Teraz coraz lepiej, początek był trudny, ale to jak w każdej nowej szkole. Tu jest całkiem inaczej niż w Polsce, mniej nauki napewno, mało prac domowych bo jedna dwie na tydzień więc luz. Poznałam dużo bardzo fajnych osób, ale i tak brakuje mi moich przyjaciół. A teraz tydzień wolnego