Czego ci brakuje do szczęścia ?

kogoś bliskiego,tak to wsystko mam...ale kogoś kto będzie stąpał obok mnie,twardo trzymając mnie w ramionach,gdzie znajdę schronienie,nie stanie mi się krzywda,kogoś w kim znajdę oparcie w chwilach bezsilności...kogoś kto oprócz obietnic,będzie i pokaże,że mu zależy,czyniąc gesty,wspierając,nie tylko wypowiadając puste słowa,kogoś kto mnie podbuduje,powie to durne "dasz radę!masz mnie,wierzę w Ciebie"...kogoś kto będzie pomimo ogromu mych wad...doceni mnie za to kim jestem,jaka jestem,będzie wierzył mi,nie plotką na mój temat,wysłucha,zaakceptuje...Brakuje mi....eh...bo nikt nie lubi być samotny...no nie?

The answer hasn’t got any rewards yet.