Ask @Leneskaa:

Czemu gdy się smucimy słuchamy dołujących piosenek?

Loneliness
Myślę, ze to one najlepiej potrafią wyrazić nasze myśli, odtworzyć nasze uczucia.
Kiedy jesteś smutny/a to taka niepozorna melodia lecaca na słuchawkach może być pewnego rodzaju wybawieniem.
Możesz się rozpłakać, wspominac swoje zle chwile czy też wyobrażać te dobre.

View more

18.07 Czy Twoim zdaniem rzeczywistość może wpływać na nasze sny?

Nieznajomy.
Tak. Mi najczęściej śnią się moje rzeczywiste lęki lub osoby, za którymi tęsknię. Śnią mi się także sytuacje, które są jakby ostrzeżeniem samej mnie, które mogą się zdarzyć jeśli nie zadziałam w rzeczywistości i czegoś nie zmienię.
Ale tak właśnie działa podświadomość; ostrzega, stwarza różne sytuacje, które czasem naprawdę chcemy, żeby się (nie) zdarzyły.
A teraz pytanie do wszystkich!
Czy ktoś czyta/ zna może jakiegoś aska osoby duchownej, ale takiej realnej, nie takiej która po prostu żartuje z religii chrześcijańskiej, hm?
Mam ochotę poczytać, tylko nie mogę nic znalezc..

View more

Jaka choroba dotknęła Ciebie?

Świat Odmieńca.
Jaka choroba..?
Ech
Chyba siedzi ona gdzieś w głębi mojej duszy...
Albo jest to choroba myśli, gdyż moi Drodzy jakos ostatnio zatracilam się w tym wszystkim.
Stało mi się obojętne to, ze ktoś mnie nie lubi, a nawet z taką osobą przestałam już dawno gadać.
Nie interesuje mnie już to, co mam na sobie, a w każdym razie nie tak bardzo jak kiedyś.
W dodatku zaczęłam systematycznie odrabiać pracę domową z matematyki, CO jest już w ogóle nowością w moim zyciu!
No i moje licealne życie stało się tylko jego namiastką, bo tak naprawdę jedynych ludzi jakich wgl spotykam to osoby ze szkoły i te, jadące ze mną autobusem.
Tak naprawdę to nie wychodzę za czesto na dwor, no chyba ze do pobliskiego sklepu..
W zasadzie rzadko mnie można znaleźć na facebook'u.
Nijak nie można się ze mną dogadać.
A przyjaciele dzwonią już tylko wtedy gdy czegoś chcą i nie jest to prośbą typu "pomóż mi",ale słowa typu "pożycz, daj.." i wszystko oparte na szkole, nauce...
Tak naprawdę rzadko co znam znajomych moich przyjaciół, bo stałam się aspoleczna.
Wszystko jest mi juz tak obojetne, ze w zasadzie czekam na coś, tylko jeszcze nie wiem na co.
Owszem, mam ochotę na święta.
Mam ochotę na sylwestra.
Mam ochotę na ferie, później kolejne święta i wakacje...
To chyba jak każdy.
Jednak myślę, ze te wolne dni niczego w moim życiu nie zmienią.
A wręcz jeszcze bardziej utwierdzę sie w przekonaniu, ze tkwię w miejscu, przesiadujac w domu, będąc nietowarzyska i ... tyle.

View more

07.07 Każda relacja jest niepowtarzalna?

Nieznajomy.
Myślę, że tak. Każda osoba, utrzymująca bliższe kontakty z nami, może wiele nauczyć. Taka bliskość relacji, sprawia że otwieramy się na drugiego człowieka i mówimy jego językiem, czujemy się niemal jakbyśmy wiedzieli o nim wszystko, bo z każdym dniem odkrywamy jego duszę. Ta piękna przygoda kończy się na wspaniałych niekończących się dialogach, a później na czynach i działaniach, które dziś być może wydają się nam śmieszne lub budzą w nas niekoniecznie dobre skojarzenia.
Każda relacja to też sposób na wsłuchanie czyichś problemów i całkowite zapomnienie o swoich.
Ja sama przeżyłam swego czasu, relację, której nawet dziś do końca nie potrafię zrozumieć. Nie wiem dlaczego mnie ona spotkała i dlaczego dotknęła mnie do tego stopnia, że po dwóch latach pamiętam każdy gest i każde wtedy wypowiedziane słowo, pamiętam zamęt w mojej głowie, jaki przeżywałam gdy powoli się rozstawaliśmy. I nadal czuję coś w rodzaju smutku na myśl, że żadna relacja nie będzie już tak ja tamta.
Choć w pytaniu jest, że każda jest niepowtarzalna, owszem jest, gdyż zawsze jest inaczej.
Ale moja relacja po prostu była najpiękniejsza ze wszystkich tych, które przeżywałam i przeżywać będę.
-
-
-
-
"Nie umiem, nienawidzę się rozstawać. Z nikim i z niczym, co niechcący pokochałem."

View more

22.07 Wolność jest trudna?

Nieznajomy.
Jeszcze jak!
Musisz nauczyć się samotnie egzystować, samotnie kroczyć po niepewnym gruncie.
Musisz nauczyć się tak żyć, aby stłumić w sobie wszelką chęć przebywania wśród tej najbardziej wartościowej osoby.
Dlaczego stłumić?
Jesteś wolny= jesteś sam.
Sam przeżywasz swe życie.
Sam spijasz smutek i gorycz swojego losu.
Nie dzielisz się doświadczeniem ani problemem.
Nie zwracasz uwagi na nikogo.
Żyjesz na własną rękę i tylko dzięki sobie.
To ty jesteś sam dla siebie wystarczający.
A po pewnym czasie nawet Oni to rozumieją.
Za chwilę jesteś obcym osobnikiem, który wtargnął na Ich teren.
Jesteś panem swojego życia.
I panem, któremu obce są uczucia.

View more

Czy odnalazłaś już swoją drugą połówkę? :]

Annabeth.
Nie i jakoś nie zamierzam.
W ostatnim czasie po prostu wyłączam się z uczuć.
Nie pragnę przeżyć zawiłej romantycznej miłości.
Nie pragnę, by do mnie przyszła.
Nie chcę jej poczuć.
Nie chcę zakosztować jej smaku.
Nie chcę odczuwać czegoś, co kiedyś stanowiło sens mojego istnienia.
Zwyczajnie nie chcę.
Chwilo samotności, trwaj i trwać nie przestawaj- to ciebie teraz pragnę najbardziej,
to ty jesteś dziś moją drugą połówką.

View more

22.10 Czy można doznać całkowitego zaćmienia serca?

Nieznajomy.
Czy serca? Nie wiem. Nie obchodzą mnie uczucia mojego serca!
Aktualnie przeżywam całkowite zaćmienie umysłu.
Nie wiem co mam robić, by być lepsza.
Pracuję dosyć ciężko, ale zwykle z myślą "od poniedziałku będzie lepiej"
Tylko kiedy nadejdzie TEN poniedziałek?
Kiedy stanę się kimś, kim zawsze chciałam?
I kiedy przestanę być tym, od czego pragnęłam uciekać?
Głupie to.
Wiem.
Zresztą głupia też się czuję.
Nic mi nie wychodzi.
Moja codzienność jest wręcz gorzka.
No bo jak to jest, mieć o sobie wygórowane zdanie, a zero umiejętności? No jak? No okropnie.
Wręcz fatalnie.
Nic nie umiem.
Nie jestem wzorem.
Jestem skłonna do określenia siebie nikim.
Na pewno nikim wartościowym, nikim ważnym.
Czasem już nawet nie potrafię płakać.
Więc widzicie.
Powtórzę się: nic nie umiem!

View more

Witaj, nie zaglądałam tu przez długi czas. Czy zastałam Cię jeszcze?

Hope for tommorow
Hej,
No pewnie.
Jestem tu.
I może nie jest to najlepszy czas w moim życiu to ... jestem i w zasadzie wyżywam się, odpowiadając na pytania.
Znowu w moim życiu dopadł mnie zły humor.
Nic mi się nie układa.
Nic nie jest tak jak być powinno.
Czuję jak dni przelatują mi przez palce, a z dnia na dzień wydaję się sobie coraz głupsza i nieporadna.
Tak bardzo chcę coś osiągnąć.
Ambicji mam ooo tyyyyle!
Ale umiejętności żadnych.
Niestety.
Przykro mi z tego powodu.
Chyba się pogubiłam w tym wszystkim
I albo moja wiara w siebie jest taka wielka albo po prostu przeceniam siebie.
Skoro efektów brak, to chyba nie jestem aż tak wspaniałomyślna jak w moich myślach.
Może nie jestem do tego stworzona?
Dlatego tez jest mi tak trudno.
A może jest to tylko głupie usprawiedliwienie?
Nie jestem tak mądra i wielka jak inni...
Oni są idealni.
Ja nie.
Ja popełniam masę błędów.
A zatem to chyba mi jest bliżej do człowieczeństwa..
Ale to wytłumaczenie nadal mnie nie usprawiedliwia, bo znowu to Oni wygrali.
Są lepsi i to ich czyni pięknymi.
Najgorsze jest jednak to, że chcę walczyć i mało obchodzi mnie fakt, że nie umiem temu podołać.
Bo u mnie jest to wyrażone w tym, że nie to że nie mogę, ja MUSZĘ.
Dziwne, co?
No wiem.
Ale to znowu jestem ja....
'
'
'
'
A ty, Hope?
'
'
'
Jesteś?

View more

Next