Ask @MroczneZuo:

Czy gwałt boli bardziej niż zwykły seks?

Odpowiedź jest całkowicie logiczna.
Gwałt boli bardziej niż zwykły seks. Jest tak dlatego, ponieważ podczas gwałtu obrażenia nie dosięgają jedynie naszego ciała, ale również i psychiki.
Osoba, która pragnie obcowania płciowego z drugą stroną nie może czuć się po stosunku w tak bardzo negatywny sposób, jak ktoś, kto tego całkowicie nie chce. Nawet jeśli doświadczenie to nie będzie dla niej przyjemne, będzie miała jedynie myśli takie jak "zrobiłam to z niewłaściwą osobą" czy "to jeszcze nie była na to pora", lecz czyn wynika z jej własnego zaangażowania i chęci wyrażonej przez nią, nie ma więc elementu całkowicie niechcianego współżycia.
Gwałt polega na tym, że jedna ze stron nie wyraża zgody na kopulację, a co za tym idzie później czuje się poszkodowana, co w ogóle nie dziwi. Zamiast w pewien sposób "dzielić się" stosunkiem, on zostaje jej "skradnięty", brutalnie odebrany przez obcą *lub nie obcą, ale na pewno niepożądaną*, niechcianą osobę. Osoba zgwałcona może czuć się w pewien sposób zbrukana, nie może otrząsnąć się po tym, jak zostało podważone jej człowieczeństwo, ponieważ została potraktowana nie jak człowiek, a jako narzędzie służące wyładowaniu chuci, zaspokojeniu się agresora. Co gorsze, w przypadku kobiety po gwałcie może pozostać coś więcej - dziecko, co generuje kolejne problemy natury moralnej i niszczy psychikę kobiety. Czy pozbyć się dziecka poprzez aborcję, czy pozostawić je przy życiu jako jednocześnie okropną pamiątkę tragicznego wydarzenia?
Najgorsze jest to, że kilkukrotnie widziałam na internecie dzieci, które pragną gwałtu nie wiedząc chyba, jakie to ma skutki w przyszłości. Dzieci te są podjarane filmikami z internetu, produkcjami, w których gwałciciel wydaje się atrakcyjny, pragną "miłości", której nie mają z racji swojego położenia i wieku. Widząc takie deklaracje czasami sama nie wiem, czy to możliwe, by były one takie bezmyślne.

View more

Czy wierzysz w przeznaczenie? Jakie jest Twoje?

Przeznaczeniem każdego człowieka jest jego śmierć, która jest nieunikniona i spotyka wszystkich, niezależnie od jakichkolwiek czynników. Wszystkim innym poza śmiercią kierują ludzie i to oni, sami bądź sobie nawzajem, kreują rzecz zwaną "przeznaczeniem". Kształtowanie "przeznaczenia" życiowego, czyli po prostu przyszłości i działania w niej na rzecz innych bądź rzecz własną, zależy zaś od szeregu czynników będących pełnych zależności i wzajemnych powiązań, więc można też powiedzieć, że przeznaczeniem człowieka jest po prostu bycie w maszynie społecznej - każde jego działanie w końcu w jakiś, nawet niemal niezauważalny sposób wpłynie na rzeczywistość go otaczającą.
Wrzucę tańcujące panie niezwiązane z tematem, które znajdowały się na obrazie wiszącym w pokoju babci mojej koleżanki. Później ten obraz został chyba sprzedany i tańcujące panie tańcują teraz u kogoś innego. A przeznaczeniem tego obrazu był zysk i zdobycie pieniążków za jego kupno przez wykonawcę kopii, chociaż może przy okazji troszkę się pobawił z malowaniem. Albo w ogóle nie było to ręcznie malowane lecz wszystko wykonane było fabrycznie w wielu wielu kopiach, maszynowo. Choć przeznaczenie obrazu nadal się nie zmienia nawet w takim wypadku.

View more

Opowiedz o swoim pierwszym koncercie. Nieważne, czy ta opowieść zawiera wstydliwe elementy – posłuchajmy jej.

Dobrze, opowiem tę bardzo dziwną historię.
Przez bardzo długi czas mogłam szczycić się pewnym osiągnięciem, mianowicie nie byłam na żadnym koncercie czy imprezie dla nastolatków, co całkowicie dopełniało mą alienacje. Jednak dwa tygodnie temu zostałam wyciągnięta na konwent mangi i anime, Magnificon VII *choć nie jestem pewna, czy na pewno 7*.
W planie zabawy był również koncert Miki Kobayashi, o który również zahaczyłyśmy ze znajomymi.
https://www.youtube.com/watch?v=rNo0EhDhpBE
To taka pani która śpiewa w chińskich bajkach, na przykład w Shingeki no Kyojin, Nanatsu no Taizai i Kill la Kill.
Oczywiście było pewne opóźnienie, bo miało zacząć się o 19, a nic nie działo się do 19:30, ale to nie jest ważne w tej historii.
Mika kazała wszystkim podejść pod scenę, więc my również to zrobiłyśmy. Otaku wokół stali z dziwnymi minami nie ruszając się, było to dość dziwne, ale to dopiero początek. Gdy Mika zaczęła śpiewać, wszyscy wyjęli telefony i trzymając je w górze nagrywali ją w ogóle się nie poruszając i mając na twarzach poker face'y. Nie wiedziałyśmy jak się zachować, ponieważ wszyscy zachowywali się chyba nie w taki sposób, w jaki powinni na koncercie. Mika sama nie wiedziała co ma zrobić i głupio się czuła, było po niej to widać. Ludzie stali prosto i nagrywali ją niczym jakieś zjawisko naturalne przez cały czas, a my skołowane oddaliłyśmy się na miejsca siedzące i zaczęłyśmy to komentować. Później wokalistka wymyśliła, że każe ludziom śpiewać i machać rękami, więc zaczęli to robić, ale wyglądało to bardzo sztucznie.
Być może problem leżał tu w ludziach, ponieważ wokół sceny zgromadziły się no-liferowskie mangozjeby, nie mam pojęcia. Wyszło bardzo niezręcznie i dziwne, no i oczywiście pod sceną było tak głośno, że bałam się, że się przewrócę. Czułam drżenie we wnętrzu swojego ciała, i to było bardzo nieprzyjemne i straszne uczucie, bałam się, że moje organy pękną.
Nie mam więc pozytywnych doświadczeń z koncertami i raczej chętnie nie wybiorę się na następny - najprawdopodobniej gdy się znajdę, to również całkowicie przez przypadek.
Nie polecam.

View more

Nazwij trzy rzeczy, które Twoim zdaniem nie powinny istnieć na świecie.

Tak bardzo krótko i zwięźle w jak najkrótszej formie? To jest trudne, ponieważ takich rzeczy jest bardzo dużo. Strasznie ciężko wymienić tak niewiele.
Ale powiedzmy że:
Religia jako siła kontrolująca ludzi i niszcząca społeczeństwa. W dzisiejszym świecie nie spełnia już swojej "dobrej" roli integracji, którą spełniała niegdyś.
Wyzysk człowieka przez człowieka, który generuje nierówności społeczne i sprawia, że jedna część ludzkości żeruje na warstwie wykorzystywanej.
Albo po prostu sam człowiek, który prawdopodobnie w swą naturę ma wpisane te wszystkie złe cechy które znamy i które generują wszelkie zło na świecie. Choć możliwe że poprzez kształcenie jednostki od samego początku w restrykcyjnie kontrolowanych warunkach dałoby się je wyplenić i stworzyć obywatela doskonałego. Ach och, tak ciekawie, jak będzie wyglądać świat przyszłości.

Ogólnie ciężko w jedynie trzech punktach wyróżnić to, co nie powinno istnieć w świecie, ale istnieje.
Pierwsza z tych rzeczy prawdopodobnie powoli przestanie w nim istnieć, pozbycie się drugiej ma szansę realizacji w odległej przyszłości bądź po bardzo mocnych przejściach cywilizacyjnych takich jak III wojna światowa, a trzecia jest skazana na zagładę, ponieważ niemożliwym jest, by ludzkość istniała na zawsze.

View more

Dlaczego ludzie zakładają instagram?

Myślę, że robią to po prostu dla zabawy, z nudów. Również częstym powodem jest na pewno to, że większość ich rówieśników *mamy na myśli dzieci, bo wydaje mi się jednak, że większą częścią tej społeczności będą ludzie niedojrzali* też posiada instagram, a one nie chcą być gorsze.

Instagram ma bardzo ciekawe działanie, które podoba się dzieciom. Dzięki niemu mogą one ukazywać siebie, kreować fikcyjny obraz własnej osoby, w który później zapatrują się ze ślinotokiem i są szczęśliwe z tego, że inne dzieci patrzą na nie, dają serduszka i zapraszają na własne profile, będące dokładnie takimi samymi.
Instagram daje swobodę w realizacji własnej pychy, narcyzmu, chęci bycia w centrum uwagi, więc ludzie bardzo chętnie to wykorzystują. Są szczęśliwi będąc na ustach innych, im więcej serduszek znajduje się przy ich zdjęciach, tym większy prestiż osiągają.
Kogoś jeszcze śmieszy mój stosunek do rzeczywistości, czy tylko ja odbieram go jako coś, co jest zabawne?
Nie? To wrzucę jeszcze coś dziwnego.

View more

Wstaw swoje najbardziej ulubione zdjęcie na Instagramie lub Facebooku

Chyba jestem głupia, ponieważ nie potrafię odnaleźć sensu pytania.
Wypiszę kilka możliwych interpretacji i później wybiorę najprostszą do wykonania.
- Czy mam wstawić swoje ulubione zdjęcie, które ogólnie istnieje w świecie, na któryś z tych serwisów?
- Czy mam wrzucić moje ulubione SWOJE zdjęcie, które kiedykolwiek zrobiłam, na któryś z tych serwisów?
- Czy mam dodać zdjęcie na stronę ask.fm, które pochodzi z mojego konta na facebooku? (Instagramu nie posiadam.)
- Czy mam dodać zdjecie do tego pytania funkcją dodaj obraz, które ostatnio mi w jakiś sposób zapadło w pamięć, a pochodzi z jakiejś strony w serwisie facebook?
Nadal nie mogę tego rozgryźć, ale wybiorę ostatnią opcję. Znajdę jakieś fajne zdjęcie, które ściągnęłam bezpośrednio z facebooka, i dodam je tutaj. Ciężko się zdecydować, bo mam dwa fajne.
Będę propagandowa, bo nie chce mi się szczególnie szukać jakichś obrazków, a jako że musi on pochodzić z facebooka, mam ograniczone pole popisu. Przy okazji dowiem się czegoś ciekawego w poszukiwaniu informacji dotyczących obrazka.
Ostatecznie więc wrzucam kadr z książki dla dzieci z lat osiemdziesiątych. Chociaż być może jest to samodzielny obrazek, bądź okładka zbioru opowieści - bukwy układają się w napis "Ilicz i dzieci.", a pod spodem jest zaznaczone wydawnictwo "Dziecięca literatura." Wrzucam go dlatego, że Lenin wygląda wystrzałowo. Przedstawiany jest jako bardzo miły pan dla wszystkich sowieckich dzieci. Bardzo lubię zimowe zabawy i ogólnie tą porę roku, dlatego zwróciłam uwagę na ten obrazek. Ładny kolor ma również papier i czcionka. Dzieci widocznie są szczęśliwe, w końcu mogą pojeździć na sankach z wiecznie żywym przywódcą rewolucji. A dziewczynka stojąca obok niego spogląda w czytelnika wzrokiem typu " WŁADIMIR JEST TYLKO MÓJ, WYGRAŁAM Z TOBĄ, MIERNOTO, JA STOJĘ OBOK NIEGO I NIKT MI GO NIE ODBIERZE!"
Jest to książka dla dzieci wydana w ZSRR, choć tu nikt nie ma raczej żadnych wątpliwości. Lenin obecny był w tekstach dla młodego pokolenia w wiadomym celu, miało to służyć może nie do edukacji, a bardziej do przyzwyczajania ludzi do wizerunku tego człowieka, pokazywania go z jak najlepszej strony, by zaskarbić sobie ich sympatię. Pewnie często działało to w drugą stronę, bo wszystko przesycone było propagandą. Chociaż też na pewno dzieci nauczyły się wielu rzeczy dzięki takim książkom, w to nie wątpię.
Lubię obrazki z książek dla dzieci sprzed kilkudziesięciu lat, mają swój własny, odrębny klimat. Zwłaszcza te sowieckie, ten klimacik również jest bardzo fajny. Polecam serdecznie, jeden z moich ulubionych powiedzmy nurtów wieku dwudziestego. Dlatego lajkuje fajne stronki, które wrzucają takie obrazki. B)
Wywiązałam się z obowiązku odpowiedzi na to pytanie. Proszę bardzo, automatyczny robocie wysyłający pytania do nas wszystkich każdego dnia. Oto właśnie moja odpowiedź. Czy jest wystarczająca?

View more

Opiszesz dokładnie zawartość swojej ulubionej, pokojowej szafki?

Niestety nie mam właściwie ulubionej szafki - właściwie nie mam nawet własnego pokoju. I nie posiadam również dużej ilości osobistych przedmiotów, tak więc ciężko, bym miał ulubioną szafkę, w której coś trzymam.
ALE istnieje pewne pudełko, które można uznać za ulubione i dosyć ważne. Schowałem je przed oczyma innych w takim bardzo ciekawym miejscu, a mianowicie w suficie: w pewnym pomieszczeniu można odkryć jedną z deseczek, za którą znajduje się idealna kryjówka. Są tam również komiksy mojego wujka, które to zbierał wiele lat temu, a teraz zostały zapomniane.
W tym pudełku znajdują się listy od moich znajomych z internetu i przedmioty, które zostały przez nich do mnie wysłane, na przykład przypinki, kartki z dalekich krajów czy nawet tak proste rzeczy jak opakowania po słodyczach, które od nich dostałem. Pudełko niesie więc bardzo dużo pozytywnych wspomnień i jestem pewien, że kiedyś odnalezienie tego niewielkiego kartonika po butach sprawi mi wiele radości. Chociaż oczywiście, gdy ktoś do mnie coś wyśle, trafi to właśnie tam, i poszerzy piękno tej niepozornej rzeczy.
____
Lubię obraz "Huśtawka". Niesamowicie bogata ornamentyka i szczegółowość, nieco baśniowa konwencja i wesołe zabawy panienek dworskich - ogólnie rokoko jest super.
Chociaż pan jej patrzy w majtki, powinien zamknąć oczy.

View more

Co napawa cię dumą?

Duma jest izbą niższą parlamentu Federacji Rosyjskiej.
Ale nie tylko!
Istnieje równiez gatunek literacki zwany dumą. Jest to takie smętne rozmyślanie o przeszłości.
Gatunek ten zaistniał zwłaszcza w krajach o powstańczej, melancholijnej naturze, takich romantycznych mesjaszach narodów, czyli na przykład w Polsce. Jest on pierwowzorem ballad romantycznych!
Oczywiście najpopularniejszy był zwłaszcza w romantyzmie, gdzie głównym tematami była między innymi martyrologia, oraz w oświeceniu (sentymentalizm) - jako geneza wyżej wspomnianych ballad.
Obejmuje on tematykę historyczną. "dumne" dzieła skupiały się na postaci historycznej albo po prostu nieznanej osobie, która "dumała" nad przeszłością w nastrojowym klimacie, przechadzając się po ruinach zamków i myśląc o ich dawnej wielkości, i oczywiście o wielkich czynach wielkich postaci historycznych czy zwykłych rycerzy.
Wrzucę Ładne *chociaż z Młodej Polski, ale łączy się z sentymentalizmem i takim umiłowaniem do tematyki szekspirowskiej, co z kolei można połączyć z dumą, bo sama geneza gatunku to dawne ballady angielskie*. Możecie mi dziękować.

View more

Jeżeli wygrałbyś milion, co byś zrobił lub kupił?

O nie, ja nie lubię całkowicie takich pytań.
Nie potrafię wydawać na siebie pieniędzy. Najprawdopodobniej wyglądałoby to tak, że połowę bym chciał rozdać bliskim osobom, bo one lepiej poradziłyby sobie z wydaniem tych sum, a ja źle czułbym się z tym, że mam niepotrzebne pieniądze, a ktoś ich nie ma. Resztę pewnie bym sobie zostawił na jakimś koncie, i one by sobie tam leżały i czekały, a ja bym powoli je wykorzystywał na bardzo codzienne wydatki.
Albo przekazałbym na cel dobroczynny, to byłoby super. Tylko pod warunkiem że to naprawdę by coś dało, a nie pompowało zarobek obcej dla mnie osoby.

View more

Wierzysz w czarowników i czarownice?

Uwielbiam czarowników i czarownice, ale niekoniecznie wierzę że to, co robią jest prawdziwe. Zazwyczaj wygląda to tak, że mają wypracowane metody oszukiwania ludzi, i dorabiają się na tym wielu pieniążków.
Ogólnie sprawy paranormalne i fantastyczne są superciekawe i uwielbiam takie klimaty, ale co innego z wierzeniem w nie. Nie chcę wierzyć w coś, czego nie jestem pewien (dlatego też między innymi nie kocham bozi), więc gdy nie zobaczę czegoś, co naprawdę jest całkowicie niemożliwe z logicznego punktu widzenia, nie będę w to wierzyć.
Ale wiara a zainteresowanie to coś innego. Ja jestem człowiekiem który uwielbia baśnie i bajki, więc chętnie zagłębiam się w takie rzeczy, jak niedorzeczne by nie były, i je kocham.
A największą magią i tak jest wyobraźnia, ponieważ z jej pomocą można stworzyć wszystko.
Dodam obrazek ze ślicznymi wróżkami. Gdy zna się jego kontekst to chce sie ryczeć, bo taka smutna historia.

View more

Uczysz się rosyjskiego?

Rozpaczliwie próbuję uczyć się do matury, tak więc obok mnie leży sterta książek z Języka Polskiego (Które jeszcze ani razu nie zostały otwarte od czasu, w którym tu się pojawiły.) oraz zeszyt i "powtórka przed maturą" z matematyki. Z pierwszym przedmiotem jednak nie powinienem mieć żadnego problemu, ponieważ po trzyletniej edukacji na profilu humanistycznym nawet mimo tego, że szczególnie nie przykładałem się do nauki, rozwinąłem swoje horyzonty w tym zakresie do stopnia pozwalającego mi przejść przez egzamin dość bezboleśnie. Gorzej sprawa ma się z tym drugim - matematyka jest dla mnie innym językiem, który niezwykle trudno zrozumieć. Cyrylica była dużo prostsza. Właściwie nie spodziewałem się, że nauka innego alfabetu jest kwestią nawet nie pełnego dnia. Tak, to był w pewnym sensie skok w bok, który pozwolił mi na chwilę zapomnieć o rzeczywistości.
Tak więc nie uczę się języka rosyjskiego, choć chciałbym go potrafić. W przyszłości istnieje duża szansa, że po prostu zacznę to robić w sposób naturalny, a nie narzucany mi przez na przykład szkołę. Szkołę, właśnie.
Choć matura zbliża się wielkimi krokami, niestety nie potrafię się skupić, ponieważ w mojej głowie odnajduje jedynie poczucie pewnej straty. Choć nie jestem na to gotowy, to czas wymusza rozpoczęcie następnej fazy istnienia - a ja nie potrafię poradzić sobie nawet z tą, która właśnie chyli się ku końcowi.
Przez tyle lat mówiłem, że szkoła jest głupia:
• Nie chcę do niej iść, bo inne dzieci są niezrozumiałe. Zajmują je sprawy bardzo prozaiczne, odznaczają się dziwnym, niedojrzałym poczuciem humoru. Ich zachowanie jest całkowicie nielogiczne, niepoparte doświadczeniami i zdrowym rozsądkiem. Są czymś oddzielnym, choć paradoksalnie mają być tym samym, czym jestem ja sam.
Dzięki temu stanowisku nie wytworzyłem niemal żadnych relacji społecznych, interpersonalnych i jedynie snułem się przez te trzy lata, niezauważony przez wszystkich.
• Nie chcę do niej iść, ponieważ nie chcę opuszczać bezpiecznego domu, w którym nie grozi mi uwaga ze strony społeczeństwa. Dzięki pozostaniu w domu nie muszę wchodzić w ryzykowne sytuacje, w których całkowicie sobie nie radzę.
To stanowisko zaś prowadzi do błędnego koła i pogłębiania nieumiejętności porozumiewania się ze światem zewnętrznym.
• Nie chcę do niej iść, ponieważ tam czeka mnie jedynie kolejny dzień udawania porcelanowej lalki, która stworzona jest jedynie do tego, by niewzruszenie trwać w swojej ławce.
Ten podpunkt jest właściwie konsekwencją pierwszego, choć należy dodać tu jeszcze jedną ważną rzecz: udawanie, że się nie istnieje wyklucza również jakąkolwiek polemikę z nauczycielami, nie pozwoliło im oraz mi więc odkryć mojego potencjału, jeśli taki gdzieś we mnie drzemie.
Jednak teraz chcę do niej iść. Jeszcze raz posłuchać ulubionych nauczycieli, poznać dzięki temu coś nowego. Siąść w ławce, poobserwować zachowania innych dzieci, analizować je i przewidywać następne. A mój czas już się skończył i wszystko przepadło. Kochajcie szkołę.

View more

Oglądałeś Avengers: Czas UItrona?

Okej. Opowiem teraz, dlaczego nie lubię Avengers.
Zastanówmy się, co niesie ze sobą produkcja zwana Avengers. Czym różni się ona od innych podobnych filmów nastawionych jedynie na tępą rozrywkę, sztuczną akcję bądź przynoszenie dużego dochodu wyfarmionego na spragnionych nastolatkach?
Nie różni się niczym, a poza tym nie niesie ze sobą żadnej wartości. UPS OJEJ
Ale dobra, spróbujemy pobieżnie zanalizować.
Jedną z ważniejszych wartości filmu Avengers są bishe. Stadko pięknych chłopców, dla każdego coś dobrego, każdy nastolatek znajdzie swój obiekt westchnień, któremu będzie kibicował na ekranie. Czy kochasz typ nordycki, ah ah wikingowie. Czy pociąga cię miły pan w średnim wieku noszący garniturek. Czy może podobają ci się rajtuzki i bardzo niewyjściowe kostiumy. - Znajdziesz tu wszystko, możesz płakać ze szczęścia.
Inną niezwykle ważną rzeczą w avengers są walki. wybuch, wybuch, wybuch! Sztuczne efekty komputerowe! Ogień! Refleksja? Co?
Właśnie dlatego ja już od kilku lat nie oglądam w ogóle takich filmów oraz nie obchodzą mnie one. Nie niosą żadnej głębszej refleksji, nie poruszają żadnego poważniejszego problemu. Są tylko zlepkiem kolorowych wybuchów i efektów komputerowych, które wyglądają sztucznie i po prostu brzydko - najlepsze efekty dla mnie to charakteryzacja, nie komputerek. (Oczywiście to moje zdanie, i dobrze wiem że takie coś może się podobać i może być przez kogoś uznawane za super. Ja po prostu nie lubię, dla mnie ładniejsza będzie planeta małp z 1968 niż z 2011, sorry.)
Nie mówię oczywiście, że takie filmy są złe i trzeba je powyrzucać do kosza. Można się przy tym nieźle pobawić, ale po prostu większy sens ma robienie czegokolwiek innego. Takie Avengers wleci do głowy i wyleci, a porządne filmy pozostawią po sobie jakiś ślad.
I ja po prostu nie lubię tego gatunku filmowego. Avengers jest odwrotnością mojego gustu.
Bo ja to lubię filmy historyczne, psychologiczne, obyczajowe, kostiumowe, dokumentalne, dramaty, wojenne. *typu Chłopiec w Pasiastej Piżamie* i biograficzne.
A akcja do mnie nie przemawia.

View more

https://www.youtube.com/watch?v=5e17sk_YxGo Co uważasz o tej nutce? :) Dla mnie mega ♥

#Paula ♡♥
Okej, nie słuchałem ani polskiej, ani współczesnej muzyki od długiego czasu. Zobaczmy co to.
Nie podoba mi się wokal, bardzo mocno. Nie podoba mi się również... instrumental, nie wiem jak to nazwać. XD No i tekst. Więc no, nie uważam raczej że jest fajna.
Mi to się raczej nie podobają piosenki tego typu.

View more

Kim lepiej być – członkiem rodziny królewskiej czy gwiazdą telewizyjnego programu reality show?

Obie rzeczy nie są zbyt fajne, ale o wiele gorsze jest bycie gwiazdą telewizyjnego programu reality show. Pełen kicz, komercja i konsumpcjonizm. Oraz szastanie kapitalistycznymi patronami medialnymi.
A bycie członkiem rodziny królewskiej mimo tego, że również nie jest okej jest dużo lepsze. Bo wtedy jest ten bardzo fajny klimacik takiego wyrafinowania, pewnej szlacheckiej maniery, muzyka klasyczna, fantazyjne suknie, kameralne przyjęcia, wielkie bale. Pełen historyzm - a bycie gwiazdą programu nie jest możliwe w dawnych czasach.
Chociaż czasem się wygląda jak debilka na obrazach.

View more

Czy jesteś romatyczny(-a)? Dlaczego (nie)?

Myślę że tak. Ale w takim nieco innym sensie, tym pierwotnym, a nie wymyślonym przez nastolatki.
W takim sensie, że ja to uwielbiam pompatyczne przemowy, pełne emocji teatralne gesty, wzburzone uczucia, frustracje trapiące bohaterów, a ponadto mam w sobie pewne zamiłowanie do natury oraz tematów nadprzyrodzonych. Tak więc romantyzm jest bardzo super epoką jak dla mnie i się świetnie bawiłem w szkole.
Właściwie tyle wystarczy na ten temat, dziękuję za uwagę. XD

View more

Który film jest Twoim zdaniem przereklamowany?

A może być anima? Bo ja nie oglądam dużo filmów, i nie wiem w ogóle, co ostatnio leci w kinach, czy nawet co jest jakieś popularniejsze i co oglądało dużo osób mówiąc, że jest supi.
Więc jeśli chodzi o animki, to ostatnimi czasy przereklamowane bardzo jest Tokio Gul. (Choć przez bardzo długi czas miejsce najbardziej przereklamowanej bajki zajmowało SAO, a może nawet nadal tak jest.)
Najlepszą częścią Tokio Gul jest piosenka!
https://www.youtube.com/watch?v=FjYBukpl6Z0
Manga o tokijskich gulach jest ponoć na dość wysokim poziomie, lecz mówimy teraz o anime. A anime mimo tego, że ma średnią ocen powyżej 8.0 i jest dość popularne *zazwyczaj wśród młodszej części publiczności* jest zrobione bardzo, bardzo źle. Nie mówiąc już o kuriozalnej cenzurze narastającej do niebywałego poziomu *4/5 ekranu przykryte czernią*, która całkowicie odbiera przyjemność oglądania.
Największą wadą Tokio Gul jest ilość materiału, która została wrzucona w 12 odcinków. Akcja leci na łeb na szyje, więc nie da się polubić żadnego z bohaterów, bo mimo tego, że w mandze są oni należycie rozwinięci, w anime dzięki ucięciu połowy wątków są jedynie kartonowymi statystami. 75 rozdziałów można było rozłożyć na 24 odcinki, i wtedy anime to byłoby dużo lepsze - a w wersji 12 jest to jedynie reklama mangi. *Drugi sezon to jeszcze większa porażka. Nawet z mangą nie trzyma, tylko taki ogromny filler i nie polecam.*
Muszę jednak powiedzieć, że muzyka była okej.
Oczywiście gorące trzynastolatki uwielbiają ghule, bo jest "psychicznie", a otacool muszą być psychiczne! Tak samo jak z elfen lied, które jest jeszcze większą porcją gówna.

View more

https://m.facebook.com/photo.php?fbid=1473517762938096&id=100008396597692&set=a.1394597037496836.1073741826.100008396597692&source=48

Okej dziewczynko.
Więc, o co chodzi z tym zdjęciem? Bo nie jest "ślicznee", dlaczego komentarze są tak obłudne? Niestety, nie rozumiem przekazu idącego za tym obrazkiem. Czy to zdjęcie symbolicznie ma ukazywać prostotę twoich myśli?
https://www.youtube.com/watch?v=uhrOf_o9p_Y&index=1&list=LLevJ3IWZThbaYDWrkHFxnHQ

View more

Next