Zawsze olewałem swoją szkołę i angielski. Nic nie umiem z angielskiego po za przywitaniem się, liczbami i kolorami. Chce mi się płakać, ze tak upadłem na dno, a matura za pare miesiecy. Nie wiem co teraz robic, zawsze wazniejsi byli znajomi od nauki. Teraz boje sie angielskiego, co robic?:(((
Słuchaj weź sobie korepetycje,na spokojnie ,nie stresuj się
Jeszcze jest czas żeby się przylozyc i czegoś nauczyć
Jak się było głupim to tak jest
pisać niemiecki albo inny język
a tak serio to coś chyba jednak musisz ogarniać jeśli zdawałeś do kolejnych klas i w końcu wylądowałeś w maturalnej
porób próbne egzaminy to się oswoisz z typem pytań
30% to z palcem w dupie da się ustrzelać, szczególnie że teraz mają i tak obniżać poziom wszystkich matur jeszcze bardziej xd
Są kursy online z języków jeśli naprawdę ci zależy to już dawno byś się na nie zapisał. Z resztą wiele osób które zdało mature chodziło na dodatkowe korepetycje.
Nie jesteś sam xd ja nadal nie umiem podstaw angielskiego a na maturę uczyłem się głównych sformułowań i zdań które najbardziej są potrzebne i udało się zdać, najważniejsze jest podejście, ja podchodziłem na wielkim luzie bo i tak mi nie zależało na maturze. A teraz podobno ma nie być ustnych więc zrobisz kilkanaście testów z poprzednich lat oraz poducz się jak się pisze list i na pewno się uda zdać.
Poucz się tego angielskiego. Co za problem.
Może korki czy coś
Ćwiczyć angielski.nie poddawać się.
İ będzie dobrze 😏
Do maturki zostało trochę czasu, postaraj się nadrobić, podstawowy angielski jest dosyć prosty.