Bartek to po pierwsze mój przyjaciel. <3 Zabawny chłopak, który się śmieje ze mnie na okrągło, a sam jest równie dziwny. :D To osoba, która przewijała się w moim życiu pod wieloma nazwami. Był chłopakiem, wrogiem, ale z czystym sumieniem stwierdzam, że najlepiej nam jest jako przyjaciołom. Uwielbiam go i mam nadzieję, że to już się nie zmieni. :)
Pytanie sprzed miesiąca. XD
Wakacyjnie. :)
Oh, dzięxx ;*****.
Bardzo często. :)
Chociaż często też się krzywię. XD
Szkoła, a potem spotkanie z moimi kochanymi mordkami z gimnazjum. <3
PIZDEK FOREVER. </3
Ja i Bartek do siebie po prostu nie pasowaliśmy. Nie czuję się w ogóle dziwnie, nawet wspominamy przy Wice nasz związek, nie ma żadnego napięcia, myślę, że to dlatego, że akurat do Bartka nie mam silnego sentymentu, poza tym nie wyobrażam sobie, jak oni mogliby nie być razem.
Czterech, ale liczyłabym tylko trzech z nich, bo jeden to raczej po prostu był bliski przyjaciel, czysto platoniczna więź.
No widzisz, spanie jednak wygrywa z grą. Ale tylko dziś, odsypiam weekend, bo przez 3 noce spałam 16 godzin. :c
Bardzo. :D
Tak, ale bardzo rzadko.