólem żyją jak z powietrzem, jest to codzienność i teoretycznie powinni nie odczuwać tego bólu w dużym stopniu. Jednak g*wno prawda. Boli okropnie. Cierpienie jest nie do zniesienia i jedyne co można zrobić to skoczyć z mostu, do oceanu, pod pociąg... To nie takie proste jak się pisze..
Czas towarzyszy każdemu. Każdy przeżywa go na swój sposób, jednak prawdą jest Twoje stwierdzenie i tyczy się to wszystkich.
Osobiście utożsamiam się z tym stwierdzeniem, tylko mój żywot polega na tym, że gdy jeden ból ulegnie, pojawia się kolejny. :-(
Zakochałem się...
W jakim celu...
Dawno nie cierpiałem...
Pomocy... Wołam krzykiem przez szept.

View more

Jaka jest różnica pomiędzy życiem a byciem (istnieniem) ?

#DM Koteł ♛
Różnica jest bardzo odczuwalna dla osób istniejących.
Większość z tych osób udaje normalne życie.. Udaje, że żyje.
Istnienie polega na... No właśnie.. Nie polega na niczym, na niczym się nie opiera, nie zawiera najmniejszego sensu i przyszłości..
Aa życie.. Życie to po prostu sens, dzięki któremu można stawiać sobie cele i je realizować.
Nie mam weny, sił i koncepcji na dłuższą odpowiedź. :c Chyba zaczynam, po raz kolejny istnieć.
Podsumowując.. Różnica jest w sposobie patrzenia na świat. "Z sensem" i "bez sensu".
Carpie diem ludzie. Cieszcie się życiem, ono jest zbyt krótkie, żeby użalać się nad sobą. :-)) Tak banalne, aa tak prawdziwe słowa.

View more

Co lub kto daje ci największe szczęście?

Moim największym szczęściem jest moje rodzeństwo. W szczególności moja mała księżniczka, którą kocham ponad życie.
Mój psiak. Ona też daje mi wielkie szczęście. Są momenty, że dzięki niej uśmiecham się tak szeroko, jak tylko potrafię lub po prostu czuję, że nie jestem samotny, że jestem dla kogoś ważny.
Piłka nożna, dzięki niej potrafię zapomnieć o wszystkim, podobne działanie ma muzyka, dzięki niej potrafię się wyciszyć.
Tylko, albo aż tyle sprawia mi radość. Jest to uczucie bardzo rzadkie w moim życiu, jednak dobrze, że i w tak małej formie pojawia się.

View more

Cinek jakbyś miał możliwość usunięcia jednego ludzkiego uczucia, jakie by to było ?

Matt #S†
W pierwszej kolejności dziękuję za pytanie skierowane do mnie. ^.^
Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta... Zastanawiałem się długo jak zacząć i nic nie wymyśliłem, po prostu pójdę na żywioł.
Pewne jest, że usunięcie jednego uczucia spowodowałoby dziurę w całym systemie jakim jest ludzkie życie..
Jednak, gdyby pojawiła się taka możliwość chciałbym usunąć smutek.
Tak, byłby to smutek.
Nie lubię, gdy ludzie są smutni. Znam to uczucie.. Można powiedzieć, że jestem od niego uzależniony.
Wiem co czuje smutny człowiek. Wiem co musi robić smutny człowiek, aby jego smutek nie został odczytany przez otoczenie. Wiem jakie okoliczności mogły skłonić smutnego człowieka do bycia smutnym. Wiem również, że nie łatwo jest się otworzyć przed kimkolwiek mówiąc o swoich problemach, o swoim bólu, czy cierpieniu. Mimo to zapraszam do rozmowy.. Smutnych, szczęśliwych, płaczących, śmiejących się, chłopczyków i dziewczynki... Każdego. Służę pomocą w każdej sytuacji.
Ludzie powinni być... I tutaj można napisać wypracowanie, ale ja powstrzymam się przed tym, gdyż pytanie jest na inny temat.
Podsumowując.. Uczucie, którego chciałbym się pozbyć to smutek, jednak wiem, że mimo wszystko nie byłoby to najlepsze rozwiązanie dla funkcjonowania człowieka i całego świata.
Misie, życzę Wam w życiu jak najmniej smutku, jednak doceniajcie wszystko co Was otacza. Wszystko co może sprawić choćby najmniejszą radość. Wszystko co jest dostępne dla Waszych myśli, oczu, rąk, uszu..
"Dziś mam wszystko, jutro mogę nie mieć nic." - 'Smutny Cinek'.
Gorący HUG dla każdego Misia, który dotarł do tego miejsca. ^.^
https://www.youtube.com/watch?v=aJxrX42WcjQ

View more

Co jest największą wadą człowieka ?

Matt #S†
Największą wadą człowieka jest jego istnienie.
Pomyślcie sobie jaki piękny byłby świat bez człowieka. Bez kłótni, złości, śmerci, cierpienia, smutku. Natura żyła by sobie bez przeszkód.
Każdy człowiek ma wiele wad. Jednak dla jednych wada jest zaletą i na odwrót. Dla mnie wadą jest ślepota ludzka, nie ta przez którą nosimy okulary, aa ta przez którą ranimy innych. Każdy kiedyś kogoś zranił, nawet nieświadomie, ale zranił. Najgorsze jest gdy "ślepa" osoba nie dostrzega drugiej osoby lub gdy dostrzega ją, jednak w sposób który zabija tę drugą osobę. W ciągu ostatnich dni na swojej skórze doświadczyłem zabicia... Zazwyczaj zabija się tę osobę powoli, mocno ją przy tym psychicznie raniąc.. Mnie jednak zabito jednym zdjęciem... Cierpienie. ? Niewyobrażalne, jednak wiem, że niektórzy z Was doświadczyli takiego.
Życzę Wam, Misie, aby Was omijał taki sposób traktowania, aby osoby, których uwagi pragniecie dostrzegały Was i nie były na Was "ślepe".
Czytasz to jeszcze. ?
W takim wypadku...
Uśmiechnij się. ! 😄😄😄

View more

Kim jesteś?

† gяzєczηу ∂ιαвєłєк †
Jestem elastycznym człowiekiem. Nikt nie zna mojej osobowości w pełni. Nawet ja sam.
Nadszedł Nowy Rok. Ludzie wymyślają różne postanowienia, które będą chcieli zrealizować. Ja. ? Ja nie mam noworocznych postanowień. Nie potrzebuję okazji do określenia sobie celu lub wyznaczonego czasu w którym chcę to zrealizować.
Nowy Rok nie zmienia nas w żadnym stopniu. Jest to, co roku, pewien punkt przez który musimy przejść.
Wracając do pytania... Jestem elastyczny, ponieważ potrafię upodobać się każdemu. Nie ważne z jakim charakterem czy z jakiej grupy wiekowej. Nie lubię kłótni, dlatego tak wielu ludzi toleruje mnie, niekoniecznie w miły dla mnie sposób.
Jestem człowiekiem zagubionym. W uczuciach, w emocjach, w czynach... W życiu.
Nie lubię siebie. Jestem człowiekiem, który żyje bez określonego celu. Po prostu istnieje z dnia na dzień. Staram się zmieniać. Ciężko jest zmienić charakter, jednak próbuję. Idzie to mozolnie, ale idzie. Ku dobremu dla mnie, gorzej dla moich znajomych.
Jestem osobą, która lubi pomagać, poznawać nowych ludzi, nowe historie, odkrywać nowe osobowości ( może ktoś skusi się spojrzeć w opis i napisać do mnie ).
Jestem również osobą o niestandardowej orientacji. Na obecną chwilę jestem heteroseksualnym gejem.
Potrzebowałem takiego pytania. Chciałem nad sobą pomyśleć, jednak nie potrafiłem się skupić. To co o sobie napisałem to jest tylko sporej wielkości ogólnik. Prawdziwe pytanie "Kim jestem" skrywa się we mnie i jest niezwykle trudne do rozgryzienia. Nadzieja już powoli umiera, jednak resztkami wierzę, że w moim życiu pojawi się lub po prostu ujawni się osoba, która otworzy i odkryje moje wnętrze.
Kończąc już moją długą odpowiedź chciałbym podziękować dwóm osobom. Remiś i Krzyś - dziękuję, że jesteście.
Życzę wszystkim szczęśliwego Nowego Roku, aby był najlepszy w Waszym dotychczasowym życiu, aby wszystko układało się dla Was jak najlepiej i aby każda chwila życia dawała Wam szczęście, radość i miłość bliskich osób. ^.^

View more

O czym myślisz, gdy patrzysz w lustro? :3

Bazyli!
O czym myślę. ?
Myślę o przyszłości.. Boję się jej.
Obawiam się,
-że ten osobnik w lustrze zawsze będzie sam
-że zawsze będzie smutny
-że zawsze będzie "puszysty"
-że zawsze będzie pomijany
-że zawsze będzie wyśmiewany
-że zawsze będzie nieważny
-że zawsze będzie tęsknił
-że zawsze będzie...
Życie w pewien sposób jest piękne. ^.^
Życzę Wam, aby te Święta były radosne, oraz spokojne. :) Żeby zawsze w Waszym życiu gościła radość i aby każdy z Was cieszył się z małych rzeczy. ^.^
" Cieszmy się z małych rzeczy, bo wzór na szczęście w nich zapisany jest. "

View more

Udziela ci się Świąteczny nastrój czy wręcz przeciwnie?

#freshisyummy
Jako dziecko lubiłem święta.
Mama była dłużej w domu. Rodzinna Wigilia - liczenie potraw ( lubiłem to ). Wspólna modlitwa, coś czego na codzień nie robiliśmy wspólnie. To był wyjątkowy czas. Czas radości.
To było. Było kiedyś. Teraz tego nie ma.
Teraz jestem już dorosły. Fakt, patrzę inaczej na świat. Jednak moje uczucia co do Świąt nie zmieniły się. Nadal chciałbym odczuwać tę radość co kiedyś.. Nie potrafię.. Teraz mam nadzieję na jak najszybsze przeżycie Świąt. Te wszystkie kłótnie związane z tym czasem. Te wszystkie nienawiści jakie są w mojej rodzinie, o ile to wciąż rodzina. To smutne, niestety jest to rzeczywistość. Może kiedyś wszystko będzie jak za dawnych lat. Nadzieja umiera ostatnia.
Życzę wszystkim, aby Wasze Święta były radosne i pełne miłości oraz uśmiechu, aby ich przeżycie powodowało uśmiech na Waszej twarzy, aby w Waszych wspomnieniach widniały tylko i wyłącznie dobre i miłe chwile. ^.^

View more

"Bo radość to słoneczny kolor życia". Co potrafisz robić z wielką radością? Co sprawia, że naprawdę się cieszysz? Czy można odnaleźć radość w cierpieniu?

nieznany damian
Z racji mojego obecnego humoru ponarzekam sobie troszku.. :/
Jest niewiele rzeczy, które robię z radością..
Największą radość sprawia mi sport. Nieważne czy uprawiam, czy oglądam. Sprawia mi ogromną radość. Sport powoduje, że nie myślę... Nie myślę o rzeczywistości, która jest szara, bura i ponura.
Nie lubię myśleć o życiu... Mimo to, myślę o nim codziennie.. 😔
Cieszę się przede wszystkim wtedy, gdy widzę uśmiech na twarzy mojej siostry. Jest to dla mnie najlepsza nagroda jaką można otrzymać. Oddam wszystko, aby tylko była szczęśliwa. ❤
Radość w cierpieniu... Dla większości abstrakcja. Dla mnie codzienność.
Niektórych ludzi "atakują" momenty/chwile/dni/tygodnie w których są smutni/cierpią... Wtedy wskazane jest szukanie radości z każdej strony, nawet z tej, gdzie znalezienie uśmiechu jest niemożliwe. ^.^
Pamiętajcie... Miłość powinna uskrzydlać, aa nie dołować. Nawet wtedy, gdy jest ona nieodwzajemniona. Powinniśmy nawet z takiej czerpać radość. Lepiej jest kochać kogoś kto nas nie kocha, niż nikogo nie kochać... Nasze serce w tym czasie umiera, aa śmierć jest gorsza niż krwawienie, prawda. "?"
Cóż... Nie da się być szczęśliwym cały czas. Jest to niemożliwe..
Jednak życzę Wam, Misiaczki, aby w Waszym życiu gościło jak najwięcej szczęścia, radości i miłości.
Udanego weekendu życzę. ^.^

View more

Czym jest strach?? Jak Ty go rozumiesz?? Czego Ty najbardziej się boisz?? ;)

Aleksander Earth
Strach...
Jest to uczucie. Uczucie, które wywołuje w nas lęk. W naszej głowie tworzą się różne wyobrażenia w zależności od powodu strachu.
Przykład: strach przed ciemnością... Lęk działa na naszą wyobraźnię, która tworzy np. różne, straszne postacie, przez co boimy się spojrzeć w ciemność, aa co dopiero przebywać w niej. Ten problem do niedawna dotyczył też mnie. Od małego bałem się ciemności, jednak od dłuższego czasu polubiłem ją (wciąż bojąc się jej), lecz jakieś 2-3 miesiące temu po prostu, "tak o", przestałem odczuwać lęk. Teraz uwielbiam zanurzać się w ciemności, zarówno przebywając w niej jak i zatapiając swój wzrok w otchłani. ^.^
Niestety... Nie jestem człowiekiem bez strachu.
Boję się pewnego stanu...
Boję się być sam...
Boję się być sam przez długi czas...
Boję się być sam przez całe życie...
Moja wyobraźnia "płata mi niemiłe figle" i tworzy scenariusze w których to zostaję sam do śmierci.
Czasem mam wrażenie, że nie pasuję do tego świata.
Jeżeli mam w sobie jakieś wartości (może nie mam żadnych), to one nie są doceniane w dzisiejszych czasach..
Jest to smutne. Sprawia to ból.
Jednak... Cóż ja mogę. Mogę jedynie żyć nadzieją, która ostatnimi czasy bardzo często ze mną jest.
Niestety codziennie jej "siła słabnie".. Do momentu aż zgaśnie, aa wtedy zgasnę również ja...
Misiaczki, które to czytają.
Życzę Wam, aby nic nie wywoływało u Was strachu, aa jeżeli już to tylko taki pozytywny strach (jeżeli taki wgl. istnieje 😄), który Was odblokuje, aa nie sparaliżuje. Walczcie ze swoimi lękami, gdyż ze wszystkim można zwyciężyć, jednak potrzeba cierpliwości. 👍
Dobrej nocy/ Miłego dnia. ^.^

View more

Jesteś biseksualny?

Moja orientacja jest skomplikowana...
Aa jej opis znajduje się w prywatnej rozmowie ze mną. ^.^
Zapraszam -> GG w opisie. :)
Faktem jest, że Bóg stworzył (przynajmniej w teorii) kobietę i mężczyznę.
Jednak, gdyby chciał, aby na świecie był tylko i wyłącznie heteroseksualizm, to zrobiłby tak, prawda. ?
Nie rozumiem ludzi, którzy mieszają Boga do spraw orientacji.
Skoro człowiek w sposób "normalny", albo nawet "lepszy", kocha człowieka tej samej płci, to co jest w tym złego. ?
Dlaczego Kościół zabrania małżeństwa takim osobom. "?" Chcą żyć po chrześcijańsku, aa jest im to zabraniane. Są odtrącani... Aa Pan Bóg nikogo nie odtrąca.
Fakt... Są osoby odmiennej orientacji, które nie zachowują się tak jak na cywilizowanego człowieka przystało... Ale litości... Nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka, bo zazwyczaj "tych złych" jest mniej.
Żyją sobie spokojnie, obok nas, nie pokazując wszystkim kim to Oni nie są, ale cała ta fala krytyki od osób trzecich może ich ranić.
Człowiek odmiennej orientacji nie jest gorszy od nikogo z nas.
Potraktujcie to jako apel. Apel do wszystkich, którzy (nie wiedząc czemu) wyzywają, poniżają i wyśmiewają osoby o odmiennej orientacji.
Tolerancja lub akceptacja nie bolą. :)
Życzę szczęścia i dużo miłości w życiu i w związkach każdemu, ale w szczególności homosiom i innym takim stworkom. ❤😌

View more

Czym jest samotność?? Jak Ty ją odbierasz?? :D

Aleksander Earth
Samotność...
Różnie odbierana, przez różne osoby.
Dla jednych chwilowy stan, dla innych sposób na życie.
Samotność jest potrzebna każdemu. Dla jednych w mniejszych, dla drugich w większych ilościach. Wszyscy mają chwilę, gdy muszą zatrzymać się, pomyśleć, przemyśleć wszystko samotnie.
Dla mnie samotność... Bardziej sposób na życie..
W szkole, uśmiechnięty, rozgadany, śmiały do wszystkiego..
W domu... Cicho siedząca szara myszka.. Najwyraźniej taka moja natura.. Lubię samotność.. Lubię ją może dlatego, że jestem lekko do niej zmuszony.. Nie mam jej kim zapełnić. Kumple i koleżanki to tylko chwilowe.. W szkole czy wypad raz na jakiś czas.
Chciałbym kogoś kto zajmie moją samotność sobą..
Chcieć, aa móc... No niestety.
Wszystkim tutaj docierającym życzę wielu chwil przepełnionych szczęściem i obecnością najbliższych osób.
*HUG* dla każdego. ^.^

View more

Next