Jeżeli samotność mogłaby przybierać postać to jak wyglądałaby twoim zdaniem? Opowiedz mi o niej.

Byłaby po prostu cieniem...
Może duchem, podążającym bez przerwy za człowiekiem. Miałby możliwość wpływania na nastrój owego człowieka. Posługując się tym, przypominałby mu jak bardzo samotny jest nawet wśród ludzi.

The answer hasn’t got any rewards yet.