Ask @MagicFoams:

Co sprawia, że Despacito jest najpopularniejszą piosenką?

Osoby słuchające Despacito nie mają żadnych wartości ani ideałów. I to nie chodzi o to, że wszędzie słychać to gówno, bo to się dzieje z większością radiowych hitów (niektóre stacje chyba mają z założenia wkurwiać ludzi xD), ją należy szkalować już od pierwszego usłyszenia. Oto dlaczego.
Jak wszyscy wiemy, to gówno zostało wydalone przez jakże szanowaną kulturę latynoską. W ogóle co to jest za kultura xD. Czy słyszał ktoś jakąś ambitną muzykę po hiszpańsku czy portugalsku, która nie składa się tylko z bieda-gitary albo z wszędzie tego samego rytmu klubowego? I jeszcze te słowa:
>Uuuu, Maria, kocham cię
>jestem taki smutny, zostawiłaaaś mnie
>piję wino, życie jest cudneee
Czy jest tam coś o problemach społecznych, ważnych wydarzeniach, przemyśleniach autora? Raczej, że nie, bo ta kultura w ogóle czegoś takiego nie stworzyła xD Dla nich się liczy chlanie i rwanie loszek. W ogóle potrafcie wskazać cokolwiek, co oni wnieśli nowego do kultury? Jest taki Paulo Coelho, który mógłby równie dobrze być pisarzem amerykańskim, bo on wszystkie elementy twórczości zerżnął właśnie stamtąd. Jedynym artystą, który się liczy, jest Salvador Dali, który to osiągnął, bo spieprzył do Paryża xD Mi przychodzi do głowy tylko Don Kichot, który powstał 400 lat temu, potem tylko chlanie i ruchanie.
Zna ktoś jakiegoś człowieka z krajów latynoskich, który by się czymś interesował, i z kim można by o czymś pogadać? Własnie nie, bo oni wszyscy interesują się imprezowaniem, ewentualnie piłką nożną. I to nie tylko o nich chodzi, każdy, kto „interesuje się” ich kulturą tak ma. Jeśli jakaś dziewczyna mówi, że lubi Hiszpanię, to oznacza najczęściej, że lubi grzać dupę na plaży, i robić tą dupą inne rzeczy z Diegiem czy tam Juanem, a jeśli chodzi o faceta, to tak samo lubi leżeć na plaży, no i oglądać właśnie piłkę.
Despacito to po prostu kwintesencja tej ich pseudokultury, tak samo jak inne latynoskie gówna lecące w radiu. Jeśli ta muzyka Cię

View more