Pytanie zadane wczoraj, więc...
Ogólnie wczorajszy dzień był od rana beznadziejny, grrrrr. W ogóle od wczoraj jestem prawie cały czas pełna takiej pozytywnej złości, przez co strasznie hejtuję, ale jednocześnie daje mi trochę motywacji. Dzień w szkole był nudny, może oprócz momentu, kiedy dowiedzieliśmy się, że nie ma gościa od biologii i potem na angielskim też było dość fajnie. :) Ale poza tym NUDA.
Po szkole poszłam do Wiki, zrobiłyśmy sobie obiadek, pooglądałyśmy Catfish i poleciałam spotkać się z mamą. Poszłyśmy do lekarza, a potem do Tesco, CO CIEKAWE- dowiedziałam się, że można tam kupić naprawdę fajne CIUCHY. No i mama kupiła mi nową, uroczą piżamkę i takie ciepłe skarpetki, wróciłam do domu, wzięłam Etę i poszłam z nią biegać, wróciłam zgrzana, wykąpałam się, zrobiłam WOK, poczytałam 'Starcie Królów' i poszłam spać.
Sama wybierz, co jest ciekawe. :)
View more