Ask @MeryMarysia:

Jestem kartką z pamiętnika. Co na mnie zapiszesz?

borntobemybaby
Zabieram się za to podsumowanie już kolejny raz i jakoś nie mogę się zebrać.
To może od początku.
Styczeń - nic przełomowego się nie wydarzyło. Może tylko tyle, że po Nowym Roku, kiedy ktoś wyznał mi swoje uczucia, ja stchórzyłam i od razu odcięłam się od tego chłopaka, tłumacząc - nie chcę z nikim być. Wtedy też zrozumiałam, co i do kogo tak naprawdę czuję. Ale na moje 'szczęście' ta osoba ma mnie w dupie i mogłam 'mieć' go tylko jako kolegę.
Luty - Moje urodziny. Nie wydarzyło się nic spektakularnego.
Marzec - Dalej monotonia. Praca.
Kwiecień - Zaczęłam porządnie uczyć się do matury i można powiedzieć, że w trzy tygodnie przerobiłam trzy lata liceum, ale..
Maj - Kolejne podejście do matury i kolejna porażka.
Poznałam kogoś, kto od razu zawrócił mi w głowie.
Czerwiec/Lipiec - Odnawiam stare znajomości. Moje wieczory/noce kręcą się na ławce przy alkoholu. Domówki, plenery.
W końcu poznaję osobiście osobę, o której myślę już drugi miesiąc. Jestem jednak sceptycznie nastawiona, bo nie mam podjazdu do chłopaka na takim poziomie. Ku mojemu zdziwieniu zaczynam się z nim spotykać. Znajomość rozwija się dynamicznie. Wszystko pięknie, ładnie. Sielanka. Idylla.
Kończę pracę, którą zaczęłam kilka miesięcy wcześniej i odłożyłam tyle hajsu, że mogę bawić się kolejne pół roku.
Sierpień - Mijają już prawie trzy miesiące, od kiedy się spotykamy.
12 sierpnia - Robimy sobie trzydniową przerwę, na którą on nalega.
13 sierpnia - On zaczyna spotykać się z inną dupą.
15 sierpnia - Wyprawiam imieniny, które z pewnością przeszły do historii. Pierwszy raz spotykam się z kimś, kogo poznałam w internecie. Jednak nawet nie zamieniam z nim słowa, gdyż tak się najebałam, że mało, co pamiętam z tego wieczoru.
Kolejne dni sierpnia mijają raczej spokojnie. Wieczorem wychodzę na osiedle, bądź trip gdzieś poza. Piję, palę, śmieję się. Czill. W międzyczasie on zaczyna dzwonić, pisać i przepraszać. Zrozumiał, że nie może zastąpić mnie żadną inna dziewczyną. Za późno.
27 sierpnia kończę wszystko ostatecznie.
Wrzesień - W końcu się ogarniam i dochodzę do wniosku, że ostatnie trzy miesiące mojego życia to jakiś totalny burdel. Codziennie piłam i nie było dnia, kiedy byłam trzeźwa. Po imieninach kaca miałam przez trzy dni. Biorę się w garść. 16 sierpnia przestaję pić i do wszystkiego podchodzę na trzeźwo.
Październik/Listopad - Monotonia.
Grudzień - Święta.. I po Świętach.. Spotykam się drugi raz z tą samą osobą poznaną w internecie. Spotkanie wygląda już nieco inaczej, jestem świadoma i trzeźwa. Pięć spotkań już za nami.
Styczeń - Domówka Sylwestrowa. W porządku.
Zrozumiałam, że niczego nie żałuję. Żadnego dnia, godziny, minuty. Byłam naprawdę szczęśliwa, mimo tego, że nie był to z pewnością happy end. Doszłam do takiego etapu w życiu by nauczyć się wyciągać same pozytywy z sytuacji, które skopały mi dupę. Każda kolejna osoba i przeżycie to swoista lekcja życia. Motywacja, która napędza nas do działania.
To był pozytywny rok, mimo wszystko. Niczego nie żałuję.

View more

Opowiedz oswoim ulubionym nauczycielu!

Zdecydowanie Pani od polskiego w gimnazjum.
Chociaż w sumie ta z liceum też była w porządku, jednak nie na tyle jak ta poprzednia i opiszę tą pierwszą.
Od zawsze uwielbiałam język polski.
Nigdy nie uczyłam się do tego przedmiotu, bo cała wiedza, jaką miałam, to ta pochłonięta na lekcjach.
Pamiętam ten dzień, kiedy ja i polonistka zrozumiałyśmy, że jesteśmy dla siebie stworzone.
Pierwsza klasa gimnazjum, masowe pytanie z Baroku.
Ja tam ostro sobie gadam z każdym, kogo miałam w zasięgu wzroku, śmieje się, ogólnie totalna wyjebka na to, co dzieje się dookoła.
I nagle ruda, wkurzona Pani mówi - Mario, proszę wstać!
No to wykonałam polecenie i czekam na wyrok.
Przepytała mnie ze WSZYSTKIEGO, dosłownie.
Nawet z takich rzeczy, o których moja klasa nigdy nie słyszała, które z resztą mnie samą zaskoczyły.
Każdy wokoło miał takie wielkie oczy i słychać było tylko 'ojaa, ojaa, uuu, ooo, ona to wie!! ona to wie!!'
I tak wyszło, że dostałam piąteczkę i pochwałę żem zdolna dziewczyna jest i długo musiałam się uczyć pewnie.
Każda kolejna lekcja to pytania do mnie, czytanie na głos dla całej klasy, pisanie na tablicy i chodzenie po dziennik do pokoju nauczycielskiego - to był dopiero przywilej.
Pamiętam jak było dyktando klasowe i Pani musiała mnie posadzić przy swoim biurku, bo każdemu podpowiadałam.
Dostałam szóstkę i przejrzałam zawartość torebki mojej polonistki, prestiż.
Ogólnie bardzo lubiłam tę kobietę, zawsze chwilę porozmawiałyśmy sobie przed i po lekcjach.
W gruncie rzeczy bardzo miła kobieta, nawet mogłybyśmy iść razem na wódkę.
Mimo tego, że lekcje, które prowadziła nie były ani trochę interesujące i porywające, to i tak nie narzekałam.
Wszyscy inni wyzywali ją od rudych zdzir i kiedy tylko słyszeli jej imię, to od razu dostawali białej gorączki.
Była nawet taka sytuacja, że wszyscy uciekli, bo był sprawdzian całoroczny i zostałam z nią sam na sam w klasie, to dopiero było przeżycie.

View more

Tekst której piosenki podoba Ci się najbardziej? Wstaw go tutaj!

https://www.youtube.com/watch?v=37k_Ri1XxEc
Drink up, baby, stay up all night
The things you could do, you won't but you might
The potential you'll be, that you'll never see
The promises you'll only make.
Drink up with me now and forget all about the pressure of days
Do what I say and I'll make you okay and drive them away
The images stuck in your head.
People you've been before that you don't want around anymore
That push and shove and won't bend to your will
I'll keep them still.
Drink up, baby, look at the stars
I'll kiss you again between the bars where I'm seeing you
There with your hands in the air, waiting to finally be caught.
Drink up one more time and I'll make you mine
Keep you apart deep in my heart separate from the rest
Where I like you the best and keep the things you forgot.
The people you've been before that you don't want around anymore
That push and shove and won't bend to your will
I'll keep them still.

View more

Miłość Twojego Życia idzie do więzienia, oskarżona niesłusznie odsiaduje wyrok. Czekasz aż wyjdzie z więzienia czy szukasz innej Miłości Twojego Życia? Miłego dnia, pamiętaj o kremiku z flirtem!!

Madzix.
Po pierwsze, jeśli miałabym pewność, że osoba, którą kocham jest niewinna, zrobiłabym wszystko, żeby tego dowieść i za wszelką cenę wyciągnąć go na wolność.
Kiedy byłabym już pewna, że zrobiłam wszystko, co w mojej mocy by udowodnić tę niewinność, ale nie przyniosło by to oczekiwanych skutków, musiałabym pogodzić się z utratą bliskiej mi osoby, najbliższej.
Myślę, że gdyby była to miłość mojego życia z pewnością wiernie czekałabym na jego powrót.
To byłoby takie lovestory jak Penelopa czekająca na Odyseusza, który wracał do ukochanej, ale po drodze miał kilka problemów.
Ona czekała 10 lat, a ja nie poczekam?
Jednak pozostaje jeszcze jedno, a w sumie dwa 'ale'.
Kiedy człowiek jest zakochany, ślepo podąża za zasadami, w które wierzy.
Ale co wtedy gdy miłość Twojego życia, najwspanialszy, wymarzony facet, okazuje się winny?
Twój cały świat się wali.
Najpierw pojawia się rozgoryczenie.
Z pewnością również tęsknota.
A na końcu przychodzi złość.
Wkurwienie na cały świat.
Pytanie - dlaczego ja?
Dlaczego my?
I tutaj pojawia się mały haczyk.
Chcę wiązać życie z przestępcą?
Mogę tylko zakładać jak zachowałabym się w takiej sytuacji.
Myślę jednak, że gdyby faktycznie darzyła kogoś tak mocnym, prawdziwym uczuciem, to mogłabym czekać c-a-ł-e życie.
Moim drugim 'ale' jest fakt, iż wierzę, że każdy człowiek może pokochać w życiu tylko jedną osobę.
Pierwsza miłość jest zawsze najsilniejsza i z pewnością nigdy nie zapomina się o tym dziewiczym uczuciu.
Każde kolejne zakochanie będzie słabsze od tego pierwszego.
Ktoś może się ze mną nie zgadzać, ale właśnie takie jest moje zdanie.
Możesz kochać kogoś najmocniej na świecie, całym sobą, ale pierwsze uczucie na zawsze pozostanie tym najszczerszym i najwspanialszym.

View more

Opowiesz mi o czymś, czego nikt nigdy nie zmieni? :):

C z a s.
Nikt nie ma na niego wpływu.
Nikt go nie kontroluje.
Nikt nie może go c-o-f-n-ą-ć.
Opowiem Ci o czasie, który minął.
O każdej sekundzie spędzonej na tęsknocie.
O każdej minucie poświęconej jemu.
O każdej godzinie oczekiwania.
Teraz pomyśl czy czas, który poświęcasz drugiemu człowiekowi jest właściwy.
Może chwila trwa za krótko?
Może marnujesz tylko wszystko, co masz najcenniejsze.
Żaden dzień się nie powtórzy.

View more

"Brakuje mi Ciebie" - ile mogą znaczyć takie słowa?

borntobemybaby
Czasem w-s-z-y-s-t-k-o.
Czasem n-i-c.
Wyobraź sobie, że mówisz komuś te słowa w twarz.
Prosto w oczy.
Komuś, kto kiedyś był całym Twoim światem.
Każdą sekundą.
Minutą.
Godziną.
Każdym pieprzonym dniem.
Kolejnym miesiącem.
Minionym rokiem.
Mówisz mu to, po prostu.
W końcu wzięłaś się na odwagę.
Postanowiłaś to zrobić.
Musisz to zrobić.
Teraz albo nigdy.
Wiesz, że taka okazja nigdy się nie powtórzy.
To ten moment.
To jedyny moment.
Zbierasz słowa.
Gardło kurczowo Ci się zaciska.
Dłonie drżą.
Puls miarowo wzrasta.
Serce wali jak oszalałe.
Stoisz przed nim.
Zdecydowanie.
Patrzysz na niego.
Zbierasz zdanie w całość.
Żadnej reakcji.
Odchodzi.
Cały Twój świat przestaje i-s-t-n-i-e-ć.
. . .
Chciałabym, żeby ktoś poznał mnie w całości.
Żeby wiedział o mnie wszystko.
Że słodzenie herbaty to dla mnie niewybaczalna zbrodnia.
Że nie słodzę także kawy.
Żeby wiedział, jak ogrzać moje dłonie.
Żeby znał na pamięć układ pieprzyków na mojej skórze.
I żeby wiedział, po czym mam tę bliznę na nodze.
Chciałabym, żeby ktoś przestudiował mnie od czubków palców stóp, aż po końcówki włosów na głowie.
I żeby wiedział jaki smak czekolady to mój ulubiony.
Chociaż przecież nie mogę jej jeść.
Chciałabym, żeby istniał ktoś taki, kto będzie, kiedy będę go potrzebowała.
I żeby on także potrzebował mnie.
Ale przede wszystkim...
Przede wszystkim chciałabym, żeby ten ktoś mnie pokochał.
W całości.
Razem z tymi wszystkimi pierdołami.

View more

Czy podryw przez fejsbuka/ się sprawdza? Jak reagujesz, gdy dostajesz wiadomość "hej, poklikash? poznamy się? :*"

Madzix.
Dobre, pytanie.
Wszystko to zależy od aparycji danej osoby, mojego osobistego humoru dnia dzisiejszego i tego czy akurat pomyślę, że fajnie byłoby pośmieszkować.
Ogólnie nie przyjmuję zaproszeń od nieznajomych mi kompletnie osób, niekiedy nawet nie przyjmuję od znajomych mi osób.
Zaplanowany podryw na jakieś tanie, śmieszne teksty, ogólnie bardzo rzadko kiedy się sprawdza, w sumie u mnie prawie kompletnie.
Jestem odporna na takie teksty i w większości mnie śmieszą.
A jeśli facet źle wystartuje, to droga już zamknięta, game over.
Lubię, kiedy chłopak wymyśla coś kreatywnego, oryginalne, coś, co pozwoli bym poczuła się wyjątkowo, a on trochę zapunktował.
Pisemne podrywy to jeszcze gorsze gówno niż te mówione.
Niektóre mogą zabrzmieć dwuznacznie, albo nie zawsze mogą osiągnąć założony cel, wtedy już spalone, koniec.
Co do wiadomości typu 'hej, poklikasz?' itp. - dość często mi się to zdarza na fejsie i innych portalach społecznościowych.
3/4 takich wiadomości jest ignorowana.
Reszta jest skazana na mój humor.
Ostatnia grupa to - możemy trochę popisać.
Zdarza się to jednak niezwykle rzadko, praktycznie w ogóle.
Tutaj potrzebne są interesujące mnie cechy charakteru, których w większości facetom niestety brakuje.
Teksty 'hej, fajne cyce, ruchałbym.' i inne tego typu podobne 'komplementy' - to raczej nie przejdzie.
Najlepiej napisać prosto z mostu o co chodzi i nie pozwalać by kobieta dalej trwała w niewiedzy i domyślała się.
Faceci - nie bądźcie miękkimi pizdami i jeśli dziewczyna naprawdę się Wam podoba, to zamiast pisać bezowocnie godzinami, latami, od razu przejdźcie do rzeczy i zaproponujcie spotkanie, kawę, seks, cokolwiek, na co tylko się zgodzi.
Pamiętajcie, że każda szansa pojawia się tylko jeden raz i tylko od Was zależy, co z tym zrobicie.
Nie bójcie się wyśmiania.
To życie, nie ma lekko, czasem boli, innym razem zdobywasz to, czego pragniesz.
Ból jest chwilowy, chwała wieczna.
Kto nie ryzykuje, nie pije szampana.

View more

Jak to jest być zakochanym?

borntobemybaby
Gówno prawda, nigdy o nim nie zapomnisz. Nie umiesz zapominać. Im bardziej tego pragniesz, tym mocniej to do Ciebie wraca. To byłoby nawet nieprzyzwoite zapomnieć o kimś, kto był całym Twoim światem i dał Ci tak wiele do zapamiętania. Może wychodzi Ci to przez godzinę, miesiąc, może wyjdzie Ci to kolejny rok.. Ale i tak sobie o nim przypomnisz. Ilekroć ktoś wypowie jego imię, Ty poczujesz ucisk w klatce piersiowej. Za każdym razem gdy ktoś zacznie o nim opowiadać, Ty będziesz słuchała uważnie. Pytała o więcej, udając obojętność. Każdego razu gdy miniesz go na ulicy zupełnie przypadkiem, nogi ugną się pod Tobą. Serce zacznie walić jak oszalałe - identycznie, gdy ściskał Twoja dłoń. Nigdy go nie zapomnisz. Nigdy.

View more

Jak planujesz wkroczyć w nowy rok?

Słuchajcie, czas na podsumowanie - jak co roku.
Wolę to zrobić wcześniej i świadomie.
Później będzie trzeba zabrać mi telefon i odciąć dostęp do internetu.
To zaczniemy może od sfery uczuciowej, której pełno było tutaj w tym roku i ubiegłych latach - z pewnością uczucia zdominowały tę stronę.
W sumie nie zmieniło się nic konkretnego - żaden nowy związek, bolesne rozstanie czy powroty.
Poznałam pewną osobę, która trochę namieszała, jeśli chodzi o kwestię moich uczuć, ale skończyło się to neutralnie - z pewnością dla niego.
Wiadomo, kobiety przeżywają dłużej i intensywniej.
Dzisiaj nie powiem, że już się z niego 'wyleczyłam', ale wszystko idzie w dobrym kierunku.
W temacie relacji - tych dalszych i bliższych - to wszystko.
Szkoła?
Udało mi się ją skończyć, jednak nie tak jakbym tego chciała i jak to zaplanowałam.
Powinnam napisać, że gdybym mogła cofnąć się w czasie to...
Nie, nie napiszę tego.
Gdyby nie ten wybór nie poznałabym wielu wspaniałych osób, które udało poznać mi się w tej klasie.
Z pewnością poszłabym w innym kierunku niż teraz bym tego chciała.
Zmieniło się moje podejście do sprawy edukacji i planowania przyszłości z tym związanej.
Jestem teraz pewna tego, co chcę robić i nikt nie odwiedzie mnie od moich planów.
Myślę, że wszystkie inne kwestie pozostają nadal bez zmian - hierarchia bez zaburzeń.
Dodatkowo zrealizowałam jedno z kilku marzeń- zrobiłam sobie pierwszy tatuaż, który jest dla mnie naprawdę ważny i z pewnością nie zaprzestanę na jednym.
Ponadto poznałam prawdziwą wartość pieniądza.
Podjęłam się w tym roku kilku prac.
Każda z pewnością czegoś mnie nauczyła.
Najważniejsze to szacunek do drugiej osoby, pokora, zdyscyplinowanie i poczucie wartości zarobionych pieniędzy.
Pieniążki już nie rozchodziły się tak szybko, jak te, które dała mamusia ;-)
Nabrałam doświadczenia w pewnym sprawach i trochę zmądrzałam.
Trzeźwo patrzę na świat, realnie podchodzę do ważnych zadań.
To chyba całe podsumowanie tego roku.
Cieszę się, że dzisiejszy dzień jest ostatnim.
Spędzę go w gronie znajomych i będę dobrze się bawiła.
Życzę Wam wszystkiego dobrego w nadchodzącym wielkimi krokami Nowym Roku.
Ogromu szczęścia, samych sukcesów i dużo uśmiechu codziennie.
Trzymajcie się Miśki :)

View more

Myslisz, ze dobrym pomysłem jest utrzymywanie kontaktu ze swoją byłą dziewczyną? Zerwaliśmy dwa tygodnie temu i od tego czasu nie mamy kontaktu, chociaż widujemy się. Co o tym sądzisz?

W sumie to zależy tylko od Was.
Jeśli czujesz, że 'wyleczyłeś' się już z tej dziewczyny i oboje chcecie utrzymywać ze sobą kontakt - tylko i wyłącznie relacje przyjacielskie/koleżeńskie, to nie ma w tym nic dziwnego i problematycznego.
Z drugiej strony kobiety są pamiętliwe i jeśli zerwaliście z Twojej winy, to raczej nie będzie chciała utrzymywać z Tobą kontaktu i skrzętnie będzie Cię omijała.
Dwa tygodnie to nic w porównaniu z tym, czym jest związek.
Potrzeba czasu by choć trochę się z kogoś 'wyleczyć' i powoli zapominać o kimś.
Wiadomo, że jeśli ktoś trafił do Naszego serca, już nigdy stamtąd nie zniknie.
Spróbuj z nią otwarcie porozmawiać o tym, co teraz Was łączy i powiedz, czego od niej oczekujesz.
Od przyjaźni do miłości jeden krok, ale często nie idzie to w drugą stronę.
Jeśli kończy się miłość, związek, kończy się wszystko, bezpowrotnie.

View more

Porównując Ciebie i Twoje życie teraz, z tym co było rok temu, czy coś się zmieniło? Jeśli tak, to co takiego? :)

Wszystko.
Dosłownie.
Zmieniłam się całkowicie.
Zmieniłam nawyki.
Zmieniłam towarzystwo.
Zmieniłam zachowanie.
Zmieniłam swój wygląd.
Zmieniłam swoje nastawienie do życia, śmierci.
Zmieniłam podejście do ludzi.
Zaczęłam słuchać innej muzyki.
Chociaż dalej szanuję każdy rodzaj.
Stałam się trochę bardziej obojętna.
Ale dalej c z u j ę.
O nic się nie staram, nie zabiegam.
Samo przyjdzie, jeśli ma przyjść.
Jestem innym człowiekiem.

View more

#N⭐ Życie to chwila
- Widzisz córeczko - powiedziała matka po chwili dłuższego namysłu.
- Jeżeli on odsuwa Ci krzesło, kiedy siadasz, otwiera drzwi, kiedy wchodzisz, podaje płaszcz i ułatwia wejście do lokalu - to nie znaczy, że Cię kocha.
Nie powinnaś mylić dobrych manier z zaangażowaniem.
Jeżeli trzyma Twoje włosy, kiedy wymiotujesz jak kot na imprezie, to nie znaczy że Cię kocha.
Jeżeli się z Tobą przespał - to nie znaczy, że Cię kocha.
Nawet jeżeli następnego dnia zadzwonił.
Nawet jeżeli przespał się z Tobą ponownie.
Nawet jeśli sypiasz z nim od roku - to nie znaczy że Cię kocha i że do czegokolwiek się zobowiązał.
Nawet jeśli mówi, że kocha, to może to oznaczać zupełnie coś innego...
Ja wiem Olu, że jesteś z innego pokolenia.
Mamy równouprawnienie, kobieta może wysyłać sygnały, tak samo jak mężczyzna, może podejmować inicjatywę i brać sprawy w swoje ręce.
Ale kochanie, nie ma tak nieśmiałego mężczyzny, żeby nie był w stanie wystartować, wtedy kiedy naprawdę mu zależy.
Nie goń, nie ścigaj, nie napieraj.
To Ci się zwyczajnie nie opłaci.
Mężczyźni, Olu, to zdobywcy.
Może Cię kochać, ale w momencie, kiedy zaczniesz na niego naciskać po prostu Ci ucieknie.
- To co mam zrobić, mamo ? - zapytała, jak wtedy kiedy miała tylko 13 lat.
- Nic kochanie. Czekać.

View more

Opowiedz mi o najważniejszej osobie w Twoim życiu.

Był n a j w a ż n ie j s z y.
Milczał, kiedy mówiłam.
Słuchał uważnie, z przejęciem.
Skupiałam całą uwagę, kiedy zabierał głos, nie pozwalałam by coś absorbowało mnie bardziej niż cały On.
Opowiadał o swoich planach na przyszłość, mówił o marzeniach.
Mocno trzymał za rękę, by pokazać, że dalej jest obok, blisko.
Rozśmieszał, kiedy wcale nie miałam ochoty na żarty.
Nie pozwalał bym była smutna.
Bawił się moimi włosami.
Delikatnie całował po szyi.
Zawsze kiedy to robił przechodziły mnie ciarki.
Kiedy przyłapał mnie na wpatrywaniu się w niego, od razu odwracałam wzrok.
Kiedy to On zerkał na mnie, odwracałam głowę z zawstydzeniem.
Doskonale wiedział, czego chcę.
Czytał mi w myślach, przewidywał.
Pokazywał gwiazdy na niebie w Noc Spadających Gwiazd.
Słuchałam bicia jego serca, kiedy leżałam na jego klatce piersiowej.
Straszył mnie tylko po to bym mocniej się do niego przytuliła.
Doskonale wiedział, kiedy kłamałam, albo coś przed nim ukrywałam.
Idealnie rozpoznawał moje nastroje.
Słuchał ze mną ulubionej muzyki.
Patrzył karcącym wzrokiem, kiedy przeginałam.
Opiekował się mną, kiedy przesadziłam z alkoholem.
Zadawał wiele pytań.
Rozmawiał ze mną otwarcie, bez krępacji i tabu.
Nie czuł wstydu.
Wiele się od niego nauczyłam.
Śmialiśmy się oboje, kiedy inni nie wiedzieli o co chodzi.
Jest dobrze wychowany, to gentlemen.
Wiedział, że wcale nie chciałam jeszcze wracać do domu.
Zostawałam z nim każdą kolejną minutę, z przyjemnością.
Kiedy wchodziłam do domu, jedyne na co czekałam, to wiadomość od niego.
Dawał mi takie ogromne szczęście, którego nikt nigdy wcześniej nie był w stanie mi dać.
https://www.youtube.com/watch?v=gI2eO_mNM88&feature=youtu.be

View more

Nie jesteśmy na coś gotowi, ale wiemy, że bardziej gotowi już nie będziemy. Co robimy? :):

Tchórzymy.
Chowamy się.
Czekamy dalej.
Uciekamy w cień.
Nigdy nie jesteś gotów na coś w stu procentach.
Nigdy nie masz pewności, że to właśnie ten moment.
Gotowość to nie pewność dokonywanych wyborów.
Gotowość to odwaga by realizować postawione cele, dążyć do nich.
Nigdy nie byłam gotowa by okazywać uczucia, pokazywać, że naprawdę mi na kimś zależy.
Kiedy stoisz na rozstaju dróg, przed trudnym wyborem, paraliżuje Cię strach.
Co robiłam?
Zupełnie nic.
Pozwalałam by wszyscy po kolei po prostu ode mnie odchodzili.
Poddawałam się bez walki.
Zupełnie jakbym dokonywała błahych, nieistotnych decyzji.
Nigdy nie stanęłam twarzą w twarzą ze strachem.
Pozwalałam by przejmował nade mną kontrolę i zupełnie pozbawiał mnie uczuć.
Wiedziałam, że nigdy nie będę gotowa by powiedzieć mu, co tak naprawdę czułam.
Strata bez podjęcia walki boli najbardziej.
Poczucie bezsilności i uczucia zbędności.
Nie jesteś potrzebna nikomu.
Nie jesteś częścią czyjegoś życia.
Jak mogłabyś zajmować jakiegokolwiek miejsce w jego świecie, skoro nie umiesz nawet pokazać mu jak ważny i potrzeby był.
Nigdy nie odkładajcie niczego na później.
Nie bójcie się swoich uczuć.
Mówcie tylko wtedy, kiedy naprawdę jesteście pewni swoich słów.
I jeżeli jedyną motywacją będzie nieunikniona śmierć - myślcie o niej.
Nie macie n-i-c do stracenia, a możecie zyskać w-s-z-y-s-t-k-o.

View more

Jaki ból jest najgorszy?

Nie tęsknisz do końca za Nim samym.
Tęsknisz bardziej za tym, co było.
Tęsknisz za sms'ami na dobranoc, wiadomością na dzień dobry.
Przyzwyczaiłaś się do tego.
Tęsknisz za tym by ktoś zapytał co u Ciebie i jak minął Ci dzień.
Tęsknisz za tym, że zawsze starał się wywołać uśmiech na Twojej twarzy, nawet wtedy, kiedy naprawdę nie miałaś ochoty się śmiać.
Dodam coś jeszcze...
Tęsknisz za tym by być komuś potrzebna.
Za tym by Twoja osoba zajmowała czyjeś myśli.
Tęsknisz za tym by być w końcu dla kogoś ważna.
Ale nie dla tylko kogoś, a tylko dla niego.
Skąd to wiem?
Też za tym tęsknię.

View more

Możesz (jeśli tak to, proszę, zrób to) mi napisać kilka faktów (może być umowne 10, ale niekoniecznie) o swojej osobowości, charakterze, swoim wnętrzu? (Podkreślę, że nie chodzi mi o fakty o Tobie, typu 'wczoraj...', 'lubię...', 'w wieku kilku lat...', tylko o samym wnętrzu). :):

1. Jestem bardzo wstydliwa i nieśmiała.
Nigdy nie zagadam ani nie napiszę pierwsza.
Mogę nawet śmiało powiedzieć, że to chorobliwa nieśmiałość.
2. Mam ogromne poczucie humoru.
Uwielbiam rozsmieszać innych.
3. Jestem sarkastyczna.
Chociaż czasem nie wszyscy łapią mój sarkazm.
4. Cenię punktualność.
Nienawidzę jak ktoś się spóźnia.
Wolę przyjść za wcześnie, niż się spóźnić.
5. Jestem szalenie sentymentalna.
Wracam do przeszłości, wspominam.
Jeśli ktoś trafi w moje serce, zostaje tam na zawsze.
6. Jestem mściwa.
Zemsta sprawia mi przyjemność.
Daje mi satysfakcję.
Mówią, ze mszczą się tylko słabi, a ja uważam, że zemsta jest słodka.
6. Jestem leniwa.
7. Nie jest asertywna, w ogóle.
Nie umiem odmawiać.
8. Niezdecydowana, z pewnością.
Potrafię zmienić zdanie dziesięć razy na minutę.
9. Wbrew temu na jaką osobę się kreuję, jestem bardzo uczuciowa.
Mam problem z okazywaniem i mówieniem o uczuciach.
Wolę pisać o tym, co czuję.
10. Jestem pomocna.
Zawsze staram się każdemu pomoc.
Nie potrafię przejść obojętnie obok cierpiącej, zagubionej osoby.

View more

-OBS Na co zwracasz najpierw uwagę, gdy poznajesz nową osobę?

☯ Shoguniasty ⁶⁹ ウーカッシュ ☯
Oczy.
Oczy to zwierciadło duszy.
To w nich ukryte są wszystkie emocje.
To z nich wypływają wszystkie uczucia.
W każdych ukryte jest coś innego.
Szczęście.
Strach.
Ból.
Zwracam uwagę na poczucie humoru.
Nie lubię ciszy i niezręczności.
Wesoła, asertywna osoba od razu trafia w moje serce.
Ponadto, jeśli potrafi mnie rozśmieszyć, ma u mnie ogromnego plusa.
Nigdy nie oceniam ludzi po opinii innych.
Wiadomo, że każdy z nas przejmuje się zdaniem na swój temat i opinia ta odgrywa jakąś rolę w naszym życiu.
Jednak ja staram się najpierw poznać kogoś, bez uprzedzeń, a dopiero później wypowiadać się na jego temat.
Zwracam ogromną uwagę na poprawność językową.
To chyba moja największa fobia.
Potrafię poprawić nawet obcą osobę.
Język polski to nasz ojczysty język i myślę, że każdy z nas powinien przywiązywać do tego jakąś uwagę.
Zraża mnie także nadmierne używanie wulgaryzmów.
Sama przeklinam, jednak mam nad tym jakąś kontrolę.
'Kurwa' - jako przecinek, to nie przejdzie.
Kolejny aspekt to ogólnie - charakter.
Jest kilka typów charakteru, którego nie toleruję.
To już inna, dłuższa sprawa.
Bardzo łatwo mnie wyprowadzić z równowagi, a bardzo trudno mi zaimponować.

View more

Next