Witaj Maćku :* Od kilku miesięcy szukam odpowiedzi na moje pytanie na, które nikt nie potrafi odp zadowalająco.. "Dlaczego kochamy tych którzy nas nie kochają, dlaczego widzimy tych którzy nas nie widzą, a nie dostrzegamy tych którzy na nas patrzą " Spróbuj może tobie się uda...Spokojnej nocy...

Witaj ;* Na samym początku chciałbym Ci podziękować za komplement, który mnie poruszył, mianowicie " Wiesz, kiedy przeczytałam że masz 16 lat to myślałam że to żart. Jesteś za mądry na ten wiek :)) ". Bardzo miło czyta się takie komplementy które nie są incognito.
Mimo, że zadałaś mi to pytanie trzy dni temu zdarzyłaś już usunąć Aska, jednak mam nadzieje że wrócisz na tą stronę i przeczytasz moją odpowiedź na męczące Cie pytanie. Obiecywałem, że na to pytanie odpowiem jutro, ponieważ dziś nie dam rady, ponieważ o 20:00 mam trening, ale znalazłem troszkę czasu na pomyślenie co napisać jak i również znalazłem chęci aby na to pytanie odpowiedzieć.
Jestem pewny że kiedyś już odpowiadałem na to pytanie, ale podzielę sie z Tobą moimi myślami, moim " środkiem ".
" Tak często kochamy tych którzy nas ranią " - Tak bardzo często zdarza się, że najbardziej ciągnie nas do osób, które wyrządziły nam najwięcej krzywdy. Kochamy ich mimo tego całego zła.. mimo tego, że są tak często tak bardzo bezuczuciowi.
Jesteśmy tylko ludźmi, a może aż... ? Jesteśmy stworzeniami które przegrywają same ze sobą, mówi sie, że człowiek to najmądrzejsze stworzenie na Ziemi, ale to głupota, NIESTETY. Człowiek to stworzenie, które przegrywa sam ze sobą, które przegrywa ze swoimi uczuciami. To uczucie odgrywają tu największą role! To wszystko przez uczucia! Uczucia teoretycznie są mocniejsze, silniejsze niż nasza głowa, nasza mądrość. Mimo, że głowa mówi " NIE " uczucia mówią " TAK ", to dlatego jesteśmy w stanie zrobić wszystko dla osób które nas nie widzą, które nas nie kochają...
Również dlatego nie dostrzegamy osób które sa w nas zapatrzone, które nas pragną... Te krzywe uczucia zakładają nam hustę na oczy, przez które widzimy nie to co my chcemy, lecz to co chcą widzieć nasze uczucia które w wielu przypadkach nie pomagają, a sprawiają że człowiek się rozpada na milion cześci, to przykre :X
Jest druga strona medalu. Jeśli człowiek ma silny charakter, daje rade walczyć z uczuciami, a nawet je pokonać i na długi czas pozwolić rządzić rozumowi, który wie co jest dobre...
Miłego wieczoru, Ruda ;)