Ask @KuzuYaro:

Ufasz swoim oczom?

실비아
Nastały czasy, w których duma nie pozwala mi oddychać.. Oddychać powietrzem, które mogłoby należeć do nich.
Wstyd nie pozwala mi spojrzeć w oczy... Jakiekolwiek oczy.. Czyjekolwiek oczy.. Czuję obawę, że mogę w nich spostrzec siebie, dostrzec czyjeś wnętrze.. Odkryć jakąś skrywaną prawdę, tlącą się cichym żarem.. Moje myśli wciąż wirują w żalu bym mogła ułożyć je do snu w awersji.
Coś poszło nie tak.. Kiedy zaczęłam przegrywać? Jeśli karma rzeczywiście istnieje to wiem, iż właśnie zbiera swoje upragnione żniwo.. Zbyt łatwo przychodziło mi pielęgnowanie swoich ról.. Tańca sztucznych uśmiechów, pięknych manier. Zbyt łatwo było je zrzucić. Zbyt obojętne było uczucie tych, którzy sycili się moim teatrem. Jednak teraz poczułam druzgoczące uczycie po ujrzeniu opadającej maski. Po upadku maski tak wielbionej. Ukazali oblicze rzeczywistości. Pozwolili bym wypowiedziała co niewypowiedziane, jednak zamilkłam, tworząc z Ask'a moim imperium wylanej osobowości.

View more

Opowiedz mi co ostatnio sprawiło ci ból, zmusiło do płaczu lub wywołało uśmiech, rozpogodziło twe serce. 🌺💎💓

Hamunaptra
Pozwól, iż wykorzystam to pytanie, Droga Hamunaptro.
Ostatnimi czasy często roztrząsam przeszłość. Wciąż próbuję zrozumieć, jak mogłam pozwolić by mój Anioł stał się jednym z Demonów Przeszłości, które tak staranie pozbawiam wolności, dusząc w swoim wnętrzu, jakby to była klatka specjalnie do tego przeznaczona. Nic mi się nie udaje, otoczenie mnie przerasta. Czuję się przy nim tak niewielka, że zaraz mnie pochłonie. Nawet mój własny umysł postanowił zastawić na mnie sidła. Stopniowo więznę w tym całym odmęcie myśli, nie odróżniam, które sygnały umysłu są przeznaczone dla mojego dobra, a które mają na celu wywołać jedynie chaos w chaosie. Coraz częściej miewam ochotę na odczuciu bliskości z poszczególnymi istotami współegzystującymi ze mną. Staję się wtedy rozkojarzona, zagubiona, bezsilna... Wściekła. Nie dam upustu emocją, wiem jak rozpaczliwie pragnę dotyku, delikatności. Boję się.. Parę miesięcy temu mogłabym wylać na siebie niezliczoną ilość warstw obojętności i chłodu tylko po to by nie musieć się do nikogo zbliżać. Gardziłam tym tak nieprzytomnie, tak bezgranicznie... Dlaczego teraz tego pragnę? Czyżby te wszystkie warstwy były jedynie przykrywką?
Błąkam się w tych wszystkich niekompatybilnych zamysłach niczym ślepiec w labiryncie..
קяσѕzę, ηιє¢н śωιαт zαρłσηιє, g∂у נα ρłσηę

View more

Jak zdefiniujesz miłość?

Panienka Olii
Salut Panienko. ~
Muszę się przyznać, że toczę się po tym świecie już od xx wiosen, jestem dzieckiem paru wieków, ale nigdy nie byłam w stanie wyznać swych uczuć...Nigdy nie zdołałam zrobić tego w porę, bądź darzyłam uczuciem osoby dla mnie nieosiągalne. W ostateczności jedyne co mogę zrobić to kochać się z myślami. Biorąc pod uwagę wszechogarniające tępo jakie narzuca nam świat, czuję się niedoświadczona w życiu pod wieloma względami. Nie jestem w stanie nawet wypowiedzieć "kocham" na tyle odważnie by zdawało się być to prawdziwe, choć nawet ten cichy szept kaleczy moje usta. Jedyną definicję jaką potrafię sformułować, jest to miłość abstrakcyjnie idealna, której pragną wszyscy, i której nie dostaje nikt, bądź wprost przeciwną, pozbawiającej tchu, łamiącej umysły, która wszystkich przeraża. Jednak dziś postanowię zadrwić i określić to pozornie "piękne" uczucie jako swego cichego towarzysza. Kompana, który ochrania mnie przed błędami niedoświadczonego, słabego zjawiska, którym na ironię się czuję.

View more

Co sądzisz o karze śmierci?

Kazzumi ^μ^
Witaj Kazzumi.~ Cieszę się, że po tak długiej przerwie z mojej strony, wciąż mogę Cię tutaj spotkać.
Jeśli chodzi o pytanie-sporo nad tym myślałam, nawet postanowiłam zagłębić się w najgłębsze czeluście internetu, aby poukładać sobie myśli na tyle by były choć w części przejrzyste. ~
Sporo selekcja naturalna zawodzi to trzeba jej pomóc, nie jestem człowiekiem, który toleruje tak perfidny gwałt na cywilizacji jakim jest przestępstwo zezwierzęciałym charakterze. Tracę resztki wiary w ludzkość, gdy słyszę, że gwałciciel dostaje 5 lat więzienia, gdy kobieta przeżywa traumę do końca życia. Morderca dostaje 20 lat po czym wychodzi zaledwie po 15 latach za dobre sprawowanie, gdy rodzina zmarłego do końca życia muszą radzić sobie ze świadomością, iż ktoś kogo kochali został im odebrany. W takich momentach mam wrażenie, że pochodzę z jakiegoś odrębnego gatunku. Raczej nie można mi się dziwić, iż w pełni popieram karę śmierci, ale wyłącznie wtedy, gdy winny jej zapragnie. Śmierć powinna być swego rodzaju wybawieniem, od tego co mogłoby zostać im zafundowane w ich prywatnym "czyśćcu". Osobiście uważam, że społeczeństwo nie powinno utrzymywać więźniów, powinni pracować sami na siebie w naprawdę ciężkich warunkach, tak, aby w czasie odbywania kary naprawdę żałowali swoich czynów. Pedofili mogłabym własnoręcznie kastrować.Księży też, tak w ramach bonusu.~♥ Nie wierzę w cudowne przemiany. Jeśli ktoś jest zniewieściałym nikczemnikiem, jednostką przegniłą do szpiku kości, to nie ma dla niego ratunku. Zwyrodnialcy, którzy odbywają kary w większości przypadków wychodzą z więzienia jeszcze bardziej zdeprawowani. ~

View more

Zdażyło Ci się kiedyś kogoś zhejtować?

┼☽ ηαтαтι ηєкσ ☾┼
Witam serdecznie.
Po raz kolejny ze sporym opóźnieniem. Jako, iż utraciłam swojego indywidualnego Anioł to Ask chwilowo przejmie jego/jej rolę. ~
Czyż wyrzucanie tu wszystkich zbędnych myśli, smutków i zażaleń nie jest bajecznym pomysłem..?
No może niekoniecznie, ale jestem na tyle zdesperowanym bytem, że i tak wdrążę ten "boski" plan w życie. A oto nadszedł ten wiekopomny moment, by uświadomić ludzkość, że właśnie teraz, na Ich oczach rodzi się kolejny atencyjny kurwiszonek..? Hah Azazelu, jakże "wyrafinowane" poczucie humoru..
Wracając do pytania.~
Wstyd się przyznać, ale jestem chodzącą kwintesencją hejtu i nienawiści. Co prawda zachowuje niepochlebne opinie dla siebie i raczej nieczęsto się nimi dzielę. No dobra przynajmniej się staram, aczkolwiek zawsze znajdą się na świecie persony, które bezproblemowo popychają mnie na granicę wytrzymałości, a wtedy zdarza mi się "pomyśleć" trochę głośniej. Jednakże, najczęściej jest to kierowane wprost do podmiotu mojej wypowiedzi. Bezpośrednie zwracanie się do adresata napawa mnie większą satysfakcjom i cieniem myśli, iż nie jestem zepsuta do szpiku kości.
Ciche szeptanie za plecami jest żałosne nawet jak dla mnie, a nie zapominajmy, iż jestem bezwstydną łachudrą.

View more

Ciekawi mnie Twoja dusza.

Dusza powiadasz.. Zabawne słowa.. Zabawne, aczkolwiek niezwykle wygodne. Kiedy zaczęłam używać tego sformowania? Co właściwie chce nim przekazać? Moja Dusza jest bajką dla ludzi bojących się ciemności. Moja Dusza jest oczyma Wszechświata. Świadomością, która łączy się z mózgiem..Może w rzeczywistości nie posiadam Duszy, bądź jest tak brudna i czarna, że zaczęła wchłaniać samą siebie, zaczęła przypominać czarną dziurę.
Wszystkie kości płoną żarliwym bólem.
Miotający się w moim wnętrzu Demon na powrót układa się z moją duszą.
Szepcze mi do ucha głosem czułego Kochanka.
Wyszeptuje słodko myśli chorego szaleńca.
Łączy się ze mną, by utworzyć jedność.
Zanurza mnie w bezkresnej wściekłości, bym mogła w niej eksplodować.~
Oswaja mnie z chaosem, bym mogła postradać w nim zmysły.~
Dzięki naszej agresji możemy zniszczyć ten zniewieściały świat.
Rozerwiemy go na strzępy, by uformować z niego własne Królestwo.
Rozpalić piekielny ogień, by na powrót obrócić wszystko w popiół.
Będę Zniszczeniem.
Będę Końcem.
Popełnię grzech, byście mogli nazwać mnie Bogiem.
~~~
Zastanawiam się czy tylko mnie Ask postanowił obdarzyć nienawiścią i trzykrotnie usunąć moją odpowiedź wraz z pytaniem..

View more

Özgür, jak brzmiała Twoja ostatnia myśl?

matka boska gejowska
Ave Gejowska Matko.~
Jeżeli mam się przyznać to ostatnia myśl brzmiała ,,Jakim prawem ta kobieta śmie zwać się ,,matka boska gejowska".. Jedynym boskim bytem tutaj jestem Ja."~
Aczkolwiek nie jest to myśl, którą mogę bardziej rozwinąć, najprościej w świecie moja "skromna" osoba daje znać o swym istnieniu. Zapewne wiele osób się tego nie doszuka, więc nakreślę już teraz, iż użył*m sarkazmu.
Jeśli chodzi o jakąś poważniejszą myśl, która w ostatnim czasie pojawia się u mnie niesamowicie namiętnie ,, Pragnę być blisko Ciebie tak bardzo, że zapominam co oznacza delikatność".. Uprzedzając kolejne pytania.. Pomimo prowadzenia nudnego życia zdarzają się lekkie zawirowania, na które najskuteczniejszym lekarstwem jest sen, czasem odczuwam jakobym oddalał* się od pewnej persony. Nawet jeśli chcę wszystko wyjaśnić-nie potrafię się na to zebrać.Chęć radzenia sobie ze wszystkim osobiście jest rzeczą niepozorną, aczkolwiek brutalną. Nie lubię rozmawiać o gorszych momentach, ponieważ znikają równie szybko jak powstają, nie uważam by mówienie o czymś co już przemija miało jakikolwiek, chociażby minimalny sens. Teraz, gdy o tym rozmyślam to takie postępowanie przynosi mi wiele korzyści. Staję się coraz bardziej spokojn* , prawdziwsz*, zaczynam czuć tak jak powinno się to robić. Składam części siebie w antyczną układankę.
Swoją drogą nazwanie się ,,matka boska gejowska" zawsze mnie rozbawia, niesamowicie mi się to podoba.

View more

Co, jeśli wkroczyłbym w Twój spokój bez uprzedzenia?

Akai
Ave Akai.~
Aktualnie nikt nie posiada szczególnych możliwości by wkroczyć i zaburzyć w mój spokój bez uprzedzenia, gdyż postanowił*m usunąć GG z publicznych informacji, zapewne w najbliższym czasie się to nie zmieni.. Oczywiście istnieje możliwość, że ktoś ze znanych mi ask'owiczów wykaże się litością i przystanie na podzielenie się tą nieatrakcyjną informacją. Istnieją aż 3 istoty z taką możliwością.
Chociaż jeśliby pominąć ten niezgrabny fakt i założyć, iż jakimś sposobem udałoby się Panu lub komukolwiek zaburzyć tę anemiczną równowagę spokoju i chaosu.. Jak postąpię w tej sytuacji?
Co zrobię, gdy komuś się uda?
Gdy uda się Tobie?
Teraz, gdy umiera moja zniewieściała dusza.
Gdy nie potrafię odróżnić obłudnego dobra od realnego zła.
Znienawidzę i przeklnę Twoje istnienie?
Pozwolę by pochłonęła Cię bezdenna nicość?
Wezmę w ramiona by ukochać?
Pozwolę by otulił Cię bezkresny spokój?
Byś nie musiał widzieć.
Byś nie musiał słyszeć.
Byś nie musiał wiedzieć.
Najwyraźniej nie potrafię udzielić odpowiedzi, przynajmniej do momentu, gdy komuś nie uda się tego dokonać... Przynajmniej do chwili, gdy na nowo nauczę się poprawnie istnieć.
Niech ktoś mnie naprawi zanim zwariuje z powodu własnego absurdu.~
Przepraszam za niejasną i nieefektywną odpowiedź, w ostateczności żadne z nas nie poznało odpowiedzi.

View more

Jak wygląda Twój "wewnętrzny potwór"?

Morte
Heus Leaf.~
Znów odpowiadam po czasie.. Zastanawiam się na jakiej podstawie działa moja "odpowiedzialność", która w świecie wirtualnym wydaje się wręcz przestaje istnieć.
Jeśli chodzi o mojego "wewnętrznego potwora" to przyznam szczerze, że nie wydaje mi się by ten posiadał "swój" wygląd. Od niepamiętnych czasów mój "potwór" przybiera postać tego na kim w danym momencie najbardziej mi zależy.
Moja R- jak zwykle niewyobrażalnie piękna, dziewczyna o oczach, w których została zamknięta wiosenna zieleń, o rudych włosach, które bezwładnie opadają na drobne ramiona, którymi delikatnie mnie obejmuje. Szepcze polecenia, głosem tak czułym i delikatnym, iż nie potrafię jej odmówić.
Moja S, której twarz przyozdabia ciepły uśmiech, jej pokryta tatuażami dłoń-pieści moją skroń, dokładnie tak jak zwykła to robić, gdy był*m jeszcze niczego nieświadomym dzieckiem. Nasze zrozumienie, które nie wymagało słów, każda jej myśl, choć niewypowiedziana znajdywała drogę wprost do mojego umysłu.
Każda myśl, przekazywana przez oszukańcze bestie uskuteczniała się w czyn.
Gdy owej ważnej istoty nie posiadam- mój upiór staje się zwykłym bezkształtnym cieniem, który tylko wypatruje okazji by wbić szpony w mój próżny umysł. Cień jest dla mnie tym, kim nie chcę być...
Cień.. Cóż za wygodne określenie, powinnam/ powinienem być wdzięczna/y Carl'owi Jung'owi za spopularyzowanie go.
Ps: Odpowiedź zamieszczona niżej, słowo "wypaczeniem" utworzonym od "wypaczać". Potocznie o zdeprawowaniu kogoś.. Taka informacja dla mniej przenikliwych.

View more

Dlaczego uważasz że jesteś złym człowiekiem?

Soulie
Salvete Soulie.
Jak to możliwe, że odpowiedź jest tak prosta, będąc jednocześnie tak wymagającą? Nie wiem jak wiele razy zmagał*m się z poskładaniem myśli w jedność, czyżby wstyd przed byciem sobą mi to utrudniał? Przecież ja nie wiem czym jest wstyd.
Ach to zapewne mój umysł, znów płatał mi figle, ale już wiem. Znam odpowiedź~
Nie jestem złym człowiekiem. Nie jestem złym.. Nie, to nie tak, że nie jestem złym człowiekiem, ja nie jestem człowiekiem. Zatem kim ja właściwie jestem?
Odrzuconym tworem-bezwstydnym sercem-despektem
Odkształceniem-grzesznym umysłem-wypaczeniem
Potworem-obojętną cmentarną chryzantemą-upokorzeniem
Bytem-bezgranicznie pragnącym być ludzkim- ludzki już tylko bywającym
Nie jestem złym człowiekiem-nie jestem człowiekiem- jestem złem- grzechem

View more

Dzień doberek człowieczku ^•^ przybywam do Ciebie z pytaniem: Ile waży łza, gdy smutek gości w Twej duszy?

Imo corde te saluto, Koimi.
W Twoim pytaniu doszukuję się co najmniej dwóch błędów, którymi są słowa "człowieczek" oraz "łza", ale pominę te "nieistotny" szczegół. Wracając do pytania.:
Moje "łzy" nic nie ważą, ponieważ nie wytarzam tego pokroju płynów ustrojowych, Krople smutku mają kategoryczny zakaz narodzin, gdyż wszelki żal i smutek zostaje przetwarzany w nienawistny oręż, którym zwyciężam moich "wrogów".
Jedyny smutek jaki jest przeze mnie tolerowany to ten, który osobiście zadaje.. Muszę przyznać, iż pod tym względem kunsztowny ze mnie śmiertelnik.. Jak na aroganckiego ignoranta przystało.
Optime tibi eveniant omnia.

View more

Czego Ci dziś potrzeba?

Witam Panią Listopadową~
Przepraszam, że tak zwlekał*m z odpowiedziom, mam jednak nadzieję, że nie będzie to problem.
Dziś potrzeba mi naprawdę wiele.
Dziś potrzebuję siły by podnieść się po srogiej porażce, przez długi czas pielęgnował*m świadomość, iż zanurzam się w emocjonalnej amnezji, a wszelki podział na uczucia "dobre" i "złe" staje się dla mnie pojęciem względnym.. To zaskakujące jak jedno zdarzenie potrafi popsuć nawet najwygodniej koncepcje.
Dziś potrzebuję czegoś, co pozwoli mi na zablokowanie choćby paru kropli z morza nieznanych mi uczuć.. Uczuć, które zdają się chcieć wypalić na mnie swoje permanentne piętno.
Wzdycham ciężko starając się uświadomić sobie, kiedy nadszedł ten moment, gdy stał*m się tak próżny człowiekiem by monologować na temat tego czego mi potrzeba.

View more

Co lubisz w ludziach, a czego nie?

Dzień dobry Aniołku.
Jest wiele rzeczy, które wręcz uwielbiam w ludziach, i chyba jeszcze więcej tego co jest tak żałosne, że zaczyna mnie bawić.
W Izraelu śmieją się z pocisków na Palestynę, a mnie bawi ludzka apatia, ich cała bezwładność w dążeniu do ideału, który nie istnieje.
Uwielbiam ludzką różnorodność i wszystkie wady, dlatego nie podoba mi się obserwacja ich zmagań z wyzbywaniem się tego co czyni ich wyjątkowymi. Nie rozumiem dlaczego chcą utracić swoją indywidualność na rzecz stania się tym kim chcą być wszyscy w koło. ~
Istnieje świat Energii, którego szukają i który chcą odnaleźć, ale po drodze zapominają, że sami są czystą energią. To jest tak zabawne, a jednocześnie smutne. Cenię w ludziach szczerość i lubię, gdy mówią prawdę, niezależnie od tego czy jest ona bolesna czy też nie. Najistotniejszą z ludzkich cech jest dla mnie inteligencja, niestety coraz większa liczba osób, zapomina o posiadaniu sprawności umysłowej... Mogę wymieniać i argumentować wszystkie swoje myśli dotyczące ludzi, ale to i tak nie przyniesie żadnego efektu.~

View more

Jak można się z Tobą skontaktować?

Witaj Pani/e Anonimie.
Kontakt ze mną nie jest w żaden sposób skomplikowany, jestem tutaj.. Jestem wszędzie.
Wystarczy, że okażesz mi choć trochę zainteresowania, a nie odrzucę Cię.
Czasami nawet nie gryzę.~
Aczkolwiek muszę przyznać, iż jestem posiadaczem/posiadaczkom dość ciężkiego charakteru, bywają chwile, gdy nawet mi trudno wytrzymać ze sobą, więc jeśli nie zwykłeś/ zwykłaś do komplikacji to nie polecam znajomości ze mną. Jeśli jednak ta "mała" niedogodność nie sprawi problemu-jak najbardziej zapraszam. Postaram się umilić chociażby krótką chwilę, każdemu kto by sobie tego życzył.

View more

Ostatnio pewne poruszenie na asku wzbudziło to że ludzie niejednokrotnie podają się za kogoś, kim nie są. Kim według Ciebie jestem, Gaijin Ningen?

Nocny Wędrowiec
Witaj miłośniku Nocy. ~
"Kim według Ciebie jestem, Gaijin..?" To pytanie analizował*m kilkukrotnie, ono do imentu zakorzeniło się gdzieś na dnie mojego umysłu.. Przyznam szczerze, odpowiedź docierała do mnie wręcz rozlewnie, a każda jej część przeczyła poprzedniej.. Sam fakt, iż nie znam Cię osobiście bardzo utrudnił poskładanie myśli w całość.
Wracając do pytania- Jesteś dla mnie tylko jedną kroplą w oceanie. Jednym z miliardów istnień, które są mi obce, aczkolwiek wydajesz się być poniekąd interesujący. Może jest to spowodowane tym, iż jesteś moją całkowitą odwrotnościom?
Twój styl i umiejętność ubierania myśli w słowa sprawia, że wciąż wracam po więcej i wciąż czuję niedosyt. Jesteś mi obcy, a mimo to potrafię Ci zazdrościć tak wielu rzeczy. Tego jak nieprzytomnie i finezyjnie kochasz tę jedną osobę.
Tego jak swobodnie wyrażasz swoje uczucia, jednocześnie nie będąc aroganckim ani nazbyt bezwstydnym.
Zazdroszczę Ci tego jak czystym i wzorowym wydajesz się być.
Nie jestem w stanie określić czy jesteś prawdziwym sobą, czy też mam do czynienia z wykreowanym indywiduum, ale sama myśl, że istnieją osobniki tak przejrzyste, sprawia, że czuję się spokojniejsz* o ludzkość.

View more

Składasz obietnice? Dotrzymujesz ich?

sacrum | profanum
Witaj Lejeń.~
Ahh czy tylko mnie męczą te wszystkie wymuszone życzenia Wielkanocne..?
Wracając do pytania, nieszczególnie lubię składać obietnicę, jeśli takowa się pojawi to jest to coś czego mogę dokonać. Nigdy nie biorę na siebie odpowiedzialności, której nie potrafię sprostać.. Co prawda jestem z charakteru śmieciem, ale nienawidzę zawodzić ludzi, składanie obietnic jest dla swego rodzaju zaprzysiężeniem... Jestem osobą czułą na swoje porażki, tak więc nie mogę sobie pozwolić na przegraną..
Dążenie do nieistniejących "ideałów" zobowiązuję.. ~
Równie poważnie traktuję dotrzymywanie sekretów, wciąż duszę w sobie sekrety osób, które zniknęły równie szybko co poranna rosa.. Każda obietnica, każdy sekret w pewien sposób wypala nasze wnętrze, jedne mniej, drugie bardziej, ale świadomość, iż jesteś "wiernym" sprawia, że czujesz się jak ktoś znaczący.. Jeśli jesteśmy na tyle odpowiedzialni by sprostać swoim celom i oczekiwaniom, możemy w pełni poczuć się wolnymi.
Znów mam wrażenie, że za dużo we mnie samego/samej "mnie".~

View more

Twój profil budzi strach, nie wiem sama dlaczego...

Witaj nieznana istotko.~
Nie wiem kim jesteś i w normalnych okolicznościach nie odpowiedział/abym na to pytanie, a raczej stwierdzenie. Niestety nie mam innego wyboru jak zrobienie tego w ten sposób.
Nie wiem czy rzeczywiście wydaję się być, aż tak straszną osobą, ale przyznaje, że jeszcze nie wiem na ile mogę sobie tutaj pozwolić, nie wiem też na ile chcę żebyście mnie " poznali" tak, więc moje wypowiedzi są chwilowo wyprane z jakichś szczególnych emocji.. Choć to zapewne przez sam fakt, iż przy odpowiadaniu nie czuł*m nic szczególnego. Wiem,że naturalnie ludzie są zmuszeni do okazywania choćby minimum emocji, gdyż pozwala to na lepsze zrozumienie przez odbiorcę. Tak więc chyba poczułaś lekki strach przez brak pewności co konkretnie chcę przekazać. Zastanawiam się czy ktoś jeszcze odczuł to samo co Panienka.
.
.
.
Hah, albo naprawdę jestem złą istotą.

View more

☽✐☾

Apocalypsis
Jako, iż ostatnimi czasy pojawiają się się u mnie pytania, stwierdził*m, że czas szepnąć o sobie parę nieznacznych słów.
Ten ask powstał głównie z powodu mojego znużenia się rzeczywistością, które towarzyszy mi od niedawna.
Od niepamiętnych czasów interesują mnie ludzie, pomimo swojej teoretycznej powszedniości nie przestają mnie zadziwiać. Uwielbiam ich wady, zalety i dążenie do wyimaginowanych ideałów... Dostarczają mi naprawdę sporo "zabawy"~
Jestem czytelnik o ekscentryczny poczuciu humoru, człowiekiem egoistycznym, pysznym niczym Sapkowski i obdarzonym szyderczą osobowość, której wbrew pozorom towarzyszy kręgosłup moralny oraz głęboko zakorzenione pragnienie sprawiedliwości. Bywają chwile, gdy walczę między apatycznym melancholikiem, a gorliwym cholerykiem. Jestem prosty i złożony. Bywam pusty i natchniony. ~
Gdy coś postanowię, trudno skłonić mnie do zmiany decyzji, jeśli nie posiada się wystarczających argumentów, aby mnie przekonać- lepiej nie tracić sił.
Jestem zwykłym "Gaijin"--->*Obcym* tudzież "Kazu"--> *Śmieć*.
Nazewnictwo nieograniczone, wręcz kręci mnie, gdy ktoś wysila się, by nadać mi jakiś "tytuł".
Jeśli mentalność śmiecia Cię nie razi, będę zachwycon* jeśli zostaniesz ze mną na dłużej.

View more

  • 18
    Posts
  • 3189
    Likes

About Apocalypsis:

Zły człowiek.
Człowiek o żałosnym poczuciu humoru.
Kartka papieru o mentalności stali.
Nie jestem zwolenniczką nieproszonych gości-uprzedź mnie przed wkroczeniem w mój chaos,proszę.
Próbuję odpokutować część swoich grzechów.
52188470